<   2017年 10月 ( 2 )   > この月の画像一覧

Wspolnota w Kkottongnae – nowa inspiracja

f0340134_20070973.jpeg
Miesiac temu wrocilem z Korei. Dziele sie tamtejszym doswiadczeniem Kosciola.


Kkottognae, mala miejscowosc oddalona o ok. 100 km na Południe od Seulu staje sie coraz bardziej znana .
Od 1986 r. istnieje tam katolicka wspolnota Braci i Siostr Jezusa (Congregation Kkottongnae Brothers and Siosters of Jesus) . Inspiruje ona szczegolnie tysiace woluntariuszy w Korei i za granica. Jej celem jest niesienie pomocy ludziom w szczegolnie w trudnych sytucjach zyciowych , poczynajac od porzuconych na ulicy niemowlakach a konczcac na umierajacych w hispicjach. W duchu ewangelii wspolnota organizuje dla tych ludzi pomoc nie tylko materiala ale i duchowa czesto doprowadzajac ich do spotkania z Chrustusem w lasce chrztu oraz zycia opromienionego swiatlem Ducha Swietego .
W zwiazku z ta dzialanoscia w samym Kkottongnae istenie juz kilkanascie zlobkow, szpitali i szkol dla niepoelnosprawnych, hoteli dla bzedomnycb oraz hospicjum. W centrum znajduja sie dwa klasztory; zenski i meski, nowicjat oraz duzy koscial. Codziennie na modlitwach I echarystii (o godz. 6 rano )spotyka sie tam kilkaset ludzi.

Wsrod nich sa dziesiatki woluntariszy przyslanych tam przez rozne szkoly podstwowe i srodnie oraz uniwersytety z calego kraju.
Dla chetnych z zagranicy organizuje sie warsztaty w jezyku angielskim ”Milosc w Akcji( Love in Action)”.Najblizsze , odbeda sie w dniach od 9 do 14 pazdziernika b.r. . a kolejne od 22 do 27 maja 2018 r.

Wsrod woluntaruszy w tym roku bylo juz kilku Polakow. Przyjezdzaja na jakis czas takze ludzie m.in z Anglii i Japonii. Jedna z Japonek , dwudziestokilkuletnia Sae, zwiazana poprzednia z grupa modlitwena w Tokio-Hatsudai, konczy wlasnie nowicjat aby zlozyc w przyszlosci sluby zakonne . Mowi o przeniesieniu duchowsci Wspolnoty takze i do jej kraju.
Juz dawno bowiem wyszla ona poza granice Korei., m.in do USA, na Filipiny i do Bangladeszu .

Zalozycielem Wspolnoty jest ks. John Oh , urodzony w 1944 r. Od 1976 r. byl on proboszczem w Emsung , k. Kkottongnae. Spotkal on tam bezdomnego , ciezko chorogo czlowieka a pozniej innych ktorzy nie mieli nawet sily aby zebrac.
Dla nich to ks. Oh zbudowal pierwsze schronisko .I od tego ropczela sie dzialanosc ktorej celem blo wprowdzenie w czyn slow Chrystusa zwlaszcza dotyczce Sadu Ostatecznego (Mat 25:31-46).

Jednym z czlonkow Wspolnoty , ktora liczy ok. 200 siostr, kilkudziesieciu braci zakonnych i kilku mlodych ksiezy jest brat James Shin. Jest on lekaarzem, ktory kilka lat temu” gdy gorliwie modlil sie na rozancu odkryl w sobie powolanie do zycia konsekrowanego.” Teraz czesto jezdzi za granice aby opowiadac o duchu wspolnoty. W zeszlym roku przemawial on m.in na zjezdzie charyzmatykow w japonskim Sapporo.
W wywiadze dla KAI na pytanie , o czm mowil zgromadzonym w Sapporo ,brat Shin podkreslill “miejsce w histori w ktorym znalazj sie teraz nasz Kosciol….Mielismy juz rozne Odnowy w history; biblijna, liturgiczna I charyzmatycza. Ale teraz jest czas na nowa odnowe “ukazania swiatu Boga, ktory jest miloscia”. ..To byl temat Roku Milosierdzia i do tego tematu czesto wraca papiez Franciszek w swoich kazaniach i innych dokumentach ”.
Charyzmatem wspolnoty od strony teologicznej zajal sie m.in kard Albert Vanhoye SJ ,w publikacji“Charism , Love and Action in the Christan Life” .Zostala ona opublikowana w kilku jezykach.

O profetycznym wymiarze Wspolnoty z Kkottongae w wymiarze calego Kosicla moze swiadczyc fakt , ze dolecial do niej helikopterem papiez Franciszek w czasie swojej wizyty w Korei Pd. w sierpniu w 2014 r.. Papiez poblogoslawil tam jej czlonkow oraz odwiedzil szczegilnie ciezko chorych.
Przedtem zas , w czerwcu 2009 r. odbyl sie tam swiatowy zjazd katolickcih grup odnowy w Duchu Swietym.

Paweł Janocinski OP
f0340134_20084068.jpeg

[PR]
by NaszDomJaponski | 2017-10-24 20:05 | Comments(0)

Jestem Matką Boską Różańcową










f0340134_19180797.jpg
Takimi słowami wyjawiła swoje imię Piękna Pani, która sto lat temu objawiała się dzieciom z Fatimy

od trzynastego maja do trzynastego października. Jak za każdym razem jeszcze raz prosiła: „TRZEBA
W DALSZYM CIĄGU ODMAWIAĆ RÓŻANIEC. Wojna się skończy i żołnierze powrócą wkrótce do
domu”. Gdy św. Dominik gorąco prosił o najskuteczniejszy sposób zbawiania dusz, Maryja przekazała
Mu Różaniec. Jeśli dominikanie kojarzą się raczej z naukowością, studiami, głoszeniem PRAWDY i
obroną PRAWDY, to Różaniec ukazuje inną stronę duchowości dominikańskiej mianowicie pokorę.
Nie można s
tać się świętym bez prawdziwej pokory. Ale pokora łączy się najgłębiej z prawdą.
Dlaczego? Bo pokora to jest prawda o Bogu i o nas. Przez Różaniec św.
Dominik i Jego dominikańska
Rodzina ukazują światu pokorę PRAWDY – Samego Jezusa, który zaprasza nas: „
Uczcie się ode Mnie,
że jestem łagodny i pokorny sercem. Znajdziecie ukojenie dla waszych dusz”
(Mt 11, 29). Pokora to
jest Prawda
. Pan Bóg uczynił Maryję pokorną Matką Jezusa, aby Jezus od Niej uczył się pokory.


Bez pokory nie zrobimy ani milimetra w kierunku naszego uświęcenia, zjednoczenia z Bogiem. Kto
trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, gdyż beze Mnie nic nie możecie uczynić” (J 15,5).
Różaniec uczy nas pokory ziarna, które wsiane w glebę, w ciemnościach, wilgoci obumiera, aby
przynieść owoce miłości kłosu, który strzela ku słońcu i przynosi wielokrotny owoc. Różaniec w ręku
dziecka, młodego człowieka
, dorosłego, a szczególnie w rękach staruszek, starców, chorych włącza
prawdę każdego okresu życia do pokory Maryi Matki Jezusa i naszej i pozwala coraz głębiej
uczestniczyć w pokorze Zbawiciela. Różaniec jest wyjątkową bronią dla ludzi chorych, cierpiących.
Gdy z bólu cierpią bezsennie ciągnące się jakby w nieskończoność godziny nocy, dotyk Różańca
dodaje siły, jest jakby dotykiem najmilszej Matki Różańca, która łączy każdy ból i wszystkie cierpienia
ze zbawczą Męką Zbawiciela i nadaje temu cierpieniu zbawczy sens. „Módlcie się, módlcie się wiele,
czyńcie ofiary za grz
eszników, bo wiele dusz idzie na wieczne potępienie, bo nie mają nikogo, kto by
się za nie ofiarował i modlił” – prosiła Matka Boża w objawieniu sierpniowym. Trzeba się nad tą
prawdą bez końca zastanawiać: zbawienie wielu dusz zależy od
mojej modlitwy i ofiary. Różaniec
ratuje od bezsensu nasze cierpienie, nadaje mu wartość zbawczą. Gdy ustaną siły, zaniknie nawet
jasność myślenia Różaniec pozostanie przyjacielem do końca naszej ziemskiej drogi. Gdy umierał św.
Stanisław Kostka, poruszały mu się prawie niedosłyszalnym szeptem wargi. O.Faber –
Jego mistrz
nowicjatu
pyta Go: Czego pragniesz?” – „Dajcie mi Różaniec”. „– Ale Ty już mówić nie możesz”.
„Ale mogę o Niej myśleć”.


O. Julian Różycki OP
Gidle, 4.10.2017







[PR]
by NaszDomJaponski | 2017-10-09 19:15 | Our Prayer | Comments(0)