<   2015年 02月 ( 12 )   > この月の画像一覧

Męczennicy z Egiptu

f0340134_10275158.jpg
O trzydziestodwuletnim Hani Abdel Massih przeczytalem w The World Post February 20.2015. Jest to Egipcjanin, pochodzący z
biednej prowincjonalnej miejscowości Al Aour . Miał on czwórkę dzieci, trzy córeczki i jednego synka. Synek byl najmłodszy
spośród nich . Hani kochał go „nad wszystko na świecie”. Wszyscy mówią o nim, ze był pogodnym człowiekiem, który wszedzie
gdzie się znalazł rozsiewał radość. Jego żona, 29 Magda Aziz, wyraża się o nim , że „był jak aniol”i że „modlitwa była we
wszystkim co mówił”.

Hani spędził osiem miesięcy w Libii, gdzie ciężko pracował, aby polepszyć warunki bytowe swojej rodziny. Kiedy sytuacja się
pogorszyła i zrobiło się niebezpiecznie , zdecydował się na powrót do rodzinnej wioski Al Aour, położonej 300 km na południe
od Kairu. Bardzo zachęcała go do tego żona, która pytana co ma jej przywieźć jako prezent, odpwiedziała, że największym
prezentem jest dla niej bezpieczny powrót jego samego. Niestety , tego prezentu nie otrzymała. W Nowy Rok ostatni raz
rozmawiali ze soba telefonicznie. Poprosił wowczas, aby zamienic kilka slow z każdym ze swych dzieci. Rozmawiając z żona,
prosił aby się za niego modliła. Zanim zdążył opuścić Libię, został uprowadzony przez islamistów, on i dwudziestu innych,
podobnych jemu chrześcijańskich robotników egipskich. „Tęsknię za nim” mówiła Magda, trzymając czwórkę tulących się
do niej dzieci, które przestraszone nie bardzo rozumiały pocieszających je ludzi słowami: „tatuś jest w niebie”.

Hani i pozostała dwudziestka młodych mężczyzn padli ofiarą jihadystycznej „sprawiedliwości”. Ponieśli śmierć jako „krzyżowcy”,
bo przecież chrześcijanie na Bliskim Wschodzie to obraza i zanieczyszczenie świętej ziemi islamu. Głoszą takie hasła i w imię
takich haseł zabijają niewinnych ludzi, a przecież sami uznają Aisę ,czyli Jezusa za proroka i wiedzą dobrze, że tam właśnie jest
Jego ziemia i tam się przecież, na Bliskim Wschodzie, narodził Kościół. Przecież ich święta księga, uznaje chrześcijan za
„ahlil kitab”, czyli lud ksiegi, który powinien być chroniony przez społeczność muzułmańską. Oczywiście, nie negując prawdy,
że są oni „kuffar”, czyli niewiernymi, ponieważ nie przyjęli wiary muzułmańskiej . Z tego też powodu , nie mogą być traktowani
na równi z muzułmanami , obłożeni więc zostali specjalnym podatkiem dla „niewiernych”, czyli „żizje”. Dlaczego zatem zabito
tych chrześcijan i w dodatku zadano im śmierć haniebną, bo poderżnięto im gardła i odcięto głowy.
Skad ta nienawiść i dlaczego takie okrucieństwo?

Przed rozpoczęciem wojny na Bliskim Wschodzie , którą podjęła koalicja wielu państw pod wodzą Stanow Zjednoczonych
przeciwko irackiemu dyktatorowi, Saddamowi Husejnowi, papież Jan Pawel II ostro się jej sprzeciwił, będąc w tym sprzeciwie
bardzo osamotniony. Trzeba przyznać, że długi czas pamięć o jego proteście chroniła Kosciół od pomowień, że jest on
sprzymierzeńcem wojsk interwencyjnych. Mówiono również chrześcijanom , że w konflikcie na Bliskim Wschodzie chodzi o
wladzę, pomiędzy dwiema frakcjami muzułmańskimi, szyitami i sunnitami , dlatego chrześcijanie mogą być spokojni, gdyz ich
ten spór nie dotyczy.

Jak to się zatem stało, że teraz zaczyna się w nich widzieć stronę konfliktu i traktuje się ich jako „krzyżowców” , których
należy wypędzić z islamskiej ziemi ? Traktuje się ich dokładnie tak jak w czasach panowania nazistowskiej ideologii Niemcy
traktowali Żydow. Dlaczego dzisiaj Żydzi nie reagują ? Tymczasem oni powinni być pierwsi którzy denuncjują tę
niesprawiedliwość, bo to przecież oni byli tak strasznie przez historię nią doświadczeni i posiadają pod tym względem
szczególną wrażliwość.

Zachód natomiast , który kiedyś mienił się chrześcijański i potrafił tak spektakularnie się zjednoczyć na ulicach Paryza w
proteście przeciwko zamachowi terrorystycznemu na członków redakcji satyrycznego pisma „Charlie Hebdo” , mobilizując
miliony francuskich obywateli i całą czołówkę głów państw „demokratycznego świata” , dlaczego nie zareagował na
„nazistowską” egzekucję jaka została dokonana w Libii, na jego oczach? Czy rasizm przestał być już zbrodnią przeciwko
demokracji i fundamentalnym prawom człowieka ? A może współczesna demokracja, będąc „trendy,” sama siebie
skonsumowała ? Może traktuje religię jako relikt starego swiata, który należy ignorować , postpując według nowoczesnych
konwencji politycznych. Ciekawe tylko , co może zrozumiec taka „laicka demokracja” z problemów Bliskiego Wschodu i może
właśnie z tego powodu , jest ona tak mało wydajna w rozwiązywaniu problemów dzisiejszego świata?
(O. Zygmunt Kwiatkowski)
f0340134_10283334.jpg

[PR]
by NaszDomJaponski | 2015-02-23 10:23 | Fr.Zygmunt's Voice | Comments(0)

Dominikanie z Polski na zajęciach z Historii Kościoła

f0340134_21060873.jpg

Dzisiaj 19 lutego 2015 na Historii Kościoła o Św. Jacku i Bł. Czesławie, dwóch założycielach zakonu dominikanów w Polsce

opowiadał o. Zdzisław, z zakonu o. dominikanów w Łodzi. O cudownej Matce Boskiej w Gidlach mówił o. Jerzy, ktory prowadzi

rejest cudów za sprawa owej Matki Boskiej. Niewiarygodne rzeczy uslyszeliśmy, ale cudy są niewiarugodne. Po zajęciach

spotkaliśmy przed Kościołem Św. Ignacego siostre Sylwestre. Bogu niech będą dzięki za ten dzień

f0340134_21063137.jpg


今日2月19日、教会史の講座にポーランドからいらしゃったズジスワフとイエジドミニコ会の神父がお話なさいました。日本に

パウロ神父を尋ねにいらっしゃいました。ポーランドのドミニコ会を13世紀に設立した聖ヒヤシントと福者チェスワフ神父について

お話を聞きまし。その他よく癒す奇跡が起こるギドレという南ポーランドにある聖母マリア様の教会にいらっしゃるイエジ神父が目撃された奇跡についてお話されました。

聖イグナチオ教会の前に神様の御摂理修道女会のシスターシルベストラに会いました。神様に感謝

f0340134_21070124.jpg


Today two dominican fathers who came from Poland to visit father Paul visited our History of Church classes. One of them

father Zdzislaw spoke about St. Hyacinth and blessed Ceslaus, both founders of dominican congregation in Poland in XIII

century. They met St. Dominic in Rome. Father Jerzy (George) spoke about miraculous Mothet Mary in Gidle in southern Poland. He witnessed many miracles himself. We met sister Sylwestra from Divine Providence nunnery in Nakameguro in front of

St. Ignatio Church. Thanks be to God


[PR]
by NaszDomJaponski | 2015-02-19 21:07 | Comments(0)

Piękno nas zbawi

f0340134_05521518.jpgPanie nie jestem godzien
ani jednego drzewa rosnącego na ziemi
każde jest takie piękne
każde o wiele bardziej po młodzieńczemu
przywiązane jest do życia ode mnie
bardziej szczerze pragnie wzrostu i owocowania
a kiedy przychodzi czas żeby odejść
umie powierzyć się śmierci
o wiele godniej ode mnie
ich piękno jest tak wzruszająco
podniosłe i proste zarazem
tak po dziecinnemu beztroskie i czyste
bez kokieterii
bez podwójnych myśli
bez ubocznych zamiarów
że zgadzam się całkowicie z przekonaniem
iż piękna nam potrzeba jak powszedniego chleba
i że ono nas może zbawić

(O. Zygmunt Kwiatkowski)

(na zdjęciu ogródek przy klasztorze o. jezuitów w Yotsuya
w Tokio, 04.2014)

[PR]
by NaszDomJaponski | 2015-02-19 05:52 | Fr.Zygmunt's Poem | Comments(0)

Daleko więcej

f0340134_20492843.jpg
tajemnicy tej nie należy ignorować
obecna jest ona w nas zawsze i wszędzie
jak tęsknota i jak nadzieja
człowiek jest nie tylko stworzeniem Bożym
ale czymś daleko więcej - jest żywą obecnością Boga
jak spełnienie i jak szczęście

(O. Zygmunt Kwiatkowski)

[PR]
by NaszDomJaponski | 2015-02-17 20:49 | Fr.Zygmunt's Poem | Comments(0)

Odszedł ostatni franciszkanin znający Św. Maksymiliana Kolbe

f0340134_12424333.jpg

W Nagasaki zmarł ostatni japoński franciszkanin, który znał Św.Maksymiliana Kolbe- podała

elektroniczna wersja japońskiego RycerzaNiepokalanej. Wiadomość z 16 lutego nie podaje daty,

ani miejsca odejścia brataYasugoro Nakamura, ale zmarł on prawdopodobnie w domu starców w Yue,

w prefekturze Nagasaki, gdzie od jakiegoś czasu mieszkał.

Brat Nakamura był pierwszym Japończykiem, który wstąpił do małegoseminarium zakonnego

założonego przez o. Maksymiliana. Do furty klasztornej RycerstwaNiepokalanej w Nagasaki zapukał w

kwietniu 1936 roku. Przywitał go wówczas bratHenryk, ale na powitanie wyszedł również

O. Maksymilian. „Ojciec Kolbeprzywitał mnie uśmiechem i uściskiem. Ciągle pamiętam muśnięcie jego

brodykiedy mnie przytulał” wspomninał brat Nakamura w Rycerzu Niepokalanej w 2001roku.

Niedługo po tym, bo 24 maja 1936 roku żegnał Św. Maksymiliana w porcieNagasaki, kiedy przyszły

święty na pokładzie statku Shanghai odpływał z Japoniido Polski. W muzeum poświęconemu pracy

o. Kolbe w Japonii w klasztorze wHongochi w Nagasaki jest zdjęcie przedstawiające moment

wejścia ojca napokład statku oraz młodego brata Nakamurę (w kimonie) z innymi franciszkanami,

w tym z o.Maksymilianem.


W czasie wojny brat Nakamura był odpowiedzialny za dostarczanie żywności doklasztoru dla

12 polskich franciszkanów i 19 japońskich seminarzystów. Wczasach niedostatku wspierali zakonników

wierni z Urakami, którzy ze swoichbardzo skromnych racji żywnościowych przekazywali im część

warzyw. Brat jeżdziłpo nie codziennie ciagnąc wózek. Bywał zatrzymywany przez policję, która

niechętnie patrzyła na zakonników. W październiku 1941 roku do klasztoru przyszedł list

odprzebywającego w Stanach Zjednoczonych o. Samuela Rosenbajgera, w którymzawiadamiał on o

tragicznej śmierci O. Kolbe w nazistowskim oboziekoncentracyjnym Auschwitz w Oświęcimiu.

9 sierpnia 1945 roku zamiast iść po warzywa do Urakami brat Yasugoroposzedł rano po przydział

racji żywnościowych do urzędu miasta. Nagle zobaczyłwielką kulę światła. Epicentrum wybuchu

jądrowego znajdowało się niedaleko Urakami, do którego codziennie chodził.


Brat Nakamura pochodził z oddalonej od miasta Nagasaki o ponad 100 km wyspy Hisaka na

archipelagu Goto. Żyło tam wielu chrześcijan ukrywających się przedprowadzonymi przez władze

japońskie ponad dwa i pół wieku (od końca XVI w) prześladowaniami.W drugiej połowie XIX wieku,

pomimo wyjścia Japonii z izolacji, otwarciu się na modernizację w stylu europejskim i zezwoleniu

na wyznawanie chrześcijaństwa przez cudzoziemców, władze nie tylko nie zniosły zakazu wyznawania

chrześcijaństwa przez Japończyków, ale zamierzały całkowicie wytrzebić jej rodzimych wyznawców.

Aby złamać wiarę mieszkańców wyspy poddano ich wszystkich okrutnym torturom, nie oszczędzając

kobiet, starców i małych dzieci. W ich wyniku umarło przynajmniej 82 z ponad dwustu mieszkańców

wyspy. Nikt nie wyrzekł się wiary.

Dorota Hałasa. Tokio

http://www.niedziela.pl/artykul/14157/Zmarl-ostatni-franciszkanin-znajacy-sw


コルベ神父の胸に抱きしめられ入会したフランシスコ中村安五郎修道士が天に召されました。中村修道士のためにお祈り下さい。聖母の騎士 2001年8月号から中村修道士の記事を紹介いたします。

ー この人 2001 修道士 フランシスコ 中村安五郎さん ー

コルベ神父が長崎港から上海丸でポーランドへ帰国したのは1936(昭和11)年5月24日。長崎港の岸壁からコルベ神父を見送った少年がいた。フランシスコ中村安五郎修道士である。

コルベ神父のアウシュビッツ収容所での死が長崎に伝えられたのは1941年10月ころ。神父の死から約2ヶ月後だった。そのころのことを中村修道士はおぼえている。「ポーランドからアメリカのローゼンバイゲル神父に伝えられ、神父から長崎の修道院宛にコルベ神父の死を知らせる手紙が届いたのです。それを聞いて、ポーランド人の修道士たちが、口々に、コルベ神父様の思い出を語っていました」

中村修道士の出身地は五島の久賀島。明治初め、五島でもっとも過酷なキリスト教迫害があった土地として知られる。高等小学校卒業間近の中村少年に、今村悦夫主任司祭が「修道院に行かないか」と声をかけた。「両親に相談してみます」と答えると、「修道院に行くのはお前だから、自分できめなさい」と主任司祭。中村修道士が聖母の騎士修道院の門を叩いたのは1936(昭和11)年4月だった。修道院の呼び鈴を鳴らすとヘンリコ修道士が出た。まもなくコルベ神父も姿を見せた。コルベ神父は、満面の笑みを浮かべて中村少年を抱擁した。「コルベ神父様から頬擦りされたときの髭の感触は忘れられません」。コルベ神父が日本を離れるとき撮った記念写真が残っている。その中の絣の着物姿の少年が中村修道士である。

戦争中、中村修道士の仕事は、修道院の食事担当。徴兵検査で丙種不合格となったのは、修道院にとっては幸いだった。ポーランド人修道士12人と日本人神学生19人の食料を確保するのは、並大抵の労苦ではなかった。食料のほとんどは浦上地区のカトリック信者たちから恵んでもらった。本河内から浦上まで大八車やリヤカーを引いて、農作物をもらいに通った。さつまいも、タマネギ、人参、かぼちゃ、麦など信者たちは、自分たちの食事を減らして修道院に寄付してくれた。ときには、警察に呼び止められて取り調べを受けたこともあった。ほとんど毎日、浦上方面に托鉢に行っていたが、昭和20年8月9日だけは、別の仕事があった。「市役所別館に配給の書類に印鑑を押してもらいに行ったんです。そこで、見たことのない光と熱風を感じました」 中村修道士が偶然にも被爆死を免れた瞬間だった。

※月刊 聖母の騎士 2001(平成13)年8月号掲載




[PR]
by NaszDomJaponski | 2015-02-17 12:51 | News | Comments(0)

Pierwsza Dama związana z Dalekim Wschodem

f0340134_20414918.jpg

Najlepiej wykształcona, mówiąca biegle kilkoma językami Pierwsza Dama Rzeczpospolitej Polski, Maria Kaczyńska byłaz zawodu ekonomistą zajmującym się Dalekim

Wschodem. Jako magister nauk ekonomicznych w 1966 roku podjęła pracę w Instytucie Morskim w Gdańsku, gdzie pracowała w pracowni badań koniunkturalnych.

Prowadziła badania perspektyw rozwoju rynków frachtowych na Dalekim Wschodzie. Minęło 6 lat od pobytu tragicznie zmarłej pary prezydenckiej w Japonii

Po urodzeniu córki, Marty w1980 roku i po urlopie macierzyńskim Maria Kaczyńska nie wróciła do pracy winstytucie, lecz pracowała jako korepetytorka i tłumaczka.

Znała język angielski i francuski,porozumiewała się także w językach hiszpańskim i rosyjskim. Była jedyną pierwszą damą, która mogła samodzielnie komunikować

się w róznych językach podczas podróży zagranicznych.

f0340134_21363207.jpg

Mająca miejsce w pierwszych dniach grudnia 2008 roku wizyta pary prezydeckiej w Japonii naznaczona była od początku jakimiś dziwnymi zbiegami okoliczności.

Rządowy samolot, znany dobrze feralny TU-154, miał awarię w Ułan Bator, czyli miejscuskąd para prezydencka miała udać się do Japonii i po naprawie, z

opóźnieniem przyleciał do Tokio. Znajomi dziennikarze mówili mi, że siedzieli w samolocie zUłan Bator do Tokio z duszą na ramieniu, bo awaria samolotu była

znaczna.

f0340134_21355905.jpg

Kiedy przybyli do Tokio cesarz, który miałsię spotkać z prezydentem Lechem Kaczyńskim zasłabł. "Pojawiły się tam nawet obawy o życie, co spowodowało

wstrzymanie wszelkich funkcji dworu i rodziny cesarskiej, nie tylko cesarza, ale i cesarzowej, następcy tronu iinnych jej członków" – powiedziała polskiej prasie

ówczesna ambasador RP Jadwiga Rodowicz.


f0340134_20422433.jpg

Pamiętam, że wiadomości o niespodziewanym zasłabnięciu cesarza były podawane tego dnia jako najważniejsze informacje medialne. Cesarz Akihito przysłał do

prezydenta Lecha Kaczyńskiego najwyższego urzędnika swego dworu, który przekazał ubolewanie z powodu odwołania audiencji dla polskiej pary prezydenckiej i w

ramach przeprosin przyniósł bukiet kwiatów od cesarzowej. Pani ambasador powiedziała wówczas dziennikarzom, że wysłannikiem cesarza był najwyższy jego

urzędnik.- To jest najwyższy urzędnik,prawa ręka cesarza, można powiedzieć odpowiednik szefa kancelarii - dodała. -Fakt wysłania osoby tej rangi, jest czymś

nadzwyczajnym, to po raz pierwsz ymiało miejsce - powiedziała ambasador Rodowicz.

f0340134_21371441.jpg

Podczas wizyty w Tokio prezydent Lech Kaczyńskiodznaczył Krzyżami Komandorskimi Orderu Odrodzenia Polski dwóch mieszkających w Japonii od około

70 lat misjonarzy salezjańskich, cenionych nie tylko za działalność religijną, ale również pracę społeczną. 90-letni wówczas ojciec Nikodem Pisarski pełnił funkcję

dyrektora Wyższej SzkołyTechniczno-Elektrycznej. Za wkład w działalność i reorganizację uczelni został w Japonii nagrodzony złotą odznaką Kwitnącej Wiśni.

Mieszkający nadal w Jokohamie 99-letni obecnie ojciec Michał Moskwa, nestor polskich misjonarzy w Japonii, zajmował się kształceniem zakonników.Obaj pracowali

w wysoko cenionych wJaponii szkołach salezjańskich.

f0340134_21350216.jpg

f0340134_21340445.jpg

Towarzysząca prezydentowi podczas oficjalnej wizyty w Japonii Maria Kaczyńska miała okazję zapoznać się z kultura kraju kwitnącej wiśni. Wzięła lekcje tradycyjnej

kaligrafii u mistrzyni Riki Takahashi i przymierzyła kimono. Opowiadała, że zakładanie kimona trwało aż pół godziny, a ubierała ją specjalistka w tej dziedzinie.

Prezydentowa powiedziała później, że była zaskoczona ilością wiązań, a także tym, że pod kimono zakłada się gruby, frotowy pas. Dodała, żebyło jej ciepło, a cały

strój trzymał ją w wyprostowanej pozycji.

- Czuje się bardzo po japońsku, muszę robić małe kroczki, bo jestem szczelnie zawiązana - mówiła dziennikarzom Maria Kaczyńska. Dziennikarze pytali, czy wygodnie

jej w tradycyjnych japońskich klapkach zori, noszonych razem z kimonem, których koturn jest zazwyczaj nieco krótszy niż stopa. Odpowiedziała szczerze, że nie są

"takie niewygodne".

Pierwsza dama miała okazję przejśc się w kimonie po ogrodach tradycyjnego ogrodu przy tokijskim hotelu New Otani. Prezentowała się bardzo dobrze. Wyglądała

naturalnie, zupełnie jak Japonka. Głównie dlatego, że nie pozowała i była naturalna. Podczas lekcji kaligrafii wykaligrafowała znaki "przyjaźń" i "ręka w rękę", które

miały symbolizować dobre relacje między Polską i Japonią.

f0340134_21333896.jpeg

Mało kto wie, że jeden z najbardziej znanych holenderskich hodowców tulipanów Jan Ligthart, który zajmuje się hodowlą tych kwiatów od dzieciństwa, czyli od

14. roku życia, nadał w tym samym roku kremowej odmianie swoich kwiatów imię „Maria Kaczyńska”. Przygotowanie odmiany zajęło mu 18 lat i chciał ją poświęcić

jakiejś szczególnej osobie. Inicjatorem nadania nowej odmianie tulipana nazwiska polskiej Piewszej Damy był ambasador holenderski w Polsce Mrnix Krop. Odmiana

tulipana została zarejestrowana przez Holenderskie Królewskie Powszechne Stowarzyszenie Cebulek Kwiatowych jako jedna z 4500 odmian tulipanów.

f0340134_20425772.jpg

Nadanie nazwy odmianie odbyło się w obecności Marii Kaczyńskiej jeszcze przed wyjazdem do Japonii, we wrześniu 2008, w ogrodach Ambasady Królestwa

Niderlandów w Warszawie. Wręczona pierwszej damie cebulka miała numer 00001, ale otrzymała również jednego"swojego" tulipana w szklanej donicy. Maria

Kaczyńska była pierwszą osobą z Polski, która została w ten sposób uhonorowana, choć Holendrzy nadali już polskie imiona pięknym odmianom swoich tulipanów.

Są więc: Irena Sendlerowa, Generał Stanisław Maczek, Preludium Chopina i Mikołaj Kopernik. Maria Kaczyńska została pierwszą żyjącą Polką uhonorowaną nazwą

tulipana. W podobny sposób uhonorowane zostałały tylko nieliczne pierwsze damy: Hilary Clinton, Laura Bush i Bernadette Chirac.

Dorota Hałasa. 10.1214


[PR]
by NaszDomJaponski | 2015-02-10 20:56 | Information | Comments(0)

Siostra Roberta wraca do Polski

f0340134_23505814.jpg
Pożegnaliśmy Siostrę Robertę, która wraca do Polski, ale będzie z nami poprzez Facebooka. Po Mszy Świętej
celebrowanej przez O. Pawła mieliśmy spotkanie przy herbatce. Niech Siostrę Opatrzność Boża prowadzi. Siostra
wylatuje do Polski 16 lutego. Spędziła w Japonii 37 lat. Będzie u Sióstr Opatrzności Bożej w Grodzisku
Mazowieckim. Będziemy Siostrę odwiedzać
f0340134_23512970.jpg

シスターロベルタにお別れしました。ごミサの後にお茶会がありました。シスターは37年間、日本に活動されて、ポーランドに
お帰りになりますが、FB経由私たちを訪れるとおっしゃいました。神様の御摂理がシスターを導きますように
f0340134_23520971.jpg


We said "good bye" to Sister Roberta who is returning to Poland.
Father Paul celebrated a Mass for her
and we had a tea party afterwards. Sister spent 37 years in nunnery of Divine Providence in Tokyo and
returns to Poland February 16th. She will be with us through FB. Sister may God bless you always. We will
visit you in Poland Sister
f0340134_23522880.jpg



[PR]
by NaszDomJaponski | 2015-02-08 23:54 | News | Comments(0)

Każdy chce być wielkim

f0340134_12034110.jpgKażdy chce być wielkim

dlatego jest małym

Każdy chce coś dawać,

dlatego nic nie ma.

Każdy chce coś znaczyć,

dlatego jest sługą.

Wszystko inaczej i wszystko na przekór,

Kielich wypity,

Chleb połamany,

Słowo zbyt proste,

ciche, bezradne.

Gdyby można zobaczyć od środka,

Zrozumieć tajemnice,

dotknąć kształtów ducha....

Gdybyś nie wywrócił

wszystkiego do góry nogami,

nic niebyłoby prawdziwe.

Bez Twojej mocy we mnie

nic niebyłoby święte”.

(Roman Mleczko )





[PR]
by NaszDomJaponski | 2015-02-07 12:00 | hymn 聖歌 | Comments(0)

Paweł Miki i 26 świętych męczenników z Nagasaki

„A oto ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt28, 20)
f0340134_10254737.jpg
Chrześcijaństwo zawitało do Japonii dopiero w połowie XVI wieku, a dokładnie

15 sierpnia 1549 roku kiedy przybył tu misjonarz Azji, Św. Franciszek Ksawery.

Władze Japonii początkowo nie

przeszkadzały w prowadzeniu ewangelizacji, ale też i nie pomagały. W rezultacie

Franciszek Ksawery musiał opuścić Japonię w 1551 roku. Zasiał tu jednak na stałę

ziarno chrześcijaństwa. Ochrzcił około

1000 osób i zostawił dwóch misjonarzy zagranicznych oraz przyszłych księży

japońskich.


Chrześcijaństwo zbierało w Japonii dobre plony. Ocenia się, że do końca XVI

wieku znalazło ok.

200tys. wiernych. Nowa religia szybko zaczęła być jednak postrzeganajako

zagrożenie dla władzy

państwowej i dominacji buddyzmu. W 1587 ówczesnywładca wojskowy

Hideyoshi Toyotomi, który

prowadził dzieło zjednoczenia Japoniipod swoim przywództwem, wydał rozkaz

opuszczenia Japonii

przez wszystkich misjonarzyzagranicznych i zakaz wyznawania chrześcijaństwa.

Władze nie podjęły

jednak działań zmierzających do natychmiastowego egzekwowania wymogów

zakazu, co służyło

zapewne chęci większego rozeznania co do sympatii religijnych społeczeństwa.

Ostreprześladowania rozpoczęły się 10 lat później. Hideyoshi wydał polecenie

aresztowania

chrześcijan w okolicy ówczesnej stolicy, czyli Kioto. Zatrzymanowówczas 24

osoby, w tym 6

misjonarzy franciszkańskich z Hiszpanii i Indii oraz18 wiernych i duchownych

japońskich, w tym

kilku katechetów i tercjarzy. 10 stycznia1597 roku Hideyoshi wydał polecenie

ukrzyżowania ich w

Nagasaki. Aresztowanychzgromadzono w Kioto, gdzie obcięto każdemu lewe

ucho i obwieziono po

mieściejako zbrodniarzy, co miało być ostrzeżeniem przed przyjmowaniem

obcej wiaryprzez innych.

f0340134_10380734.jpg

Okaleczonym kazano następnie wyruszyć w pieszą drogę krzyżową do

oddalonegoo ok. 1000 km

miasta Nagasaki. Skazani szli górskimi dróżkami, na nogach mieli jedynie

słomiane sandały,które po kilku dniach starły się w proch. Większą część

trwającej prawiemiesiąc drogi przebyli idąc zimową

porą boso. Po drodze schwytano jeszcze dwóchpomocników jezuitów, którzy

chcieli pomóc skazańcom.

Do Nagasaki 26 męczenników dotarło 4 lutego. Następnego, mroźnego dnia

rano musieli przejść

jeszcze 12 km do miejsca kaźni, czyli wzgórza Nishizaka gdzie ustwionych już

było 26 krzyży. Ich

męczeńska śmierć miała być ostrzeżeniemprzed przyjmowaniem zakazanej religii,

dlatego

ukrzyżowania dokonano na widocznym z wielu części miasta wzgórzu, a do

oglądania egzekucji zebrano ok. 4 tys.ludzi.

f0340134_10263705.jpg


Na szczególną uwagę zwraca się najczęściej na jezuitę Pawła Miki i dwóch 12 i

13-letnich chłopców.

Paweł Miki (1565-1597) był synem wojownika bushi. Miał 4 albo5 lat kiedy jego

rodzina, wraz z nim

samym przyjęłachrzest. Od dzieciństwa chciał zostać kapłanem i przygotowywał

się do tego u

o.jezuitów. Był bardzo dobrym mówcą i doprowadził do wielu nawróceń. W wieku

22lat wstąpił do

nowicjatu Towarzystwa Jezusowego. Został zresztowany w Osace.

Kiedy urzędnik z litości chciał usunąć z listy skazańców 12 letniegoLudwika Ibaraki

ten poprosił, aby go nie usuwać, bo on chce umrzeć dlaChrystusa. Po przybyciu

do miejsca kaźni zapytał, który krzyż

jest dla niego.

Dzień przed męczeńską śmiercią 13-letni Tomek Kozaki, skazany na śmierć z

ojcem, napisał w liście:

"Droga mamo, Tata i ja idziemy do nieba. Tam będzimyczekać na Ciebie. Nie

poddawaj się, nawet

gdyby wszyscy księża zostali zabici.Ofiaruj cały swój smutek naszemu Panu i nie

zapominaj, że jesteśmy naprawdziwej drodze do nieba. Nie oddawaj moich

młodszych braci na naukę dorodzin

pogańskich. Sama ich ucz. To są nasze ostatnie życzenia.

Do zobaczenia Mamo.”

f0340134_16550751.jpg

Bohaterską śmierć męczenników opisał naoczny świadek jezuita z Portugalii Ludwik Frois. Krzyże stały w odległości 4 kroków jeden od drugiego. Do nich przywiązano

skazańców drutami. Ojcowie zakonni

Pazjusz i Rodriguezpodtrzymywali na duchu męczonych, którzy zachowali podziwu

godne męstwo.

Wiszący na krzyżach zanosili gorące modlitwy do Boga, recytowali psalmy i prosili

o wstawiennictwo

Najświętszą Pannę Maryję.

„Bratnasz, Paweł Miki, widząc, że się na kazalnicy znalazł najbardziej zaszczytnej

zwszystkich, z

jakich dotąd przemawiał, powiedział: „Jestem Japończykiem zurodzenia i bratem

z Towarzystwa

Jezusowego. Nie popełniłem żadnej zbrodni.Jedynym powodem mojego skazania

na śmierć jest to,

że uczyłem Ewangelii naszegoPana Jezusa Chrystusa. Jestem szczęśliwy, że mogę

umrzeć z takiego

powodu iprzyjmuję śmierć jako wielki dar od mojego Pana....Nie ma innej drogi

do zbawienia niż

droga chrześcijan. Przebaczam wszystkim, którzy przyczynili siędo mojej śmierci.

Nie czuję

nienawiści, chcę wszystkich was zdobyć dlaChrystusa.”

Kiedy podniesiono krzyże skazańcyzaczęli śpiewać:”Święty, święty". Raz jeszcze

odczytano wyrok i

zaproponowano wyrzeczenie się wiary. Jednak wszyscy odmówili. Przed każdym

skazańcem stanęło

dwóch żołnierzy i każdy znich wydając gardłowy okrzyk, wbił w pierś wiszącego

włócznię.

Ziemia japońska zroszona jest krwiąokoło 20 tysięcy męczenników. Pomimo

trwających ponad dwa i pół wieku prześladowań i braku księży chrześcijanie

wyznawali swoją wiarę w ukryciu. W 1865 roku

ich grupa ujawniła się w Nagasaki, ale prześladowania trwały jeszczeprzez

kilkanaście lat. Obecnie

zaledwie ok. 0,5% ludności Japonii tochrześcijanie, a 0,2% to katolicy.

Dorota Hałasa. Tokio


Byliśmy z o. Zygmuntem na pielgrzymce w Nagasaki 25-26 kwietnia 2014 roku


f0340134_10272655.jpg


日本二十六聖人 「聖パウロ三木と同志殉教者」

聖パウロ三木は1564年(永禄七年)に武士の家に生まれ、1568年(永禄十一年)幼少時に受洗、パウロという洗礼名を頂かれました。安土城下にセミナリオ

(神学校)が開設されると一期生として学び、広く学問を収めました。22才でイエズス会に入会。イルマン(=修道士)としての彼は、研鑽と信仰を深め、

その信仰と人柄、優れた説教の才能により多くの人々をキリストへの信仰に導きました。

数か月後には司祭になる事が決まっていた時、秀吉の禁教令により捕えられ、同志と共に長崎の西坂まで引き立てられ処刑されました。

殉教より265年後の186268日、二十六人は教皇ピオ9世により列聖され、「日本二十六聖人」と呼ばれています。また、聖パウロ三木の確固たる信仰と

その卓越した指導力により「聖パウロ三木と同志殉教者」ともよばれています。


聖パウロ三木は、西坂の刑場で高い十字架上に掛けられても心乱さず、十字架を祭壇として、命のある限り説教を続けました。

「全ての人々を赦す」という最後の言葉はイエスのみ旨に添い、彼の真の信仰の証として全世界で高く評価されています。


「ここにおいでになるすべての人々よ、私の言うことをお聴き下さい。私はルソンからの者ではなく、れっきとした日本人であってイエズス会のイルマンである。

私は何の罪も犯さなかったが、ただ我が主イエス・キリストの教えを説いたから死ぬのである。私はこの理由で死ぬことを喜び、これを神が私に授け給うた大いなる御恵みだと思う。今、この時を前にして貴方達を欺こうとは思わないので、人間の救いのためにキリシタンの道以外に他はないと断言し、説明する。」

「キリシタンの教えが敵及び自分に害を加えた人々を許すように教えている故、私は国王(関白)とこの私の死刑に関わったすべての人々を赦す。王に対して憎しみはなく、むしろ彼とすべての日本人がキリスト信者になることを切望する。」

「父よ、彼らをお赦しください。自分が何をしているのか知らないのです。」

(ルカによる福音書2334節)

十字架上でイエスが言われたこのみ言葉は、聖パウロ三木の精神の根底に息づいています。では彼はどのようにしてイエスのみ心に近づいたのでしょうか。

父、三木半大夫や母マリアから伝えられた信仰、修練院での高山右近との出会い、そしてイエズス会での祈りの生活は、イエスのみ心に近づく大きな契機になったと思われます。

f0340134_10281311.jpg

http://www.sumiyoshi.catholic.ne.jp/contents/paulmiki.html


Brother Paul Miki(1565-1597), a Jesuit and a native of Japan, has become the best known amongthe martyrs of

Japan. While hanging upon a cross, Paul Miki preached to thepeople gathered for the execution: “The sentence of

judgment says these mencame to Japan from the Philippines, but I did not come from any other country.I am a

true Japanese. The only reason for my being killed is that I have taughtthe doctrine of Christ. I certainly did teach

the doctrine of Christ. I thankGod it is for this reason I die. I believe that I am telling only the truthbefore I die.

I know you believe me and I want to say to you all once again:Ask Christ to help you to become happy. I obey

Christ. After Christ’s example Iforgive my persecutors. I do not hate them. I ask God to have pity on all, and

I hope my blood will fall on my fellow men as a fruitful rain.”

f0340134_11063106.jpg

Fot. Dorota Hałasa


[PR]
by NaszDomJaponski | 2015-02-06 10:16 | Pilgrimage 巡礼 | Comments(0)

26 świetych męczenników z Nagasaki


5 lutego kościół japoński obchodzi rocznicę męczeńskiej śmierci 26 świętych, ukrzyżowanych w Nagasaki tego dnia 1597 roku

na wzgórzu Nishizaka. W niedzielę odbyła się z tej okazji uroczysta Msza Święta w miejscu ich kaźni. Przybyło na nią około2000 osób.


Chrześcijanie zostali pojmani w Osace i Kioto. Zebrano ich w Kioto,gdzie obcięto im lewe ucho i prowadzono przez miasto szydząc z nich

jakby byli kryminalistami. 10 stycznia 1597 roku zostali skazani na śmierć w Nagasaki. Musieli iść ok. 1000 km do miejsca kaźni.

Szli mając na nogach słomiane klapki,które szybko starły się w proch na górzystej ścieżce i przez większą część drogi szli górską drogą w

zimie boso. Do Nagasaki dotarli 4 lutego. Następnego dnia w bardzo mroźny dzień zostali ukrzyżowani. Byli to pierwsi męczennicy

Dalekiego Wschodu – było wsród nich 20 Japończyków,Hindus, czterech Hiszpanów i Meksykanin.

Na zdjęciach miejsce kaźni 26 świętych z Nagasaki.

http://isidatami.sakura.ne.jp/26seizin.html

f0340134_21365271.jpg



[PR]
by NaszDomJaponski | 2015-02-04 21:38 | News | Comments(0)