<   2014年 08月 ( 2 )   > この月の画像一覧

Exodus najstarszych chrzescijan

Po oficjalnym zabraniu glosu ze strony Prawoslawnego Patriarchatu Jerozolimskiego, odnosnie sytuacji Kosciola na Bliskim Wschodzie, w zwiazku z ostatnimi aktami terroru w Iraku i dzialaniami wojennymi w Gazie, rowniez Patriarchat Antiochenski wydal oficjalny komunikat w tej sprawie. Dodajmy, ze oba te patriarchaty naleza do najstarszych i najbardziej prestizowych w Kosciele, bedacych jednoczesnie swiadkami drastycznego spadku liczebnego ich wspolnot i stalego zmniejszania sie ich znaczenia politycznego. Zaskakujace, ze nie tylko w czasie wojny, co jest zrozumiale, dokonuje sie exodus chrzescijan do innych krajow swiata, ale wystepowal on rowniez, w mniejszym co prawda wymiarze, w latach pokoju. Przyczyny byly z jednej strony ekonomiczne , zwiazane z poszukiwaniem lepszych warunkow zycia, z drugiej zas , byla to reakcja na wzrastanie w sile fundamentalizmu muzulmanskiego i jego nieustajacej, dyskryminacyjnej presji.

Obecnie jestesmy swiadkami stosowania drastycznych metod przesladowania chrzescijan z oficjalnie proklamowanymi i wprowadzanymi w zycie czystkami religijnymi wlacznie. Forma tych przesladowan w pewnych przypadkach (Mosul, Rakka) przybiera postac najgorszych przykladow przesladowan hitlerowskich czy komunistycznych. Komunikat wypowiada slowa krytyki pod adresem Zachodu z niespotykana dotad demaskatorska sila, krytykujac pozorna gotowosc niesienia pomocy chrzescijanom Bliskiego Wschodu, gdy w rzeczywistosci jest to znana taktyka stosowania konia trojanskiego, dla osiagniecia zupelnie przeciwnego celu. Pozornie zyczliwe dla chrzescijan deklaracje o gotowosci ich przyjecia (chodzi glownie o Irak w tej chwili ), to w rzeczywistosci lansowanie niesprawiedliwej idei przesiedlenia, gdy tymczasem Bliski Wschod jest kolebka chrzescijanstwa od pierwszych wiekow. Jest on ojczyzna chrzescijan o szesc wiekow wczesniej anizeli ojczyzna islamu.

Rzeczywista troska o chrzescijan tych terenow powinna sie przejawiac udzieleniem pomocy aby mieszkali na swojej ziemi, a nie pozornie wielkodusznym skazywaniu ich na banicje. Jest to tym bardziej szokujace, ze przeciez Zachod spowodowal proces destabilizacji tego regionu poprzez zbrojne najechanie Iraku pod haslem usuniecia tyranii politycznej i walki ze swiatowym terroryzmem. Jakze teraz chce akceptowac skutki tyranii, jeszcze bardziej dzikiej niz ta pierwsza, poslugujacej sie metodami terrorystycznymi i bedacej oficjalnym sojusznikiem Al Kaidy ? Patriarchat twierdzi, ze szczera pomoc wyrazac sie powinna staraniami o zaprowadzenie pokoju, a nie wspieraniu wojny, jak to sie caly czas dzieje, oraz wiazaloby sie ze staraniem o usuniecie przyczyn terroryzmu, a wiec niesprawiedliwosci politycznej i spolecznej.

Na Bliskim Wschodzie, zdaniem Patriarchatu chodziloby w pierwszym rzedzie o pokojowe uregulowanie dazenia Palestynczykow do posiadania wlasnej panstwowosci. A zatem nie ewakuowanie chrzescijan z tego regionu, bo bylaby to jeszcze jedna niesrawiedliwosc, ale wspieranie pokojowego ich wspoistnienia z przedstawicielami innych relgii, co bylo praktykowane przez wieki, czesto z duzym powodzeniem i korzysciami dla swiatowej kultury. Dzialo sie tak zawsze tam i wtedy, gdy wladza polityczna popierala idee pokojowego wspolistnienia i vice versa, konflikty, pogromy i rzezie mialy miejsce wowczas, gdy wladza wykorzystywala relgie aby realizowac swoje cele polityczne. Komunikat konczy sie uroczysta proklamacja, ze Kosciol nie moze nie inspirowc sie Ewangelia. Otrzymal ja jako Boze ziarno od swych ojcow, ktorzy za wiernosc powolaniu chrzescijanskiemu placili czesto bardzo wysoka cene, dlatego na tej wlasnie ziemi chca to ziarno pielegnowac, dbac o nie aby roslo i przynosilo owoc.

O. Zygmunt Kwiatkowski

[PR]
by NaszDomJaponski | 2014-08-08 23:19 | Fr.Zygmunt's Voice | Comments(0)

Czy tak wyglądał początek II wojny światowej ?

Czy tak wyobrażamy sobie koniec świata? Czy tak wołali nasi biskupi jak patriarcha chaldejski Louis Raphael Sako: „ Pogrążeni w bólu i smutku, wołamy do wszystkich sumień ludzkich i do wszystkich ludzi dobrej woli, do Oragnizacji Narodów Zjednoczonych i Wspólnoty Europejskiej aby ratować tych niewinnych ludzi od śmierci. Mamy nadzieję, że jeszcze nie jest za późno”? Czy wówczas było tak samo ? Nagły huk wybuchów. Pierwsze domy się palą i pierwsze krzyki dają się słyszeć w środku nocy. Dołączają do nich dalsze i dalsze głosy. Krzyk się nie kończy nawet wtedy gdy uciekinierzy tylko ciężko dyszą spiesząc sie aby ujść piekła wybuchów, ognia i nagłej śmierci .

A dzwony, czemu nie biją? A syreny, czemu nie wyją? A co to zmieni ? Najeźdźców i tak sie tym nie przestrszy, a pomoc? Pomoc i tak znikad nie nadejdzie. Ludzie wybiegaja na drogi, każdy jest byle jak ubrany. Opuszczają swoje domy i chociaż trwa wojna, to jednak nie byli do tego przygotowani, bo czlowiek nigdy nie jest przygotowany do zanurzenia się w ciemności, głodny i niewyspany, niosąc na ręku płaczące dziecko i zaklinając starca aby się szybciej ruszał.

Kulturalni, szanowani ludzie zostali poniżeni na naszych oczach, zamienieni w tłum przestraszonych uciekinierów, pozbawieni wszystkiego co pozwalało im u siebie godnie żyć. Bezbronni i bezradni jak dzieciaki które w jednej z damasceńskich szkół należącej do kościoła armeńskiego, po zbombardowaniu przez rebeliantów, „wiły się na bruku, te które przeżyły, jak pozacinane ptaki” mówil mi naoczny świadek tej zbrodni, która nie zainteresowała europejskich mediów. Prawdopodobnie krzyże je drażniły. Co innego gdyby chodziło o rodziny i o dzieci które wierzą „ inaczej”, nie tak jak u nas wierzą „mohery”.

Czy będzie jakakolwiek odpowiedź na drugi czy trzeci już apel w ciągu tych ostatnich dni, który skierował do świata chaldejski patriarcha Babilonu Louis Raphael Sako? Prawdopodobnie nikt na ten apel nie odpowie, bo jest tyle ważnych rzeczy w sezonie ogórkowym, że trudno jest przebić się do mediów z takimi apelami. Teraz słońce na plaży jest istotne, a nie słońce które zabija żarem tych którzy pieszo, wycieńczeni przedzierają się tam gdzie ich nie oczekują z otwartymi rękami, bo jest ich za dużo - ściśnięci , obdarci i głodni. Ale dlaczego tak się dzieje? Przeciez nikt im nie wyrzuca żadnej zbrodni ani żadnego przestępstwa nie popełnili. Tylko to, że się żle urodzili, że są chrześcijanami i nie mają broni, ze nikt się za nimi nie ujmuje, bo są wliczeni na straty przez strategów wielkiej polityki.

Czy tak się zaczęła II wojna światowa? Czy tak należy sobie wyobrażać koniec świata? Powstacy warszawscy, których tragedię wspominaliśmy przed kilkoma dniami mieli trochę broni i nikt im nie mówił , że jeśli wyrzekną się swojej wiary to będą uratowani, ani nikt im morałów nie prawił, że otrzymają pomoc jeżeli wyrzekną się swojej ziemi i swoich domow. Niech Chrystus sobie krwawi, my umyjmy jak Pilat rece, abyśmy się dobrze czuli.

O. Zygmunt Kwiatkowski

[PR]
by NaszDomJaponski | 2014-08-08 23:05 | Fr.Zygmunt's Voice | Comments(0)