„Milczenie”

f0340134_09271180.jpg


Film Martina Scorsese „Milczenie” przedstawia dylemat księdza, który przybywa do

Japonii w najtragiczniejszym okresie wielkich prześladowań chrześcijaństwa.

Rozpoczęły się one ok. pół wieku po przybyciu do Japonii (w1549 roku) Apostoła

Azji św. Franciszka Ksawerego. Prześladowania chrześcijan przybrały na sile w

1614 roku, kiedy pełniący faktycznie funkcję sioguna Ieyasu Tokugawa wydał

zakaz wyznawania chrześcijaństwa w całej Japonii. Ich punktem kulimacyjnym

był okres panowania trzeciego sioguna, czyli Iemitsu Tokugawy (1604-1651),

który kazał krzyżować chrześcijan i poddawać ich najokrutniejszym torturom.

Akcja filmu „Milczenie” toczy się w czasie jego panowania.


f0340134_09344301.jpg


Rozbudowany system donosicielstwa i szpiegostwa, wprowadzony podczas

totalitarnych rządów siogunów Tokugawa, umożliwiał kontrolę nad prawie każdym

przejawem życia. Donoszenie na chrześcijan, uznanych za największych przestępców,

było nagradzane. Denuncjacja wyznawcy Chrystusa kosztowała 100 srebrnych

monet, brata zakonnego 200 srebrników, a księdza 300. Zagraniczni misjonarze

nie mieli szans na działanie w ukryciu, a pozbawieni duchownych japońscy

chrześcijanie zeszli do głębokiej konspiracji.


f0340134_09330680.jpg


Bohaterami „Milczenia” są dwaj jezuici o. Sebastian Rodrigues i

o. Franciszek Garupe, którzy na własną prośbę przybywają do Japonii,

pogrążonej w prześladowaniach wyznawców Chrystusa, aby dowiedzieć się

czy były wiceprowincjał jezuitów o. Christovao Ferreira rzeczywiście nie

wytrzymał okrutnych tortur i wyrzekł się wiary, o czym mówiły listy pisane

przez kupców, którzy przybywali z Japonii.


Jezuici zostają przemyceni do Japonii przez ukrywającego się, japońskiego

chrześcijanina Kichijiro, który jako jedyny ze swojej rodziny nie sprostał próbie

fumie, czyli podeptania obrazka z wizerunkiem Chrystusa. Jako jedyny z rodziny

podeptał obrazek i przeżył. Człownkowie jego rodziny, w tym żona z dziećmi

zostali spaleni żywcem.

W Japonii, jezuici są świadkami okrutnych prześladowań, które spotykają żyjących

w wielkiej konspiracji, szczególnie na wyspach Goto, chrześcijan.


f0340134_09323734.jpg


Misjonarze rozdzielają się i osobno pełnią w wielkiej tajemnicy posługę kapłańską.

Widzą niezłomną wiarę, szczególnie przywódcy wsi Ichizo, który w zastępstwie

kapłanów udziela wiernym sakramentów. Niestety, wielka bieda i duża nagroda za

zadenuncjowanie księdza sprawiają, że obaj zostają zadenuncjowani i schwytani.

O. Rodrigues został zdradzony przez swojego kompana Kichijiro, który jawi mu się

jako Judasz.


Inoue, gubernator miasta Nagasaki wiedząc, że męczeńska śmierć tylko wzmacnia

ducha chrześcijan, prowadzi politykę łamania księży. Jak sam mówi,chce wyrwać

korzenie chrześcijaństwa, chce doprowadzić księży do upadku.


Za pośrednictwem tłumacza okłamuje o.Rodriguesa, że o. Garupe już

dokonał apostazji. O. Rodrigues widzi z daleka scenę mordowania japońskich

wiernych i ojca Garupe, który rzucając im się na pomoc wraz z nimi tonie. Inoue

przekonuje o. Rodriguesa, że chrześcijaństwo nie pasuje do kultury japońskiej,

bo na bagnie nic nie wyrośnie. Wyraża swoje obawy, że mocarstwa europejskie

chcą za pomocą wiary przejąć kontrolę nad Japonią.


f0340134_09333438.jpg

Aby doprowadzić do ostatecznego upadku o. Rodriguesa władze przysyłają do niego ze

stolicy Edo (obecne Tokio) „upadłego księdza” o. Ferreirę, który nosi kimono i japońskie

imię Chuan Sawano. Sawano opowiada o torturze jamy, której nie wytrzymał. Rodrigues

widzi chrześcijan poddanych torturze jamy i ma do wyboru podeptać wizerunek

Chrystusa i uratować ich lub utrzymać wiarę.


Przez cały fim o. Rodrigues rozmawia z Bogiem, prosi Go znak i nie rozumie Jego

milczenia. W końcu wydaje mu się, że Jezus do niego przemawia. Depcze wizerunek

Chrystusa, czym daje dowód porzucenia wiaru. Od tej pory

Rodrigues popada w milczenie. Film pokazuje ogromną siłę wiary japońskich

chrześcijan, zmagania człowieka z własną słabością i strachem oraz schemat

działania totalitarnego reżimu, który w obawie przed niezłomną wiarą, stosuje

praktykę szpiegostwa, donosicielstwa, brutalnej przemocy i psychicznego łamania

ludzi.


Film „Milczenie” oparty jest na historycznej powieści japońskiego, chrześcijańskiego

pisarza Shusaku Endo ("Milczenie"1966). O. Christovao Ferreira jest postacią

autentyczną. Prototypem o. Rodriguesa jest o. Giuseppe Chiara (1602-1685), który

wraz zkilku-osobową grupą jezuitów przybył w 1643 roku do Japonii, aby

zadośćuczynić za odejście od wiary o. Ferreiry. Wszyscy zostali schwytani i poddani

torturze jamy. Nie wytrzymali i na żądanie władz wyparli się wiary.


Kilka miesięcy przed misją o. Chiary, do Japonii przybyła pierwsza grupa jezuitów,

z tzw. grupy o. Antonio Rubino, pragnących zadośćuczynić za odejście od wiary

o. Ferreiry. Podobnie jak druga grupa, w której był o. Chiara, chcieli posługiwać

ukrywającym się chrześcijanom japońskim. W pierwszej grupie był o.Wojciech

Męciński, pierwszy Polak w Japonii, szlachcic z lubelskiego, herbu Poraj.

Wszystkich 5 jezuitów z jego grupy zostało schwytanych i przez 200 dni poddani

byli okrutnym torturom w Nagasaki, w wyniku których wszyscy zmarli. Ich ciała

zostały porąbane i spalone, a prochy zostały wrzucone do morza. Z okazji wizyty

w Japonii Papieża Jana Pawła II, w 1981 roku, Muzeum Męczenników w Nagasaki

wydało folder przedstawiający rycinę ze sceną męczeństwa o. W. Męcińskiego i

przybyłych z nim do Japonii misjonarzy.


W raportach o śmierci o. Giuseppe Chiary napisane jest, że nie wytrzymał tortury

jamy i wyrzekł się wiary. Chrześcijanie traktowani byli jako najwięksi przestępcy i

jest mało prawdopodobne, żeby urzędnicy sioguna zgodzili się darować życie

schwytanym wiernym w zamian za odejście od wiary o. Chiary. Podczas

występujących w tym czasie licznych powstań chłopskich urzędnicy sioguna zachęcali,

aby chłopi się poddali, a darowane im będzie życie, ale takie obietnice nie były

dochowywane. Chłopi, którzy się poddali byli zabijani w okrutny sposób. Wystąpienie

przeciwko prawu było zawsze surowo karane. Wygląda na to, że epizod filmowy

mówiący o tym, że o. Rodrigues porzucił wiarę, aby ratować innych wiernych jest

fikcją.


Podczas tortury jamy o. Chiara nie wytrzymał cierpienia i pod przymusem porzucił

wiarę. Otrzymał japońskie imię Sanemon Okamoto i w 1646 roku został przewieziony

do Edo (obecne Tokio) gdzie musiał mieszkać z wdową po straconym przestępcy.

Do śmierci w 1685 roku przebywał w areszcie domowym. Po śmierci jego ciało zostało

spalone a prochy zostały złożone na cmentarzu buddyjskim. Grób o. Giuseppe Chiary

znajduje się obecnie na terenie salezjańskiego seminarium w Chofu, w Tokio.


Większość misjonarzy przybywających do Japonii w czasie prześladowań,

podobnie jak o. W. Męciński, należała do grupy ok. 20 tys. japońskich

męczenników, którzy w każdym regionie Japonii znosili okrutne tortury i

oddawali życie za wiarę. Misjonarzy, którzy porzucili wiarę było zaledwie

kilku.


Dorota Hałasa. Tokio

zdjęcia pochodzą z folderu filmu "Milczenie"

f0340134_09362895.jpg


[PR]
# by NaszDomJaponski | 2017-01-31 09:24 | Japanese Christians | Comments(0)

Jubileusz 800 lecia Dominikanów, moje wspomnienie

f0340134_07545411.jpg

My tak malo dziekujemy Bogu za Jego blogoslawienstwa. Nasuwaja mi sie dwa wydarzenia

zwiazane z 800 leciem naszego zakonu, ktore przezywalismy w 2016 roku- przezywalem je

w Japonii w tym czasie.

Pierwsze, to uroczysta msza jubileuszowa, ktora opisalem troche dla KAI. Byla to msza piekna;

pelna nadziei i profetycznych znakow. Uczestniczylismy w niej razem, jako cala rodzina

dominikanska zyjaca charyzmatem zakonu, szczegolnie moze w duchu Contemplata Aliis Tradere.
Drugim wydarzenniem byly rekolekjce, o ktore zostalem poproszony - w zwiazku m.in z

800 leciem-przez naszych duchowych kuzynow, Franciszkanow,. Byli to zarazem duchowi

synowie sw. Maksymilina Kolbego. Czesc z nich de facto przyjechala do Tokio z Nagasaki, z

klasztoru zalozonego przez swietego. Wsrod 14 uczestnikow , bylo 4 obcokrajowcow; jeden

starszy Amerykanin, ktorego ojciec pochodzil z Polski , a trzej pozostali to mlodzi Wietnamczycy.

Ich kraj zaczyna coraz bardziej promieniowac misyjnie na cala Azje.
W ciagu 5 dni przezywalismy wylanie Ducha Swietego, kazdego dnia na nowo z innymi odcieniami.

Odkrywalismy tez m.in. sw. Dominika z jego charyzmatem modlitwy, ktora przyczynuje

skuteczosc kazan.(zob. ksiazke Pierwsi Dominikanie)
Zatem Bogu niech beda dzieki za ten jubileusz przezywany takze w kraju kwitnacej wisni.
W sw. Ojcu Dominiku


P. Janocinski OP


Japonia: obchody 800-lecia zakonu dominikanów
W klasztorze dominikanów w Tokio-Shibuya odbyły się obchody 800. rocznicy powstania Zakonu

Kaznodziejskiego. Wzięli w niej udział: abp Peter Takeo Okada z Tokio oraz bp Martin Tetsuo Hiraga

z Sendai - diecezji na których terenie działają dominikanie z Prowincji Kanadyjskiej, a wśród nich

5 Polaków. Przybyli także prowincjałowie franciszkanów, jezuitów i karmelitów, przedstawicielki

zakonów żeńskich oraz liczni wierni, którzy szczelnie wypełnili świątynię (18 lipca jest w Japonii

dniem wolnym od pracy).

Uroczystość rozpoczęła się od wykładu dominikanki, s. Benedykty Takeda, autorki wielu

dominikańskich publikacji, poświęconego założycielowi zakonu, św. Dominikowi Guzmanowi

(1170-1221) oraz początkom zakonu w południowej Francji.

Następnie pod przewodnictwem abp. Okady rozpoczęła się Msza św. Dary ofiarne do ołtarza

przyniosły siostry dominikanki, przedstawicielki 4 zgromadzeń działających w Japonii oraz młoda

przedstawicielka dominikańskiego laikatu, która będąc sparaliżowana na wózku przywiozła pod

ołtarz dominikański różaniec. Po Mszy św. odśpiewano tradycyjnie dominikańską „Salve Regina”

i udano się na przyjęcie jubileuszowe.

W Japonii, oprócz wikariatu prowincji kanadyjskiej dominikanów, działa - zwłaszcza na wyspie

Shikoku - wikariat hiszpańskiej Prowincji Różańca Świętego. Tamtejsze uroczystości odbyły się

10 października 2016 roku w dominikańskim uniwersytecie w mieście Matsuyama.


O. Paweł Janociński


[PR]
# by NaszDomJaponski | 2017-01-15 07:50 | Fr.Paul's Voice | Comments(0)

O chrzcie Polski w Japonii


„1050 lat Polski w chrześcijańskiej Europie” - to tytuł konferencji zorganizowanej przez japońskich polonistów ze stowarzyszenia Forum Polska. Stowarzyszenie, zrzeszające naukowców i osoby interesujące się problematyką dotyczącą Polski, organizuje co roku prowadzoną po japońsku konferencję poświęconą różnym zagadnieniom związanym z Polską oraz jej kulturą. Tegoroczne spotkanie poświęcone było problematyce chrztu Polski i odbyło się 10 grudnia na Uniwersytecie Aoyama Gakuin w Tokio.
Konferencja rozpoczęła się odśpiewaniem „Bogurodzicy”, „Mazurka Dąbrowskiego” i „Boże, coś Polskę”. Pieśni zaśpiewała przybyła z Polski para śpiewaków z zespołu pieśni i tańca „Śląsk”: Jaonna Ciernial i Piotr Nikiel. Konferencję otworzył pełniący funkcję ambasadora RP w Japonii Piotr Szostak. 

W oparciu o kroniki historyczne m.in. Galla Anonima i Wincentego Kadłubka profesorowie z uniwersytetów w Tokio i Okayamie zaprezentowali okoliczności, w których władca Polski Mieszko I przyjął chrzest. Zaprezentowano historię Polski związaną z „Mazurkiem Dąbrowskiego” oraz z niektórymi polskimi pieśniami religijnymi, jak np. „Bogurodzica”, „Gaude Mater Polonia” i „Te Deum”. Przedstawiono historię Polski widoczną w malarstwie Bernardo Belotto Canaletto oraz Jana Matejki. 

Mieszkająca od 26 lat w Japonii japonistka i dziennikarka z Polski, Dorota Hałasa mówiła o Światowych Dniach Młodzieży jako dziedzictwie chrztu Polski oraz wyniku pracy z młodzieżą, rozpoczętej przez św. Jana Pawła II. Wspomniała o wkładzie Stanisława Konarskiego i polskich pijarów w rozwój szkolnictwa powszechnego. Przeczytała refleksje japońskich uczestników Światowych Dni Młodzieży, które odbyły się w tym roku w Krakowie w dniach 26-31 lipca br. 

„Dopóki nie pojechałem na Światowe Dni Młodzieży uważałem, że świat zmierza w kierunku ciemności i patrzyłem na wszystko, co się dzieje w sposób bardzo pesymistyczny. Po powrocie ze ŚDM patrzę na świat z nadzieją. Do tej pory rzucały mi się w oczy głównie obojętność, arogancja i okrucieństwo, którymi wypełniony jest świat. Ale czyż nie ma na świecie również skarbu, który dane mi było zobaczyć? Świat jest w porządku. Jest jeszcze dla niego nadzieja. To mogę teraz głośno powiedzieć. Ale nawet jeśli teraz kwitną kwiaty, to wyłącznie od nas tu i teraz zależy, czy podlejemy pączkującą w przyszłość nadzieję, czy ją zabijemy. Przyszłość spoczywa w naszych rękach, ludzi przyszłości. Musimy od tej pory posuwać świat w dobrym kierunku” - napisał Naoki Nakanishi, jeden z japońskich uczestników w ŚDM. 

Konferencja „1050 lat Polski w chrześcijańskiej Europie” zorganizowana została przez stowarzyszenie Forum Polska przy wsparciu Instytutu Polskiego, działającego przy Ambasadzie RP w Tokio. Wykładów wysłuchało ok. 80 Japończyków zainteresowanych problematyką polską.
o. pj (KAI Tokio) / Tokio


[PR]
# by NaszDomJaponski | 2016-12-16 00:33 | Comments(0)

Czy dotrze do naszej duszy najważniejsze

f0340134_09072367.jpg

Jadę właśnie na drugi koniec Polski, do Gdyni, a przecież dzisiaj wszystkie drogi
prowadzą na poludnie, do Krakowa, do Łagiewnickiego sanktuarium Miłosierdzia
Bożego. Jadę jednak w tym samym celu co udajacy sie do Łagiewnik. Chodzi o
Chrystusa, Króla Polski. Co powiedzieć w homilii w tym historycznym momencie?

Trzeba choć jednym zdaniem nawiązać do kończącego się właśnie jubileuszu 1050
lat Chrztu Polski, choć w gruncie rzeczy można mówić w tym wypadku o
uroczystościach millenijnych, bo przeciez nazajutrz po chrzcie Mieszka jego poddani
nie stali sie atomatycznie chrzescijanami, ale musiało upłynąć spor czasu aż to się stało.

Wspomnę pewnie też już nie księcia, ale księdza, kardynała, a wówczas już nawet
papieża Jan Paweł II ktory modlił się podczas pamietnej pielgrzymki do kraju, na
Placu Zwyciestwa, w Warszawie, w niedzielę Zeslania Ducha Swietego: „Niech zstąpi
Twój Duch i niech przemieni oblicze ziemi”i dodal wowczas papież znamienne:
„ tej ziemi”.Wtedy też, pojawiły sie po raz pierwszy oklaski, ktorych dotad na
uroczystościach kościelnych nie praktykowano. Staly się one ważnym elementem
dialogu i porozumienia , pomiędzy papieżem a masą modlących się razem z nim
Polaków. Intensywność oklasków świadczyła o tym, jakie myśli z jego przemówienia
najbardziej trafiły do ich duszy. Oklaskami mogli też sami przemowic i jasno dac
wyraz temu co czuja.

Zarówno to spotkanie, jak i cała pielgrzymka , stały się pomocą aby przekroczyć próg
nowych czasów , które się wówczas zaczynały. Zobaczyliśmy wtedy z taką
wyrazistością , że Chrystus nie tylko nie umarł, jak chciała tego partyjna propaganda,
ale że żyje w duszach Polaków, bo głęboko jest w nich zakorzeniona wiara i że ta
wiara nie tylko kiedyś kształtowała naszą historię, ale że kształtuje ją również i dzisiaj.
Świadczyło o tym właśnie to spotkanie, na Placu Zwyciestwa, z wysokim krzyżem i
ołtarzem, z biskupami i księżmi, tysiącami ludzi i papieżem Polakiem. Odbywało się
właśnie „bierzmowanie narodu polskiego”.

Zaraz potem przyszła Solidarność, Stan Wojenny, nowa niepodległość, upadł mur
berliński, nastapiło wycofanie wojsk rosyjskich z Polski... Tyle się mówiło wówczas,
a pomimo to wiele spraw się nie przebiło na forum debaty publicznej. Tyloma mało
ważnymi sprawami blokowano sprawom ważnym, aby nie zaistnialy medialnie...
Wybór nowego prezydenta w tym roku i wyniki wyborów do Sejmu przyspieszyły
bieg spraw politycznych i społecznych. Czy nowy próg dziejowy w ten sposób
został pokonany? Nie wiem. Może właśnie teraz on się dokonuje, gdy wyraźny
kryzys przeżywa Unia Europejska, a my mamy z nią integracyjne kłopoty. Nie bez
wpływu jest również „hybrydowa trzecia wojna światowa”, szczególnie ta której
płomień widoczny jest na Bliskim Wschodzie. Tym bardziej , że jej reperkusje są
coraz bardziej odczuwalne na kontynencie europejskim, pogłębiając strach przed
terroryzmem i mnożąc kłopoty z wielką falą uchodźców, którzy nieustannie tutaj się
kieruja szukając azylu tam gdzie jest jeszcze na świecie pokój i trochę dobrobytu.
W tym kontekście politycznym i kulturowym pełni swoją misję Kościół w Polsce i dla
niego ten czas jest również nowy, choć jeszcze nie wiadomo jak można bardziej
wyraziście opisać tę nowość . Ona sie nieustannie tworzy i nieustannie podlega
ewolucji. W każdym razie, o sielance nie można mówić, chociaż jest ona zawsze
ukryta tęsknotą i jednocześnie zupełnie realną pokusą.

Problemy duszpasterskie Kościoła w naszym kraju są olbrzymie. Jednym z nich
jest wciąż jeszcze pewien klerykalizm, który deformuje front wspólnego działania z
laikatem. Trzeba jednak przyznać, że zmiany na lepsze są wyraźnie widoczne, przy
czym, rośnie też przekonanie, że alternatywą nie jest i nie może być uprawiana na
laicką modłę demokracja.

W kontekst współpracy z laikatem bardzo dobrze się wpisała się inicjatywa
Konferencji Episkopatu Polski, która podjęła sie systematycznego dialogu,
poprzez specjalnie powołaną do tego celu komisję z bp. Czają na czele, ze
świeckimi przedstawicielami tzw. „ruchów intronizacyjnych”, które początkowo
były ostro krytykowane i często nawet ośmieszane z powodu ich „dziwnej”
pobożności.

Dzisiaj natomiast, wynikiem ich współpracy jest uroczystość która odbywa się
właśnie w Łagiewnikach i trzeba przyznać , że rola świeckich nie sprowadza się
tylko do wzbogacenia ornamentyki tego przedsięwzięcia, ale dotyczy jego istoty,
a wiec również warstwy doktrynalnej i duszpasterskiej. W Łagiewnikach, na
jubileuszowej, millenijnej uroczystosci zwiazanej z Chrztem Polski i jako
uroczyste zakonczenie Roku Milosierdzia, w sanktuarium Milosierdzia Bozego,
zebrali się razem, biskupi polscy, przedstawiciele polskich władz pańwowych,
na czele z prezydentem, Andrzejem Dudą, oraz tysiace Polaków
reprezentujących cały kraj i „wszystko co Polskę stanowi” o podejmują uroczysty
akt przyjęcia Chrystusa, jako Pana i Króla Polski.

Nie chodziło w tym wypadku o publiczne wyznanie wiary w tę prawdę, ale o jej
prawomocne, uroczyste i zobowiazujące uznanie, przyjmując solennie Chrystusa
nasze fundamentalnym odniesieniem moralnym, we wszystkich sprawach, które
dotyczą losów naszego kraju. Byłoby zupełnym nieporozumieniem traktowanie tego
aktu, jako przyznanie przez nas Panu Jezusowi jakiegos nowego tytułu czy
nadania honoru. Wprost przeciwnie, to my prosimy o ten honor, bo czujemy się
zagrożeni zarowno przez własne grzechy , jak i zagrożenia świata w którym żyjemy.
Traktujemy ten akt jako zawierzenie się miłosierdziu Bożemu, prosząc Zbawiciela
całego świata i „Pana panujących” , aby nam przewodził w naszej pielgrzymce
dziejowej i właśnie dlatego wiążemy się z Nim specjalnym aktem, którym uznajemy
Jego, Króla Wszechświata, aby był w szczególny sposób Królem Polski.

Trzeba przyznać, że jest to wydarzenie zupełnie wyjątkowe w dzisiejszej kulturowej
rzeczywistości świata w którym żyjemy. Zupelnie to nie pasuje trendów naszej
globalnej cywilizacji, która nieustannie i nieraz bardzo agresywnie promuje tendencje
dalszego laicyzowania życia publicznego i prywatnego.

Jest to zatem pewien bardzo wyrazisty znak i jako taki bedzie niewątpliwie
krytykowany i wyśmiewany. Zresztą już się zaczęło jątrzenie i już pojawiły sie
pierwsze szyderstwa. Scenariusz kulturowej poprawności został jednak
zakwestionowany i to znów w sposób, któremu trudno sie przeciwstawić, bo nie
sa to teoretyczne dywagacje, ale namacalne, żywe fakty, związane z żywymi
osobami, podobnie jak miało to miejsce w przypadku pielgrzymki papieża
Jana Pawla II o Polski i jego modlitwy z Kościołem polskim o to aby Duch Święty
„przemienił oblicze tej ziemi”.

Czy zatem uznac dzisiejszy akt przyjęcia Chrystusa za Króla i Pana Polski za
jeden z symptomów tej przemiany? Z całą pewnością tak należy patrzeć na
to wydarzenie. Jest to kolejny krok, naszej millenijnej juz pielgrzymki wiary.
A jakie będą następne kroki i czy to co się dzisiaj dopełniło w Łagiewnikach
będzie nowym etapem ? Zależeć to będzie od naszej wytrwałości i uczciwości
wiary. Zależeć będzie, czy dochowamy wierności Chrystusowi Ewangelii, czy
będzie to Chrystus „genetycznie zmodyfikowany” przez współczesną kulturę,
która relatywizuje wartości, stawiając na „otwartość” i „nowoczesność” i jako
reakcję generując również fundamentalizm. Niezwykle istotną jest zatem rzeczą,
żeby to nie był Chrystus naszych upodobań i naszej wygody, czy też Chrystus
naszych fobii i ambicji narodowych.

Mówiąc zaś jeszcze bardziej po prostu, bardzo ważne jest czy dotrze do naszej
duszy to co najważniejsze w wierze chrześcijańskiej , o czym Chrystus wielokrotnie
mówił, w szczególny sposób dając temu wyraz podczas Ostatniej Wieczerzy,
kiedy jako Arcykapłan Nowego Przymierza modlił sie o to aby Jego uczniowie:
„ byli jedno, tak jak On i Ojciec stanowią jedność.” Po tym bowiem poznają wszyscy,
że są to Jego uczniowie , „iż będą się wzajmnie miłowali” Czy zdajemy sobie
sprawę, że to nauczanie i ta modlitwa obecna jest w każdej Mszy św. Jako jej
część integralna?

Piszę o tym, bo w każdej sytuacji najważniejsza jest prawda i uczciwe z nią
obcowanie. Stosuje sie to również do Łagiewnickiego przymierza z Chrystusem
Królem Polski. Esencję Jego nauczania i Jego misji mesjańskiej stanowią miłość
i pojednanie. Są to zasadnicze rysy Jego osobowości i Jego posłannictwa.
Stanowią one zatem również nasze niezmienne kryterium autentyczności
chrześcijańskiej, a co za tym idzie, także autentyczności aktu który uroczyście
dzisiaj został dokonany i tego, czy głęboka i wzniosła mistyka tego aktu nie
stanie się mistyfikacją.

Zygmunt Kwiatkowski SJ

[PR]
# by NaszDomJaponski | 2016-11-21 09:14 | Fr.Zygmunt's Voice | Comments(0)

Zamknięcie Roku Świętego przy relikwiach polskich świętych

f0340134_19193660.jpg
W Japonii zamknięcie Roku Miłosierdzia odbyło się w obecności relikwii świętych Polaków
– Jana Pawła II i Faustyny Kowalskiej. Na uroczystość do tokijskiej katedry przybyły
rzesze katolików z całego kraju, reprezentujących różne narodowości. Liturgii
przewodniczyli miejscowy arcybiskup Peter Takeo Okada oraz nuncjusz apostolski w
Japonii abp Joseph Chennoth.
f0340134_19204542.jpg

W czasie Mszy wieńczącej obchody jubileuszowe udzielono specjalnego
błogosławieństwa obecnym tam dzieciom. Za przyczyną dwojga świętych modlono się
też o miłosierdzie dla Japonii i o nowy zapał ewangelizacyjny w tym kraju. Jan Paweł II
jest jedynym papieżem, który odwiedził dotychczas Japonię, gdzie chrześcijanie stanowią
zaledwie 0,5 proc. mieszkańców. Nazywał ich swoją małą trzódką.
f0340134_19221865.jpg
Relikwie polskich świętych peregrynują po diecezjach i kościołach Kraju Kwitnącej Wiśni
od kilku miesięcy. Są one darem archidiecezji krakowskiej oraz sióstr Matki Bożej
Miłosierdzia dla Kościoła w Japonii.
RV / Tokio

f0340134_19224320.jpg

[PR]
# by NaszDomJaponski | 2016-11-15 19:23 | Comments(0)