Nagasaki 73 rocznica zrzucenia bomby atomowej

f0340134_22453594.jpeg

Biskupi japońscy wydali oswiadczenie nawołujące do stworzenia swiata bez broni atomowej. Podobny apel wygłosił prezydent Nagasaki.   

 

f0340134_22460965.jpeg

9 sierpnia 1945 roku o godzinie 11 dwie, 500 m od katolickiej katedry w Nagasaki, Stany Zjednoczone zrzuciły drugą bombę atomowę w Japonii. Katedra miesciła się w dzielnicyw której od końca XVI w. mieszkali japońscy katolicyBudynek swiatyni został całkowicie zniszczona, a przebywajacy w niej ksiądz i kilkudziesięciu wiernych poniesli smierć na miejscu. 


f0340134_22470807.jpeg

W wyniku ataku atomowego zginęły dwie trzecie katolików w NagasakiJednym z ciężko rannych był Sługa Boży, radiolog doktor Takashi Nagaiktóry leczył przebywającego w Japonii o. Maksymiliana Marię Kolbe. Doktor Nagai pomimo ciężkich obrażeń ruszył na pomoc ofiarom tragedii. W wyniku wybuchu bomby atomowej śmierć poniosło w Nagasaki ok.74 000 osób. 

 

f0340134_22475989.jpeg

Obchody rocznicy zrzucenia bomby atomowej na Nagasaki, rozpoczęły się jak co roku od bicia dzwonów w odbudowanej po wojnie katedrze w Urakami. Miesiąc wczesniej przewodniczący episkopatu Japonii, arcybiskup Nagasaki Joseph Mitsuaki Takami, wydał oswiadczenie nawołujące do całkowitego zakazu użycia broni atomowej. Zauważył, że posiadanie arsenału atomowego prowadzi do wyscigu zbrojeń oraz uzależnia gospodarki krajów od przemysłu zbrojeniowego.Prezydent Nagasaki Tomihisa Taue zauważył, że jako jedyny kraj, który padł ofiarą broni atomowej, Japonia ma moralny obowiązek popisania całkowitego zakazu użycia broni nuklearnej. Obecny na uroczystosciach premier Shinzo Abe powiedział, że kraje posiadające broń atomową i nie posiadające jej muszą ze sobą współpracować. 

Po raz pierwszy w obchodach rocznicy atomowego ataku wziął udział sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres. 

Tokio. Dorota Hałasa         


[PR]
# by NaszDomJaponski | 2018-08-10 22:41 | Japanese Christians | Comments(0)

10-dniowa modlitwa o pokój

f0340134_22330471.jpeg


Zainicjowana przez episkopat Japonii, na pamiątkę wizyty Ojca Świętego Jana Pawła II,modlitwa o pokój prowadzona jest w tym roku po raz 36-styŚw. Jan Paweł II, jako jedyny papież, odwiedził Japonię w końcu lutego 1981 roku. 

f0340134_22494217.jpeg

W każdym z odwiedzanych przez siebie miejscpolski papież podkreslał, że przybył do Japonii jako pielgrzym pokoju. W wygłoszonym po japońsku przy pomniku pokoju w Hiroshimie apelu pokoju Jan Paweł II powiedział m.in., że „pamięć o przeszłosci oznacza podjęcie odpowiedzialnosci za przyszłosć...Wojna jest dziełem człowieka. Wojna to niszczenie ludzkiego życia. Wojna to smierć”. 


f0340134_22360473.jpeg

Według episkopatu japońskiego wizyta Jana Pawła II przyniosławielu ludziom w Japonii radosć i nadzieję. 

 

f0340134_22343904.jpeg

10-dniowa modlitwa o pokój rozpoczęła się w Katedrze Pamięci Światowego Pokoju w Hiroshimie o godzinie 8:00, czyli o godzinie zrzucenia bomby atomowej na to miasto 73 lat temu. Msza swięta celebrowana była za ofiarytragedii atomowej oraz za wszystkie ofiary wojnyW tym samym czasie Msza za wszystkie ofiary II wojny swiatowej celebrowana była również w Nagasaki, w katolickim miescie, które dwa dni po Hiroshimie padło ofiarą ataku atomowego. Modlitwa o pokój potrwa do Wniebowzięcia Najswiętszej Maryi Panny, czyli do 15 sierpnia, tj dnia, który był dniem kapitulacji Japonii po II wojnie swiatowej w 1945 roku. Japonia wzięła udział w wojnie po stronie państw Osi. Historycy oceniają, że w wyniku japońskich zbrodni wojennych smierć poniosło ok. 20 mln ludzi. 

 

f0340134_22370858.jpeg

Przewodniczący episkopatu Japonii, arcybiskup Nagasaki, Józef Mitsuaki Takami podkreslił, że modlitwa o pokój powinna przyjąć różnorodne formy, które swiadczyć będą o ciągłym zaangażowaniu Koscioła japońskiego w budowanie pokoju na swiecie

f0340134_22375602.jpeg

Oprócz uroczystych Mszy Świętych we wszystkich diecezjach Japonii organizowane są spotkania modlitewne i Różańcowe, marsze, odczyty i koncertyW Hiroshimie zaplanowano m.in. koncert „Requiem dla ofiar ataku atomowego”, a w Nagasaki marsz ze swiecami i wykłady o wojnie.   

       

Dorota Hałasa. Tokio 6.08.2018


[PR]
# by NaszDomJaponski | 2018-08-10 22:30 | Japanese Christians | Comments(0)

Japonia: Marsz dla Życia

f0340134_00374558.jpeg

Tokio poniedziałek, 16 lipca 2018
W Tokio odbył się 16 lipca doroczny Marsz dla Życia. Głównymi ulicami metropolii przeszło ponad 300 osób. Centrum marszu stanowiła figura Matki Bożej Fatimskiej, niesiona przez uczestników.

f0340134_00380859.jpeg

Wśród nich po raz pierwszy była grupa Polaków z duszpasterzem Polonii na czele. Jeden z rodaków przyleciał w tym celu nawet specjalnie z Seulu. Byli obecni nie tylko mieszkańcy Tokio, ale także duże grupy z diecezji Nagoya i Jokohama. Wśród obcokrajowców większość stanowili katolicy z Ameryki Południowej: Argentyńczycy, Brazylijczycy, Peruwiańczycy i inni. Była także grupa z Tajwanu.Marsz rozpoczął się Mszą św. w kościele Tuskiji, pod przewodnictwem tamtejszego proboszcza, pochodzącego z Nowej Zelandii o. Leo Schumachera. Koncelebrowało 6 kapłanów, wśród nich dwóch Polaków.W czasie modlitwy wiernych modlono się w różnych językach. A następnie odmówiono „Zdrowaś Mario” także po polsku.Po Mszy św. uczestnicy marszu wyruszyli mając ze sobą różne transparenty dotyczące ochrony ludzkiego życia. 
f0340134_00385626.jpeg
Przeszli koło centrum handlowego Ginza, przez dzielnicę Nihonbashi oraz park Hibiya. Na specjalna uwagę zasługuje fakt, że centralnymi ulicami Tokio niesiono figurę Matki Bożej z Fatimy. Przy niej to oprócz pieśni japońskich śpiewano litanie i pieśni w języku łacińskim.Jednym z organizatorów marszu jest protestant dr Kenzo Tsujioka, założyciel modlitewnej „Grupy chroniącej życie dziecka”. W rozmowie dla KAI wyraził on swoją radość, że co roku podwaja się liczba uczestników (w zeszłym roku było ich ok. 150).Marsz dla Życia odbył się pod patronatem kard. Thomasa Aquino Manyo Maedy z Osaki oraz arcybiskupa Tokio Tarcisio Isao Kikuchiego, którzy wystosowali przesłania do jego uczestników.
f0340134_00392599.jpeg
W ramach przygotowań do marszu, 8 lipca w kościele św. Ignacego w Tokio dla ponad setki uczestników dr Ligaya Acosta, dyrektor Human Life International - Oddział Azja i Oceania, wygłosiła prelekcję „Działalność pro-life we współczesnym świecie”.16 lipca jest w Japonii dniem wolnym od pracy. Przypada wówczas Dzień Morza, po japońsku „Umi no hi”, co może znaczyć także „Dzień Urodzenia”, co zostało zaakcentowane na niesionych w marszu plakatach. o.pj (KAI Tokio) / Tokio
Katolicka Agencja Informacyjna

[PR]
# by NaszDomJaponski | 2018-07-17 00:36 | Comments(0)

Kościół w Japonii na liście UNESCO

f0340134_23204931.jpeg

Dwanaście miejsc,  związanych z tragiczną historią katolików japońskich, którzy w czasie prześladowań w ukryciu zachowali wiarę, zostało wpisanych na listę światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Znalazł się wśród nich najstarszy kościół w Japonii, zwany Domem Bożym. W seminarium przy tym kościele pracował św. Maksymilian Kolbe, który został tam zatrudniony jako wykładowca filozofii. Miesiąc po objęciu funkcji polski święty zaczął wydawać „Rycerza Niepokalanej” po japońsku. Miesięcznik wychodzi w Japonii do czasów obecnych. 




Wśród dwunastu miejsc związanych z historią chrześcijaństwa w Japonii znalazła się również osada rybacka Sakitsu na wyspie Shimoshima w pref. Kumamoto oraz pozostałość po zamku Hara, w którym przez kilka miesięcy do 1638 roku broniło się ok. 30 tys. katolików z prowincji Nagasaki, którzy wywołali powstanie przeciwko polityce władz Japonii,  zmuszającej ich do porzucenia wiary i  skrajnego ubóstwa. Wszyscy powstańcy zostali zamordowani, zamek został zburzony, tak aby nie pozostało po nim śladu, a  szczątki powstańców zostały zasypane wraz z ruinami zamku. Na liście dziedzictwa kulturowego UNESCO znalazły się również kościoły wybudowane na wyspach archipelagu Goto, oddalonych od miasta Nagasaki 


ok. 80 km. Historia prześladowań zamieszkujących ich katolików była przedstawiona w filmie Martina Scorsesse „Milczenie” w 2017 roku. 




Arcybiskup Nagasaki Józef  Mitsuaki Takami, z diecezji Nagasaki,  na której terenie leżą wpisane na listę Unesco kościoły, powiedział w rozmowie z japońską gazetą Asahi,  że jest bardzo zadowolony, iż miejsca związane z 470 letnią historią katolicyzmu w Japonii zostały po raz pierwszy uznane i wpisane na listę światowego dziedzictwa kulturowego. 




Zaznaczył, że stanowią one niespotykane nigdzie indziej na świecie świadectwo wiary katolickiej, które mówi  o przyjęciu wiary, o prześladowaniach wyznawców i ukrywaniu przez nich  wiary pod groźbą tortur i śmierci przez ponad dwa i pół wieku. 




W czasie prześladowań japońscy katolicy mieli dwie możliwości do  wyboru: porzucić wiarę lub stracić w torturach  życie. Byli narażeni na dyskryminację otoczenia. Wyznawali wiarę narażając życie, bo trzymała ich  nadzieja na życie wieczne oraz dążenie do odzyskania wolności wyznania, która jest podstawowym prawem każdego człowieka- podkreślił arcybiskup Takami, który sam pochodzi z japońskiej rodziny, która w ukryciu zachowala wiarę.


Po raz pierwszy za skarb kultury światowej uznane zostały wartości i dorobek duchowy. Dziedzictwem kultury światowej nie są bowiem same budynki kościelne, ale wspólnota Kościoła japońskiego, która przechowała w ukryciu wiarę pomimo okrutnych prześladowań. To otwiera drogę do większego uznania uniwersalnych wartości duchowych człowieka-powiedział polski salezjanin, ks. Jan Bury z kościoła w Suzuka, w diecezji Kioto. 




Historia wiary katolickiej w Japonii sięga 1549 roku, kiedy to współzałożyciel Towarzystwa Jezusowego św. Franciszek Ksawery rozpoczął ewangelizacje Japonii. W ciągu niecałych 50 lat wiara w Chrystusa znalazła setki tysięcy wyznawców. Ewangelizacja spotkala się z niechęcią ze strony dyktatorów przejmujących władze w Japonii w końcu XVI w. Z raportów jezuitów wynika, że podczas prześladowań, które rozpoczęły się na początku XVII w. w Japonii ochrzczonych  było ponad   900 tysięcy mieszkańców Kraju Kwitnącej Wiśni. Kres ewangelizacji położyła polityka okrutnych prześladowań prowadzonych od 1597 do 1873 roku. W wyniku prześladowań śmierć w torturach poniosło w Japonii ok 40 tys. katolików, którzy nie chcieli porzucić wiary. 




Dorota Hałasa. Tokio 


[PR]
# by NaszDomJaponski | 2018-07-09 23:19 | Comments(0)

Być proboszczem w Tokio

f0340134_22123660.jpeg

Parafia pw. św. Jana Bosko w Tokio- Chōfu, części 35 mln tokijskiej aglomeracji z ok. 300 tys. mieszkańców. Miasto-sypialnia dla zamożnej japońskiej klasy średniej z większości domami jednorodzinnymi. Należy do niej 1,5 tys. wiernych. Jak na warunki japońskie to duża parafia z ok. 30 proc. osób praktykujących. Oczywiście na Boże Narodzenie i Wielkanoc przychodzą prawie wszyscy. Proboszczem jest ks. Piotr Solich, salezjanin od 30 lat w Japonii.
Ks. Piotr praktycznie sam prowadzi parafię. Teraz działa przy niej szkółka niedzielna. Wcześniej było salezjańskie oratorium, klub piłkarski i bejsbola. Na terenie parafii znajduje się też salezjańskie seminarium duchowne, którego klerycy na co dzień studiują na jezuickim Uniwersytecie Sophia w Tokio. Duszpasterstwo dzieci i młodzieży prowadzą księża z seminarium i klerycy.Ks. Piotr pochodzi z Pogrzebienia między Raciborzem a Rybnikiem w archidiecezji katowickiej. Parafię prowadzili salezjanie i w ten sposób trafił do tego zakonu. Nowicjat ukończył w 1979 r., święcenia przyjął 1986 r. w Krakowie. 

f0340134_22145202.jpeg
Brat jego babki ks. Nikodem Pisarski w 1937 r. wraz z ks. Michałem Moskwą przyjechał do Japonii jako kleryk i tam spędził całe życie. Zmarł w 2013 r. w wieku 94 lat. "Jak przyjeżdżał do Polski to zatrzymywał się u mojej rodziny. Pod jego wpływem zafascynowałem się Japonią. Dlatego w dwa lata po święceniach, w 1988 r., wyjechałem do Japonii. 10 lat pracował w Tokio w trzech miejscach, potem 18 lat na wyspie Kiusiu, m.in. 14 lat w Beppu i potem w Miyazaki.W ubiegłym roku obecny kościół świętował swoje półwiecze. Został wybudowany z okazji 50-lecia święceń kapłańskich ks. Wincentego Cimattiego, który jako pierwszy w 1925 r. przybył z grupą salezjanów do Japonii. 

Ten słynny w całej Japonii zakonnik urodził się 15 lipca 1879 r. w Faenzie we Włoszech. W 17. roku życia został salezjaninem. Później trafił do Turynu-Valsalice, gdzie kontynuował edukację i zdobywał kolejne tytuły naukowe: dyplom konserwatorium muzycznego w Parmie na kierunku kompozycji, doktorat z agronomii, z filozofii i pedagogiki na Królewskim Uniwersytecie w Turynie.W wieku 24 lat przyjął święcenia kapłańskie. Przez 20 lat był nauczycielem i kompozytorem w szkole w Valsalice, został jej dyrektorem. Pokolenia kleryków nazywały go "mistrzem". W 46. roku życia został wraz z grupą zakonników wysłany do Japonii, aby założyć salezjańską misję. Przepracował tam 40 lat. Podbił serca Japończyków swoją dobrocią, angażując się duszpastersko także poprzez liczne publikacje i muzykę. Dał w sumie ok. 2 tys. koncertów w Japonii, Mandżurii, Korei Północnej i Południowej. Ks. Cimatti był niezwykle płodnym kompozytorem. Zostawił po sobie około 950 kompozycji, wśród nich 18 mszy śpiewanych, trzyaktową operę w języku japońskim pt. „Łaska" i 48 operetek. Są wśród nich także inne utwory w języku japońskim i oparte na japońskich tradycjach muzycznych.Wiele podróżował, dodając nieustannie odwagi pierwszym salezjanom w Japonii, otwierając przede wszystkim domy dla osieroconych chłopców. Po II wojnie światowej założył w Tokio „miasto chłopców. W salezjańskich szkołach podstawowych, średnich i zawodowych uczyło się wówczas 260 sierot. Od 1952 r. przez dziesięć lat był dyrektorem wydziału filozofii i teologii w seminarium w Chōfu. Tam też zmarł 6 października 1965 r. Jego zachowane całkowicie nienaruszone ciało zostało ekshumowane w 1977 r. i spoczywa w krypcie kościoła seminaryjnego. 
Obecnie spuścizną po słudze Bożym ks. Cimattim opiekuje się 88-letni ks. Kajetano Compri.
f0340134_22162570.jpeg
Na terenie parafii znajduje się też grób innego znanego misjonarza, o. Giuseppe Chiary, który poszukiwał zaginionego portugalskiego jezuity Cristóvão Ferreiry, ważnej postaci w dziejach chrystianizacji Japonii w XVII w. O. Chiara, włoski jezuita, który wylądował na wyspie Oshima i został aresztowany w Chikūshu w roku 1643 po torturach wyrzekł się wiary i został buddystą. Mieszkał do śmierci w 1685 r. w Edō (obecnie Tokio) i został pochowany na buddyjskim cmentarzu. Po kilkuset latach jeden z salezjanów odnalazł jego grób i sprowadził do Chōfu. O. Chiara stał się prototypem ks. Sebastião Rodriguesa w słynnej powieści "Milczenie" japońskiego pisarza Shūsaku Endō (sflimowanej w 2016 przez Martina Scorsese).
f0340134_22171409.jpeg
Japońskie parafie całkowicie utrzymywane są przez wiernych. Zwyczajowo każdy z dorosłych pracujących przeznacza na jej utrzymanie 5 proc. ze swoich dochodów. Dlatego nie wielkie datki wpływają na niedzielną tacę. Stosunkowo rzadko zamawiane są intencje mszalne. Niewiele jest też ślubów i pogrzebów.Mimo, że w 75 proc. Japończycy są religijnie obojętni, to ich stosunek do religii często się zmienia. Ks. Piotr przypomina czas gdy doszło do terrorystycznego ataku sarinem przeprowadzonego przez sektę "Najwyższej prawdy" w tokijskim metrze w 1995 r., w wyniku którego zginęło 12 osób, a ponad 5 tys. zostało rannych. "Wtedy, gdy się powiedziało publicznie coś o religii, albo użyło słowo "shinja" ("wierzący"), wiele osób reagowała bardzo krytycznie. Słowo "shinja" stało się nawet przekleństwem" - wspomina.Z kolei pewnego rodzaju przełomem wśród współczesnych Japończyków w stosunku do religii było trzęsienie ziemi w Fukuszimie w 2011 r. 
"Rozmiar tragedii zmusił ludzi do innego spojrzenia na życie i jego sens. Do tego czasu liczył się wyłącznie sukces i pieniądze. Po kataklizmie Japończykom w zawalił się skrzętnie budowany system bezpieczeństwa uważany za doskonały. To w dużym stopniu zmieniło mentalność przeciętnego Japończyka" - mówi o. Piotr.Zwraca uwagę, że w Japonii nie ma jakichś niesnasek religijnych. W czasie tegorocznej Wielkanocy przyjął do parafii troje protestantów, wśród nich 88-letnią kobietę. "Poprosiłem o świadectwo chrztu z Kościoła protestanckiego i otrzymałem list od pastora, który mnie w pewien sposób zawstydził. Napisał, że pierwszy raz w dziejach jego wspólnoty ktoś przechodzi na katolicyzm, podziękował mi i prosił o opiekę nad ich trojgiem" - mówi.Zwraca uwagę, że chrześcijanie w Japonii żyją w cieniu buddyzmu, co jest dla nich korzystne, gdyż dzięki temu panuje wolność religijna. "Dbając o swoje interesy, tym samym uwzględniają nasze" - zaznacza i przypomina, że buddyści mają swoją centroprawicową Partię Nowe Komeito, która jest częścią obecnej koalicji rządzącej.W Chōfu mieści się znana świątynia buddyjska Jindaiji z bardzo starą i cenną figurą Buddy. 
Dwa razy w roku katolicy, wyznawcy innych Kościołów chrześcijańskich modlą się wspólnie z buddystami za zmarłych. W połowie sierpnia w trakcie święta "O-bon", gdy nad rzeką puszcza się lampiony, w ten sposób oddaje się cześć zmarłym i drugi raz w marcu za ofiary trzęsienia ziemi w Fukuszimie w 2011 r. 
Podczas modlitw katolicki chór śpiewa pieśni, a buddyści i szintoiści odmawiają swoje modlitwy. "Bardzo otwarta na wszystkie religie jest buddyjska sekta Rishiokosekai, której dzieci z pobliskiego przedszkola przychodzą do nas na Boże Narodzenie by poznać naszą tradycję i przyjąć błogosławieństwo" - mówi ks. Piotr. Księża katoliccy cały czas mają problemy jak dotrzeć do Japończyków z podstawowymi pojęciami chrześcijaństwa takimi jak choćby: wiara - shinkō, nadzieja - kibō i miłość - ai. Ks. Piotra wskazuje, że w tekstach teologicznych wykorzystuje się słownictwo szintoistyczne takie jak pojecie boga - kami, tengoku - niebo, rengoku - czyściec, jigoku - piekło. Często sam popada w konfuzję, czy użył poprawnie któregoś z tych pojęć.Zwraca uwagę, że na kluczowe słowo dla chrześcijaństwa jakim jest "miłość", po japońsku - "ai". W Polsce kojarzy się ono przede wszystkim z miłością matki do dziecka, rodzicielską, w ogóle z rodziną, a w Japonii tak nie jest. Relacje rodzinne to zhierarchizowany łańcuch wzajemnych zobowiązań: opieki wobec rodziców, rodzeństwa, dziadków i dalszych krewnych. Dlatego podczas kursu przygotowań do małżeństwa księża katoliccy skupiają się przede wszystkim na "Hymnie o miłości" z Listu do Koryntian św. Pawła Apostoła i po pewnych wyjaśnieniach pozostawiają go indywidualnej interpretacji.Jak zaznacza ks. Piotr, wszystkie pojęcie kluczowe trzeba tłumaczyć opisowo, obrazowo i przez porównania. Samo pojęcie "kościoła" - "kyōkai" to "dom nauki", gdyż w japońskim nie ma terminu odpowiadającego łacińskiemu terminowi "ecclesia" - zgromadzenia ludzi powołanych przez Jezusa. "Zgodnie z potocznym japońskim rozumieniem, świątynia to miejsce, gdzie pobiera się nauki. Często pytają, ile czasu trzeba się uczyć, aby przyjąć chrzest. Tłumaczę im, że nauka dotyczy umysłu, a wiara to przede wszystkim formacja serca i dlatego często mówię katechumenom, że jeśli twoje serce jest już przygotowane na przyjęcie Jezusa, to jesteś gotowy na Jego przyjęcie. Tłumaczę, że trzeba mieć pewną wiedzę z Ewangelii i katechizmu, aby przyjąć chrzest, ale sama wiedza na ten temat nie wystarcza" - mówi ks. Piotr.Ks. Piotr wyjaśnia w czym tkwi specyfika religijności Japończyka: "Przeżywają wiarę po cichu. W kościele lubią ciszę, skupienie, atmosferę podniosłości. Nie kryją wiary i na co dzień lubią publicznie mówić o niej. Choć w rodzinach niekiedy mają trudności, gdy są w niej buddyści czy protestanci. Nieczęsto się zdarza, aby cała rodzina była katolicka".Inspektorat salezjański i wydawnictwo salezjańskie "Don Bosko" znajduje się w Tokio Yotsuya. W całym tokijskim regionie jest sześć parafii salezjańskich, z których największa jest w Himonia. 
W sumie w Japonii pracuje ok. 93 salezjanów. W samym seminarium jest sześciu księży, Włoch i Polak i Japończycy. Obecnie jest czterech kleryków, jeden aspirant i jeden nowicjusz. Salezjanie prowadzą szeroką działalność edukacyjną, sierocińce, przedszkola i szkoły różnych stopni. Najbardziej znana prowadzona przez nich szkoła to Wyższa Szkoła Techniczna z wydziałami projektowania form przemysłowych, grafiką komputerową, informatyką i elektroniką. Są one w dużym stopniu finansowane przez państwo, a ich uczniowie to w większości Japończycy. Krzysztof Tomasik / Tokio
Katolicka Agencja Informacyjna
I

[PR]
# by NaszDomJaponski | 2018-05-29 22:07 | Comments(0)