<   2015年 03月 ( 23 )   > この月の画像一覧

Droga Krzyżowa na Majdanku

Droga Krzyżowa poprowadzona 16 kwietnia 2011 roku na terenie muzeum powstałego na miejscu obozu koncentracyjnego na
Majdanku, koło Lublina. Był to obóz zagłady funkcjonujący w latach 1941-1944, który posiadał komory gazowe. Służył
eksterminacji głównie ludności polksiej, żydowskiej i cygańskiej.

Way of the Cross at Majdanek or KL Lublin, a Nazi German concentration and extermination camp established on the outskirts of
the city of Lublin during the German occupation of Poland in World War II. The camp was used to kill people of various
nationalities mainly Poles, Jews and Gypsies on an industrial scale. Every year a Way of Cross in conducted at the museum
of the camp. The film was taken on April 16th 2011.

マイダネク(Majdanek)、正式にはルブリン強制収容所の資料館で2011年4月16日行われた十字架の道行です。
マイダネクはナチス・ドイツが第二次世界大戦中に設置したポーランド、ルブリン郊外に位置する強制収容所です。ガス室が設置され、
ポーランド人、ユダヤ人、ジプシーなどが虐殺されたところです。アウシュヴィッツ=ビルケナウ強制収容所と同じく
強制収容所と絶滅収容所の役割を兼ね備えた収容所であった。





[PR]
by NaszDomJaponski | 2015-03-27 15:52 | Information | Comments(0)

śliczna


f0340134_10493622.jpgwiosna
po kolana w wodzie
powoli
przez roztopne grzęzawiska
krzykiem ptaków
grą świerszcza na skrzypcach
polną drogą
z której nikt już nie korzysta
odmawiając swoje zielone pacierze
pielgrzymuje stara wierzba
śliczna

(O. Zygmunt Kwiatkowski)
[PR]
by NaszDomJaponski | 2015-03-27 10:49 | Fr.Zygmunt's Poem | Comments(0)

Pierwsze śluby siostry Heleny z Wietnamu

Podczas uroczystej Mszy Świętej Siostra Helena z Wietnamu złożyła 25 marca w Kościele Św. Michała w Tokio pierwsze śluby
zakonne w zgromadzeniu Sióstr Opatrzności Bożej. Jest to jedyne, polskie żeńskie zgromadzenie, które prowadzi misje na
terenie Japonii.
f0340134_09533071.jpg
Msza Święta rozpoczęła się od odśpiewania „Barki” po japońsku. „25 marca, dzień Zwiastowania Pańskiego na zawsze
pozostanie w historii naszego zgromadzenia dzięki siostrze Helenie z Wietnamu, która złożyła dziś swoje śluby czystości,
ubóstwa posłuszeństwa”-powiedziała siostra Antonina, generalna zgromadzenia, która przybyła na uroczystość z Grodziska
Mazowieckiego z Polski.
f0340134_09542092.jpg
....Należy sobie postawić pytanie czy człowiek grzeszny może prawdziwie wypełnić złożone Bogu
śluby? Mogą to zrobić osoby powołane łaską Bożą....Pamiętajmy, że Matka Boża była też człowiekiem. Siostra generalna
podkreśliła, że siotra poświęca Panu Bogu swoją niezależność, macierzyństwo i samotność.

f0340134_09561360.jpg
Podziękowała innym siostrom i kapłanom za opiekę nad nowicjuszką, zapewniła o wsparciu zgromadzenia dla Siostry i życzyła
jej, aby służyła Panu Bogu z radością. Podkreśliła, że bardzo ważną rolę w życiu osoby w zakonie pełni biologiczna rodzina.
Życzyła też Siostrze Helenie wierności i wytrwałości. Trwania przy Jezusie ubogim, czystym i pokornym.

f0340134_10002908.jpg
W uroczystej Mszy Świetej celebrowanej przez  kapłanów wietnamskich, japońskiego kapelana Sióstr i salezjanina,
O. Pawła Głogowskiego udział wzięli również brat siostry Heleny z żoną, kapłani i siostry z Wietnamu.
f0340134_09572470.jpg

Podczas poczęstunku po Mszy Świętej i wspaniałych wypiekach Sióstr był czas na osobiste życzenia, rozmowy i śpiew po
wietnamsku, polsku i japońsku.

f0340134_09581498.jpg
Zgromadzenie Sióstr Opatrzności Bożej zostało założone przez siostrę Antoninę Mirską we Lwowie w 1857 roku. Miało
opiekować się kobietami z ulicy, czyli kobietami upadłymi moralnie. 10 lat później zgromadzenie zostało zatwierdzone przez
Papieża. Przyjęło duchowość Św. Ignacego Loyoli i jego zawołanie „wszystko na większą chwałę Bożą”. Po niedługim czasie
zgromadzenie rozszerzyło swoją opiekę również na sieroty. W odpowiedzi na wezwanie II soboru watykańskiego siostry
rozpoczęły działalność misyjną. Od początku istnienia zgromadzenia jednym z jego patronów był misjonarz Azji św.Franciszek
Ksawery i przedziwnym zrządzeniem Bożej Opatrzności pierwszą misję zagraniczną rozpoczęły Siostry w 1976 roku w Japonii,
gdzie prowadzą przedszkola dla dzieci. Obecnie zgromadzenie ma ponad 300 sióstr i ma placówki w Polsce oraz za granicą
m.in. w Kamerunie.
f0340134_09584471.jpg

2015年3月25日、神のお告げの日に、ベトナムのシスターヘレナが神様の御摂理修道女会属の聖ミカエル教会で誓願をしました。
ポーランドからいらしゃった組長シスターアントニナが、ご挨拶をし、シスターのことを祈って、世話された方に感謝しました。
ごミサの後お茶会の時ベトナム語、ポーランド語と日本語で歌を歌いました。


[PR]
by NaszDomJaponski | 2015-03-25 22:50 | Information | Comments(0)

Potomkowie japońskich katolików u o. Adama w Jokohamie

f0340134_13342421.jpg

Kiedy wiosnę 2011 roku płynęłam z dziećmi statkiem na jedną z wysp w prefekturze Nagasaki byłam
zdumiona, że na mijanych przez nas wysepkach widać było kościoły, a na jednej nawet pokaźny posąg
Matki Boskiej. Widok zuepłnie niespotykany w zdominowanej przez sintoistów i buddystów Japonii.
Prefektura Nagasaki jest najbardziej chrzescijańską prefekturą Japonii, a ukrywający się chrześcijanie
mieszkali przede wszystkim na pobliskich małych wysepkach, które nie były tak często i dokładnie
kontrolowane przez władze. Od 1587 do 1873 roku rządzący surowo zabraniali wyznawania
chrześcijaństwa pod groźbą tortur i śmierci. Pogrom katolików rozpoczął się na dobre w 1597 roku,
czyli niecałe pół wieku po przybyciu Franciszka Ksawerego.

Yoshitomo Murakami i Michio Kawahara, parafianie Kościoła o. pijarów w Jokohamie (Tobe) pod
wezwaniem Św. Franciszka Ksawerego są bliskimi współpracownikami prowinjała japońskich pijarów
o. Adama Kurzaka. Obaj wychowali się w rodzinach katolików, którzy przez pokolenia narażając życie
w ukryciu przechowywali wiarę. Urodzili się i wychowali w najbardziej katolickiej dzielnicy miasta
Nagasaki, na wyspie Iojima. Leży ona w odległości kilkunastu kilometrów od portu miasta, a w
punkcie największej styczności wybudowano most łączący ją z Nagasaki. Można więc na nią pojechać
miejskim autobusem. Z o. Zygmuntem, który przyjechał z Polski i z dziećmi wybieramy bardziej
atrakcyjną, trwającą 20 minut podróż statkem.

f0340134_13425431.jpg

Od czasu kiedy pobudowano na wyspie elegancki hotel w stylu hiszpańskim przyciąga ona miejscowych
turystów. Na statku towarzyszy nam grupka młodych dziewczyn, wybierających się zapewne na krótki
wypoczynek. Po przybiciu do brzegu podchodzi do nas opalony, elegancki pan, który jako jedynych
cudzoziemców szybko wyławia nas z grupy wysiadająch ze statku. Mówi, że przysłał go miejscowy

ksiądz.

f0340134_13155023.jpg
Dwie wyspy, dwa Kościoły

Stanowiąca dzienicę miasta Nagasaki Iojima składa się z dwóch mniejszych wysp; jednej o tej samej
nazwie i drugiej zwanej Okino. Oddziela je od siebie przesmyk morza, przez który przechodzi most.
Razem mierzą ok. 12 km długości. Na obu wyspach są kościoły, których proboszczem jest ksiądz
Józef Oka.

W kraju, w którym niecałe 0,3% ludności stanowią katolicy, na Iojimie ponad 300 z ok. 800
mieszkańców wyspy to wyznawcy Chrystusa. Reszta mieszkańców to buddyści. Wyspa posiada
tym samym największe zagęszczenie katolików w całej Japonii.

Białą i strzelistą, stojącą na wzgórzu tuż nad morzem bryłę Kościoła pod wezwaniem Archanioła
Michała widać było już ze statku. Zaskakuje jej europejski wygląd na tle tradycyjnej, japońskiej
zabudowy. Budzi tym zainteresowanie przybywajacych na wyspę turystów. Pierwszą, liczącą ok.
16 m kw kaplicę ukrywający się chrześcijanie zbudowali w miejscu Kościoła w 1871 roku, jeszcze
przed zniesieniem zakazu wyznawania wiary. Po zniesieniu zakazu liczba wiernych wzrosła tak bardzo,
że w 1890 roku trzeba było pobudować świątynię. Niestety została zniszczona przez tajfun. Obecny,
stylizowany na neo-gotyk kościół pochodzi z 1931 roku. Przed wejściem przy schodach stoi figura
Jezusa z rozpostartymi ramionami.
f0340134_09265181.jpg
Usytuowany na sąsiedniej wysepce Kościół Św. Pawła nie pociąga wprawdzie pochodzącą z 1973 roku
architekturą, ale rzuca się w oczy biała figurka Św. Pawła, która stoi koło wejscia.
f0340134_13175476.jpg
Jak wyjaśnia ksiądz Oka obecna świątynia stoi w miejscu starszego od Kościoła Magome Kościoła
Daimyoji, który ze względu na swój zabytkowy charakter przeniesiony został do skansenu w prefekturze Aichi. Kościół wybudowany został w 1880 roku z polecenia księdza z Paryskich Misji Zagranicznych.
Zaprojektowany został przez miejscowego budowniczego i zbudowany w taki sposób, że z zewnątrz przypominał tradycyjny, japoński dom, a we wnętrzu sprawiał wrażenie trzynawowej świątyni neo-gotyckiej. W jednej z naw jest rekonstrucja groty Matki Boskiej z Lourdes.
f0340134_13185519.jpg
Wierni

Przed Kościołem Magome czeka na nas ksiądz i grupka wiernych, z którymi uczestniczymy we Mszy
Świętej odprawionej po polsku przez o. Zygmunta. Wnętrze kościoła jest bardzo europejskie. Pan
Kawahara mieszkał na wyspie Iojima do czasów gimnazjum, kiedy to wyjechał na dalszą naukę i do
pracy w Jokohamie. Był ministantem w kościele Magome. Pamięta, że jego babcia mówiła na księży
„padre”, czyli tak jak mówiło się za czasów Franciszka Ksawerego, niewierzących nazywała „zencho”,
a siostry zakonne„dotei-sama”, czyli dziewicami. W dzieciństwie chodził z rodzicami na pasterkę o 12
w nocy i na roraty, niespotykane raczej w kościołach w innych częściach Japonii. Pasterka była
odprawiana przy świecach. Mężczyźni i kobiety siedzieli osobno, po prawej i po lewej stronie.
Wszyscy elegancko ubrani w kimona i odświętne ubrania.
f0340134_13202859.jpg
Po Mszy Świętej ksiądz i parafianie podejmują nas herbatą i słodyczami. W salce wiszą zdjęcia dzieci,
które skończyły prowadzone przez siostry Najczystrzego Serca Maryi przedszkole. Siostry mieszkają
w klasztorze tuż za kościołem. Obecnie są tylko 3 starsze wiekiem. W latach 60. do przedszkola
chodziła spora grupka dzieci, ale ich ilość w miarę upływu lat stopniowo spadała. W 2013 roku było
tylko 4 dzieci i trzeba je było zamknąć.

Dziadek pana Murakami pokazuje nam wnuka na zdjęciu ok. 20 przedszkolaków z lat 70. Potem
wspomina wizytę Papieża Św. Jana Pawła II. 26 lutego 1981 roku był bardzo silny wiatr i padał śnieg.
Wszystkie kursowe rejsy statków zostały wstrzymane. Władze miasta apelowały, aby ze względu na
bardzo duże fale i zagrożenie sztormem mieszkańcy wyspy pozostali w domach i nie wypływali
na łowy. Większość z nich zajmuje się bowiem rybołówstwem. „Czekaliśmy tak długo i teraz
mielibyśmy nie pojechać?” wspomina pan Murakami. „Skrzyknęliśmy się z rybakami, którzy
wystawili dwa największe kutry. Wsiadło do nich tyle ludzi, że były pełne i popłynęliśmy na
Mszę z Papieżem”-mówi.
f0340134_13251943.jpg
Na wizytę Ojca Świętego Jana Pawła II japońscy katolicy czekali 430 lat, czyli od czasu przybycia
Św. Franciszka Ksawerego w 1549 roku. 260 lat z tego okresu żyli w ukryciu ryzykując życie swoje
i rodziny. Po wprowadzeniu ostatecznego zakazu praktykowania chrześcijaństwa w 1614 roku pod
groźbą kary śmierci tysiące katolików przekazywało sobie modlitwy i pieśni ustnie. Musieli oficjanie
rejestrować się jako buddyści i zachowywać święta buddyjskie. Jednak w domu w ukryciu odmawiali
dawne łacińskie modlitwy, zachowywali przykazania i posty, żyli wiarą, którą przekazał im Franciszek
Ksawery oraz jego następcy. Rolę księdza pełnił członek wspólnoty zwany „choro”, który udzielał
sakramentów.

Prześladowania

Obecna prefektura Nagasaki, jako strategicznie położona w pobliżu lądu i jedyna w Japonii, gdzie
na odgrodzonej od reszty miatsa małej wysepce mogli od XVII do XIX wieku mieszkać cudzoziemcy,
podlegała bezpośrednio rządowi sioguna w Edo (obecne Tokio). Na wyspie Iojima był punkt, z którego
wartownicy obserwowali czy obcy statek nie zbliża się do wybrzeży Japonii. Mieszkańcy wysp
podejrzani o wyznawanie chrześcijaństwa, podobnie jak nieliczni cudzoziemcy, byli co roku poddawani
praktyce „fumie” lub inaczej „ebumi”, czyli deptania wizerunku Chrystusa oraz Matki Boskiej z
dzieciątkiem. Kult maryjny był bardzo rozwinięty. Matka Boska uznawana była za pośrednika między
człowiekiem i Bogiem. W swoich domach ukryci chrześcijanie przechowywali posążki bogini Kanon z
dzieciątkiem i ze znakiem krzyża na plecach, tak aby nie widzieli go szpiedzy i urzędnicy rządu bafuku
(rządy arystokratycznych wojowników siogunów sprawujących władzę od 1600-1868 roku).
f0340134_13352351.jpg

Ci, którzy nie chcieli podeptać swiętego obrazu, albo mieli zakłopotaną minę poddawani byli torturom,
podczas których mieli wyrzec się obcej religii. Niektórzy ulegali, wyrzekali się wiary całkowicie. Inni,
którzy dokonali fumie po powrocie do domu palili słomiane klapki zori, które mieli na nogach
i w ramach pokuty pili wodę z pochodzącym ze spalenia popiołem.
f0340134_21542866.jpg

„Kakure kirishitan - ukrywający się chrześcijanie” przekazywali sobie z ust do ust słowa piosenki
„Oki-ni kuru- no wa papa- no fune yo. Maru- ni ya- no ji- no ho- ga miyuru” - „Patrz! Na głębinie płynie
okręt papieża. Na jego żaglach można zobaczyć znak strzały w kole”(symbol Matki Boskiej). Od czasu
wydania dekretu zakazującego wyznawania chrześcijaństwa żyli oni proroctwem, że „w siódmym
pokoleniu przybędzie do Nagasaki posłany przez papieża kapłan na statku, który będzie miał na
żaglach znak Świetej Maryi i jeżeli będą w to wierzyć prawo się zmieni”. (Fragment książki „Przełęcz
Dziewicy” (Otome toge) Takashi Nagai, tłumaczonej przez ks. Albina Długosza)

17 marca 2015 roku Kościół japoński obchodził rocznicę ujawnienia się ukrywających się przez 260 lat
katolików, którzy praktykowali wiarę w ukryciu. Ujawnienie się nie przyniosło im niestety upragnionej
wolności, ale było kolejnym etapem trwającej 8 lat drogi krzyżowej. Ci, którzy się ujawnili całymi
rodzinami poddawani byli torturom, aby wyrzekli się wiary.

Najbardziej znane jest męczeństwo chrześcijan z „Przełęczy Dziewicy” w Tsuwano, w prefekturze
Hiroshima, o których beatyfikację zabiega Kościół japoński. Chrześcijan umieszczono początkowo
w przystosowanej na więzienie świątyni buddyjskiej Korinji, gdzie przez pół roku miejscowi mnisi
prawili chłopom kazania, które miały ich skłonić do przejścia na buddyzm. Jednak nikt nie zdecydował
się porzucić wiary.

W styczniu 1870 roku aresztowanych i skazanych na wygnanie zostało w sumie 3414 katolików ze
wsi Urakami w Nagasaki. Policjanci torturowali dzieci, aby zmusić matki do porzucenia wiary.
Jednego z nastoletnich chłopców Yujiro torturowano regularnie przez 14 dni, aż do śmierci z bólu
i wycieńczenia. Odchodząc do Pana szeptał swojej siostrze, żeby nie porzucali wiary i przeprosił, że
tak głośno krzyczał podczas tortur, ale bardzo go bolało zwłaszcza przebijanie bebenków usznych
patykami z bambusa.

Podczas prześladowań chrześcijan z Urakami 664 z 3410 katolików, w tym dzieci, zmarło w wyniku
tortur, głodu, zimna i wycieńczenia. 1220 osób nie wytrzymało i wyrzekło się wiary. Ci, którzy w
1873 roku wrócili do swojej wsi po kilku latach przymusowego zesłania znalezli domy i pola zarośnięte
chwastami. Nie mieli środków do życia. Wyczerpanych i niedożywionych zdziesiątkowała wkrótce
epidemia czerwonki.
f0340134_13424380.jpg
Znany jest również pogrom na wyspie Hisaka z archipelagu Goto w prefekturze Nagasaki, gdzie w
1868 roku w pomieszczeniu o powierzchni około 24 m kw. przez 8 miesięcy przetrzymywano 200
katolików, w tym kobiety i dzieci, którym nie pozwalano nawet na wyjście do ubikacji. Z wycieńczenia
umarły 42 osoby, w tym dużo dzieci.

„Kościół w Japonii musi nawiązywać do swego dziedzictwa w postaci pierwszych głosicieli Ewangelii
oraz ukrytych chrześcijan, którzy po tym, jak wygnano misjonarzy, mimo groźby prześladowań
potajemnie zachowali wiarę- powiedział Papież w przesłaniu przekazanym japońskim biskupom,
odbywającym 20 marca 2015 wizytę ad limina. Zaznaczył, że jeśli nasze misyjne działania mają być
owocne, musimy brać przykład z ukrytych chrześcijan. Choć było ich niewielu i na
codzień groziły im prześladowania, potrafili zachować swą wiarę, ponieważ dbali o osobistą relację
z Jezusem. Swoją misję wypełniali przede wszystkim w rodzinie, która zasługuje na szczególne
wsparcie Kościoła.” (Radio Watykańskie 21.03.15)

Rodziny
To rodziny przekazywały swoim dzieciom wiarę. Matki skłaniały je do zachowania przykazań i do
cierpienia dla nauki Jezusa w czasie prześladowań. Panowie Kawahara i Murakami pamiętają z
dzieciństwa szczególnie pogrzeby. 7 dni po pogrzebie odmawiało się w domu zmarłego Różaniec.
Sąsiedzi przychodzili na zmiany. Po odmówieniu Różańca przez jedną grupę wiernych był czas na
zakąskę, potem przychodzili inni i odmawiało się Różaniec z kolejną grupą przez noc, aż do rana.
Katolików na wyspach prefektury Nagasaki było tak dużo, że zasiadali oni w komisji edukacyjnej i
tak układali plan zajęć w szkole, żeby dzieci mogły pójść na Mszę Świętą. Jednym z hobby pana
Murakami jest jazda na motorze. Czarna, duża maszyna z wielką naklejką Matki Boskiej z Guadelupe
stoi prawie zawsze na dziedzińcu Koscioła w Tobe. W wolnym czasie objeżdża na nim groby
chrześcijan rozsiane w różnych miejscach Japonii.

f0340134_13311231.jpg
Wielu potomków prześladowanych katolików w Urakami padło ofiarą zrzuconej na dzielnicę
chrześcijańską 9 sierpnia 1945 roku bomby atomowej. Miała zostać zrzucona na jedną z miejscowych
fabryk, ale złe warunki atmosferyczne sprawiły, że pilot samolotu zrzucił bombę na dzielnicę
chrześcijańską, w której zginęły dwie trzecie wyznawców Chrustusa i zniszczona została budowana
przez nich pieczołowiecie przez klkanaście lat i ukończona w 1925 roku katedra Najświętszej Marii
Panny w Urakami, największa na Dalekim Wschodzie. Podczas wizyty w Tokio w jezuickim domu
rekolekcyjnym w kwietniu 2014 spotkaliśmy siostrę zakonną z Nagasaki, która w wyniku wybuchu
jądrowego straciła 63 osób z rodziny, krewnych i przyjaciół.

f0340134_13331423.jpg
Odjazd

Po Mszy w Kościele Magome i herbatce z jej parafianami udajemy się przed odjazdem z wyspy na
obiad do restauracyjki koło portu, serwującej japońskie makarony. Prowadzi ją katolik, potomek
ukrywających się chrześcijan, ten sam opalony pan, który przywitał nas w porcie i zawiózł do Kościoła.
Równie opalony syn przyrządza jedzenie słuchając muzyki pop. Opowiada, że lubi razem z tatą łowić
ryby, które serwują nie tylko w swojej restauracji, ale i w pobliskim hotelu. Z dumą pokazuje nam
zdjęcie „taaaakiej ryby”, którą niedawno złowili. „Domowa atmosfera, zupełnie jak w Polsce”
myślę w duchu.

Dorota Hałasa. Tokio
f0340134_13360555.jpg
http://www.pijarzy.pl//potomkowie_japonskich_katolikow_u_o._adama_w_jokohamie__d7763_pol.html

Link do strony, na ktorej mozna zobaczyc jak wygladal Kosciol Daimyoji wspomniany w artykule
http://www.meijimura.com/enjoy/sight/building/5-56.html

[PR]
by NaszDomJaponski | 2015-03-24 13:39 | Japanese Christians | Comments(0)

Papież do katolików Japonii: nie można nie głosić Ewangelii


Kościół w Japonii musi nawiązywać do swego dziedzictwa w postaci pierwszych głosicieli Ewangelii oraz ukrytych chrześcijan,
którzy po tym, jak wygnano misjonarzy, mimo groźby prześladowań potajemnie zachowali wiarę. Zwrócił na to uwagę papież
Franciszek w przesłaniu przekazanym japońskim biskupom, odbywającym wizytę ad limina.

Przypomniał japońskim wiernym o ich misyjnych zobowiązaniach. Okazją do ewangelizacji ma być dialog Kościoła ze
społeczeństwem, które ceni katolików za ich wkład w edukację, służbę zdrowia, posługę osobom starszym, chorym i
upośledzonym. Tych, którym służymy, trzeba zachęcać do spotkania z Jezusem Chrystusem. Nigdy nie możemy się
wzbraniać przed głoszeniem Ewangelii i świadczeniem o Chrystusie naszymi dobrymi czynami – podkreślił papież.

Zaznaczył on również, że jeśli nasze misyjne działania mają być owocne, musimy brać przykład z ukrytych chrześcijan.
Choć było ich niewielu i na co dzień groziły im prześladowania, potrafili zachować swą wiarę, ponieważ dbali o osobistą
relację z Jezusem. Ten rozdział w dziejach Kościoła w Japonii przypomina też o znaczeniu świeckich w ewangelizacji.
Swoją misję wypełniają oni przede wszystkim w rodzinie, która zasługuje na szczególne wsparcie Kościoła.

„Poświęcając jej uwagę i środki, czy to w przygotowaniu do małżeństwa, czy to w katechezach na każdym etapie życia,
ubogacamy w ten sposób nasze parafie i Kościół lokalny – napisał Ojciec Święty w przesłaniu do japońskich biskupów.
RV / Watykan
f0340134_09265181.jpg

Dear Brother Bishops,

I offer you a warm welcome on the occasion of your Visit ad Limina Apostolorum, as you make your pilgrimage to the tombs
of Saints Peter and Paul. Your presence here brings me great joy, for this is an opportunity to renew the bonds of love and
communion between the See of Peter and the Church in Japan, and to reflect on the life of your local communities. I am
grateful to Archbishop Okada for the greetings offered in your name and that of the priests, religious and lay faithful of
your dioceses. I ask you to offer them the assurance of my affection and prayers.

The Church in Japan has experienced abundant blessings but has equally known suffering. From those joys and sorrows,
your ancestors in the faith have bequeathed to you a living heritage that adorns the Church today and encourages her
journey toward the future. This heritage is rooted in the missionaries who first reached your shores and proclaimed the
Word of God, Jesus Christ. We think especially of Saint Francis Xavier, his companions, and all those who through the
years offered their lives in service of the Gospel and the Japanese people. For many of these missionaries, as well as
for some of the first members of the Japanese Catholic community, their witness to Christ led to the shedding of their
blood and, through this sacrifice, brought many blessings to the Church, strengthening the faith of the people. We
recall especially Saint Paul Miki and companions whose steadfast faith in the midst of persecution became an
encouragement for the small Christian community to persevere in every trial.
This year you celebrate another facet of this rich heritage – the emergence of the “hidden Christians”. Even when
all lay missionaries and priests had been expelled from the country, the faith of the Christian community did not grow
cold. Rather, the embers of faith which the Holy Spirit ignited through the preaching of these evangelizers and
sustained by the witness of the martyrs were kept safe, through the care of the lay faithful who maintained the
Catholic community’s life of prayer and catechesis in the midst of great danger and persecution.

These two pillars of Catholic history in Japan, missionary activity and the “hidden Christians”, continue to support
the life of the Church today, and offer a guide to living the faith. In every age and land, the Church remains a
missionary Church, seeking to evangelize and make disciples of all nations, while continually enriching the faith
of the community of believers and instilling in them the responsibility to nurture this faith in the home and society.

I join with you in expressing deep gratitude to the many missionaries who contribute even now to your dioceses.
In cooperation with local priests and religious, as well as lay leaders, they generously assist in meeting the needs,
not only of the Catholic community, but the broader society as well. In addition to supporting their various efforts
of evangelization, I encourage you also to be attentive to their spiritual and human needs so that they do not
become discouraged in their service but persevere in their labors. May you also offer them guidance in understanding
the customs of the Japanese people, so that they may be ever more effective servants of the Gospel, and together
seek new ways of evangelizing the culture (cf. Evangelii Gaudium, 69).
The work of evangelization, however, is not the sole responsibility of those who leave their homes and go to distant
lands to preach the Gospel. In fact, by our baptism, we are all called to be evangelizers and to witness to the Good
News of Jesus wherever we are (Mt 28:19-20). We are called to go forth, to be an evangelizing community, even
if that simply means opening the front door of our homes and stepping out into our own neighborhoods. “An
evangelizing community gets involved by word and deed in people’s daily lives; it bridges distances, it is willing
to abase itself if necessary, and it embraces human life, touching the suffering flesh of Christ in others. Evangelizers
thus take on the ‘smell of the sheep’ and the sheep are willing to hear their voice” (Evangelii Gaudium, 24).

Though the Catholic community is small, your local Churches are esteemed by Japanese society for your many
contributions, born of your Christian identity, which serve people regardless of religion. I commend your many
efforts in the fields of education, healthcare, service to the elderly, infirm, and handicapped, and your charitable
works which have been especially important in response to the tragic devastation wrought by the earthquake
and tsunami four years ago. So too I express deep appreciation for your initiatives in favor of peace, especially
your efforts to keep before the world the immense suffering experienced by the people of Hiroshima and Nagasaki
at the end of the Second World War seventy years ago. In all of these works, you not only meet the needs of the
community, but you also create opportunities for dialogue between the Church and society. Such dialogue is
especially important, for it fosters mutual understanding and promotes greater cooperation for the common good.
But it also opens new avenues to preaching the Gospel and inviting those whom we serve to an encounter
with Jesus Christ. May we never shy away from preaching the Gospel and, by our good works, witnessing to
Christ (cf. Jas 2:18).

If our missionary efforts are to bear fruit, the example of the “hidden Christians” has much to teach us.
Though small in number and daily facing persecution, these believers were able to preserve the faith
by being attentive to their personal relationship with Jesus, a relationship built on a solid prayer life and
a sincere commitment to the welfare of the community. The Church today, likewise, is strengthened and
her evangelization efforts are made effective when her faithful are anchored in a personal relationship
with Christ and supported by parish and ecclesial communities which accompany them daily.

Though the “hidden Christians” did not have the benefit of the full sacramental life of the Church, today your
local Churches enjoy the ministry of many dedicated priests who serve the spiritual needs of the faithful.
The demands placed on them are great, however, and their numerous responsibilities often take them away
from the very people they are intended to serve. I urge you to work with your priests to ensure that they have
the time and freedom needed to be available to those entrusted to their care. So that they may be effective
in proclaiming the Gospel, I ask you to give particular attention to their human and spiritual formation, not
only while in seminary, but throughout the whole of their lives. May your priests see in you both a father
who is ever available to his sons, and a brother who remains always at their side to share the happiness
and difficulties of their lives. This strong witness of fraternity and communion between Bishops and their
priests will help young men to more easily discern and take up the call to priesthood.

Your communities are further strengthened by the witness of religious men and women whose consecration
prefigures the new Jerusalem in heaven and whose apostolates serve the building up of Christ’s Kingdom on
earth (Rev 21:1-2). I also join you in thanking the Lord for the gift of religious life in Japan, for those from abroad
and for those from your local communities. In union with your priests and lay leaders, they generously serve the
Church in Japan and offer to society the fruits of their faith. May they always know your support, and may you
seek new opportunities for cooperation in apostolic works.

The “hidden Christians” of Japan remind us that the work of fostering the life of the Church and of evangelizing
require the full and active participation of the lay faithful. Their mission is twofold: to engage in the life of the
parish and local Church, and to permeate the social order with their Christian witness. This mission is accomplished
above all in the family, where faith accompanies every age of life and enlightens all our relationships in society
(cf. Lumen Fidei, 53-54). When we give our attention and resources to supporting the family, beginning with
marriage preparation and continuing with catechesis for all stages of life, we enrich our parishes and local Churches.
So too, our societies and cultures are permeated with the fragrance of the Gospel. Through the witness of the
Japanese faithful, “the Church expresses her genuine catholicity and shows forth the ‘beauty of her varied face’”
(Evangelii Gaudium, 116). So often, when we find this witness lacking, it is not because the faithful do not want
to be missionary disciples, but rather because they think themselves incapable of the task. I encourage you as
Pastors to instill in them a deep appreciation of their calling and to offer them concrete expressions of support
and guidance so that they may answer this call with generosity and courage.

Dear Brothers, I thank you for the Christian witness which you and your local Churches daily provide. With these
thoughts, I entrust you to the intercession of Mary, Mother of the Church, and I willingly extend my Apostolic
Blessing as a pledge of peace and joy in the Lord.
(from Vatican Radio)

[PR]
by NaszDomJaponski | 2015-03-21 09:27 | Japanese Christians | Comments(0)

Ojciec Kolbe w Domu Bożym w Oura

Kiedy 24 kwietnia 1930 roku Św. Maksymilian Kolbe przypłynął do Nagasaki na statku Nagasaki, udał się
od razu do Kościoła Oura, w którym 17 marca 1865 roku ujawnili się ukrywający się przez ponad dwa i
pół wieku japońscy katolicy. Przy wejściu do Kościoła zobaczył figurkę Matki Boskiej upamiętniającą
ujawnienie się wiernych i powiedział do towarzyszących mu braci:”Zobaczcie, Matka Boska wita nas
jako pierwsza. To jest dobry znak”. Ojciec Kolbe często długo się modlił przed znajdującą się w Kościele
figurką Matki Boskiej, o którą pytali ukrywający się katolicy. To było jego ulubione miejsce modlitwy.
Był wykładowcą filozofii w seminarium duchownym przy Kościele Oura. Przed i po zajęciach, przed
własną spowiedzią, w ramach dziękczynienia, albo przed wizytą u biskupa i u duchownych
zawsze gorliwie modlił się przed tą figurka Matki Boskiej.
( z japońskiego miesięcznika Rycerz Niepokalanej, marzec 1965)


大浦の聖母とコルベ神父「神父が特別に愛していた場所」
昭和5年4月24日、長崎丸で長崎につかれますと、すぐ大浦天主堂へ行きました。そして天主堂の入口に、白い「信徒発見記念の聖母像」がたっているのを見 て、マキシミリアノ・コルベ神父さまは同行の修道士たちに、「見てください、聖母がまっさきに私たちをお迎えになっておられますよ、これはいい印です よ。」とおっしゃいました。マキシミリアノ・コルベ神父さまは、大浦天主堂内の信徒発見の聖母像の祭壇前で、長い時間よくお祈りなさっていたことを覚えて います。日本で、神父さまが特別に愛しておられた場所はそこでした。神父さまは大浦神学校の哲学教授をしておられましたが、授業前後や、ご自分の告白の準 備や感謝、また司教さまや神父さま方の所に用事で行かれる時には必ずこの祭壇の前で熱心に祈っておられました。
月刊 聖母の騎士 1965(昭和40)年3月号掲載
f0340134_10312171.jpg


[PR]
by NaszDomJaponski | 2015-03-18 10:32 | Japanese Christians | Comments(0)

Cud w Kraju Kwitnącej Wiśni

f0340134_14085578.jpg
17 marca 1865 rok to bardzo ważna data dla kościoła w Japonii. Zdarzył się cud którego nie spodziewał
się nawet ks. Bernard Petitjean, budowniczy Domu Bożego w Oura, najstarszego kościoła w Japonii.
Świątynia wybudowana została w Nagasaki po ponad 260 latach krwawych prześladowań
chrześcijaństwa, które doprowadziły do prawie doszczętnego wyniszczenia wiary na wyspach.

Od 1639 roky rząd siogunów Japonii przez ponad dwa wieki prowadził politykę pełnej izolacji,
politycznej, kulturalnej i gospodarczej od świata zewnętrznego, a wszelkie najmniejsze ślady wiary
chrześcijańskiej, uznawanej za obcą, były tępione z niezwykłą surowością.

Losy ujawnionych chrześcijan opisuje przetłumaczonej przez ks. Albina Długosza na jezyk polski
książce „Przełęcz Dziewicy” (Otome toge) dr Takashi Nagai. Ks.Bernard Petitjean i Józef Laucaigne,
kapłani ze zgromadzenie Paryskich Misji Katolickich, którzy przyjechali do Japonii w 1863 roku, po
podpisaniu przez ten kraj umów o przyjaźni z mocarstwami zachodnimi, łudzili się, że jeśli w
Nagasaki stanie świątynia chrześcijańska, to znajdą się i ludzie, którzy przechowali pamięć wiary
wyznawanej w tym regionie przed 300 laty.

Ku swojemu zdumieniu nie natrafili na najmniejszy ślad istniejącego tutaj dawniej Kościoła.
Wszystkie wysiłki poszukiwań miejscowych wiernych spełzły na niczym. O. Petitjean,
proboszcz kościoła Oura w Nagasaki, przechadzając się po mieście miał nadzieję, że może w
architekturze domów znajdzie coś szczególnego co będzie mu przypominało chrześcijańską
Europę, albo może ktoreś dziecko przed zjedzeniem cukierka, którymi chojnie je częstował,
przeżegna się, albo uczyni jakis gest zdradzający związek z religią chrześcijańską.
Decydował się nawet na ryzykowne sztuczki pozorowanych upadków z konia, aby tym
sposobem wypatrzyć wśród spieszących mu na pomoc przejaw miłości chrześcijańskiej.
Nic z tego.
f0340134_21493077.jpg

Cud

Jednak 17 marca, niecały miesiąc po konsekracji Kościoła w Oura, kiedy O. Petitjean stracił
już całkowicie nadzieję, że znajdzie jakikolwiek ślad potomków dawnych japońskich chrześcijan,
zdarzył się cud. Do świątyni nieśmiało weszła po południu grupa kilkunastu osób. Przed wejściem
zaczekali, kiedy odejdą na chwilę pilnujący wstępu do świątyni urzędnicy policyjni. Międzynarodowe
traktaty zobowiązaywały Japonię do zapewnienia wolności wyznania cudzoziemcom, ale
Japończyków nadal obowiązywał wydany w 1614 roku zakaz wyznawania chrześcijaństwa.

Przybysze wpierw dokładnie obejrzeli wnętrze kościoła. Patrzyli jakby nie dowierzali, że to co widzą
jest jawą, że jest ołtarz i krzyż. Dopiero po dokładnym rozejrzeniu się niepewnie podeszli do księdza
i zadali mu kilka pytań. Zapytali o to czy jest przysłany przez papieża, jaki jest jego stan cywilny i
o to czy w świątyni jest statuetka Najświętszej Marii Panny. Kiedy dowiedzieli się, że ksiądz nie ma
żony i zobaczyli ołtarz Matki Boskiej z Dzieciątkiem spojrzeli po sobie znacząco. W końcu jedna z
kobiet zbliżyła się do księdza i ze złożonymi na piersi rękoma wyszeptała: „ My wszyscy mamy takie
same serca jak twoje”.

Ksiadz Petitjean dowiedział się, że pochodzą z pobliskiej wsi Urakami, że zachowały się tam,
jak również w Hirado, na Ikitsuki i wyspach Goto grupy chrześcijan, które w obawie przed
prześladowaniami utrzymują swoją przynależność religijna w największej tajemnicy i są oficjalnie
zarejestrowani w świątyni buddyjskiej jako wyznawcy buddyzmu. W rzeczywistości praktykują
jednak łacińskie modlitwy i przykazania kościelne przekazane ich przodkom przez Św. Franciszka
Ksawerego.

Przez cały czas prześladowań sami chrzcili swoje dzieci i przekazywali im z pokolenia na pokolenie
niektóre, zapamiętane modlitwy łacińskie, czyli: „oratio” . Posiadali szczątkowe przekonania religijne,
odnoszące się do „Zeusa”, czyli Deusa, określenia na Boga przekazanego japońskim wiernym przez
Św. Franciszka. Przybysze poprosili o pokazanie im posągu Matki Boskiej i gdy go zobaczyli uklękli
prawidłowo poczyniwszy znak krzyża.

Praktykowali w ukryciu wiarę wierząc, że pewnego dnia przypłynie do nich statek z papieżem, który
będzie miał na żaglach znak „strzały w kole”, po japońsku „maru-ni ya”, a więc pdobnie do
brzmienia imienia Bożej Rodzicielki, Maryi. Kiedy przeminie siedem pokoleń, ustanie prześladowanie
chrześcijaństwa, ponownie przybędą do Japonii księża i kościół się odrodzi.

Ujawnienie się grupki chrześcijan w Nagasaki nie było końcem prześladowań. Upadający rząd
sioguna Tokugawy, a po nim nowy rząd za panowania cesarza Meiji nie tylko nie zniósł zakazu
wyznawania chrześcijaństwa, ale postanowił się ich pozbyć raz na zawsze. Na wolność religijną
czekali jeszcze 8 długich lat, przez które przeszli drogę krzyżową.
f0340134_21531365.jpg
Pogrom

Pogrom chrześcijan w Urakami rozpoczął się 15 lipca 1867 roku, kiedy oddział policyjny podczas
nocnej obławy we wsi uwięził ok. 380 osób, które zostały wtłoczone do więzienia o powierzchni
ok. 15 m kw. Trudno im było oddychać. Rozpoczęły się naciski, aby wyrzekli się wiary, a ponieważ
się nie ugięli poddano ich torturom. Chłop Senuemon zapytany o to jak przeżył tortury powiedział:
„Gdybym wyrzekł się wiary, byłoby to zachowanie godne pożałowania wobec Boga, św. Franciszka
Ksawerego oraz wielkiej liczby japońskich męczenników. Myśląc o tym, pościłem i modliłem się o
pomoc Ducha Świętego. Mocą Ducha Świętego wytrwałem”.

Rok później 20 lipca 1868 roku najbardziej znani chrześcijanie w Nagasaki dostali rozkaz stawienia
się w urzędzie miasta. Ich rodziny były przygotowane na wyrok śmierci. Wierni zostali podzieleni
na grupy i prosto z urzędu wsadzeni na statki i wysłani do 5 miejsc zsyłki bez możliwosci pożegnania
się z rodzinami i bez zawiadomienie rodzin o miejscu ich zesłania.

Najbardziej znane jest męczeństwo chrześcijan z „Przełęczy Dziewicy” w Tsuwano, w prefekturze
Hiroshima, o których beatyfikację zabiega Kościół japoński. Chrześcijan umieszczono początkowo
w przystosowanej na więzienie świątyni buddyjskiej Korinji. Przez pół roku miejscowi mnisi prawili
chłopom kazania, które miały ich skłonić do przejścia na buddyzm. Jednak nikt nie zdecydował się
porzucić wiary. W styczniu 1870 roku aresztowano pozostałych w Urakami katolików, w tym kobiety
i dzieci. Wszyscy zostali rozesłani do różnych miejsc w tym do Przełęczy Dziewicy. w sumie skazanych
na wygnanie zostało 3414 osób.

Więzieni zostali podzieleni tak, aby niczego nie wiedzieli o innej grupie wiernych, a przy okazji
wmawiano im, że wszyscy inni już porzucili wiarę. Wierni porozumiewali się za pomocą zostawianych
w wychodku grypsów i zachęcali się nawzajem do naśladowania Św. Pawła i Św. Agnieszki. Nieugięci
zostali poddani okrutnych torturom. Polegały one początkowo na ograniczeniu racji żywnościowych
do ilości głodowej i do niedostarczaniu odzieży zimowej. W zimowe mrozy z głodu i zimna umierali
głównie ludzie starsi.

Potem policjanci torturowali dzieci, aby zmusić ich matki do porzucenia wiary. Jednego z nastoletnich
chłopców Yujiro torturowano regularnie przez 14 dni, aż do śmierci z bólu i wycieńczenia. Odchodząc
do Pana szeptał swojej siostrze, żeby nie porzucali wiary i przeprosił, że tak głośno krzyczał podczas
tortur, ale bardzo go bolało zwłaszcza przebijanie bebenków uszu patykami z bambusa.

Podczas prześladowań chrześcijan z Urakami 664 z 3410 katolików zmarło w wyniku tortur, głodu,
zimna i wycieńczenia. 1220 osób nie wytrzymało i wyrzekło się wiary. Znany jest też pogrom na wyspie
Hisaka należącym do archipelagu Goto w prefekturze Nagasaki, gdzie w 1868 roku w pomieszczeniu o
powierzchni około 24 m kw. przez 8 miesięcy przetrzymywano 200 katolików, w tym kobiety i dzieci,
którym nie pozwalano nawet na wyjście do ubikacji. Z wycieńczenia umarły 42 osoby, w tym dzieci.
f0340134_21542866.jpg
Kolejne cierpienia

Zakaz wyznawania chrześcijaństwa przez Japończyków został zniesiony dopiero 21 lutego 1873 roku
pod wpływem nacisków rządów mocarstw zachodnich. Wielu potomków prześladowanych katolików
w Urakami padło ofiarą zrzuconej na dzielnicę chrześcijańską 9 sierpnia 1945 roku bomby atomowej.
Miała zostać zrzucona na jedną z miejscowych fabryk, ale złe warunki atmosferyczne sprawiły, że pilot
samolotu zrzucił bombę na dzielnicę chrześcijańską, w której zginęły dwie trzecie wyznawców
Chrustusa i zniszczona została budowana przez nich pieczołowiecie przez klkanaście lat i ukończona
w 1925 roku katedra Najświętszej Marii Panny w Urakami, największa na Dalekim Wschodzie.
Podczas wizyty w Tokio w jezuickim domu rekolekcyjnym w kwietniu 2014 spotkaliśmy siostrę
zakonną z Nagasaki, która w wyniku wybuchu jądrowego straciła 63 osób z rodziny, krewnych
i przyjaciół.

Katolicy stanowią niecałe 0.3% ludności Japonii. Owocem rozpoczętej w 1549 roku pracy misyjnej
Św. Franciszka Ksawerego było około 300 tys. chrztów w końcu XVI w. Historycy argumentują, że
głównym powodem przechodzenia japońskich panów feudalnych na chrześcijaństwo wraz z
wasalami była pespektywa atrakcyjnego handlu z mocarstwami zachodnimi. Statystyki wskazują,
że w ciągu ponad 250 lat prześladowań życie za wiarę w formie ukrzyżowania lub spalenia żywcem
oddało w całej Japonii ok. 20 tys. wiernych. Czy tyle osób oddałoby życie za dobra materialne?

Historia prześladowań chrześcijan japońskich przypomina historię prześladowań religijnych znanych
z Biblii, począwszy od niewoli egipskiej i wyzwolenia, które narodowi wybranemu przyniósł Mojżesz.
Przypomina również najnowsze czasy, a szczególnie prześladowanie Kościoła przez komunizm
bolszewicki. Przypomina krwawe prześladowania kleru i zakonów, pełną nienawiści propagandę
antyreligijną, niszczenie kościołów i klasztorów oraz przedmiotów kultu i wytworów kultury
związanych z religią. Władze japońskie dążyły do tego, aby po chrześcijaństwie nie pozostal
żaden ślad, chyba że w formie bluźnierstw i szyderczych pamfletów. Rozpowszechniano wiadomość,
że chrześciajanach są wyznawcami diabła i śmierci.

Dzisiaj „jihad” nienawiści również godzi w chrześcijan i Kościół na świecie, starając się go zniszczyc w
najbardziej brutalny sposób. Oprócz „jihadu” religijnego, jest jeszcze inna forma prześladowania
Kościoła, laicka, która w swojej pysze uważa, że jej decyzje determinują uznanie czegoś za dobro
albo za zło, gdyż posiadają namaszczenie sprawiedliwości „demokratycznej”.

W liście przekazanym specjalnemu wysłannikowi papieskiemu filipińskiemu kardynałowi Orlando
Quevedo, który wziął udział w uroczystej Mszy Świętej z okazji 150 rocznicy ujawnienia się japońskich
chrześcijan 17 marca 2015 roku, Papież Franciszek napisał: "Chciałbym, aby męczeństwo cierpiących
w wyniku prześladowań japońskich chrześcijan było wzorem dla wiernych...Niezwykłe jest to, że przez
250 lat prześladowań zdołali oni sami utrzymać wiarę...bardzo przepraszam Kościół japoński i
wiernych w Nagasaki, że nie mogłem sam osobiście wziąć udziału w uroczystościach".

Dorota Hałasa
, Zygmunt Kwiatkowski SJ
f0340134_21554217.jpg


[PR]
by NaszDomJaponski | 2015-03-17 14:10 | Japanese Christians | Comments(0)

Tajemnica całego istnienia


f0340134_16084551.jpgtajemnica całego istnienia jest tajemnica Słowa
ono kieruje wszystkim - wszystko prowadząc do spełnienia
ono kończy wszystko a każdy początek w nim się zaczyna
wyjaśnia wszystko - bez niego nie ma prawdziwego rozumienia
jest ono pełnią bez której nie tylko szczęścia
ale w ogóle niczego nie ma
krzyżowa droga zmartwychwstania
prowadzi nas do nieba

(O. Zygmunt Kwiatkowski)

[PR]
by NaszDomJaponski | 2015-03-16 16:11 | Fr.Zygmunt's Poem | Comments(0)

私たちの永遠の命の恵みの代価  

f0340134_15205190.jpg
      
2月18日の灰の水曜日から四旬節が始まりますので、「ロザリオの苦しみの奥義」から、イエスが私たちに永遠の命の恵みを
与えられるために、どれほど苦しまれたかを想像してみましょう。

1.イエスはオリーブ山に行かれました。
ゲッセマネの園でイエスは、苦しみもだえながらも、最後まで御父のみ旨に従うことを決意されました。聖書の中で「イエスは苦しみ
もだえ、いよいよ切に祈られた。汗が血の滴るように地面に落ちた。」と書かれています。イエスは未だ傷を受けなかったのに血と汗が
顔から流れ出ました。この現象を理解できるでしょうか。
物凄い恐怖感で人間の顔の血管が張り裂ける現象です。アドレナリンというホルモンが血に出て血圧が高くなり、圧力で血管が破れ血と
汗が一緒になって流れて出ます。イエスは金曜日の苦しみ方が分かったので、人間のように怖がりました。しかし全人類を救いの計画を
実践するために、想像を絶するほどの受難を受け取りました。

2.イエスは鞭打たれました。
兵士たちはイエスの手を低い杭に縛りつけました。ローマの鞭の紐の先には鋭い骨と釣り針と鉄の玉がついていました。鞭打たれた
背中の皮膚を切って、筋肉、血管、神経組織を破り、張り裂けて、背骨まで見えるようになりました。そんな鞭で打たれた人はほとんど
死に至りますが、イエスはそれでも生きておられました。

3.いばらの冠を編んでかぶせました。
冠はパレスチナの植物のいばらで造られています。枝に7センチぐらい刺が付いています。この冠を棒で頭に押し付けられたのです。
そのときのイエスの苦しみを想像してみてください。

4.イエスは十字架を担った時に三回倒れましたと聖書に書かれています。
十字架は丸太二本で建てられました。一本は(3mぐらい)垂直な丸太をゴルゴタという丘の上に立てられ、イエスは(1m50cm
ぐらい)、横の丸太を担っていました。手首がその丸太に結ばれていたので、イエスは倒れた時には頭が地面にたたきつけられました。

5.十字架に付けられた主イエスは、御父のみ旨を果たして、息を引き取られました。
旧約聖書の預言のように、イエスは私たちの罪を贖うためにいけにえとして、過越しの小羊のように屠られました。 過越しの小羊の
骨は折ってはならないと決められています。イエスの骨も折られていませんでした。イエスの十字架の両側にいた罪人の足の骨は折られ、
イエスの足も折るつもりで、そばに兵士が寄ってきたが、すでに死んでおられたので、足を折られませんでした。 十字架での亡くなる
原因は窒息死でした。十字架にかけられると自分の重さで前かがみになるので、胸が圧迫されて苦しくなります。足でささえないと、
窒息しそうになるので、十字架の上で足をのばしたり、かがんだりしているため、死を早めさせるためにすねを折っていました。でも
イエスは死んでいたので、すねを折る代わりにわき腹、即ち心臓を槍で刺されました。そしてすぐ血と水が流れ出ました。カトリック
教会のカテキズムによると人間を救うための秘跡の源となりました。イエスは旧約聖書の預言どおり、過越しの小羊のように骨を
折られずに、人間を救うために十字架の苦しみを担い、私たちの罪で殺されて、罪人に代わって裁きをうけてくださいました。
四旬節の時には神がどのような代価を払われたか考えながら黙想しましょう。

アダム・クジャク (O. Adam Kurzak)


[PR]
by NaszDomJaponski | 2015-03-16 15:21 | Fr.Adam's Voice | Comments(0)

Wizja

f0340134_10283507.jpg

taki ogród we mnie
a dokoła pustynia
taka siła nowa
a była przecież jesień a potem zima
czuję się jakbym z martwych powstał
i jakbym nic innego nie miał do robienia
jak tylko cieszyć się wiosną
która się cudownie rozprzestrzenia
już nie tylko na ogród
ale została nią ogarnięta również pustynia


(O. Zygmunt Kwiatkowski)



[PR]
by NaszDomJaponski | 2015-03-14 10:28 | Fr.Zygmunt's Poem | Comments(0)