<   2016年 02月 ( 24 )   > この月の画像一覧

Trudno przyjąć prawdę

f0340134_19052602.jpg
Trudno nam przyjąć prawdę o darmowosci Bozej laski, o tym ze Bog kocha nas dlatego,
ze milosc jest istota Jego Boskiej natury. Stad na przyklad, wydaje sie nam, ze cuda to
wynik szczegolnych zabiegow czlowieka, albo nadzwyczajnych jego kwalifikacji.
Tymczasem jest to wynik spotkania sie szczerej wiary czlowieka, ze zbawcza miloscia
Boga.

Swojskosc jest bardzo czesto pogardzana przez “swoich”, uwazana za mniej wartosciowa,
nie dorownujaca standardom zagranicznym. Jest to kompleks posiadajacy swoje korzenie
w poczuciu osobistych ograniczen i osobistej grzesznosci

Czlowieka traktuje sie coraz bardziej WIRTUALNIE, jakby byl czlowiekiem gier
komputerowych, ktore mozna zmieniac, interweniowac w ich akce, zabijac i przywracac
zycie bohaterom, zaleznie od programu, od aktualnych emocji i od ... przypadku. Coraz
bardziej wspolczesna cywilizacja zamienia sie w gre komputerowa do ktorej zostalismy
zaprogramowani i majacy pieniadze i czas by sie zabawiac tymi grami aktywizuja nasze
role.... CALE SZCZESCIE, ZE CZLOWIEK MA DUSZE ktora jest wolna od wszystkich
programow, ale istnieje zagrozenie dla duszy, mozna ja oszukac...


Zygmunt Kwiatkowski SJ

Poniedziałek, 29 lutego 2016

(2 Krl 5,1-15a)
Naaman, wódz wojska króla Aramu, miał wielkie znaczenie u swego pana i doznawał
względów, ponieważ przez niego Pan spowodował ocalenie Aramejczyków. Lecz ten
człowiek - dzielny wojownik - był trędowaty. Kiedyś podczas napadu zgraje Aramejczyków
zabrały z ziemi Izraela młodą dziewczynę, którą przeznaczono do usług żonie Naamana.
Ona rzekł do swojej pani: O, gdyby pan mój udał się do proroka, który jest w Samarii!
Ten by go wtedy uwolnił od trądu. Naaman więc poszedł oznajmić to swojemu panu,
powtarzając słowa dziewczyny, która pochodziła z kraju Izraela. A król Aramu
odpowiedział: Wyruszaj! A ja poślę list do króla izraelskiego. Wyruszył więc, zabierając
ze sobą dziesięć talentów srebra, sześć tysięcy syklów złota i dziesięć ubrań zamiennych.
I przedłożył królowi izraelskiemu list o treści następującej: Z chwilą gdy dojdzie do ciebie
ten list, wiedz, iż posyłam do ciebie Naamana, sługę mego, abyś go uwolnił od trądu.
Kiedy przeczytano list królowi izraelskiemu, rozdarł swoje szaty i powiedział: Czy ja
jestem Bogiem, żebym mógł uśmiercać i ożywiać? Bo ten poleca mi uwolnić człowieka
od trądu! Tylko dobrze zastanówcie się i rozważcie, czy on nie szuka zaczepki ze mną?
Lecz kiedy Elizeusz, mąż Boży, dowiedział się, iż król izraelski rozdarł swoje szaty,
polecił powiedzieć królowi: Czemu rozdarłeś szaty? Niechże on przyjdzie do mnie, a
dowie się, że jest prorok w Izraelu. Więc Naaman przyjechał swymi końmi i swoim
powozem, i stanął przed drzwiami domu Elizeusza. Elizeusz zaś kazał mu przez posłańca
powiedzieć: Idź, obmyj się siedem razy w Jordanie, a ciało twoje będzie takie jak
poprzednio i staniesz się czysty! Rozgniewał się Naaman i odszedł ze słowami: Przecież
myślałam sobie: Na pewno wyjdzie, stanie, następnie wezwie imienia Pana, Boga
swego, poruszywszy ręką nad miejscem chorym i odejmie trąd. Czyż Abana i Parpar,
rzeki Damaszku, nie są lepsze od wszystkich wód Izraela? Czyż nie mogłem się w
nich wykąpać i być oczyszczonym? Pełen gniewu zawrócił, by odejść. Lecz słudzy
jego przybliżyli się i przemówili do niego tymi słowami: Gdyby prorok kazał ci spełnić
coś trudnego, czy byś nie wykonał? O ileż więc bardziej, jeśli ci powiedział: Obmyj
się, a będziesz czysty? Odszedł więc Naaman i zanurzył się siedem razy w Jordanie,
według słowa męża Bożego, a ciało jego na powrót stało się jak ciało małego dziecka
i został oczyszczony. Wtedy wrócił do męża Bożego z całym orszakiem, wszedł i
stanął przed nim, mówiąc: Oto przekonałem się, że na całej ziemi nie ma Boga poza
Izraelem!

(Ps 42,2-3; Ps 43,3-4)
REFREN: Boże mój, pragnę ujrzeć Twe oblicze

Jak łania pragnie wody ze strumieni,
tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże.
Dusza moja Boga pragnie, Boga żywego,
kiedyż więc przyjdę i ujrzę oblicze Boże?

Ześlij światłość i wierność swoją,
niech one mnie wiodą,
niech mnie zaprowadzą na Twą górę świętą i do Twoich przybytków.

I przystąpię do ołtarza Bożego,do Boga, który jest moim weselem i radością, i
będę Cię wielbił przy dźwiękach lutni, Boże, mój Boże.

(Ps 130,5.7)
Pokładam nadzieję w Panu i w Jego słowie, u Pana jest bowiem łaska i obfite
odkupienie.

(Łk 4,24-30)
Zaprawdę, powiadam wam: żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie.
Naprawdę, mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo
pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował
w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy
w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza,
a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman. Na te słowa wszyscy
w synagodze unieśli się gniewem. Porwali Go z miejsca, wyrzucili Go z miasta i
wyprowadzili aż na stok góry, na której ich miasto było zbudowane, aby Go strącić.
On jednak przeszedłszy pośród nich oddalił się.


[PR]
by NaszDomJaponski | 2016-02-29 19:09 | Fr.Zygmunt's Voice | Comments(0)

Plac zabaw

f0340134_19051132.jpg
Widziałam dziś na placu zabaw matkę z niepelnosprawną córeczką w wieku okolo 7-8 lat.
Dziewczynka nie potrafiła samodzielnie chodzić, ani normalnie mówic. Mama ją ciagnęła,
ustawiała w swoim rozkroku, żeby mogła razem z nią chodzić. Nosiła ją na rękach, choć
dziewczynka była dość duża, a mama raczej drobej postury

Wkładała ją na ślizgawkę, żeby mogła sobie choć kawałek zjechać, bo dziewczynka nie
weszłaby sama na schodki ślizgawki. Posadziła ją sobie na kolanach i huśtała się z nią
na huśtawce, potem ją posadziła na jakąś zabawkę, która się bujała. Przez cały czas
musiała ją prowadzić, żeby się nie przewróciła. Mama była przy tym pełna radości, że
może swojemu dziecku dać namiastkę zabawy innych dzieci, że może z nią pobyć na
słońcu.

Córeczka widać, że była zadowolona, choć wyrażała to inaczej niż zdrowe dzieci. Od tej
mamy i córki promienowało jakieś śiwatło, które dla mnie uczyniłe je najpiękniejszymil
ludźmi na placu zabaw. I wtedy zdałam sobie sprawę, że ta matka i córka są uosobieniem
miłosierdzia Bożego, którego rok właśnie przeżywamy. Pomodliłam się za nie, ale nie z
poczuciem współczucia, ale żeby Pan Bóg im błogosławił. Czekałam w parku na swoją
kolejkę u lekarza, bo mam chore zatoki. I pomyślałam sobie jak dużo dostałam od
Pana Boga zupełnie za nic, za darmo.

[PR]
by NaszDomJaponski | 2016-02-28 19:05 | Information | Comments(0)

Chaos wartości

f0340134_19583853.jpg
Królestwo Boże nie jest idealizacją królestw ziemskich, a posłuszeństwo Bogu nie jest
sublimacją samowoli i panowania nad innymi. Królestwo Boże opiera się na Miłości;
pochodzi od niej i ku niej zmierza, aby osiągnąć Pełnię Życia, która jest z Bogiem i
w Bogu.

Chaos wartości jest najbardziej destrukcyjnym chaosem jaki może zaistnieć. Sprawia
on, że świat staje się zły, nie szanujący prawdy i nie szanujący człowieka. W świecie
tym wprawdzie kapłan poucza, mędrzec radzi, a prorok proklamuje święte słowa, ale
brakuje tym wszystkim aktom prawdziwego odniesienia do Boga. Chaos wartości
powoduje ruinę cywilizacji, która zamiast zmierzać ku Pełni Życia ulega pogłębiającej
się nieustannie dezintegracji. Rozpadają się bowiem wszystkie wspólnotowe więzi,
mnożą się konflikty, wzmaga się strach i samotność człowieka, a śmierć krwawe żniwo
zbiera, prowadząc świat do Pełnego Samounicestwienia - gdyby nie Miłosierdzie Bożego
Zbawienia.

Zygmunt Kwiatkowski SJ

Środa, 24 lutego 2016

(Jr 18,18-20)
Niegodziwi rzekli: Chodźcie, uknujemy zamach na Jeremiasza! Bo przecież nie zabraknie
kapłanowi pouczenia ani mędrcowi rady, ani prorokowi słowa. Chodźcie, uderzmy go
językiem, nie zważajmy wcale na jego słowa! Usłysz mnie, Panie, i słuchaj głosu moich
przeciwników! Czy złem za dobro się płaci! <A oni wykopali dół dla mnie>. Wspomnij,
jak stawałem przed Tobą, aby się wstawiać za nimi, aby odwrócić od nich Twój gniew.

(Ps 31,5-6.15-16)
REFREN: Wybaw mnie, Panie, w miłosierdziu swoim

Wydobądź mnie z sieci zastawionej na mnie, bo Ty jesteś moją ucieczką.
W ręce Twoje powierzam ducha mego:
Ty mnie odkupisz, Panie, wierny Boże.

Słyszałem bowiem, jak wielu szeptało:
"Trwoga jest dokoła!"
Gromadzą się przeciw mnie,
zamierzając odebrać mi życie.

Ja zaś pokładam ufność w Tobie, Panie,
i mówię: "Ty jesteś moim Bogiem".
W Twoim ręku są moje losy,
wyrwij mnie z rąk wrogów i prześladowców.

(J 8,12b)
Ja jestem światłością świata, kto idzie za Mną, będzie miał światło życia.

(Mt 20,17-28)
Mając udać się do Jerozolimy, Jezus wziął osobno Dwunastu i w drodze rzekł do nich:
Oto idziemy do Jerozolimy: tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i
uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą Go poganom na wyszydzenie,
ubiczowanie i ukrzyżowanie; a trzeciego dnia zmartwychwstanie. Wtedy podeszła do
Niego matka synów Zebedeusza ze swoimi synami i oddając Mu pokłon, o coś Go
prosiła. On ją zapytał: Czego pragniesz? Rzekła Mu: Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie
zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie.
Odpowiadając Jezus rzekł: Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który
Ja mam pić? Odpowiedzieli Mu: Możemy. On rzekł do nich: Kielich mój pić będziecie.
Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej i lewej, ale
[dostanie się ono] tym, dla których mój Ojciec je przygotował. Gdy dziesięciu
[pozostałych] to usłyszało, oburzyli się na tych dwóch braci. A Jezus przywołał ich do
siebie i rzekł: Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą
władzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim,
niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech
będzie niewolnikiem waszym, na wzór Syna Człowieczego, który nie przyszedł,
aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu.


[PR]
by NaszDomJaponski | 2016-02-24 19:58 | Fr.Zygmunt's Voice | Comments(0)

SERCE BOZE

f0340134_19364289.jpgPokój nam wszystkim
Na cztery spusty strachu
Zamkniętym na ziemi
Oniemiałej ze smutku
Bez żadnej nadziei
Ludzkiej gmatwaniny cieni
Już nic uratować nie może
Chyba że znów Serce Boże
W miłości swej i pokorze
Naszą ludzką wodę
Zamieni w weselne wino
NOWE

Zygmunt Kwiatkowski SJ

[PR]
by NaszDomJaponski | 2016-02-24 19:36 | Fr.Zygmunt's Poem | Comments(0)

Szczerość, a nie obłuda

f0340134_12430829.jpg
Prawdziwe nawrócenie i prawdziwa pokuta to rzeczywista zmiana życia. Oczywiście,
nie jest to możliwe bez modlitwy, a modlitwy z kolei nie odmawia się samymi tylko
wargami

Czczy werbalizm stanowi poważne schorzenie religijne. Jest to forma hipokryzji, która
udaje poprzez zewnętrzne manifestacje, że jest tym czemu w istocie zaprzecza. Zamiast
szukac komunii z Bogiem w rzeczywistości używa Jego imienia, aby zrobić dobre
wrażenie na ludziach i zyskać u nich popularność.

Zygmunt Kwiatkowski SJ

Wtorek, 23 lutego 2016

(Iz 1, 10.16-20)
Słuchajcie słowa Pańskiego, wodzowie sodomscy, daj posłuch prawu naszego Boga,
ludu Gomory! Obmyjcie się, czyści bądźcie! Usuńcie zło uczynków waszych sprzed
moich oczu! Przestańcie czynić zło! Zaprawiajcie się w dobrem! Troszczcie się o
sprawiedliwość, wspomagajcie uciśnionego, oddajcie słuszność sierocie, w obronie
wdowy stawajcie! Chodźcie i spór ze Mną wiedźcie! - mówi Pan. Choćby wasze grzechy
były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją; choćby czerwone jak purpura, staną się jak
wełna. Jeżeli będziecie ulegli i posłuszni, dóbr ziemskich będziecie zażywać. Ale jeśli
się zatniecie w oporze, miecz was wytępi. Albowiem usta Pańskie [to] wyrzekły.

(Ps 50,8-9.16bc-17.21.23)
REFREN: Temu, kto prawy, ukażę zbawienie

"Nie oskarżam cię za twe ofiary,
bo twoje całopalenia zawsze są przede Mną.
Nie przyjmę z twego domu cielca
ani kozłów ze stad twoich".

"Czemu wymieniasz moje przykazania
i na ustach masz moje przymierze?
Ty, co nienawidzisz karności,
a słowa moje odrzuciłeś za siebie?

Ty tak postępujesz, a Ja mam milczeć?
Czy myślisz, że jestem do ciebie podobny?
Kto składa ofiarę dziękczynną, ten cześć Mi oddaje, a tym, którzy postępują
uczciwie, ukażę Boże zbawienie".

(Ez 18,31)
Odrzućcie od siebie wszystkie grzechy i utwórzcie sobie nowe serca i nowego ducha.

(Mt 23,1-12)
Jezus przemówił do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: Na katedrze Mojżesza
zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam
polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. Wiążą
ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem
ruszyć ich nie chcą. Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom
pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. Lubią
zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. Chcą, by ich
pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi. Otóż wy nie pozwalajcie
nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi
jesteście. Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest
Ojciec wasz, Ten w niebie. Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami,
bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus. Największy z was niech będzie waszym
sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony.


[PR]
by NaszDomJaponski | 2016-02-23 12:45 | Fr.Zygmunt's Voice | Comments(0)

Piotr skała

f0340134_21500447.jpg

Daleki jest Piotr od metalności urzędniczej. Nie chce aby panowały w Kościele metody biurokratyczne.
Nie oddaje tez wspólnoty kościelnej przypadkowi, czy też samowoli "starszych", ponieważ wspólnota
wierzących nie jest ichprywatną własnością, ale własnością samego Boga. Wzorem postępowania
jest dla niego dobry pasterz, dbający o owce z gorliwością i przekonaniem.

Bramy piekielne nie przemogą Kościoła. Daje nam to w najcięższych nawet warunkach nadzieję.
Nie Piotr jest gwarantem niezłomności Kościoła, ale samJezus, bo On jest założycielem Kościoła.
Buduje go jednak na Piotrze, jakoskale i jemu daje "klucze królestwa Bożego ".
Jest to wyraz wielkiegomiłosierdzia Bożego, które czyni z nas, ludzi, współpracowników Królestwa
Bożego.

Zygmunt Kwiatkowski SJ

Kto poznal Chrystusa, otrzymal laske zobaczenia w Nim "Mesjasza, Syna Boga zywego" ten zrozumial
samego siebie. W Nim bowiem jest znajomosc naszego powolania i rozumienie naszej drogi zyciowej.



Poniedziałek, 22 LUTEGO 2016
Święto Katedry Św. Piotra Apostoła

(1 P 5,1-4)
Starszych więc, którzy są wśród was, proszę, ja również starszy, a przy tym
świadek Chrystusowych cierpień oraz uczestnik tej chwały, która ma się
objawić: paście stado Boże, które jest przy was, strzegąc go nie pod
przymusem, ale z własnej woli, jak Bóg chce; nie ze względu na niegodziwe
zyski, ale z oddaniem; i nie jak ci, którzy ciemiężą gminy, ale jako żywe
przykłady dla stada. Kiedy zaś objawi się Najwyższy Pasterz, otrzymacie
niewiędnący wieniec chwały.

(Ps 23,1-6)
REFREN: Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Pan jest moim pasterzem,
niczego mi nie braknie.
Pozwala mi leżeć
na zielonych pastwiskach.

Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoją chwałę.

Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę,
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska
są moją pociechą.

Stół dla mnie zastawiasz
na oczach mych wrogów,
Namaszczasz mi głowę olejkiem,
i kielich mój pełny po brzegi.

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni mego życia
i zamieszkam w domu Pana
po najdłuższe czasy.

(Mt 16,18)
Ty jesteś Piotr - Opoka, i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne
go nie przemogą.

(Mt 16,13-19)
Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: Za
kogo ludzie uważają Syna Człowieczego? A oni odpowiedzieli: Jedni za Jana
Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z
proroków. Jezus zapytał ich: A wy za kogo Mnie uważacie? Odpowiedział
Szymon Piotr: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego. Na to Jezus mu rzekł:
Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego
ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam:
Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy
piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego;
cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na
ziemi, będzie rozwiązane w niebie.
.................................

[PR]
by NaszDomJaponski | 2016-02-22 21:39 | Fr.Zygmunt's Voice | Comments(0)

Światło w ciemnościach

f0340134_21512544.jpg
Bóg objawia się jako ogień w kompletnych ciemnościach. Ogień, który świeci i spala
złożoną ofiarę jako znak jej przyjęcia i jednocześnie znak zawarcia przymierza i
symboliczne spełnienie danej obietnicy.

To wszystko ma odniesienie do historii realnej, do nocy paschalnej, do światła
zmartwychwstania, do ofiary krzyżowej i jej spożywania podczas Eucharystii, w
Kościele, przez dzieci Abrahama, tak liczne jak gwiazdy na niebie. My tez nimi
jesteśmy, wraz z pokoleniami tych, którzy nas poprzedzili i przyjdą po nas.

Naród Wybrany na Górze Horeb otrzymał Dziesięć Przykazań. Kościół, na Górze
Przemienia otrzymal Chrystusa, którego należy słuchać, aby dojść do pełni Zbawienia.
Apostołowie nie rozumieli tego wydarzenia. Piotr chciał wznieść trzy namioty. Sądził,
że teraz z Mojżeszem i Eliaszem zaczną nowy exodus do Ziemi Obiecanej, poprzez
marsz na Jerozolime. Nie wiedział, ze ten marsz będzie inaczej wyglądał aniżeli on
to sobie wyobrażał. Chrystusowe "przejście", będzie o wiele bardziej dramatyczne,
ale jednocześnie nieskończenie bardziej Boże, cudowne, wielkie i chwalebne. Nie
rozumiał jeszcze wtedy zbawczej mocy i zbawczego piękna ZMARTWYCHWSTANIA.

Zygmunt Kwiatkowski SJ

Niedziela, 21 lutego 2016

II niedziela Wielkiego Postu

(Rdz 15,5-12.17-18)
Bóg poleciwszy Abramowi wyjść z namiotu, rzekł: Spójrz na niebo i policz gwiazdy,
jeśli zdołasz to uczynić; potem dodał: Tak liczne będzie twoje potomstwo. Abram
uwierzył i Pan poczytał mu to za zasługę. Potem zaś rzekł do niego: Ja jestem Pan,
który ciebie wywiodłem z Ur chaldejskiego, aby ci dać ten oto kraj na własność. A na
to Abram: O Panie, mój Boże, jak będę mógł się upewnić, że otrzymam go na własność?
Wtedy Pan rzekł: Wybierz dla Mnie trzyletnią jałowicę, trzyletnią kozę i trzyletniego
barana, a nadto synogarlicę i gołębicę. Wybrawszy to wszystko, Abram poprzerąbywał
je wzdłuż na połowy i przerąbane części ułożył jedną naprzeciw drugiej; ptaków nie
porozcinał. Kiedy zaś do tego mięsa zaczęło zlatywać się ptactwo drapieżne, Abram je
odpędził. A gdy słońce chyliło się ku zachodowi, Abram zapadł w głęboki sen i opanowało
go uczucie lęku, jak gdyby ogarnęła go wielka ciemność. A kiedy słońce zaszło i nastał
mrok nieprzenikniony, ukazał się dym jakby wydobywający się z pieca i ogień niby
gorejąca pochodnia i przesunęły się między tymi połowami zwierząt. Wtedy to właśnie
Pan zawarł przymierze z Abramem, mówiąc: Potomstwu twemu daję ten kraj, od Rzeki
Egipskiej aż do wielkiej rzeki Eufrat.

(Ps 27,1.7-9.13-14)
REFREN: Pan moim światem i zbawieniem moim

Pan moim światłem i zbawieniem moim,
kogo miałbym się lękać?
Pan obrońcą mego życia,
przed kim miałbym czuć trwogę?

Usłysz, o Panie, kiedy głośno wołam,
zmiłuj się nade mną i wysłuchaj mnie.
O Tobie mówi moje serce:
"Szukaj Jego oblicza".

Będę szukał oblicza Twego, Panie.
Nie zakrywaj przede mną swojej twarzy,
nie odtrącaj w gniewie Twojego sługi.
Ty jesteś moją pomocą więc mnie nie odrzucaj.

Wierzę, że będę oglądał dobra Pana
W krainie żyjących.
Oczekuj Pana, bądź mężny,
nabierz odwagi i oczekuj Pana.

(Flp 3,17-4,1)
Bracia, bądźcie wszyscy razem moimi naśladowcami i wpatrujcie się w tych, którzy tak
postępują, jak tego wzór macie w nas. Wielu bowiem postępuje jak wrogowie krzyża
Chrystusowego, o których często wam mówiłem, a teraz mówię z płaczem. Ich losem -
zagłada, ich bogiem - brzuch, a chwała - w tym, czego winni się wstydzić. To ci, których
dążenia są przyziemne. Nasza bowiem ojczyzna jest w niebie. Stamtąd też jako Zbawcy
wyczekujemy Pana naszego Jezusa Chrystusa, który przekształci nasze ciało poniżone,
na podobne do swego chwalebnego ciała, tą potęgą, jaką może On także wszystko, co
jest, sobie podporządkować. Przeto, bracia umiłowani, za którymi tęsknię - radości i
chwało moja! - tak stójcie mocno w Panu, umiłowani!

(Mt 17,7)
Z obłoku świetlanego odezwał się głos Ojca: "To jest mój Syn umiłowany, Tego
słuchajcie".

(Łk 9,28b-36)
Jezus wziął z sobą Piotra, Jana i Jakuba i wyszedł na górę, aby się modlić. Gdy się
modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe. A oto
dwóch mężów rozmawiało z Nim. Byli to Mojżesz i Eliasz. Ukazali się oni w chwale i
mówili o Jego odejściu, którego miał dokonać w Jerozolimie. Tymczasem Piotr i
towarzysze snem byli zmorzeni. Gdy się ocknęli, ujrzeli Jego chwałę i obydwóch mężów,
stojących przy Nim. Gdy oni odchodzili od Niego, Piotr rzekł do Jezusa: Mistrzu, dobrze,
że tu jesteśmy. Postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden
dla Eliasza. Nie wiedział bowiem, co mówi. Gdy jeszcze to mówił, zjawił się obłok i
osłonił ich; zlękli się, gdy [tamci] weszli w obłok. A z obłoku odezwał się głos: To jest
Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie! W chwili, gdy odezwał się ten głos, Jezus znalazł
się sam. A oni zachowali milczenie i w owym czasie nikomu nic nie oznajmili o tym, co
widzieli.


[PR]
by NaszDomJaponski | 2016-02-21 21:51 | Fr.Zygmunt's Voice | Comments(0)

Nawrócenie

f0340134_18173606.jpg
Decydujące jest to jaki kto jest jako człowiek dzisiaj, teraz, bo chodzi przecież o
człowieka realnego, nie zaś o wspomnienia. Jeśli był człowiekiem uczciwym, a potem
sprzeniewierzył się uczciwości i począł "naśladować wszystkie obrzydliwości, którym się
oddaje występny", to przecież dawna uczciwość gani go teraz, a nie usprawiedliwia.
Nie mamy prawa go jednak potępiać, bo nie znamy pełnego dramatu tego człowieka.
Powinniśmy mu natomiast pomagać wejść na drogę nawrócenia.

Bogu zależy na tym "abyśmy się nawrócili i żyli". Bóg nas nie nęka swoimi nakazami.
On nam wskazuje drogę dojrzałości osobowej i wspólnotowej abyśmy nią podążali.
Bog nie wyprowadza nas na pustynię, abyśmy na niej pomarli z pragnienia, ale wiedzie
nas po niej najkrótszą drogą do Ziemi Obiecanej (Ez 18,21-28

Zygmunt Kwiatkowski SJ

Piątek, 19 lutego 2016

(Ez 18,21-28)
To mówi Pan Bóg: A jeśliby występny porzucił wszystkie swoje grzechy, które popełniał,
a strzegł wszystkich moich ustaw i postępowałby według prawa i sprawiedliwości, żyć
będzie, a nie umrze: nie będą mu poczytane wszystkie grzechy, jakie popełnił, lecz będzie
żył dzięki sprawiedliwości, z jaką postępował. Czyż tak bardzo mi zależy na śmierci
występnego - wyrocznia Pana Boga - a nie raczej na tym, by się nawrócił i żył? A gdyby
sprawiedliwy odstąpił od swej sprawiedliwości i popełniał zło, naśladując wszystkie
obrzydliwości, którym się oddaje występny, czy taki będzie żył? Żaden z wykonanych
czynów sprawiedliwych nie będzie mu poczytany, ale umrze z powodu nieprawości,
której się dopuszczał, i grzechu, który popełnił. Wy mówicie: Sposób postępowania Pana
nie jest słuszny. Słuchaj jednakże, domu Izraela: Czy mój sposób postępowania jest
niesłuszny, czy raczej wasze postępowanie jest przewrotne? Jeśli sprawiedliwy odstąpił
od sprawiedliwości, dopuszczał się grzechu i umarł, to umarł z powodu grzechów, które
popełnił. A jeśli bezbożny odstąpił od bezbożności, której się oddawał, i postępuje według
prawa i sprawiedliwości, to zachowa duszę swoją przy życiu. Zastanowił się i odstąpił od
wszystkich swoich grzechów, które popełniał, i dlatego na pewno żyć będzie, a nie umrze.

(Ps 130,1-8)
REFREN: Gdy grzechy wspomnisz, któż się z nas ostoi?

Z głębokości wołam do Ciebie, Panie,
Panie, wysłuchaj głosu mego.
Nachyl Twe ucho
na głos mojego błagania.

Jeśli zachowasz pamięć o grzechach, Panie, Panie, któż się ostoi?
Ale Ty udzielasz przebaczenia,
aby Ci służono z bojaźnią.

Pokładam nadzieję w Panu,
dusza moja pokłada nadzieję w Jego słowie, dusza moja oczekuje Pana.
Bardziej niż strażnicy poranka
niech Izrael wygląda Pana.

U Pana jest bowiem łaska,
u Niego obfite odkupienie.
On odkupi Izraela
ze wszystkich jego grzechów.

(Ez 33,11)
Pan mówi: Nie chcę śmierci grzesznika, lecz aby się nawrócił i miał życie.

(Mt 5,20-26)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa
niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.
Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj; a kto by się dopuścił zabójstwa,
podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega
sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł:
Bezbożniku, podlega karze piekła ognistego. Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz
i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przez ołtarzem,
a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj! Pogódź
się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie
podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę,
powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz.


[PR]
by NaszDomJaponski | 2016-02-19 18:17 | Fr.Zygmunt's Voice | Comments(0)

Prośby

f0340134_20024836.jpg

"Panie, który wiesz wszystko". Tak kończy się modlitwa Estery, znak że nie liczy ona tyle
na formalne piękno jej modlitwy, co na prawdziwość i na szlachetność racji jakie nią
kierują, a które są dobrze znane Bogu, "który wie wszystko".
Jej modlitwę można okreslić mianem modlitwy konania. Przypomina ona w tym względzie
modlitwę Jezusa w Ogrójcu. Tym bardziej, że modli się o odwagę do dzieła, które ma
spełnić.

Prośmy o szczerą wiarę, aby nasze prośby, które kierujemy do Boga, mogły być
wysłuchane. Prośmy o to, abyśmy rzeczywiście, czyli sercem prosili. Starajmy sie o
potwierdzenie autentyczności naszych próśb naszym działaniem, zgodnie z tym czego
oczekujemy aby nam zostało dane

Zygmunt Kwiatkowski SJ

Czwartek, 18 lutego 2016

(Est [Wlg] 14,1.3-5,12-14)
Królowa Estera zwróciła się do Pana, przejęta niebezpieczeństwem śmierci. I błagała
Pana, Boga Izraela, i rzekła: "Panie mój, Królu nasz, Ty jesteś jedyny, wspomóż mnie
samotną, nie mającą prócz Ciebie żadnego wspomożyciela, bo niebezpieczeństwo jest
niejako w ręce mojej. Ja słyszałam od młodości mojej w pokoleniu moim w ojczyźnie,
że Ty, Panie, wybrałeś Izraela ze wszystkich narodów i ojców naszych ze wszystkich
przodków ich na wieczystą posiadłość i uczyniłeś im tak wiele rzeczy według obietnicy.
Wspomnij, Panie, pokaż się w chwili udręczenia naszego i dodaj mi odwagi. Królu bogów i
Władco nad wszystkimi władcami. Daj odpowiednią mowę w usta moje przed obliczem
lwa i obróć serce jego ku nienawiści wroga naszego, aby zginął on sam i ci, którzy z nim
jedno myślą. Wybaw nas ręką Twoją i wspomóż mnie opuszczoną i nie mającą nikogo
prócz Ciebie, Panie, który wiesz wszystko".

(Ps 138,1-3.7-8)
REFREN: Pan mnie wysłuchał, kiedy Go wzywałem

Będę Cię sławił, Panie, z całego serca,
bo usłyszałeś słowa ust moich.
Będę śpiewał Ci psalm wobec aniołów,
pokłon Ci oddam w Twoim świętym przybytku.

I będę sławił Twe imię
za łaskę Twoją i wierność.
Wysłuchałeś mnie, kiedy Cię wzywałem,
pomnożyłeś moc mojej duszy.

Wybawia mnie Twoja prawica.
Pan za mnie wszystkiego dokona.
Panie, Twa łaska trwa na wieki,
nie porzucaj dzieła rąk Twoich.

(Ps 51,12a.14a)
Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste i przywróć mi radość z Twojego zbawienia.

(Mt 7,7-12)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a
znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto
szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. Gdy którego z was syn prosi o chleb, czy
jest taki, który poda mu kamień? Albo gdy prosi o rybę, czy poda mu węża? Jeśli więc
wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec
wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą. Wszystko więc, co
byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo
i Prorocy.


[PR]
by NaszDomJaponski | 2016-02-18 18:19 | Fr.Zygmunt's Voice | Comments(0)

Mieszkańcy Niniwy

f0340134_21233148.jpg
Prorok Jonasz skierował słowa napomnienia do mieszkańców Niniwy. Oni uwierzyli, że
są to słowa napomnienia Bożego, aby się nawrócili. Dali wyraz swojej wierze aktami
pokuty i zmianą postepowania. Ile dotarło do nas napomnień za sprawą objawień
Maryjnych

Na czym polega przewrotność mieszkańców Niniwy? Na tym, że żądają znaku od Boga,
w sytuacji gdy ZNAK jest przed nimi i to znak większy aniżeli król Salomon i większy od
proroka Jonasza.

Zygmunt Kwiatkowski SJ

Środa, 17 lutego 2016

(Jon 3,1-10)
Pan przemówił do Jonasza po raz drugi tymi słowami: Wstań, idź do Niniwy, wielkiego
miasta, i głoś jej upomnienie, które Ja ci zlecam. Jonasz wstał i poszedł do Niniwy, jak
powiedział Pan. Niniwa była miastem bardzo rozległym - na trzy dni drogi. Począł więc
Jonasz iść przez miasto jeden dzień drogi i wołał, i głosił: Jeszcze czterdzieści dni, a
Niniwa zostanie zburzona. I uwierzyli mieszkańcy Niniwy Bogu, ogłosili post i oblekli się
w wory od największego do najmniejszego. Doszła ta sprawa do króla Niniwy. Wstał więc
z tronu, zdjął z siebie płaszcz, oblókł się w wór i siadł na popiele. Z rozkazu króla i jego
dostojników zarządzono i ogłoszono w Niniwie co następuje: Ludzie i zwierzęta, bydło i
trzoda niech nic nie jedzą, niech się nie pasą i wody nie piją. Niech obloką się w wory,
niech żarliwie wołają do Boga! Niech każdy odwróci się od swojego złego postępowania i
od nieprawości, którą [popełnia] swoimi rękami. Kto wie, może się odwróci i ulituje Bóg,
odstąpi od zapalczywości swego gniewu, a nie zginiemy? Zobaczył Bóg czyny ich, że
odwrócili się od swojego złego postępowania. I ulitował się Bóg nad niedolą, którą
postanowił na nich sprowadzić, i nie zesłał jej.

(Ps 51,3-4.12-13.18-19)
REFREN: Sercem skruszonym nie pogardzisz, Panie

Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej,
w ogromie swej litości zgładź moją
nieprawość.
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy
i oczyść mnie z grzechu mojego.

Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste
i odnów we mnie moc ducha.
Nie odrzucaj mnie od swego oblicza
i nie odbieraj mi świętego ducha swego.

Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz
a całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz.
Boże, moją ofiarą jest duch skruszony,
pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.

(Jl 2,13)
Nawróćcie się do Boga waszego, On bowiem jest łaskawy i miłosierny.

(Łk 11,29-32)
Gdy tłumy się gromadziły, Jezus zaczął mówić: To plemię jest plemieniem przewrotnym.
żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza. Jak bowiem
Jonasz był znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego
plemienia. Królowa z Południa powstanie na sądzie przeciw ludziom tego plemienia i
potępi ich; ponieważ ona przybyła z krańców ziemi słuchać mądrości Salomona, a oto
tu jest coś więcej niż Salomon. Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu
plemieniu i potępią je; ponieważ oni dzięki nawoływaniu Jonasza się nawrócili, a oto
tu jest coś więcej niż Jonasz.


[PR]
by NaszDomJaponski | 2016-02-17 21:26 | Fr.Zygmunt's Voice | Comments(0)