Pan objawia się w świątyni

f0340134_19352336.jpg

Pan objawia się w świątyni. To nie jest show do podziwiania, ani dramat dla poruszenia emocji,
ale dzieło oczyszczania naszego powołania. Wszystko dzieje się we właściwym czasie. Mija właśnie
40 dzień od urodzin Jezusa i kończy się czas poświęcony temu wydarzeniu. Maryja wychodzi z domu,
mając na ręku swego Syna. Pierwsza jej wizyta to świątynia. Udaje się tam wraz ze swym mężem,
aby dopełnić obrzędu ofiarowania Bożego Syna, Jezusa.


Skladają przy tej okazji, jak każe zwyczaj, ofiarę. Nie mogli się zdobyć na więcej, aniżeli na
„ofiarę ubogich”, czyli dwa gołębie. Nie wymiar materialny ofiary jednak jest istotny dla Boga, ale
czystość serca i jego wielkoduszność. Maryja z Józefem składają najczystrzą z ofiar, które
kiedykolwiek były złożone przez człowieka. Najważniejsza jest miłość.


Ofiara ta znajdzie swoje dopełnienie w Krzyżu, na Golgocie. Krzyż jednak nie jest klęską Boga, ale
Jego zwycięstwem , źródłem największego błogoslawieństwa, czyli Zbawienia. Jest zapowiadanym
przez proroków „światłem” dla całego świata i „chwałą” ludu wybranego.


Podczas ofiarowania Chrystusa, dowiadujemy się więcej o specjalnej misji Maryi, jako
współtowarzyszce Jezusa w Jego dziele Zbawienia. Krzyż, który Ją również dosięgnie, nie będzie
miał tylko wymiaru osobistego, jako matki Jezusa, ale posiadał będzie również wymiar społeczny,
posłuży ujawnieniu się prawdy o sercach ludzkich, przyjęcia przez nie albo odrzucenia Zbawienia.


Starzec Symeon czekał na objawienie się „pociechy Izraela”. Jezus jest nasza POCIECHĄ. Pociechą
jest osoba, a nie przewidywania ekspertów, tendencje i prognostyki.
Symeon może „odejść w pokoju” , ponieważ dotarł tam gdzie chciał dotrzeć. Dotarł tam, gdzie już
nic człowiekowi nie grozi, nic go nie odgrodzi i nic nie przeszkodzi jego radości błogosławionych.

Zygmunt Kwiatkowski SJ


Wtorek, 2 lutego 2016



Święto Ofiarowania Pańskiego



(Ml 3,1-4)

Oto Ja wyślę anioła mego, aby przygotował drogę przede Mną, a potem nagle przybędzie do swej

świątyni Pan, którego wy oczekujecie, i Anioł Przymierza, którego pragniecie. Oto nadejdzie, mówi

Pan Zastępów. Ale kto przetrwa dzień Jego nadejścia i kto się ostoi, gdy się ukaże? Albowiem On

jest jak ogień złotnika i jak ług farbiarzy. Usiądzie więc, jakby miał przetapiać i oczyszczać srebro,

i oczyści synów Lewiego, i przecedzi ich jak złoto i srebro, a wtedy będą składać Panu ofiary

sprawiedliwe. Wtedy będzie miła Panu ofiara Judy i Jeruzalem jak za dawnych dni i lat starożytnych.



lub



(Hbr 2,14-18)

Ponieważ zaś dzieci uczestniczą we krwi i ciele, dlatego i On także bez żadnej różnicy stał się ich

uczestnikiem, aby przez śmierć pokonać tego, który dzierżył władzę nad śmiercią, to jest diabła,

i aby uwolnić tych wszystkich, którzy całe życie przez bojaźń śmierci podlegli byli niewoli. Zaiste

bowiem nie aniołów przygarnia, ale przygarnia potomstwo Abrahamowe. Dlatego musiał się

upodobnić pod każdym względem do braci, aby stał się miłosiernym i wiernym arcykapłanem

wobec Boga dla przebłagania za grzechy ludu. W czym bowiem sam cierpiał będąc doświadczany,

w tym może przyjść z pomocą tym, którzy są poddani próbom.



(Ps 24,7-10)

REFREN: Pan Bóg Zastępów, On jest Królem chwały



Bramy, podnieście swe szczyty,

unieście się odwieczne podwoje,

aby mógł wkroczyć Król chwały.

Kto jest tym Królem chwały?

Pan dzielny i potężny,

Pan potężny w boju.



Bramy, podnieście swe szczyty,

unieście się odwieczne podwoje,

aby mógł wkroczyć Król chwały.

Kto jest tym Królem chwały?

Pan Zastępów: On jest Królem chwały.



(Łk 2,32)

Światło na oświecenie pogan i chwała ludu Twego, Izraela.



(Łk 2,22-40)

Gdy upłynęły dni oczyszczenia Maryi według Prawa Mojżeszowego, przynieśli Jezusa do Jerozolimy,

aby Go przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: Każde pierworodne dziecko

płci męskiej będzie poświęcone Panu. Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa

młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego. A żył w Jerozolimie człowiek, imieniem

Symeon. Był to człowiek sprawiedliwy i pobożny, wyczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty

spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego.

Za natchnieniem więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby

postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił: Teraz,

o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały

Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i

chwałę ludu Twego, Izraela. A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś

błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie

wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na

jaw wyszły zamysły serc wielu. Była tam również prorokini Anna, córka Fanuela z pokolenia Asera,

bardzo podeszła w latach. Od swego panieństwa siedem lat żyła z mężem i pozostawała wdową.

Liczyła już osiemdziesiąty czwarty rok życia. Nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w

postach i modlitwach dniem i nocą. Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o

Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jerozolimy. A gdy wypełnili wszystko według Prawa

Pańskiego, wrócili do Galilei, do swego miasta - Nazaret. Dziecię zaś rosło i nabierało mocy,

napełniając się mądrością, a łaska Boża spoczywała na Nim.


[PR]
by NaszDomJaponski | 2016-02-02 19:47 | Fr.Zygmunt's Voice | Comments(0)
<< Niepowodzenia ż... Pod władzą złyc... >>