Dziecięctwo Boże

f0340134_18150852.jpg
Bóg jest naszym zbawieniem. W Nim znajdujemy pokój w dniach próby. On naszą nadzieją. On nas
przeprowadzi do swojego Królestwa i spełni się wówczas to do czego nas wezwał, abyśmy byli
podobni do Niego, to znaczy aby zmaterializowała się prawda o naszym Dziecięctwie Bożym, na
wieki jaśniejąc Jego świętością i radując się Jego szczęsciem. Dostąpimy wówczas Pełni Życia, w
Miłości jakiej „serce czlowieka nie przeczuło”.

Będę błogosławił Pana po wieczne czasy,
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach. Ps 34

Naturalny odruch, aby być w komunii z Bogiem zostal zakłócony przez „zawiść diabła”. Kto przyjmie
go jako swój wskaźnik życiowy i na nim oprze swoje życie, będzie dzielił z nim jego bezbożny los.
A być bez Boga, to wybrać mękę i śmierć. Tak się materializuje zdrada wobec Boga, albo inaczej
mówiąc: wiara w szczęście, które pochodzi od diabla.

Naturalność i pokora nie przeczą miłości, ale raczej umacniają komunię.

O. Zygmunt Kwiatkowski

Wtorek, 10 listopada 2015

Wspomnienie św. Leona Wielkiego, papieża i doktora Kościoła

(Mdr 2,23-3,9)
Dla nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka, uczynił go obrazem swej własnej wieczności. A śmierć
weszła na świat przez zawiść diabła i doświadczają jej ci, którzy do niego należą. A dusze
sprawiedliwych są w ręku Boga i nie dosięgnie ich męka. Zdało się oczom głupich, że pomarli, zejście
ich poczytano za nieszczęście i odejście od nas za unicestwienie, a oni trwają w pokoju. Choć nawet
w ludzkim rozumieniu doznali kaźni, nadzieja ich pełna jest nieśmiertelności. Po nieznacznym
skarceniu dostąpią dóbr wielkich, Bóg ich bowiem doświadczył i znalazł ich godnymi siebie.
Doświadczył ich jak złoto w tyglu i przyjął ich jak całopalną ofiarę. W dzień nawiedzenia swego
zajaśnieją i rozbiegną się jak iskry po ściernisku. Będą sądzić ludy, zapanują nad narodami, a Pan
królować będzie nad nimi na wieki. Ci, którzy Mu zaufali, zrozumieją prawdę, wierni w miłości będą
przy Nim trwali: łaska bowiem i miłosierdzie dla Jego wybranych.

(Ps 34,2-3.16-19)
REFREN: Po wieczne czasy będę chwalił Pana.

Będę błogosławił Pana po wieczne czasy,
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem,
niech słyszą to pokorni i niech się weselą.

Oczy Pana zwrócone na sprawiedliwych,
uszy Jego otwarte na ich wołanie.
Pan zwraca swe oblicze przeciw zło czyniącym, by pamięć o nich wymazać z ziemi.

Pan słyszy wołających o pomoc
i ratuje ich od wszelkiej udręki.
Pan jest blisko ludzi skruszonych w sercu, ocala upadłych na duchu.

(J 14,23)
Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i do niego
przyjdziemy.

(Łk 17,7-10)
Jezus powiedział do swoich apostołów: Kto z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie mu,
gdy on wróci z pola: Pójdź i siądź do stołu? Czy nie powie mu raczej: Przygotuj mi wieczerzę,
przepasz się i usługuj mi, aż zjem i napiję się, a potem ty będziesz jadł i pił? Czy dziękuje słudze
za to, że wykonał to, co mu polecono? Tak mówcie i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono:
Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać.


[PR]
by NaszDomJaponski | 2015-11-10 18:16 | Fr.Zygmunt's Voice | Comments(0)
<< Hymn Mądrości CZY NIE WYSTARCZY >>