Pełnia zawierzenia

f0340134_20152249.jpg
„Zła czynić nie będą ani zgubnie działać po całej świętej mej górze”. Gdzie jest ta góra? Kto jest
autorem tej utopii? Kto w nią wierzy? Kto wierzy w przyjazdne mieszkanie wilka z barankiem?
W to, że wilk nie pożre baranka? Jeszcze bardziej nieprawdopodobne jest Wcielenie i
Zmartwychwstanie. Jeszcze bardzie egzotyczne i niemożliwe, aby Bóg kochał człowieka aż po
oddanie za niego życia. Jeszcze bardziej – cud Zbawienia, cud Jezusa Chrystusa.

Każdy z nas jest w jakiś sposób „różdżką Jessego”, jeśli spoczywa na nim Duch Pański.
Duch wiedzy idzie w parze z duchem bojaźni Pańskiej. „Lew też jak wół będzie jadał słomę”. Wcale
nie znaczy to, że lew stanie się wołem we lwiej skórze, ale że stanie się cud przemiany, czyli
transfiguracji, gdzie wszystko będzie nowe, przetworzone przez łaskę Bożą, zarówno wół jak i lew,
tak jak Chrystus zmartwychwstały, był ciągle tym samym Jezusem, którego wcześniej torturowali i
zabili na krzyżu. Po Jego zmartwychwstaniu życie Chrystusa posiadało już inny, chwalebny wymiar,
dla nas teraz jeszcze niezrozumiały bo nadnaturalny, albo jak my to nazywamy, nadprzyrodzony.
Przypomina to do pewnego stopnia płód w łonie matki, który ma się narodzić i jego życie po
narodzeniu.

Widziało Jezusa mnóstwo ludzi. Widzieli jak przechodził, jak siadał, wstawał, modlił się, jadł, rozmawiał,
czynił cuda. Widzieli Jego postać, słyszeli Jego głos, mogli kontemplować Jego wyraz twarzy, mimikę,
ubiór… Ale tylko niektórzy widzieli Go na sposób duchowy, czyli na sposób wiary. Tylko nieliczni
rozumieli Jego serce i potrafili Go sercem, a nie tylko uczuciami przyjąć i pójść za Nim paschalną drogą
aż po Zmartwychwstanie. Tylko pokorni i pełni prostoty byli w stanie zrozumieć Jego Miłość i
odpowiedzieć na Nią pełnią zawierzenia.

Zygmunt Kwiatkowski SJ

Wtorek, 1 grudnia 2015

(Iz 11,1-10)
I wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański,
duch mądrości i rozumu, duch rady i męstwa, duch wiedzy i bojaźni Pańskiej. Upodoba sobie w
bojaźni Pańskiej. Nie będzie sądził z pozorów ni wyrokował według pogłosek; raczej rozsądzi biednych
sprawiedliwie i pokornym w kraju wyda słuszny wyrok. Rózgą swoich ust uderzy gwałtownika,
tchnieniem swoich warg uśmierci bezbożnego. Sprawiedliwość będzie mu pasem na biodrach, a
wierność przepasaniem lędźwi. Wtedy wilk zamieszka wraz z barankiem, pantera z koźlęciem razem
leżeć będą, cielę i lew paść się będą społem i mały chłopiec będzie je poganiał. Krowa i niedźwiedzica
przestawać będą przyjaźnie, młode ich razem będą legały. Lew też jak wół będzie jadał słomę.
Niemowlę igrać będzie na norze kobry, dziecko włoży swą rękę do kryjówki żmii. Zła czynić nie będą
ani zgubnie działać po całej świętej mej górze, bo kraj się napełni znajomością Pana, na kształt wód,
które przepełniają morze. Owego dnia to się stanie: Korzeń Jessego stać będzie na znak dla narodów.
Do niego ludy przyjdą po radę, i sławne będzie miejsce jego spoczynku.

(Ps 72,1-2.7-8.12-13.17)
REFREN: Pokój zakwitnie, kiedy Pan przybędzie

Boże, przekaż Twój sąd królowi,
a Twoją sprawiedliwość synowi królewskiemu.
Aby Twoim ludem rządził sprawiedliwie
i ubogimi według prawa.

Za dni Jego zakwitnie sprawiedliwość
i wielki pokój, aż księżyc nie zgaśnie.
Będzie panował od morza do morza,
od Rzeki aż po krańce ziemi.

Wyzwoli bowiem biedaka, który Go wzywa,
i ubogiego, co nie ma opieki.
Zmiłuje się nad biednym i ubogim,
nędzarza ocali od śmierci.

Niech Jego imię trwa na wieki,
jak długo świeci słońce, niech trwa Jego imię.
Niech Jego imieniem wzajemnie się błogosławią, niech wszystkie narody ziemi życzą Mu szczęścia.

Oto nasz Pan przyjdzie z mocą i oświeci oczy sług swoich.

(Łk 10,21-24)
W tej właśnie chwili Jezus rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie
nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak,
Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Ojciec mój przekazał Mi wszystko. Nikt też nie wie, kim
jest Syn, tylko Ojciec; ani kim jest Ojciec, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić. Potem zwrócił
się do samych uczniów i rzekł: Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie. Bo powiadam wam:
Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co słyszycie, a
nie usłyszeli.


[PR]
by NaszDomJaponski | 2015-12-01 20:21 | Fr.Zygmunt's Voice | Comments(0)
<< Franciszek Ksaw... Ojciec Julian w... >>