人気ブログランキング | 話題のタグを見る

Ta jest kością z moich kości

Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała Rodz 2,23

 

   W dniu 8 śierpnia na naszym spotkaniu: Pochylić się nad Słwem Bożym zajmię się tematem; Stworzeniem kobiety. „Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała” Rodz 2,23.

   Proszę przeczytać Księgę Rodzaju 2,18-25 i przygotować osobiste refleksje.

 

W jakim świetle Pismo Święte ukazuje nam stworzenie kobiety i jak ten opis należy prawidłowo rozmieć. Na początku przytoczę tekst z Księgi Rodzaju:

18 Potem Pan Bóg rzekł: «Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam, uczynię mu zatem odpowiednią dla niego pomoc». 19 Ulepiwszy z gleby wszelkie zwierzęta lądowe i wszelkie ptaki powietrzne, Pan Bóg przyprowadził je do mężczyzny, aby przekonać się, jaką on da im nazwę. Każde jednak zwierzę, które określił mężczyzna, otrzymało nazwę "istota żywa" 20 I tak mężczyzna dał nazwy wszelkiemu bydłu, ptakom powietrznym i wszelkiemu zwierzęciu polnemu, ale nie znalazła się pomoc odpowiednia dla mężczyzny.21 Wtedy to Pan sprawił, że mężczyzna pogrążył się w głębokim śnie, i gdy spał wyjął jedno z jego żeber, a miejsce to zapełnił ciałem. 22 Po czym Pan Bóg z żebra, które wyjął z mężczyzny, zbudował niewiastę. A gdy ją przyprowadził do mężczyzny, 23 mężczyzna powiedział: «Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała! Ta będzie się zwała niewiastą, bo ta z mężczyzny została wzięta».24 Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem.25 Chociaż mężczyzna i jego żona byli nadzy, nie odczuwali wobec siebie wstydu.

 

Stworzenie kobiety rozpoczyna się słowem Bożym: „Nie jest dobrze, aby człowiek był sam”. „Nie” oznacza tutaj, że nie pasuje to do celu. Samotność nie służy celowi, dla którego zostali stworzeni ludzie. Ludzie zostali stworzeni w odpowiednim celuaby tworzyć:wspólnotę,rodzinę i społeczność, a nie żyć samotnie. Nasz Zbawiciel Jezus Chrystus dał nam też tego przykład. Narodził się z Maryi, był dzieckiem w ludzkiej rodzinie.Nazaret uczy nas,czym jest rodzina,jej wspólnota miłości,jej surowe i proste piękno, jej święty i nierozerwalny charakter.

Człowiek został stworzony po to, „aby się rozmnażał,zaludniał ziemię, czynił ją sobie poddaną i panował nad stworzeniem wedle zamysłu Boga” (Rdz1,28).do tworzenia wspólnoty. Rodzina jest elementarną szkołą życia dla każdego człowieka.

Powołanie do życia kobietywobec której trzeba przyjąć postawę

Dlatego Bóg postanawia:„stworzyć dla człowieka odpowiedniego sobie pomocnika”. Słowo przetłumaczone jako „odpowiednie”, to słowo oznacza „drugą stronę przeciwieństwa”. Dlatego tłumaczenie „odpowiednie” obejmuje szersze znaczenie: „stania się jego towarzyszem”.Od początku ludzie nie byli stworzeni do samotności. W zamyśle Bożym człowiek został stworzony jako jednostka – osoba, która powinna stawić czoła,aby tworzyć i mieć społeczność - rodzinę.Dlatego nawet jeśli mówisz „pomocnik”, nie jest to asystent pracy ani służący pomocą. Jeśli ktoś nie jest najemnikiem, ani służącym ten, jest równorzędnym partnerem, który nie może już być w niczym uzależniony, gdyż jest pełnoprawną osobą. Człowiek w swojej istociezostał stworzny do bycia:”jako mężczyzna lub jako kobieta”,czyli jako równy byt osobowy. Dlatego nie jest możliwe zrealizowanie Bożego planu akcentując stworzenie tylko pierwotnej strony bez drugiej strony.Bóg w swej ojcowskiej dobroci wysposażył człowieka najwspanialszym darem jakim jest płeć człowieka. „Stworzył człowieka Bóg na swój obraz,na obraz Boży go stworzył,stworzył mężczyznę i niawistę” (Rdz1,27). W innej wersji opisu stworzenia czytamy: „Pan ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia” (Rdz2,7). A tylko ciało niewiasty uformował z żebra Adama Rdz 2,22).

 

Pierwszym kandydatem na „pomocnika” jest zwierzę. Kiedy Bóg czyni zwierzę z ziemi, przyprowadził je do mężczyzny. Zwierzęta są boskim darem dla człowieka, któremu „nie jest dobrze być samemu”. Człowiek nadaje zwierzętom imię, wzywa zwierzęta i próbują stworzyć z nich społeczność-wspólnotę. Jednak bez względu na to, jak które zwierzę nazywał, „nie mógł wśród nich znaleźć odpowiedniego –równego sobie pomocnika”. Żadne zwierzę nie może być idealnym towarzyszem, człowieka ponieważ, w niczym nie jest ono zdolne zaspokoić jego pragnień.Tylko człowiek jest istotą duchowo-cielesną.Posiada rozum,wolną wolę i dzięki temu potrafi rozpoznać co jest dobre,a co jest złe.Na podstawie rozeznania i osądu,podejmuje decyzję wyboru i działania, za które ponosi odpowiedzalność.

Tylko człowiek jako istota wolna i rozumna, zdolna jest do podjęcia relacji z drugą osobą,dzięki której jest zdolna się rozwijać.

 

Bóg sprawił, że mężczyzna: „zapada w głęboki sen i wyjmuje jedono z jego żeber”.To "zapadanie w głęboki sen" jest prawie zawsze używane dla wyrażenia głębokiej tajemnicy wywołanej przez Boga. Co więcej, ten sen nie jest tylko snem, ale snem, który jest głównie związany z dziłalnością i zapowiedzią Boga.

Na przykład w Księdze Hioba (33,13-18) jest następujące opowiadanie:

13 Czemu się z Nim spierałeś:

"Moje słowa są bez odpowiedzi?"

14 Bóg raz się odzywa i drugi,

tylko się na to nie zważa.

15 We śnie i w nocnym widzeniu,

gdy spada sen na człowieka;

i w czasie drzemki na łóżku

16 otwiera On ludziom oczy,

przerażenie budzi w ich sercu.

17 Chce odwieść człowieka od grzechu

i męża uwolnić od pychy,

18 uchronić duszę od grobu,

a życie - od ciosu dzidy.

Ten przykład pokazuje, że „głębokie spanie” jest przyczyną Bożego działania i oznacza to,że Bóg używa go jako środka do wyrażania swoich myśli. Jeśli tak, to Bóg stwarzając kobietę „zasypia człowieka w głębokim śnie”, ponieważ zawiera wsobie tajemnice, które należy mu przekazać. Nikt nie widział sceny stworzenia. Jest to tajemnica,która powinna być wysłuchana,zrozumiana przez nas przyjęta jako głos samego Boga.Tyko Bóg pragnie dla człowieka prawdziwego dobra.

 

Kość z moich kości. 

Bóg stworzył kobietę z żebera Adama. Nie dlatego, że kobieta była gorsza od mężczyzny, stworzył  z jego żeberaZwróć uwagę na fakt i dobrzezapamiętaj, z czego zrobiono-stworzono człowieka zwierzęta. Zarówno mężczyzna, jak i zwierzęta zostały stworzone z ziemi, ale tylko kobietabyła stworzona z żebera. Kobieta w niczym nie jestgorsza od mężczyznyPowołanie jej do istnienia z żebra” to mocne wyrażenie, podkreślające jedność mężczyzny i kobiety. Towarzyszem mężczyzny jest kobieta, a towarzyszem kobiety jest mężczyzna. Istoty ludzkie są tak stworzone, aby poprzez wzajemne relacje osobowe mogli tworzyć rodzinę społeczność.Natchniony autor Księgi Rodzaju w plastycznej alegorii przedstawia obraz stworzenia pierwszej kobiety z żebra mężczyzny. W ten sposób wyraża prawdę,że mężczyzna i niewiasta są tej samej natury i są powołani do monogamicznego małżeństwa. W tej samej Księdze znajdujemy i inne równie proste,zwięzłe i znamienne słowa: „Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem” (2,24).

   Relacje personalne męzczyzny z kobietą mają zupełnie innych wymiar niż, ze zwierzętami.Nie uwzględniając tych osobistach relacji zachodzących pomiędzy kobietą i mężczyzną nie można osiągnąć celu,dla którego zostały powołane do istnienia.Tylko te osobiste relacje są korzeniem ich bytowania.Mężczyzna przed którym stanęła kobieta,budzi się z samotności i w końcu znajduje odpowiedniego rówieśnika do nowego życia.Mężczyzna oczarowany urokiemkobiety,wykrzyknął z radości: „Ta dopiero jest kościąz moich kości, i ciałem z mego ciała!”

   Nareście taka ekspresja słów emanuje z serca mężczyzny, który czekał na odpowiednią sobie towarzyszkę,„pomocnika”. Ani wszystkie zwierzęta na polu, ani wszystkie ptaki na niebie nie mogły być odpowiednimi „pomocnikami przyjaźni człowiekowi”. W końcu został osiągnięty celWzajemne zachwycanie się sobą jest naturalne. Kobieta jest towarzyszką, która powinna mieć bliskie i osobiste relacje z mężczyzną. Znajomość tejrzeczywistości sprawia, że ​​mówię: „Kość z moich kości, ciało z mojego ciała”. Istnieje głęboka solidarność między mężczyzną i kobietą.

   Oto jest jasny zarys myśli i planów Bożych wobec małżeństwa – jego podstawowa teologia i konytytucja. 

 

Będąc od siebie niezależnymi, stali się jednymciałem.

Ta intymność wyraża się również w zawołaniu:„nazwijmy ją kobietą, bo została stworzona z mężczyny”. Mężczyzna to Isz po hebrajsku, a kobieta to IszaFonetyczne podobieństwo brzmienia słów,nie jest w tym miejscu przypadkowe; oznacza zasadnicze dopasowanie mężczyzny i kobiety. Ale tak, jak Iszjest żeńską formą Isz, istnieją istote różnice między mężczyzną i kobietą. Nie chodzi tylko o różnice płciowe. Każdy z nich jest także samodzielną i odrębną jednostką - osobą. Kiedy kobieta została stworzona, mężczyzna zapadł w głęboki sen. Kobieta została postawiona przed mężczyzną, jako inna osobowość niż mężczyzna.Solidarność między mężczyzną i kobietą jest niewspółmierna,ale na wzajem się uzpełniają i pozostają względem siebie jako niezależne osobowości.Mężczyzna zachwyca się pięknem kobiety, a ona kieruje do niego swoje pragnienia i uczucia.

   Ten okrzyk mężczyzny nie jest pierwszym słowem, jakie on wypowiedział. Mężczyzna nadając imiona zwierzętom, musiał posługiwać się mową.Jednak nie jest to zapisane w Biblii, tylko ten okrzyk radości jest zapisanyNazywanie zwierząt po imieniu,nie daje oczekiwanej mężczyźnie odpowiedzi. Wspólnota ze zwierzętami jest powierzchowna i bardzo ograniczona. Mężczyzna nie może być zadowolny z przebywania tylko ze zwierzętamiMężczyzna, który został stworzony,jest powołany do tego,aby stanąćtwarzą w twarz wobec kobiety dotąd nie będziezadowolony w swoim sercu, dopóki nie zaakceptuje jej jako prawdziwego towarzysza swojego życia. Kiedy Bóg pokazał mężczyźnie kobie, po raz pierwszy odpowiedział że znalazł dla siebie idealnego towarzysza i nawzajem się zaakceptowali.

   Mężczyzna, który odnajduje wengo sobie partenera-towarzysza życia,teraz

zostaje obdarzony odpowiednim darem-łaską. Ze względu na kobietę,zostawia ojca i matkę i wybierakobietę za żonę, tak że, od tej pory dwoje: „stają się jednym ciałem ” .Hebrajskie słowo „ciało” nie jest pojęciem sprzecznym z duszą. Ludzie nie są połączeniem „ciała” i „duszy”, które istnieją oddzielnie. Niezależnie od tego, czy jest to „ciało”, czy „dusza”, jest to wyrażenie wyrażające całą ludzką egzystencję. Jednak perspektywa widzenia ludzi jest inna. Kiedy ludzie są widziani z fizycznego aspektu, nazywa się to "mięsem". Dlatego „stawanie się jednym ciałem” oznacza, że ​​mężczyzna i kobieta dzielą jedną ludzką egzystencję. Mięso jest widocznym wyrazem życia. Staje się jednym. Tak więc, jak to często bywa błędnie rozumiane, wyrażenie to nie oznacza aktu posiadania dziecka lub narodzin dziecka. Oznacza to dzielenie się życiem, które stało się rzeczywistością między mężczyzną i kobietą.

Należy tu z naciskiem podkreślić, że „człowiek nie jest panem źródeł życia,ale raczej sługą planu ustanowionego przez Stwórcę”.Humane vitae No 13.

   Mężczyzna dojrzały i odpowiedzialny za swoje decyzje,staje się człowiekiem samodzielnym – niezależnym, opuszcza rodzinny dom, po to,aby zawrzeć związek małżeński i w ten sposób realizować drogę swojego życia w małżeństwie, gdyż takie jest jego powołanie. Jednak bycie niezależnym lub samodzielnym nie oznacza samotności.Zarówno mężczyzna jak i kobieta; nie jest osobą przeznaczoną do życia w samotnści, ale została stworzona po to,aby stać się odpowiednim prtnerem –pomocnikiem mężczyznyJeżeli jest taka wola Boża względem nich, niech oboje rozeznają osobiste powołanie i sami niech staną się „jednym ciałem” na drodze do realizacji swojego planu życia.Na tej drodze nie ma i nie może być przymusu!

Ze względów na wyższy cel można obrać życie w pojedynkę,ale nie samotności.Nie dla samotności powołał nas Bóg do istnienia. 

Siła przyciągania i kruchość 

Kobieta jako osoba w niczym nie jest gorsza od mężczyzny. Jest równym towarzyszem mężczyzny. Bez niej człowiek nie może służyć stworzonemu celowi. Dlatego siła przyciągania do siebie mężczyzn i kobiet jest wystarczająco silna, aby oddzielić ich od swoich rodziców, rodzeństwa i domów rodinnych. Dzieje się tak, ponieważ bez towarzysza nie możesz stać się pełnoprawną i dojrzałą sobą.

Siła przyciągania jest z pewnością silna. Jednak węzeł małżeński jest delikatny i nie można powiedzieć, że jest twardy jak skała. Trzeci rozdział Księgi Rodzaju wyraźnie to pokazuje. Na kuszenie węża, mężczyzna i kobieta popadają w półapkę jedzą owoc z zakazanego drzewa w Raju.A prawda o nich okazuje się fatalną w skutach. Mężczyzna, który popełnił grzech wobec Boga, zrzucił odpowiedzialność na kobietę: „Zjadłem, ponieważ kobieta, którą postawłeś przy mnie dała mi owoc z tego drzewa i zjadłem”(3,12). Mężczyzna,który nieznalazł dla siebie wśród innych istot żywych odpowiedniego partnera życia, powinien był odpowiedniego zareagować na niestosowne zachowanie się współpartnera i podnieść głos, ale natychmiast chłodno powiedział swojej towarzyszce „ta kobieta”. Dopiero gdy stanął twarzą w twarz ze swo towarzysz i zaczął żyć z nią we wspólnocie, mężczyzna miał zapewnione życie warte pełni życia. Wkrótce jednak węzeł został zerwany.

Zerwany węzeł musi zostać odrestaurowany. Drogę naprawy zniszczonego węzła ukazała nammiłość Jezusa. „Skąd przyszła miłość na świat”?Sama nauka na to pytanie nie potrafi dać konkretnej odpowiedzi. Chrześcijanin szuka jej przede wszystkim w Objawieniu. Jezus Chrystus uczy nas,że samoistotny, przedwieczny Bóg nie tylko „posiada” miłość,lecz jest samą Miłością. I cokolwiek Bóg czyni,to czyni nie tylko z miłości,ale jako sama Miłość. I wtedy jasne się staje,że to On zaszczepił w serce ludzkie zairenko boskiej miłości.A więc cały wszechświat,jak ziemia,jak człowiek – tak i miłość w człowieku pochodzi od Boga.

Człowiek,jako istota stworzona na obraz i podobieństwo Boga,jako istota odkupiona Krwią Chrystusa i przez Niego kochana,stanowi wartość po Bogu najwyższą – niezależnie od jego zalet,wad,a nawet zatarcia obrazu Bożego w sercu.

   Na podstawie tekstów Biblijnych dowiedzeliśmy się jak zaistniał człowiek na ziemi. Z doświadczeń życia codziennego wiem, że jestem,ale przecież nie wiem, kim jestem. Na to pytanie należy szkać odpowiedzi w filozofii,która dostarczy nam właściwej odpowiedzi na to pytanie.

Jako lekturę uzupełniającą proszę przeczytać:

List Apostolski Mulieris Dignitatem Papieża Jana Pawła II (No 6-8).

Humane vitae Papieża Pawła VI.

Życzę przyjemnej lektury i pogłębienia wiary.

 

6. Trzeba, ażebyśmy znaleźli się w orbicie tego biblijnego „początku”, w którym objawiona prawda o człowieku jako „obrazie i podobieństwie Boga” stanowi niezmienną podstawę całej chrześcijańskiej antropologii.22 „Stworzył... Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę” (Rdz 1,27). Ten zwięzły tekst zawiera podstawowe prawdy antropologiczne: człowiek jest szczytem całego porządku stworzenia w świecie widzialnym; rodzaj ludzki, który bierze początek w powołaniu do istnienia mężczyzny i kobiety, wieńczy całe dzieło stworzenia; istotami ludzkimi są oboje, w równym stopniu mężczyzna i kobieta, oboje stworzeni na obraz Boga. Ten istotowy dla człowieka obraz-podobieństwo Boże mężczyzny i kobiety jako małżonków i rodziców zostaje przekazany ich potomkom: „Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną” (Rdz 1,28). Stwórca powierza „panowanie” nad ziemią rodzajowi ludzkiemu, wszystkim ludziom, wszystkim mężczyznom i wszystkim kobietom, którzy swą godność i powołanie czerpią ze wspólnego „początku”.

W Księdze Rodzaju znajdujemy jeszcze inny opis stworzenia człowieka, mężczyzny i kobiety (por. 2,18-25), do którego z kolei wypadnie się odwołać. Już teraz jednakże należy stwierdzić, że z biblijnego zapisu wyłania się prawda o osobowym charakterze istoty ludzkiej. Człowiek jest osobą, w równej mierze mężczyzna i kobieta, oboje wszakże zostali stworzeni na obraz i podobieństwo Boga osobowego. Upodabnia człowieka do Boga to, że — w odróżnieniu od całego świata stworzeń żyjących, a także istot obdarzonych czuciem zmysłowym (animalia) — człowiek jest ponadto istotą rozumną (animal rationale).23 Dzięki tej właściwości mężczyzna i kobieta mogą „panować” nad innymi stworzeniami w świecie widzialnym (por. Rdz 1,28).

W drugim opisie stworzenia człowieka (Rdz 2,18-25) język, w którym wyrażona jest prawda o stworzeniu człowieka, a zwłaszcza kobiety, jest też inny, poniekąd mniej precyzyjny, rzec można bardziej opisowy i przenośny: bardziej zbliżony do języka rozpowszechnionych wówczas mitów. Nie można jednak stwierdzić żadnej istotnej sprzeczności między obu tekstami. Tekst Księgi Rodzaju (2,18-25) dobrze przygotowuje do zrozumienia tego, co znajdujemy w zwięzłym zapisie pierwszego rozdziału (ww. 27 n.); równocześnie zaś, odczytywany w łączności z nim, pomaga w głębszy jeszcze sposób zrozumieć zawartą tam podstawową prawdę o człowieku stworzonym na obraz i podobieństwo Boga jako mężczyzna i kobieta

W opisie Księgi Rodzaju (2,18-25) kobieta zostaje stworzona przez Boga „z żebra” mężczyzny i zostaje postawiona jako drugie „ja”, jako rozmówca obok mężczyzny, który w otaczającym go świecie stworzeń ożywionych jest samotny i nie znajduje w żadnym z tych stworzeń właściwej dla siebie „pomocy”. Powołana w ten sposób do istnienia kobieta natychmiast zostaje rozpoznana przez mężczyznę jako „kość z jego kości i ciało z jego ciała” (por. Rdz 2,23) i dlatego właśnie zostaje nazwana „niewiastą”. W języku biblijnym nazwa ta wskazuje na istotową takożsamość w stosunku do mężczyny: is-issa, czego niestety nie mogą na ogół wyrazić języki współczesne. („Ta będzie się zwała niewiastą [issa], bo ta z mężczyzny [is] została wzięta”: Rdz 2,23).

Tekst biblijny daje wystarczające podstawy do stwierdzenia zasadniczej równości mężczyzny i kobiety pod względem człowieczeństwa.24 Oboje są od początku osobami w odróżnieniu od otaczającego ich świata istot żyjących. Niewiasta jest drugim „ja” we wspólnym człowieczeństwie. Od początku jawią się jako „jedność dwojga”, co oznacza wyjście z pierwotnej samotności człowieka, w której nie znajdował on „pomocy do siebie podobnej” (por. Rdz 2,20). Czy chodzi tu tylko o „pomoc” w działaniu, w „czynieniu sobie ziemi poddaną?” (por. Rdz 1,28). Z pewnością chodzi o towarzyszkę życia, z którą mężczyzna jako z żoną może połączyć się, stając się z nią „jednym ciałem” i opuszczając swego „ojca i matkę” (por. Rdz 2,24). Opis biblijny mówi więc o ustanowieniu przez Boga małżeństwa wraz ze stworzeniem mężczyzny i kobiety jako nieodzownego warunku przekazywania życia nowym pokoleniom ludzi, do którego małżeństwo i miłość oblubieńcza ze swej natury są przeznaczone: „Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną” (Rdz 1,28).

 

Osoba — Komunia — Dar

7. Wmyślając się w całokształt opisu z Księgi Rodzaju (2,18-25) oraz interpretując go w świetle prawdy o obrazie i podobieństwie Bożym (por. Rdz 1,26-27), możemy jeszcze pełniej zrozumieć, na czym polega osobowy charakter bytu ludzkiego, dzięki któremu oboje: mężczyzna i niewiasta są podobni do Boga. Każdy bowiem człowiek zdolny jest na Boże podobieństwo, jako stworzenie rozumne i wolne, poznać Go i miłować. Czytamy, że człowiek nie może bytować „samotnie” (por. Rdz 2,18). Może bytować tylko jako „jedność dwojga”, a zatem — w relacji do drugiego człowieka. Chodzi tu o relację wzajemną: mężczyzny do kobiety oraz kobiety do mężczyzny. Być osobą na obraz i podobieństwo Boga — oznacza także bytować w relacji, w odniesieniu do drugiego „ja”. Przygotowuje to ostateczne samoobjawienie się Boga Trójjedynego: jedności żyjącej w komunii Ojca, Syna i Ducha Świętego.

Na początku Biblii jeszcze o tym wprost nie słyszymy. Cały Stary Testament jest nade wszystko objawieniem prawdy o jedyności i jedności Boga. W tę zasadniczą prawdę o Bogu Nowy Testament wprowadzi objawienie niezgłębionej tajemnicy wewnętrznego życia Bożego. Bóg, który pozwala się poznać ludziom przez Chrystusa, jest jednością Trójcy: jednością w komunii. W ten sposób zostaje rzucone nowe światło również na to podobieństwo i obraz Boga w człowieku, o jakim mowa w Księdze Rodzaju. To, że człowiek stworzony jako mężczyzna i kobieta jest obrazem Boga, znaczy nie tylko, iż każdy z nich z osobna jest podobny do Boga, będąc istotą rozumną i wolną. Znaczy to również, że mężczyzna i kobieta stworzeni jako „jedność dwojga” we wspólnym człowieczeństwie są wezwani do życia we wspólnocie miłości i do odzwierciedlania w ten sposób w świecie tej komunii miłości, jaka jest w Bogu, komunii, poprzez którą trzy Osoby Boskie miłują się w wewnętrznej tajemnicy jednego życia Bożego. Ojciec, Syn i Duch Święty, jeden Bóg poprzez jedność Bóstwa, bytują jako Osoby w niezgłębionej Boskiej relacji. Tylko w ten sposób staje się zrozumiałą prawda, że Bóg sam w sobie jest miłością (por. 1 J 4,16).

Obraz i podobieństwo Boga w człowieku stworzonym jako mężczyzna i kobieta (w tej analogii, jaką można przyjąć pomiędzy Stwórcą a stworzeniem) oznacza więc także „jedność dwojga” we wspólnym człowieczeństwie. Ta „jedność dwojga”, będąca znakiem komunii interpersonalnej, wskazuje na to, że w stworzenie człowieka zostało wpisane również pewne podobieństwo do Boskiej komunii (communio). To podobieństwo zostało wpisane jako właściwość osobowego bytu obojga, mężczyzny i kobiety — równocześnie jako wezwanie i zadanie. W obrazie i podobieństwie Bożym, które rodzaj ludzki nosi w sobie od „początku”, tkwi fundament całego ethosu ludzkiego. Ethos ten będzie rozwijany przez Stary i Nowy Testament i jego szczytem jest przykazanie miłości.25

W „jedności dwojga” mężczyzna i kobieta są od „początku” wezwani nie tylko do tego, aby bytować «obok» siebie czy nawet „razem z sobą”, ale są też wezwani do tego, aby bytować wzajemnie „jedno dla drugiego”.

Tak też tłumaczy się znaczenie owej „pomocy”, o jakiej mowa w Księdze Rodzaju (2,18-25): „uczynię mu pomoc jemu podobną”. Kontekst biblijny pozwala rozumieć to także w ten sposób, że kobieta ma „pomagać” mężczyźnie — a zarazem on ma jej pomagać — przede wszystkim w samym „byciu człowiekiem”; pozwala im niejako stale na nowo odkrywać i potwierdzać integralny sens człowieczeństwa. Łatwo zrozumieć, że — na tej podstawowej płaszczyźnie chodzi o „pomoc” obustronną, o „pomoc” wzajemną. Człowieczeństwo oznacza wezwanie do międzyosobowej komunii. Tekst Księgi Rodzaju (2,18-25) wskazuje, iż małżeństwo jest pierwszym i poniekąd podstawowym wymiarem tego wezwania. Ale nie jedynym. Całe dzieje człowieka na ziemi urzeczywistniają się w ramach tego wezwania. Na zasadzie wzajemnego bycia „dla” drugiego, w międzyludzkiej „komunii” osób rozwija się w tych dziejach zamierzona przez Stwórcę integracja w samym człowieczeństwie tego, co „męskie” i tego, co „kobiece”. Teksty biblijne, począwszy od Księgi Rodzaju, pozwalają nam stale odnajdować grunt, w którym zakorzenia się prawda o człowieku — grunt trwały i nienaruszalny pośród tylu zmienności bytowania ludzi.

Prawda ta odnosi się również do dziejów zbawienia. W tym względzie szczególnie znamienna jest wypowiedź Soboru Watykańskiego II. W rozdziale „Wspólnota ludzka” Konstytucji duszpasterskiej Gaudium et spes czytamy: „Kiedy Pan Jezus modli się do Ojca, aby «wszyscy byli jedno... jako i My jedno jesteśmy» (J 17,21-22), otwierając przed rozumem ludzkim niedostępne perspektywy, daje znać o pewnym podobieństwie między jednością Osób Boskich a jednością synów Bożych zespolonych w prawdzie i miłości. To podobieństwo ukazuje, że człowiek, będąc jedynym na ziemi stworzeniem, którego Bóg chciał dla niego samego, nie może odnaleźć się w pełni inaczej, jak tylko poprzez bezinteresowny dar z siebie samego”.26

W tych słowach tekst soborowy syntetycznie ujmuje całokształt prawdy o mężczyźnie i kobiecie — tej prawdy, jaka zarysowuje się już w pierwszych rozdziałach Księgi Rodzaju — jako sam zrąb biblijnej i chrześcijańskiej antropologii: Człowiek — zarówno mężczyzna, jak kobieta — jest jedynym wśród stworzeń świata widzialnego, którego Bóg-Stwórca „chciał dla niego samego”: jest więc osobą. Być osobą — to znaczy: dążyć do samospełnienia (tekst soborowy mówi o „samoodnalezieniu”), które nie może dokonać się inaczej, jak tylko „poprzez bezinteresowny dar z siebie samego”. Prawzorem takiego rozumienia osoby jest sam Bóg jako Trójca, jako komunia Osób. Stwierdzenie, że człowiek jest stworzony na obraz i podobieństwo tego Boga, znaczy zarazem, że człowiek jest wezwany do tego, aby bytować „dla” drugich, aby stawać się darem.

Odnosi się to do każdego człowieka, zarówno do kobiety, jak i do mężczyzny, którzy oczywiście realizują to na sposób właściwy każdemu. W obrębie niniejszego rozważania o godności i powołaniu kobiety ta prawda o człowieku stanowi nieodzowny punkt wyjścia. Księga Rodzaju pozwala już dostrzec jakoby w pierwszym zarysie ten oblubieńczy charakter relacji pomiędzy osobami, na gruncie którego rozwinie się z kolei prawda o macierzyństwie, a także o dziewictwie jako o dwóch szczególnych wymiarach powołania kobiety w świetle Bożego Objawienia. Te dwa wymiary znajdą najwyższy swój wyraz w nadejściu „pełni czasu” (por. Ga 4,4), w „niewieście” z Nazaretu: Matce-Dziewicy.

 

Antropomorfizm języka biblijnego

8. Ukazanie człowieka jako „obrazu i podobieństwa Boga” na samym początku Pisma Świętego posiada inne jeszcze znaczenie. Rzec można, że stanowi ono klucz do zrozumienia Objawienia biblijnego jako mowy Boga o sobie samym. Mówiąc o sobie, zarówno „poprzez proroków, jak i przez Syna” (por. Hbr 1,1.2), który stał się człowiekiem, Bóg przemawia językiem ludzkim, używa ludzkich pojęć i wyobrażeń. Jeśli ten sposób wyrażania się jest nacechowany pewnym antropomorfizmem, to płynie to z faktu, że człowiek jest „podobny” do Boga: stworzony na Jego obraz i podobieństwo. Wobec tego zaś — i Bóg jest w jakiejś mierze „podobny” do człowieka; może być poznawany przez ludzi na zasadzie tego podobieństwa. Równocześnie język Biblii jest dostatecznie precyzyjny, ażeby zaznaczyć granice „podobieństwa”, granice „analogii”. Istotnie, objawienie biblijne potwierdza, iż prawdziwe jest „podobieństwo” człowieka do Boga, a jeszcze bardziej istotowo prawdziwe jest „nie-podobieństwo”,27 jakie dzieli całe stworzenie od Stwórcy. Ostatecznie dla człowieka stworzonego na obraz Boga — Bóg nie przestaje być Tym, który „zamieszkuje światłość niedostępną” (1 Tm 6,16): jest „całkowicie Innym”, istotowo „Innym”.

Ta uwaga o granicach analogii — granicach podobieństwa człowieka do Boga w języku biblijnym — musi być wzięta pod uwagę również wówczas, gdy na różnych miejscach Pisma Świętego (zwłaszcza w Starym Testamencie) znajdujemy porównania, które przypisują Bogu cechy „męskie”, albo też „kobiece”. W wypowiedziach tych znajdujemy pośrednio potwierdzenie prawdy, że na obraz i podobieństwo Boga zostali stworzeni oboje, zarówno mężczyzna, jak i kobieta. O ile zachodzi podobieństwo między Stwórcą i stworzeniami, zrozumiałe jest, że Biblia użyła w stosunku do Niego takich wyrażeń, które przypisują Mu cechy zarówno „męskie”, jak „kobiece”.

Przytoczmy szczególnie charakterystyczne wypowiedzi proroka Izajasza: „Mówił Syjon: «Pan mnie opuścił, Pan o mnie zapomniał». Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta która kocha syna swego łona? A nawet gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie” (49,14-15). Gdzie indziej zaś: „Jak kogo pociesza własna matka, tak Ja was pocieszać będę; w Jerozolimie doznacie pociechy” (Iz 66,13). Również i w Psalmach Bóg jest porównany do troskliwej matki: „Jak niemowlę u swej matki, jak niemowlę — tak we mnie jest moja dusza. Izraelu, złóż w Panu nadzieję” (Ps 131[130],2-3). Na różnych miejscach miłość Boga, zatroskana o swój lud, zostaje przedstawiona na podobieństwo matki. Tak jak matka, Bóg „nosił” ludzkość, a w szczególności swój wybrany lud, we własnym łonie, zrodził go w bólach, karmił go i pocieszał (por. Iz 42,14; 46,3-4). Miłość Boga przedstawiona jest na wielu miejscach jako „męska” miłość oblubieńca i ojca (por. Oz 11,1-4 ; Jr 3,4-19), ale również niekiedy jako „kobieca” miłość matki.

 

Ta właściwość biblijnego języka, jego antropomorficzny sposób mówienia o Bogu, wskazuje także pośrednio na tajemnicę odwiecznego „rodzenia”, które należy do wewnętrznego życia Boga. Jednakże to „rodzenie” samo w sobie nie posiada cech ani „męskich”, ani „kobiecych”. Jest całkowicie Boskiej natury. Jest najdoskonalej duchowe, albowiem „Bóg jest duchem” (J 4,24), nie posiada żadnych cech właściwych ciału, ani „kobiecych”, ani „męskich”. Również więc i „ojcostwo” w Bogu jest na wskroś Boże, wolne od cielesnej charakterystyki „męskiej”, jaka właściwa jest dla ludzkiego ojcostwa. W tym znaczeniu Stary Testament mówił o Bogu jako o Ojcu i zwracał się do Niego jako do Ojca. Jezus Chrystus, który tę prawdę postawił w samym centrum swej Ewangelii jako normę chrześcijańskiej modlitwy i który zwracał się do Boga, nazywając Go: „Abba, Ojcze” (Mk 14,36) jako Jednorodzony i współistotny Syn, wskazywał na ojcostwo w tym ponadcielesnym, ponadludzkim, całkowicie Boskim znaczeniu. Mówił jako Syn, który był związany z Ojcem przedwieczną tajemnicą Boskiego rodzenia, a czynił to będąc równocześnie prawdziwie ludzkim Synem swojej dziewiczej Matki.

Jeśli temu odwiecznemu rodzeniu Słowa Bożego nie można przypisywać ludzkich właściwości, to również Boskie ojcostwo nie posiada charakteru „męskiego” w znaczeniu fizycznym, natomiast powinno się upatrywać w Bogu absolutny pierwowzór wszelkiego „rodzenia” w świecie istot ludzkich. W takim — zdaje się — znaczeniu czytamy w Liście do Efezjan: „zginam kolana moje przed Ojcem, od którego bierze nazwę wszelki ród na niebie i na ziemi” (3,14-15). Wszelkie „rodzenie” w wymiarze stworzeń znajduje swój pierwowzór w owym rodzeniu, jakie jest w Bogu na sposób całkowicie Boży, czyli duchowy. Do tego absolutnego, pozastworzonego pierwowzoru, zostaje upodobnione wszelkie „rodzenie” w świecie stworzonym. Dlatego wszystko to, co w ludzkim rodzeniu jest właściwe dla mężczyzny, jak też i to, co jest właściwe dla kobiety — zarówno „ojcostwo”, jak i „macierzyństwo” — nosi w sobie podobieństwo, czyli analogię do „rodzenia” Boskiego i tego „ojcostwa”, które w Bogu jest „całkowicie inne”: całkowicie duchowe i istotowo Boskie. Natomiast w porządku ludzkim — rodzenie jest właściwe dla „jedności dwojga”; oboje są „rodzicami”, zarówno mężczyzna, jak i kobieta.

 

Przygotował ks.Tadeusz Soboń sdb  Tokio 2022.08.08. Shimo-igusa

 

  Wiara jest nieodłącznym elementem życia dorosłego człowieka,każdy bowiem posiada w swoich przekonaniach jej elementy.Jednakże wiara raligijna powinna mieć swoje podstawy teoretyczne,racjonalne – wiara bez podstaw racjonalnych sama jest nieracjonalna”. 

 


# by NaszDomJaponski | 2022-10-02 20:36 | Bible Classes | Comments(0)

Przymierze

Przymierze_f0340134_20324885.gif

  Wspólnie zastanowimy się jaką treść i przesłanie kryje się pod słowem „przymierze”. Jakie jest znaczenie i do czego zobowiązuje nas zawarte przymierze.

   Na wstępie ogólnie zastanówmy się co to jest przymierze. Umowa dwustronnie zawarta między poszczególnymi osobami,grupami lub narodami. Przymierze biblijne jest układem przyjaźni między Bogiem, a narodem wybranym.

 

   W Piśmie św. można rozróżnić dwa przymierza: przymierze stare (ST) łączące się z obietnicą, i nowe (NT), polegające na jej wypełnieniu (Ga 4,24).Tak ujmowane przymierze charakteryzuje fakty wraz z ich oddziaływaniem w czasie, ukazując jednocześnie rozwój dziejów zbawienia. Oto nadchodzą dni - wyrocznia Pana -kiedy zawrę z domem Izraela <i z domem judzkim> nowe przymierze. Nie jak przymierze, które zawarłem z ich przodkami, kiedy ująłem ich za rękę, by wyprowadzić z ziemi egipskiej.

To moje przymierze złamali, mimo że byłem ich Władcą - wyrocznia Pana. Lecz takie będzie przymierze, jakie zawrę z domem Izraela po tych dniach - wyrocznia Pana: Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercu. Będę im Bogiem, oni zaś będą Mi narodem. I nie będą się musieli wzajemnie pouczać jeden mówiąc do drugiego: „Poznajcie Pana!"

Wszyscy bowiem od najmniejszego do największego poznają Mnie - wyrocznia Pana, ponieważ odpuszczę im występki, a o grzechach ich nie będę już wspominał».(Jr31,31-34; por.2Kor3,14;Hbr 8,8-13).

 

W przymierzu Biblijnym incjatywa zawarcia przymierza wychodzi od Boga, On jest autorem Przymierza. Na pierwszym miejscu jest ono skierowane do rozumnego i wolnego człowieka, stworzonego na „wzór i podobieństwo samego Boga” w formie zaproszenia do ochotnego iwielkodusznego  zaangażowania się człowieka i dania świadomej i dobrowolnej odpowiedzi na to wezwanie.


Sens terminom „stare” i „nowe” nadał sam Jezus podczas ostatniej Wieczerzy. To bowiem, co jest głupstwem u Boga, przewyższa mądrością ludzi, a co jest słabe u Boga, przewyższa mocą ludzi” (1Kor 1,25). I rzekł do nich: «To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana” (Mk 14,24), (por.Mt 26,28;Łk22,20).Treść wypowiedzi Jezusa, św.Pawła oraz autora Hbr nawiązuje do ujęcia przymierza w Prawie i u proroków ST.


Sposób zawarcia przymierza określa relacje międzyosobowe,w których zawarte są wymagania mające charakter zobowiązujący. Ścisłe przyjęcie i wypełnienie zobowiązań gwarantuje złożona przysięga. „Oni zaś odpowiedzieli: «Widząc, jak Pan jest z tobą, postanowiliśmy, aby istniała między nami, czyli między tobą a nami umowa. Chcemy z tobą zawrzeć przymierze, że nie uczynisz nam nic złego, jak i my nie skrzywdziliśmy ciebie, wyświadczając ci tylko dobro, i pozwoliliśmy ci spokojnie odejść. Niechaj ci więc teraz Pan błogosławi!» Izaak wyprawił im ucztę, oni zaś jedli i pili. Nazajutrz rano złożyli sobie nawzajem przysięgę, po czym Izaak ich pożegnał i rozstali się w zgodzie” (Rdz 26,28-31; Joz 9,15-18;Rt1,17;Ps 110,4).

 

   Wobec przymierza wymagana jest określona postawa moralna określona przez  przyjaźń (hebr.hesed), życzliwość, wierność i lojalność. Pierwszą osobą, z którą Bóg zawiera przymierze jest Noe (Rdz9,8-9). Syrach nazywa je przymierzem wiecznym(Syr44,18).Przymierze zawarte z Noem dotyczy całej ludzkości. Następnie Bóg zawiera przymierze z Abrahamem, które odnosi się do niego i jego potomstwa(Rdz15,1n.;17,1n.), ale ma przynieść błogosławieństwo całej ludzkości (Rdz 22,18;Syr44,21). 


Po uwolnieniu z niewoli egipskiej, przez Mojżesza Bóg zawiera przymierze z Izraelitami na Synaju (Wj19-24).Ten fakt Biblia nazywa „wybraniem” (Pwt4,37;7,6), z którym łączyło się wyznawanie wiary w jedynego Boga (Pwt4,39) i realizacja przykazań (Pwt4,40).Wreszcie przymierze zawarł Bóg z Dawidem (2Sam 23,5;Ps132,11-12) i ono zrealizowało się w Jezusie (Dz13,34-36).

   

Wraz z Wcieleniem rozpoczęła się ralizacja obietnic i zawarcie Nowego Przymierza. „Dlatego Pan sam da wam znak: Oto Panna pocznie i porodzi Syna,i nazwie Go imieniem Emmanuel” (Iz7,14;Ez11,16;Mt26,26-28;Mk14,22-24;Łk22,15-20;1Kor 11,23-25).


Znakiem Starego Przymierza było obrzezanie, które z przyjściem Jezusa straciło znaczenie (Ga 6,15). Już prorok Jeremiasz przepowiadał,że Bóg zawrze nowe, nieprzemijające przymierze,które zostanie wypisane w sercach ludzkich (Jr 31,31).Ci, którzy zawarli Nowe Przymierze mają być Jego sługami, tzn.mają je ralizować nie według litery prawa, lecz wg Ducha (Rz7,6;11,27;2Kor3,6).


Dobrodziejstwem wyniakącym z faktu przymierza jest pokój, wolność dzieci Bożych i uświęcenie, które się dokonało raz na zawsze mocą ofiary ciała Jezusa Chrystusa (Hbr10,10). Nowe Przymierze ma charakter uniwersalny. Ale teraz w Chrystusie Jezusie wy, którzy niegdyś byliście daleko, staliście się bliscy przez krew Chrystusa” (Ef2,12).


2787 Gdy mówimy Ojcze "nasz", uznajemy najpierw, że wszystkie Jego obietnice miłości, zapowiedziane przez proroków, zostały wypełnione przez Chrystusa w nowym i wiecznym Przymierzu: Staliśmy się "Jego" ludem, a On jest odtąd "naszym" Bogiem. Ten nowy związek jest darem wzajemnej przynależności: przez miłość i wierność,mamy odpowiedzieć na "łaskę i prawdę", które zostały nam dane w Jezusie Chrystusie (J 1,17). (KKK 2787).

 

2563 Serce jest mieszkaniem, w którym jestem, gdzie przebywam (według wyrażenia semickiego lub biblijnego: gdzie "zstępuję"). Jest naszym ukrytym centrum, nieuchwytnym dla naszego rozumu ani dla innych; jedynie Duch Boży może je zgłębić i poznać. Jest ono miejscem decyzji w głębi naszych wewnętrznych dążeń. Jest miejscem prawdy, w którym wybieramy życie lub śmierć. Jest miejscem spotkania, albowiem nasze życie, ukształtowane na obraz Boży, ma charakter relacyjny: serce jest miejscem przymierza.

 

2564 Modlitwa chrześcijańska jest związkiem przymierza między Bogiem i człowiekiem w Chrystusie. Jest działaniem Boga i człowieka; wypływa z Ducha Świętego i z nas, jest skierowana całkowicie ku Ojcu, w zjednoczeniu 

z ludzką wolą Syna Bożego, który stał się człowiekiem.

 

2565 W Nowym Przymierzu modlitwa jest żywym związkiem dzieci Bożych z ich nieskończenie dobrym Ojcem, z Jego Synem Jezusem Chrystusem i z Duchem Świętym. Łaska Królestwa Bożego jest "zjednoczeniem całej Trójcy Świętej z całym wnętrzem (człowieka)". Życie modlitwy polega zatem na stałym trwaniu w obecności trzykroć świętego Boga i w komunii z Nim. Ta komunia życia jest zawsze możliwa, gdyż przez chrzest staliśmy się jedno z Chrystusem. Modlitwa jest o tyle chrześcijańska, o ile jest komunią z Chrystusem i rozszerza się w Kościele, który jest Jego Ciałem. Ma ona wymiary miłości Chrystusa.

 

2022.09.26. Chofu 

Fr.Tadeusz Soboń sdb


# by NaszDomJaponski | 2022-10-02 20:14 | Bible Classes | Comments(0)

O gościnności również Marty i Marii

O gościnności również Marty i Marii_f0340134_22151258.jpg

W święto świętej Marty warto przypomnieć również perykopę o gościnności Marty i Marii 


16 Niedziela Rok C

 Przyjęcie Boga w naszym życiu – taki jest temat czytań dzisiejszej niedzieli. 

Gościnność była w Biblii powchalana wiele razy.Dla tego,kto wierzy, że każdy przybysz jest uosobieniem odwiedzającego nas Boga,nie tyle wiara,ile szlachetność obyczaju i gościnność wielkodusznego domownika okazuje swoją uprzejmość względm przybysza.Temu zaś,który Go przyjmuje jako wędrowca lub pod postacią żebraka,Bóg stopniowo się objawia. W pierwszym czytaniu zauważliśmy jak wnajgorętszej porze dnia nagle zjawiło się przed wejściem do namiotu trzech mężówAbraham otwarł przed nimi swoje serce,poświęcił im swój czas i przygotował dla nich wspaniałą ucztę.Dzięki serdecznej gościnności i życzliwości Abrahama,mężowie podczas gościny ujawnili gospodarzowi domu wspaniałą tajemnicę, niepłodna Sara na drugi rok o tej porze roku porodzi syna. Mężowi przynieśli Abrahamowi „Dobrą Nowinę”,na którą oczekiwał długie lataDziś zbawienie stało się udziałem tego mieszkania.

„Abraham ujrzał trzech,pokłon oddał Jedynemu” w Którego ciągle wierzył i w Nim złożył swoją nadzieję.Tak Bóg wynagradza swoich przyjaciół i tych którzy Mu ufająStarotestamentalne spotkanie,w którym Abraham przyjmuje gości z szerokim gestem serdeczności i wylewności, z całym polotem wschodniej gościnności,która w tym przypadku ukazuje wnętrze człowieka przeczuwającego bliskość Boga – mówiącego przez usta tajemniczych przybyszów. 

   W drugim czytaniu św.Paweł mówi także o przyjęciu Chrystusa w swoim własnym życiu. Z całą świadomością podkreśla dwie strony tego przyjęcia; przerażającą i wzniosłą.

Przerażająca strona polega na tym,abyśmy zechcieli wprowadzić do siebie ukrzyżowanego i to takiego ukrzyżowanego,który zechce,abyśmy podzielili jego los,abyśmy pozostawali „w konaniu aż do końca świata”. Jest to wzniosłe zadanie dla każdego z nas.Św.Paweł mówi; „Jego sługą się stałem”.Jest to odkrycie św.Pawła; „teraz znajduję radość w cierpieniach,które znoszę”.Czyż nie podnosi nas na duchu świadomość,że jesteśmy wezwani „dla dopełnienia męk”. „Nosimy – mówi Paweł – bezustannie w naszym ciele konanie Jezusa,aby życie Jezusa objawiło się w naszym ciele” (2Kor4,10-12).Tajemnica krzyża przemienia i prowadzi do życia wiecznego.

  Przyjąć Chrystusa to jeszcze „dokonać głoszenia słowa Bożego,aby każdego uczynić doskonałym w Chrystusie”. Przyjąc Chrystusa – jakież to odkrycie! – znaczy rozpoznać Go tam, gdzie On jest. Otóż jest pośród ludzi i we szystkich środowiskach ludzkich.Paweł w niezwykły sposób ujmuje teologię ewnagelizacji: „Oto tajemnica pośród pogan: Chrystus jest wśród nas – nadzieja chwały”! Apostoł to ten,który kontempuje, odkrywa,objawia, rozwija obecność Chystusa w sercu świata i ludzi.

   Tak pierwsze spotkanie pod dębami Mamre,jak i to drugie w Betani – domu Marty i Marii mają wiele wspólnego i wiele rozbieżności. W obydwu przypadkach to Bóg przemawia do człowieka.On nawiązuje i wywołuje dialog,dzieje się to w nieporównwalny sposób.On zna potrzebę człowieka i potrzeby przyjaźni ludzkiego serca, więc przychodzi do niego w chwilach codzienności szarej, w rytmie nakładających się obowiązków.On nas zawsze zasakakuje, a co więcej jest do naszej dyspozycji.

   W zapisie Łukasza czytamy; „Jezus przyszedł do pewnej wioski, której nazwy nam nie podaje,ale którą Jan zna dobrze – to Betania (J11,18).Położona jest ona zarazem blisko i daleko od Jerozolimy.Blisko,ponieważ dzieili ją od niej tylko 3 km,a jednak daleko,ponieważ odgradza ją od niej szczyt Góry Oliwnej i w ten spsoób zabezpiecza od tłumu i wrzawy stolicy. W tym pustynnym krajobrazie i odosobnieniu od ludzi Betania była dla Jezusa oazą przyjaźni.Była jednym z tych tak rzadkich miejsc,gdzie radował się i oddychał świeżą atmosferą przajcaielskiej gościnności. Św.Jan,który doskonale wiedział, co to przyjaźń,przekazał nam tajemnicę Betanii w jednym prostym zdaniu,którego zwięzłość dodaje mocy i uroku: „Jezus miłował Martę i jej siostrę (Marię),

i Łazarza (J11,5). Jezus był w dobrej komitywie z tą rodziną.

  W Betanii mieszkały dwie siostry; jednej na imię było Marta a drugiej Maria. Te dwa imiona, pierwsze aramejskie drugie hebrajskie,miały w owym czasie to samo znaczenie: władczyni,pani.W tej scenie, którą jedynie Łukasz przekazuje, przedstawia nam obie siostry,wyłączając je z grupy osób,które otaczają Jezusa.W paru słowach kreśli ich cechy.Maria słucha „siedząc u nóg Pana” : przyjęła ona postawę ucznia,którego najważniejszym zadaniem jest słuchać Mistrza.Marta natomiast uwija się się koło rozmaitych posług,które mnoży z własnej woli,aby godnie przyjąć umiłowanego gościa – Jezusa.Jak każda nerwowa i aktywna niewiasta nie może zrozumieć bierności swej siostry. Obie spotykamy jeszcze raz w identycznych postawach podczas uczty zgotowanej Jezusowi „sześć dni przed Paschą”. „Marta usługiwała,gdy Maria znajdowała się „u nóg Jezusa” (J12,2-3).

  Rozumiemy porywczą wymówkę Marty. Ona chciała zrobić wszystko na perfekt.

Ale obie siostry,uczennice Jezusa, starają się Go przyjąć,każda na swój sposób: jedna żarliwie słuchając Jego słowa,a druga troszcząc się,aby Mu zapewnić pokrzepiające i wystawne przyjęcie.W czym Marta zasłużyła na wyrzut Jezusa?Być może zanadto zajęta była swoim usługiwaniem wyobrażając sobie,że w ten sposób może być miła Mistrzowi.Czy do jej szczerej miłości dla Jezusa,w pewnej mierze,nie doszło szukanie siebie?Marta przeoczyła najważniejszą sprawę,za mało interesowała się wspaniłym gościem, który przybył do niej z „Dobrą Nowiną”, ale ona tego jeszcze nie zrozumiała.

  W całej swej krzątaninie po kuchni i posłudze przy stole zapomniała o tym,co naprawdę jest ważne i po co Jezus przyszedł do ich domu.On nie przyszedł po to,aby otrzymać za darmo posiłek. On nie przszedł po to,aby się najeść do syta.On przyszedł po to,aby być w tym domu w otoczeniu przyjaciół i aby napełnić ten dom bogactwem swojej obecności.Stąd słowa upomnienia skierowane do Marty: „Marto,Marto troszczysz się i nepokoisz o wiele, a potrzeba mało,albo tylko jednego”. Jeśli tę uwagę weźmie się dosłownie, to wzywa ona tylko do prostoty i umiarkowania:jedna potrawa wystarczy! Ale ewangelista posuwa się dalej: „Maria obrała najlepszą cząstkę,której nie będzie pozbawiona”. Jezus osądza zachwanie obu sióstr. Nie wyrzuca Marcie jej troskliwej gościnności,lecz niepokój,który w to wkłada,rozproszenie oraz nadmierną uwagę poświęconą rzeczom drugorzędnym,może nawet bezużytecznym.Ileż to razy Jezus ganił tę mnogość trosk przyziemnych,które odwracają myśli od tego co istotne. Otóż Maria obrała właśnie to co istotne: Słuchanie Pana,który wzywa do wiary i do zaangażowania.Toteż kto obrał Słowo,nie będzie go nigdy pozbawiony. 

  Jeśli Marta zajęta była usługiwaniem,trochę na sposób bogatego,który daje, Maria u stóp Jezusa odmienną ma postawę: jest jak ubogi,który otrzymuje.Przekazując ten pełen uroku epizod z życia Jezusa,Łukasz nie zapomina zaznaczyć,że posłaniec Jezusa powinien liczyć na gościnność chrześcijan:przypomnijmy sobie z jakim wzruszeniem opowiada o przyjęciu Jezusa w Emaus(Lk24,29) oraz o gościnnym przyjęciu Pawła i jego samego przez młode kobiety w Filippi (Dz16,14-15). Z prostotą i serdecznością należy przyjmować sługi Słowa, ale nade wszystko ważne jest słuchanie Słowa.Wiara rodzi się ze słuchania Słowa Bożego,a ten kto się nim karmi ten żyje na wieki!

  Pamiętajmy,że ważne jest pożywienie ciała,ale ważniejsze zdrowie duszy.Ważna jest praca i utrzymanie rodziny,ale ważniejsze jest wychowanie.Ważnych jest wiele rzeczy,ale najważniejszy jest Bóg i nasza nieśmiertelna dusza.Postarajmy się dobrze zrozumieć dzisiejszą Ewangelię.Chwaląc postawę Marii Chrystus wcale nie mówi,że powinniśmy ograniczyć nasze życie tylko do modlitwy i do rozważania Jego słów.W rzeczywistości Pan Jezus pragnie,abyśmy umieli w naszym życiu pogodzić pracowitość Marty z rozmodleniem Marii.Jedno drugiego nie wyklucza,lecz wzajemnie się uzpełniają.

Naszą jedyną chlubą jest krzyż Pana naszego Jezusa Chrystusa. Nauka o krzyżu jest bowiem mocą Bożą zbawiającą każdego, kto uwierzy. Chrystus ukrzyżowany jest mocą Bożą i mądrością Bożą. Kto chlubi się jedynie w Chrystusie Jezusie ukrzyżowanym, ten czci Boga w duchu i w prawdzie. W Chrystusie jesteśmy martwi dla świata, a świat jest martwy dla nas, ponieważ w Nim staliśmy się nowym stworzeniem.


Tadeusz Soboń SDB 


# by NaszDomJaponski | 2022-07-29 22:10 | Bible Classes | Comments(0)

Dawid i Batszeba

Dawid i Batszeba_f0340134_03333519.jpeg
Grzech Dawida 2 Ks.Sam.11,1-27;12,1-25

Grzech mój jest zawsze przede mną (Ps 51,5)


O. Tadeusz Soboń SDB

 

   Pochylmy się nad analiżą tekstu Drugiej Księgi Samuela rozdziały (11,1-27 i 12,1-25). Jako temat do wspólnej refleksji zaproponowałem: Jak się rodzi i rozwija grzech na podstawie wyżej wymienionych tekstów?

Na wspólnym spotkaniu poprosiłem o podzielenie się osobistymi refleksjami.

 

Grzech Dawida

   Rozdziały 11 i 12 Drugiej Księgi Samuela opowiadają o intymnym związku pomiędzy Dawidem a żoną Uriasza Batszebą. Jakie z tej relacji osobowej wynikają sukcesywne skutki i do czego zdolny jest posunąć się człowiek żyjący w amoku – mroku grzechu. 

   Z nastaniem wiosny w Palestynie kończy się pora deszczowa, a rozpocznie się okres konfliktów walk. Ponownie w tym roku, Dawid miał stoczyć rozstrzygającą bitwię z Ammonem, w tym celu Dawid nakazał dowódcy armii Joabowi, aby wysłał całą armię na wojnę z Ammonitami. Jednak bitwa przeciągała się i było już lato,ale z pola bitwy nie było doniesiena żadnym zwycięstwie Dawida. Jerozolima była daleko oddalona od zaciętego pola bitwy.Dawiad jako najwyższy dowódca sił zbrojnych pozostał w Jerozolimie. Latem o zmierzchu w stolicy dominuje łagodny i spokojny klimat,który potrafi rozluźnić i ogarnąć serce człowieka lenistwem. Diabeł jak bardzo inteligenta bestia, wykorzystał moment i słabość jaka owładnęła Dawida. Pewnego wieczoru, kiedy Dawid budzi się z drzemki i kręci się po dachu, zauważa kąpiącą się piękną kobietę. Widząc, że ta kobieta jest piękną i pociągającą kobietą, której na imię było Batszeba.Dawid pobudził zmysł wzroku do nadmiernego działania,który przerodził się w pożądliwość i wysł do niej swego sługę, zapras ją do swego pałacu razem udają się do łóżka. Uriasz, mąż Batszeby, jest człowiekiem prawego sumienia,świetnym i utalentowanym wojownikiem, który podlega Joabowi,a obecnie jako żołnierz jest również na froncie w walce z Ammonitami.

   Po upływie pewnego czasu David otrzymuje wiadomość od Batszeby, że jest w ciąży.Wiadomość o ciąży Batszeby pogrążyła boleśnie Dawida,próbuje ukryć fakt cudzołóstwa. Strategią Dawida było przebiegłe wykorzystanie swojej władzy jako zwierzchnika sił zbrojnych.Najpierw zwrócił się do Joaba o raport z przebiegu wojenyjako pretekstu do powrotu Uriasza z frontu do Jerozolimy.Drugim i podstępnym pragnieniem Dawida było wymuszenie na Uriaszu powrotu do swego domu i odpoczynku z żoną. Dzięki takiemu obrotowi wydarzeń, Dawida chciał zatuszować swoje cudzołóstwo i sprawićże Uriasz jest ojciecem poczętego dziecka. Na rozkaz Dawida Uriasz wraca do Jerozolimy, jednak ze względu swoich kolegów, którzy za niego walczą na froncie, nie próbuje wracać do domu. Ze względu na przysięgę wojskową nie może spędzić nocy, sam w domu ze swoją żoną, zostawiając towarzyszy na froncie.Na to nie pozwala honor i duma oddanego całym sercem swemu Panu żołnierza. Pierwszy plan nie idzie po myśli Dawiad i dlatego zmienia strategię.

Dawid zatrzymał Uriasza na kolejną noc w Jerozolimie i upo go alkoholem.Rozpoczołdrugą realizację strategii za pomocą wykorzystania alkoholu. Mimo to Uriasz nie plami godności munduru zołnierza i nie wraca do swojego domu i nie próbuje spać ze swoją żoną.

Kiedy sprawy potoczyły się nie tak, jak Dawid zaplanował, od teraz wkracza w nową i bardziej okrutną strategię. Brzuch Batszeby z każdym dniem staje się coraz to większy. Cała sprawa jest rozwojowa, a sytucja staje napięta. Dawid się śpieszyna gorąco układa nową strategię działania. Aby ukryć swoje grzechy postanowił w rękawiczach zamordować Uriasza. Napisał obrzydliwej treści list do Joaba,aby Uriasza postawił na takiej linii frontu,aby stracił życie. Następnego ranka Uriasz, nieświadomy straszliwych planów, śpieszy z listem na pole bitwy. List instruował operację, która miała zabić Uriasza. Joab wykonał rozkaz króla i zabiłUriasza.O poniesionej śmierci Uriasza na wojnie Dawid otrzymuje informację od posłańca.Następnie Dawid przekazał informację Jaobowi: Powiedz Joabowi: niech twoje serce nie trwoży się tegpowodu, niech ci to nie przeszkadza (to nie jest złe dla twoich oczach). Jeśli masz miecz, jesteś wojownikiem,któregoś dnia ktoś wcześniej, czy później będzie łupem twojej żołnierskiej ręki. Walcz ciężko i zniszcz miasto.” Tak pocieszałswojego dowódzcę.

Żona Uriasza kiedy dowiedziała się,że jej mąż Uriasz nie żyje, boleśne rozpaczała nad swoim mężem. Po żałobie Dawid wysłał mężczyznę, aby zabrał ją do pałacu królewskiego i w taki niegodziwy sposób uczynił ją swoją żoną. Urodziła chłopca.To, co Dawid zrobił, nie pasowało do serca Pana (było to złe dla oczu Pana).(2 Sm 11: 25-27) Czynu jakiego dopuścił się Dawid był absolutnie sprzeczy z Bożym zamysłem.Postępowanie Dawida było złe w oczach Boga i nie mogło być niczym usprawiedliwione,gdyż było sprzeczne z dziewiątym Przykazaniem Bożym – „niecudzołóż” i piątym „nie zabijaj!”.

 

Próbuje ukryć grzech, ale Bóg widzi wszystko

Historia ta zawiera mnóstwo sugestii dotyczących myślenia o grzechu. Jerozolima znaiduje się z dala od zaciekłego pola bitwy. Co więcej, latem o zmierzchu, kiedy panuje łagodny i spokojy klimatdo ludzkich serc wkrada się lenistwo i rozluźnienie. Diabeł sprytytnie wykorzystuję tę małą szczelinę i ją wypełnia, a bycie nie czujnym powoduje, to że twoje serce staje się otępiałe i zaczyna grzeszyć. Kiedy razzgrzeszy, będzie grzeszył ponownieco więcej będzie próbował to ukrywać grzech,aby zagłuszyć głos sumienia.

W przypadku Dawida i Batszeby grzech pozostałby ukryty, gyby ona nie zaszła w ciążę. Dopóki grzech jest ukryty, nawet jeśli sumienie jest wrażliwe, można go na chwilę uśpić. Grzech jest do ukrycia. Grzech jest ukryty, tak jak długo jak Adam i Ewa ukrywają się w ogrodzie Eden „unikają oblicza Boga i ukrywają się między drzewami ogrodu” (Rdz 3,8).

Dawid dopuszczając się współżycia z Batszebą,jako mężczyzna zdawał sobie sprawę,że tylko kobieta może zostać matką, a mężczyzna ojcem. Tak Bóg stworzył mężczyznę i kobietę.

„Jak kobieta powstała z mężczyzny,tak mężczyzna rodzi się przez kobietę.Wszystko pochodzi od Boga”. Dawid miotany falami namiętności, updał w oczach Boga i teraz slyszy głos!

„Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa” (Mt5,27-28).

Święty Jan rozróżnia trzy rodzaje pożądania:pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego życia nie pochodzi od Ojca, lecz od świata” (1 J2,16).

Dziewiąte przykazanie zakazuje pożądania cielesnego.

   Pożądanie jest konsejwencją nieposłuszeństwa grzechu pierworodnego (Rodz 3,11). Wywołuje ono nieporządek we władzach moralnych człowieka i nie będąc samo w sobie grzechem,skłania człowieka do popełniania grzechu (KKK 2515).

   Już w samym człowieku,ponieważ jest on istotą złożoną z ciała i duszy, istnieje pewne napięcie, toczy się pewna walka między dążeniami „ducha i ciała” (KKK 2516).

Ja, Pan, badam serce i doświadczam nerki,bym mógł każdemu oddać stosownie do jego postępowania,według owoców jego uczynków (Jr17,9-10.

Jeśli twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie w świetle  (Łk 11,33-37).

   Serce jest siedzibą moralnego wymiaru osobowści: „Z serca pochodzą złe myśli,zabójstwa,cudzołóstwa, czyny nierządze” (Mt15,19).Walka z pożądliwością cielesną domaga się oczszczenia serca i praktykowania umiarkowania. (KKK 2517).

  Impulsywne serce rodzi grzech. Z narodzonego grzechu rodzi się nowy grzech. Dzieje się tak, ponieważ boisz się, że cała prawda zostaniewykryta i dlatego boisz się presji i publicznejopinii. Jeśli tego nie ujawnisz i tak zostaniesz skrytykowany przez opinię publiczną, możesz sam siebie oszukiwać, ale cierpienia i bólu – wyrzutów sumienia nie zagłuszysz. Mając tęprawdę na uwadze, ranisz swoje serce (sumienie), aby ukryć swój grzech. Jesteś gotów stracić swoje życie,aby ukryć swój grzech. Dopóki grzechbędziesz ukrywałon będzie się rozrastał w tobie i nie możesz wydostać się z pod panowania grzechu.Jeżeli myślisz, że możesz ukryć grzech przed innymi, to Bóg widzi, twoje serce i zna wszystkie twoje myśli.Tak przed ludźmi możesz go ukrywać ,ale przed Bogiem nic nie możeszukryć (Por. Ps.139).

Ponownie zwróćmy uwagę na 2 Samuela 11:25-27, którą już cytowałem wcześniej. Pierwszą reakcją na przekazaną wiadomośćDawida była;powiedział posłańcowi, aby przekazał Joabowi: „niech Twoje serce tym sięnie martwi”. Dosłownym tłumaczeniem tego słowa byłoby: „To co wykonałeś nie jest złe wtwoich oczch”. To znaczy nie martw się, tym cowykonałeś, to nie twoja odpowiedzialność, ale to nie znaczy, że nie ponosisz żadnej odpowiedzialności. Powiedział: „Tym nie powinienś dręczyć serca”, a potem dodał: „Jeśli masz miecz, ktoś będzie któregoś dnia łupemtwojej ręki”. To właśnie miał na myśli Dawid. Dopóki jesteś żołnierzem, w końcu padniesz od miecza, czyli los żołnierza, jest taki,prędzej czy później Uriasz zginie, nie martw się tym. Innymi słowy, Dawid chce powiedzieć, że śmierć Uriasza jest zwykłym zabiciem zołnierza w akcji.

Dawid mówi: „Nie kłopocz się tym.” Jest to bardziej słowo do powiedzenia sobie niż do Joaba. Zarówno grzech cudzołóstwa, jak i morderstwo można ukryć przed opinią publiczną. Nie należy zawracać sobie głowy wyrzutami serca - sumienia. Pogładził się z ulgą po piersi .

Jednak gdy człowiek odczuwa ulgę, Bóg zaczyna działać. Zobacz koniec cytatu. „To, co zrobił Dawid, nie spodobało się sercu Pana”, ale dosłownie tłumaczy się jako „ZachowanieDawida było złe dla oczu Pana”. Bóg patrzy na to, kiedy Dawid z tym skończy i czuje ulgę, że wszystko jest w porządku. Kiedy poczułem ulgę, że mogę to ukryć, że mi to nie będzie przeszkadzać i że nie jest to złe dla ludzkich oczu, dowiedziałem się, że to jest złe w oczachBoga.Dlatego

Bóg posyła proroka Natana do Dawida. Natan umiejętnie posługuje się przypowieścią, aby od razu ugodzić jego serce i znaleźć winę u Dawida (2 Sm 12,1-15). Dawid, który został zmuszony do przyznania się do grzechu, wyznaje, że „zgrzeszyłem w Panu”.

 

Zgrzeszyłem wobec Boga

Psalm 51 był czytany w połączeniu z incydentem cudzołóstwa. Jak wspomniano wcześniej, tytuł Psalmu 51 jest interpretacją późniejszą, więc sama forma Psalmu nie ma nic wspólnego z przypadkiem Dawida i Batszeby. Jednakże Psalm 51, wersety 5-6 można przeczytać nie tylko w związku z tym przypadkiem, ale można go lepiej zrozumieć.

Wiem, że cię nie posłuchałem.

Mój grzech jest zawsze przede mną.

Tylko przeciw Tobie zgrzeszyłem

Zrobiłem to, co w Twoich oczach było uważane za złe.

To, co mówisz, jest sprawiedliwe

Nie ma błędu w Twoim osądzie.

   Ludzie chcą ukryć swoje grzechy. Podejmująróżne kroki, aby grzech ukryć. Kiedy grzech ktoś stara się ukrywać w tajemnicy i obawie przed wykryciem, jego grzechy rosną jak grzby po deszczu. Ponieważ jeden grzech rodzi druggrzechi. Cóż, nawet jeśli Batszeba nie będzie miała dziecka, a cała sprawa się skończy, grzech pozostaje w ich sercach. To nie tylko wina sumienia. Cały incydent pozostawia korzenie grzechu na dnie serca, jak chwasty, które pozostawiły swoje korzenie pod ziemią, które nie zostały wyrwane razem z korzeniami,kiedyś na nowo będą ożywaćGrzech natychmiast odsłania swoje oblicza i szuka możliwości rozrodu. Grzech nie zmniejsza się, dopóki starasz się go ukrywać, a nawet jeśli tak postępujesz on wzrasta. Grzech nadal tobą rządzi i wprowadza w twoje życie zamęt i chaos

 

Ludzie odwracają się od grzechu przez spowiedź i nawrócenie serca.

Jeśli tak, to gdzie jest wyjście z popełnionych grzechów? Dawid zostaje oskarżony przez Natana; „Ty jesteś tym nikczemnym człowiekiem”. Następnie Dawid wyznaje swoje grzechy. „Zgrzeszyłem w Panu, zgrzeszyłem tylko tobie i uczyniłem to, co w twoich oczach jest złe.” Spowiedź odwraca całą rzeczywistość. Ci, którzy pogrążają się w głębinach grzechu,zdobędą się na pełną skruchę, wyznają swoje winy i wkroczą na drogę pokuty, aby zło wynagrodzić dobrem uzyskają prawdziwy pokój i staną się na nowo świątynia Ducha Świętego. 

Czemu zlekceważyłeś <słowo> Pana, popełniając to, co złe w Jego oczach? Zabiłeś mieczem Chetytę Uriasza, a jego żonę wziąłeś sobie za małżonkę. Zamordowałeś go mieczem Ammonitów”Sam 12,9. „Uczyniłeś to wprawdzie w ukryciu,jednak Ja obwieszczę tę rzecz wobec całego Izraela i wobec słońca.Dawid rzekł do Natana: «Zgrzeszyłem wobec Pana». Natan odrzekł Dawidowi: «Pan odpuszcza ci też twój grzech - nie umrzesz, lecz dlatego, że przez ten czyn odważyłeś się wzgardzić Panem, syn, który ci się urodzi, na pewno umrze»” (2Sam 12,12-14).

«Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli. Nie będziesz zabijał. Nie będziesz cudzołożył (Wj 20,12.13.14.

Nie zazna szczęścia, kto błędy swe ukrywa;kto je wyznaje, porzuca - ten miłosierdzia dostąpi” (Pr28,13).

Jeżeli wyznajemy nasze grzechy,[Bóg] jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam

i oczyści nas z wszelkiej nieprawości.Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy,czynimy Go kłamcą

i nie ma w nas Jego nauki” (1J 9-10.

Serce jest zdradliwsze niż wszystko inne i niepoprawne - któż je zgłębi?

 

Podsumowanie – końcowe wnioski.

   Dawid wysyła na wojnę swoich żołnierzy, a sam pozostaje w Jerozolimie. A jako główny wódz sił zbrojnych powinien stanąć na czele armii. Z powodu lenistwa rezygnuje z dwódzctwai zapomina kim jest. Grzech pożądania i lenistwa wkradł się do jego serca i spowodował haos a także zamęt w jego działaniu.

   Dawid jest osamotniony, boryka się ze sobą,aby zagłuszyć głos sumienia przechadza się po tarasie swojego pałacu. Przypadkowo wzrokiem napotyka kąpiącą się w basenie kobietę. To co widzi wzbudza w nim zawchyt. Kobieta jest piękna. Pod wypływem jej uroku zaczyna tracić czujność. Poprzez rozluźnienie serca,małą szczeliną wkrada się gwałtowne pragnienie spotkania z tą urzekającą kobietą. Rozbodzone emocje prowadzą do podejmowania kolejnych kroków postępowania. Kim ona jest. Skąd pochodzi i jaka jest jej godność. 

   Wysyła swego sługę,aby zebrał odpowiednie wiadomości na jej temat i przyprowadził ją do swego pałacu królewskiego. 

   Dawid jako dowódca sił zbrojnych, podobnie jak i jego żołnierze,którzy walczyli na wojnie, podczas trwania walki nie mogli współżyć ze swoimi żonami,gdyż było to zabronione z tytułu noszenia munduru żołnierza.

  Dawid na widok kobiety uległ pokusie,utracił całkowitą kontrolę nad sobą i popełnił z nią grzech cudzołóstwa. Ciało kobiety przemawia specjalnym językiem, przyciąga mężczyznę tak, jak magnez opiłki żelaza. Bóg jest miłością i kocha każdego z nas.Boża miłość jest wpisna w naszą egzystencję. Jednak mężczyzna i kobieta powinni szkać prawdziwej, a nie namiętnej miłości, która odpowiada jego lub jej stanowi.Poniżanie kobiety do przedmiotu przyjemności i zaspokojenia osobistach potrzeb,nie ma nic wspólnego z prawdziwą miłością i zdrowym stosunkiem miądzy swoją męskością i żeńską częścią. Po upływie czasu, Batszeba daje znać Dawidowi, że jest w ciąży.Wiadomść ta pogrąża króla i popycha go do coraz to haniebniejszych czynów, które nie są zgodne z jego urządem i piastowanym stanem.

Dopóki grzech był ukryty – niewidoczny dla oka, nawet czułe i wrażliwe sumienie można było usypiać, próbując odciąć się od odpowiedzalności. 

   Grzech cudzołóstwa dla mężczyzny nie jest tak łatwo rozpoznawalny,może być ukry dłużej, tylko do czasu, a spać spokojnie nie może, gdyż sumienie w odpowiednim momencie wybuchnie. W przypadku kobiety jest inaczej. Razem z rozwojem dziecka w łonie matki, brzuch staje się z każdym dniem coraz to większy i grzechu nie da się tak łatwo ukryć.

 

Odmień się przez spowiedź i wspinaj się w górę.

Osoba, która próbuje ukryć grzech, chowa go za plecami, aby go nie widzieć. W ten sposób uważa, że grzech zniknie. Jednak dopóki planowane jest ukrywanie grzechu, panowanie grzechu będzie dalej się rozwijało i umacniało, ponieważ odwraca się plecami do Boga. Kiedy ktoś się odwraca, stawia przed sobą grzech i wyznaje, że: „mój grzech jest zawsze przede mną”, staje twarzą w twarz przed Bogiem z osobą, którą skrzywdził.Takie wyznanie nie jest sentymentalne i samolubne. To wyznanie osoby, która widziała swój nagi stan i całkowicie ogołocony wygląd. To jedyne wyjście z grzechu.„Ukryliśmy się bo jesteśmy nadzy”. W postępowaniu mężczyzny i kobiety nie powinno być miejsca na dwuznaczności.

Radość i przyjemność jest dobrą rzeczą,jednakże nie wszystko nadaje się wyłącznie do zabawy.Szczególnie drugi człowiek i jego sprawy nie mogą być przedmiotem jednorazowego użytku i chwilowego zadowolenia . Człowiek człowiekowi nie powinien wyrządzać zła.

Szaleństwo bywa piękne. Byle tylko było szaleństwem w rzeczach dobrych i nikomu nie wyrządzało zła. Każdemu człowiekowi potrzebna jest iskra szaleństwa.Nie tylko w miłości,także we wszystkich innych rzeczach dobrych.

   Pochylając się nad Biblią musimy uświadomić sobie realną rzeczywistość swojej egzystencji.My jesteśmy ludźmi raju utraconego. A zatem mamy problemy, których ludzie Raju nie mieli.Wynikają one w sposób całkiem obiektywny z naszej aktualnej kondycji ludzkiej.I Kościół stawia rzecz uczciwie: nikomu nie obiecuje,że posłuszeństwo przykazaniu uwolni nas od trudności,zawodów,klęsk, kłopotów z samym sobą;albo,że zagwarantuje szczęście. Ani nie uwolni,ani też nie zagwarantuje.Da tylko twardy grunt pod stopami i busolę do ręki. Nic więcej.A człowiek musi już sam rozważyć: warto, czy nie warto. Czyń dla wszystkich dobrze,a unikaj cznienia zła. Co chcesz,aby tobie czyniono, ty tak sam czyń innym.

  Bądziemy mieli kłopoty ze sobą. Pożądanie i upodobanie fizyczne jest rzeczą niesłachanie kruchą i kapryśną. Ludzkość zdążyła wypróbować praktycznie wiele modeli stosunków pomiędzy mężczyzną i kobietą; liczba możliwych kombinacji jest zresztą dość ograniczona.

  Pochylając się nad Pismem Św. jedym z naszych zamiarów jest zadanie sobie trudu,aby uczciwie zbadać rzecz u źródła i możliwie obiektywnie dojść do poszukiwanej prawdy.

wanej prawdy.

    Zakończę słowami Pieśni nad Pieśniami pięknym poematem o miłości!

Połóż mię jak pieczęć na twoim sercu,jak pieczęć na twoim ramieniu,bo jak śmierć potężna jest miłość,a zazdrość jej nieprzejednana jak Szeol,żar jej to żar ognia,płomień Pański.

Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości,nie zatopią jej rzeki.Jeśliby kto oddał za miłość całe bogactwo swego domu,pogardzą nim tylko. (Pnp 8,6-7)



# by NaszDomJaponski | 2022-07-17 13:45 | Bible Classes | Comments(0)

Ambasador Milewski w japońskiej telewizji publicznej NHK

Ambasador Milewski w japońskiej telewizji publicznej NHK_f0340134_22232827.jpeg

Ambasador Rzeczpospolitej Polski w Japonii Paweł Milewski udzielił wywiadu japońskiej

telewizji publicznej NHK. Wywiad emitowany został w programie News Watch 22 marca

2022 r. Ambasador Milewski mówił o sytuacji ukraińskich uchodźców w Polsce.

Zaznaczył, że przyjęcie przez Polskę tak dużej liczby uchodźców w tak krótkim

czasie jest wydarzeniem bez precedensu.


Ostrzegł, że w razie wygranej na Ukrainie Rosja zaatakuje również inne kraje w

Europie. „Sytuacja związana z dużą liczbą uchodźców jest bardzo trudna nie tylko dla

Polski, ale również dla krajów sąsiadujących z Ukrainą”-powiedział.


Podkreślił, że w Polsce nie ma ani jednego obozu dla uchodźców. Polacy serdecznie

przyjęli uciekających przed wojną Ukraińców, głównie kobiety i dzieci, do swoich domów.

Przyjęcie tak dużej liczby uchodźców przez jeden kraj jest zjawiskiem niezwykle rzadkim

w historii Europy.


Ambasador powiedział, że wiele osób w Japonii pyta go dlaczego nasz kraj tak chętnie

przyjmuje uchodźców z Ukrainy. „Polska dobrze zna okrucieństwa wojny. Polska i Ukraina

były wielokrotnie najeżdżane przez Związek Radziecki”-przypomniał. Podkreślił, że Polsce

zależy, aby sąsiadować na wschodzie z krajami demokratycznymi. Ambasador Milewski

uważa, że napaść Rosji na Ukrainę to najpoważniejsza agresja od zakończenia II wojny

światowej, która stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa w Europie.


Paweł Milewski przypomniał słowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego wypowiedziane w 2008 r.

w Tibilisi, że Rosja atakuje dziś Gruzję, jutro Ukrainę, pojutrze kraje bałtyckie, a w

przyszłościmoże przyjść kolej na Polskę. Zaznaczył, że Polacy dobrze znają ekspansywne

ambicjeprezydenta Putina. Dlatego w żadnym wypadku nie można tej wojny zaakceptować.

Ambasador Milewski ostrzegł, że nie można wykluczyć rosyjskiego ataku na należące do Unii

Europejskiej i NATO kraje Europy środkowej jak Polska i kraje bałtyckie. Strategia wojenna

Putina jest bowiem nieprzewidywalna.


W programie przypomniano niedawną wizytę premiera Mateusza Morawieckiego

i wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego w objętym działaniami wojennymi Kijowie.

Dziennikarz prowadzący program przyznał, że kraje Europy zachodniej nie usłuchały

ostrzeżeńPolski pod adresem Rosji. „Gdyby usłuchały sytuacja mogłaby wyglądać dziś

zupełnie inaczej”-powiedział.


Dorota Hałasa. Tokio 23.03.22



# by NaszDomJaponski | 2022-03-23 22:19 | News | Comments(0)