カテゴリ:Our Prayer( 23 )

Jezusie ukochany (modlitwa syryjskiej mistyczki i stygmatyczki Myrny Nazzour)

f0340134_16155029.jpgJezusie ukochany,

spraw, abym znalazł ukojenie w Tobie,
ponad wszystko co istnieje,
nad wszelkie stworzenie,
ponad wszystkie chóry anielskie,
ponad wszelką sławę
ponad wszelką radość i uniesienie,
ponad wszelką chwałę i wyróżnienie,
ponad wszystkie rzesze duchów niebieskich,

ponieważ Ty jeden jesteś Najwyższy,
Ty jeden jesteś Wszechmocny,
Ty jeden prawdziwie Dobry .

Przyjdź do mnie i pociesz mnie.
Uwolnij od wszystkich moich kajdanów
i daj mi prawdziwą wolność .

Bez Ciebie moja radość jest niepełna
A mój stół jest pusty.

A Ja wówczas przyjdę, aby powiedzieć
Oto przyszedłem, ponieważ Mnie
zaprosileś

[PR]
by NaszDomJaponski | 2016-09-24 16:16 | Our Prayer | Comments(0)

Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana (pełny tekst)

f0340134_21473143.jpg
Nieśmiertelny Królu Wieków, Panie Jezu Chryste, nasz Boże i Zbawicielu! W Roku
Jubileuszowym 1050-lecia Chrztu Polski, w roku Nadzwyczajnego Jubileuszu
Miłosierdzia, oto my, Polacy, stajemy przed Tobą [wraz ze swymi władzami
duchownymi i świeckimi], by uznać Twoje Panowanie, poddać się Twemu Prawu,
zawierzyć i poświęcić Tobie naszą Ojczyznę i cały Naród.

Wyznajemy wobec nieba i ziemi, że Twego królowania nam potrzeba. Wyznajemy,
że Ty jeden masz do nas święte i nigdy nie wygasłe prawa. Dlatego z pokorą
chyląc swe czoła przed Tobą, Królem Wszechświata, uznajemy Twe Panowanie
nad Polską i całym naszym Narodem, żyjącym w Ojczyźnie i w świecie.

Pragnąc uwielbić majestat Twej potęgi i chwały, z wielką wiarą i miłością wołamy:
Króluj nam Chryste!

– W naszych sercach – Króluj nam Chryste!
– W naszych rodzinach – Króluj nam Chryste!
– W naszych parafiach – Króluj nam Chryste!
– W naszych szkołach i uczelniach – Króluj nam Chryste!
– W środkach społecznej komunikacji – Króluj nam Chryste!
– W naszych urzędach, miejscach pracy, służby i odpoczynku –
Króluj nam Chryste!
– W naszych miastach i wioskach – Króluj nam Chryste!
– W całym Narodzie i Państwie Polskim – Króluj nam Chryste!

Błogosławimy Cię i dziękujemy Ci Panie Jezu Chryste:

– Za niezgłębioną Miłość Twojego Najświętszego Serca ­–
Chryste nasz Królu, dziękujemy!
– Za łaskę chrztu świętego i przymierze z naszym Narodem zawarte przed
wiekami – Chryste nasz Królu, dziękujemy!
– Za macierzyńską i królewską obecność Maryi w naszych dziejach –
Chryste nasz Królu, dziękujemy!
– Za Twoje wielkie Miłosierdzie okazywane nam stale – Chryste nasz Królu,
dziękujemy!
– Za Twą wierność mimo naszych zdrad i słabości – Chryste nasz Królu,
dziękujemy!

Świadomi naszych win i zniewag zadanych Twemu Sercu przepraszamy za
wszelkie nasze grzechy, a zwłaszcza za odwracanie się od wiary świętej, za
brak miłości względem Ciebie i bliźnich. Przepraszamy Cię za narodowe grzechy
społeczne, za wszelkie wady, nałogi i zniewolenia. Wyrzekamy się złego ducha i
wszystkich jego spraw.

Pokornie poddajemy się Twemu Panowaniu i Twemu Prawu. Zobowiązujemy
się porządkować całe nasze życie osobiste, rodzinne i narodowe według
Twego prawa:

– Przyrzekamy bronić Twej świętej czci, głosić Twą królewską chwałę –
Chryste nasz Królu, przyrzekamy!
– Przyrzekamy pełnić Twoją wolę i strzec prawości naszych sumień –
Chryste nasz Królu, przyrzekamy!
– Przyrzekamy troszczyć się o świętość naszych rodzin i chrześcijańskie
wychowanie dzieci – Chryste nasz Królu, przyrzekamy!
– Przyrzekamy budować Twoje królestwo i bronić go w naszym narodzie –
Chryste nasz Królu, przyrzekamy!
– Przyrzekamy czynnie angażować się w życie Kościoła i strzec jego praw –
Chryste nasz Królu, przyrzekamy!

Jedyny Władco państw, narodów i całego stworzenia, Królu królów i Panie
panujących! Zawierzamy Ci Państwo Polskie i rządzących Polską. Spraw,
aby wszystkie podmioty władzy sprawowały rządy sprawiedliwie i stanowiły
prawa zgodne z Prawami Twoimi.

Chryste Królu, z ufnością zawierzamy Twemu Miłosierdziu wszystko, co Polskę
stanowi, a zwłaszcza tych członków Narodu, którzy nie podążają Twymi drogami.
Obdarz ich swą łaską, oświeć mocą Ducha Świętego i wszystkich nas doprowadź
do wiecznej jedności z Ojcem.

W imię miłości bratniej zawierzamy Tobie wszystkie narody świata, a zwłaszcza te,
które stały się sprawcami naszego polskiego krzyża. Spraw, by rozpoznały w
Tobie swego prawowitego Pana i Króla i wykorzystały czas dany im przez Ojca
na dobrowolne poddanie się Twojemu panowaniu.

Panie Jezu Chryste, Królu naszych serc, racz uczynić serca nasze na wzór
Najświętszego Serca Twego.

Niech Twój Święty Duch zstąpi i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi. Niech wspiera
nas w realizacji zobowiązań płynących z tego narodowego aktu, chroni od zła i
dokonuje naszego uświęcenia.

W Niepokalanym Sercu Maryi składamy nasze postanowienia i zobowiązania.
Matczynej opiece Królowej Polski i wstawiennictwu świętych Patronów naszej
Ojczyzny wszyscy się powierzamy.

Króluj nam Chryste! Króluj w naszej Ojczyźnie, króluj w każdym narodzie –
na większą chwałę Przenajświętszej Trójcy i dla zbawienia ludzi. Spraw, aby
naszą Ojczyznę i świat cały objęło Twe Królestwo: królestwo prawdy i życia,
królestwo świętości i łaski, królestwo sprawiedliwości, miłości i pokoju.

***

Oto Polska w 1050. rocznicę swego Chrztu uroczyście uznała królowanie
Jezusa Chrystusa.

Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i
zawsze, i na wieki w
ieków. Amen.

[PR]
by NaszDomJaponski | 2016-09-21 21:41 | Our Prayer | Comments(0)

Litania do Św. Doroty

f0340134_08344448.jpg

Kyrie eleison, Chryste eleison, Kyrie eleison.
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże,
Duchu Święty, Boże,
Święta Trójco, Jedyny Boże,

Święta Maryjo, módl się za nami.
Święta Doroto,
Święta Doroto, Dziewico i Męczennico,
Święta Doroto, wierna służebnico Boga żywego,
Święta Doroto, gorliwa pomnożycielko chwały Bożej,
Święta Doroto, uwielbiająca Pana nieba i ziemi,
Święta Doroto, ukazująca moc i dobroć Boga,
Święta Doroto, z Bogiem na modlitwie zjednoczona,
Święta Doroto, miłująca Chrystusa ponad wszystko,
Święta Doroto, nazywająca Chrystusa swoim Oblubieńcem,
Święta Doroto, składająca krwawe świadectwo swej miłości do Chrystusa,
Święta Doroto, umacniana przez Ducha Świętego w ciężkich doświadczeniach,
Święta Doroto, doświadczana przez potwarze i tortury,
Święta Doroto, mężnie znosząca złość oprawców,
Święta Doroto, doprowadzająca błądzące siostry do Pana,
Święta Doroto, oddająca swoje życie w ręce Chrystusa,
Święta Doroto, ciesząca się w Niebie celem swoich tęsknot,
Święta Doroto, ozdobo Kościoła świętego,
Święta Doroto, chwało bohaterów chrześcijańskich,
Święta Doroto, odważnie wyznająca wiarę świętą,
Święta Doroto, przykładzie mocnej nadziei,
Święta Doroto, wzorze doskonałej miłości, odrzucającej strach przed śmiercią,
Święta Doroto, jaśniejąca cnotami chrześcijańskimi,
Święta Doroto, podziwu godny wzorze stałości,
Święta Doroto, jaśniejąca mądrością i wiernością prawdzie,
Święta Doroto, zbudowanie dla chrześcijan,
Święta Doroto, potężna orędowniczko u Boga,
Święta Doroto, szczególna wspomożycielko proszących,
Święta Doroto, nadziejo do Ciebie się uciekających,
Święta Doroto, błądzących prowadząca do Boga,
Święta Doroto, wypraszająca grzesznikom łaskę pokuty,
Święta Doroto, patronko cierpiących,
Święta Doroto, patronko błogosławionej śmierci,
Święta Doroto, prowadząca do życia wiarą i miłością,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

K: Módl się za nami św. Doroto,
W: Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

K: Módlmy się: Panie, św. Dorota dziewica i męczennica niech nam wybłaga miłosierdzie
Twoje, ona bowiem miła Tobie
była tak dla zasług czystości jak i w męczeństwie, którym wyznawała Twoją moc.
Przez Chrystusa Pana naszego.
W: Amen.


[PR]
by NaszDomJaponski | 2016-02-10 08:35 | Our Prayer | Comments(0)

Modlitwa Jana Pawła II do Ducha Świętego (2)

f0340134_19565980.jpg
Duchu Święty, proszę Cię
o dar mądrości do lepszego poznawania
Ciebie i Twoich doskonałości Bożych,
o dar rozumu do lepszego zrozumienia
ducha tajemnic wiary świętej,
o dar umiejętności,
abym w życiu kierował się zasadami tejże wiary,
o dar rady, abym we wszystkim u Ciebie szukał rady
i u Ciebie ją zawsze znajdował,
o dar męstwa, aby żadna bojaźń ani względy ziemskie
nie mogły mnie od Ciebie oderwać,
o dar pobożności, abym zawsze służył Twojemu Majestatowi z synowską miłością,
o dar bojaźni Bożej, abym lękał się grzechu,
który Ciebie, o Boże, obraża.

fot. Anastazja Shatkova


[PR]
by NaszDomJaponski | 2015-10-20 19:57 | Our Prayer | Comments(0)

Byle do szkoły

f0340134_21441274.jpg
Nie oglądam zwykle telewizji poza wiadomościami, bo nie mam za bardzo na to czasu.
Pewnego dnia weszłam do pokoju kiedy syn oglądał program „Sekai maru-mie”, czyli „Świat jak na dłoni” na 4 kanale
Telewizji Japońskiej. Pokazywali dzieci, które mieszkają nad ogromnym jeziorem Titicaca w Peru. Jest to drugie pod
względem wielkości jezioro w Ameryce Południowej. Dzieci mieszkają w wiosce zamieszkanej przez plemię, którego
nazwy nie pomnę. Mieszkają w przypominających szałasy chatkach przy jeziorze i płyną do szkoły przez to ogromne
jezioro same. W jedną stronę muszą płynąć jedną, a niektóre dwie godziny.

Dwie dzieczynki, które płyną do szkoły mają 9 i 7 lat. Wiosłuje i łódkę prowadzi dziewczynka 9 letnia. Musi wiosłować godzinę
w jedną stronę. Mówi telewizji, że chce się uczyć, bo jej marzeniem jest zostać lekarzem. Mama odprowadzając je smutnym
wzrokiem mówi, że za każdym razem nie wie czy wrócą do domu, bo fale na jeziorze bywają duże, a łódka jest mała i w
każdej chwili może się wywrócić.
f0340134_21450525.jpg
Dziewczynki są zamożne, bo rodzice 11 letniego chłopca, który mieszka w sąsiedniej wiosce nie mają łódki.
Chłopiec marzy o tym, żeby zostać kiedyś inżynierem i zrobił sobie malutką łódkę sam. Robił ją 3 miesiące, żeby
móc popłynąć do szkoły. Uplótł ją z rosnącej nad jeziorem trzciny. Jest malutka, przypomina kajak, ale jest dużo
krótsza. Na wielkim jeziorze o błękitnej wodzie wygląda jak łupinka orzecha włoskiego. Mama żegna go ze smutkiem.
Mówi, że za każdym razem modli się żeby wrócił żywy. Mamy nie mogą płynąć z dziećmi bo mają pracę, żeby jakoś
utrzymać swoje pociechy. Ich obawy są uzasadnione, bo w ciągu zeszłego roku troje dzieci ze szkoły nie wróciło.
Utonęły.

Chłopiec musi płynąć do szkoły dwie godziny w jedną stronę. Po drodze przedzierając się przez trzciny sprawdza czy nie
ma w nich gniazda z jajkami. Jeżeli jest to zabiera jajka i zakłada pułapkę na ptaka. Jeżeli w drodze powrotnej znajdzie
ptaka, który się na nią złapie, będzie to jedyne mięso jakie w domu jada. Jajka zje pewnie w szkole, bo nie widać, żeby
miał ze sobą jakiś prowiant.

Jezioro jest tak wielkie, że gdyby łódka któregoś z dzieci się wywróciła to nikt nie będzie w stanie do nich dopłynąć. Po
pierwsze tereny wokół jeziora są w większości niezamieszkane, a po drugie nawet gdyby człowiek w jakiś cudowny sposób
się znalazł się blisko brezgu nikt nie dopłynąłby wystarczająco szybko na tak dużą odległość. Podczas kręcenia programu
chłopiec jest bezpieczny, bo kamerzysta i reporter płyną łódką za nim.

Po godzinie dziewczynki dopływają do prywatnej szkoły. Jest to mały budynek z kilkoma pomieszczeniami. W prostej salce
jest kilkanaścioro dzieci. Uczą się hiszpańskiego. Po dwóch godzinach drogi przez rozległe wody i gąszcza do szkoły publicznej
przybywa swoją wiklinową łódeczką chłopiec. Bawi sie na boisku z kilkoma innymi chłopcami podczes przerwy. Lekcje
odbywają się w podobnej, małej salce, w której są tylko proste stoliki, krzesła i tablica. Zapytana o naukę dzieci nauczycielka
mówi, że poziom ich edukacji jest bardzo niski.

f0340134_21463159.jpg
Chłopiec musi wracać do domu od razu po zakończonych lekcjach o godz. 14:00, bo im później się robi tym większe fale się
robią na jeziorze. Po drodze zabiera ze sobą złapanego w pułapkę ptaka. Mówi, że będzie to pierwsze mięso, jakie zje od
10 dni. Dopływa do domu po 2 i pół godziny około 16:30. Mama wita go z radością i ulgą.
Chłopiec mówi, że za wszelką cenę chce się uczyć i chodzić do szkoły. Brat nie mógł pójść do gimnajzum,
ale on chce. Ma nadzieję, że rodzice się zgodzą.

Panie Boże będę Cię codziennie prosić o bezpieczną podróż dzieci z tej peruwiańskiej wioski do szkoły i z powrotem. Nie
pamiętam ich imion, jak się nazywa wioska i ich plemię. Wiem tylko, że leży koło ogromnego jeziora Titicaca. Ale Ty Panie
Boże wiesz, o które dzieci z wiosek pokazanych w japońskim programie „Sekai maru-mie” wyemitowanym 20 kwietnia 2015
roku przez kanał Telewizji Japońskiej, mi chodzi. Chroń je proszę.

Dorota Hałasa


[PR]
by NaszDomJaponski | 2015-04-20 21:47 | Our Prayer | Comments(0)

Prawdziwi męczennicy umierają z rękoma wzniesionymi

f0340134_12153053.jpg
Prawdziwi męczennicy za Chrystusa umierają nie z zaciśniętymi pięściami, ale z rękoma wzniesionymi w górę –
powiedział kaznodzieja papieski o. Raniero Cantalamessa OFMCap w kazaniu podczas liturgii Męki Pańskiej w
bazylice św. Piotra. Przewodniczył jej papież Franciszek, obecni byli liczni kardynałowie, biskupi i księża oraz świeccy.

Oto polski tekst kazania o. Cantalmessy:

Właśnie usłyszeliśmy opis procesu Jezusa przed Piłatem. Jest w nim szczególne wydarzenie zasługujące na naszą refleksję.
„Wówczas Piłat wziął Jezusa i kazał Go ubiczować. A żołnierze uplótłszy koronę z cierni, włożyli Mu ją na głowę i okryli Go
płaszczem purpurowym. Potem podchodzili do Niego i mówili: «Witaj, Królu Żydowski!» I policzkowali Go. [...] Jezus więc
wyszedł na zewnątrz, w koronie cierniowej i płaszczu purpurowym. Piłat rzekł do nich: «Oto Człowiek»”
[Ecce Homo] (J 19, 1-5).

Wśród wielu obrazów, które przedstawiają tematykę Ecce Homo, jest jeden, który zawsze wywierał na mnie wrażenie.
Jest to dzieło flamandzkiego malarza z XVI wieku – Jana Mostaerta, znajdujące się w National Gallery w Londynie.
Postaram się je opisać. Posłuży to nam, by w nasz umysł głębiej wpisało się to wydarzenie, ponieważ malarz jedynie
wiernie oddaje kolory i dane opisu ewangelicznego, zwłaszcza zawartego u św. Marka (Mk 15,16- 20).

Jezus ma na głowie koronę cierniową. Wiązka ciernistych krzewów, znajdujących się na podwórzu, być może
przygotowanych do rozpalenia ognia, nasunęła żołnierzom myśl o tej okrutnej parodii Jego królowania.
Z głowy Jezusa spadają krople krwi. Jego usta są lekko otwarte, tak jak u ludzi, którym trudno oddychać.
Na Jego barki nałożono ciężki, znoszony płaszcz, bardziej podobny do pobielanej kliszy niż sukna.
Jego ramiona wyżłobione są niedawnym biczowaniem! Jego nadgarstki są związane grubym powrozem.
Do jednej ręki włożono Mu trzcinę, jakby berło a w drugą wiązkę rózg jako szyderczy symbol
Jego godności królewskiej. Jezus nie może już nawet poruszyć palcem; jest człowiekiem sprowadzonym do
najpełniejszej bezsilności, prototypem wszystkich skutych kajdanami w dziejach.

Rozważając Mękę Pańską, filozof Blaise Pascal napisał kiedyś te słowa: „Agonia Chrystusa trwa do skończenia świata,
w tym czasie nie możemy spać”. Istnieje pewien sens, w jakim słowa te odnoszą się do osoby samego Jezusa,
który jest głową mistycznego ciała, a nie tylko jego członków. Nie mimo że teraz zmartwychwstał i żyje, ale właśnie
dlatego, że zmartwychwstał i żyje. Ale pomińmy to znaczenie zbyt dla nas tajemnicze i powiedzmy o pewniejszym
znaczeniu tych słów. Jezus kona aż do końca świata w każdym mężczyźnie i kobiecie poddanych tym samym, co On
udrękom. „Mnieście to uczynili” (Mt 25, 40): te swoje słowa Jezus wypowiedział nie tylko o tych, którzy w Niego wierzą.
Wypowiedział je o każdym mężczyźnie i każdej kobiecie głodnym, nagim, maltretowanym, uwięzionym.

Przynajmniej raz nie myślmy o bolączkach społecznych, zbiorowych: głodzie, ubóstwie, niesprawiedliwości, wyzysku
słabych. Często się o nich mówi – choć nigdy dość – ale istnieje ryzyko, że staną się one pojęciami oderwanymi.
Kategoriami, a nie osobami. Pomyślmy raczej o cierpieniach jednostek, osób z imienia, o wyraźnej tożsamości;
o torturach postanowionych z zimną krwią i umyślnie stosowanych w tej chwili przez istoty ludzkie innym istotom
ludzkim, a nawet dzieciom.

Ileż jest na świecie „Ecce homo”! Mój Boże, jak wiele jest „Ecce homo”! Jak wielu więźniów, którzy znajdują się w
tych samych warunkach, jak Jezus w pretorium przed Piłatem: samotni, w kajdanach, torturowani, zdani na łaskę
brutalnych żołdaków pełnych nienawiści, którzy oddają się wszelkiego rodzaju okrucieństwu fizycznemu i
psychicznemu, bawiąc się cierpieniem. „Nie wolno spać, nie można zostawić ich samymi!”.

Okrzyk „Ecce homo!” odnosi się nie tylko do ofiar, ale także do katów. Pragnie powiedzieć: do czego zdolny jest
człowiek! Z bojaźnią i drżeniem możemy powiedzieć: oto do czego my, ludzie, jesteśmy zdolni! Jakże daleko jesteśmy
od niepowstrzymanego marszu naprzód, homo sapiens sapiens (oświeconej nowoczesnej istoty ludzkiej), od człowieka,
który, według niektórych, miałby się narodzić ze śmierci Boga i zająć Jego miejsce.

Chrześcijanie nie są oczywiście jedynymi ofiarami ludobójczej przemocy, jaka istnieje w świecie, ale nie można pomijać
faktu, że w wielu krajach są oni wskazywani jako ofiary i padają nimi najczęściej. Jezus kiedyś powiedział do swoich
uczniów: „Nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu” (J 16, 2).
Być może nigdy w dziejach słowa te nie znajdowały tak dokładnego wypełnienia jak dziś.

Biskup z trzeciego wieku Dionizy z Aleksandrii pozostawił nam świadectwo Paschy obchodzonej przez chrześcijan
podczas okrutnego prześladowania za cesarza rzymskiego Decjusza: „Wypędzili nas i – samotni wśród wszystkich –
byliśmy prześladowani i skazani na śmierć. Ale nawet wtedy świętowaliśmy Paschę. Każde miejsce, w którym
doznawano cierpień, stawało się dla nas miejscem, by celebrować święto: czy był to obóz, pustynia, statek,
gospoda czy więzienie. Doskonali męczennicy celebrowali najpiękniejsze święta paschalne, będąc dopuszczonymi
do niebiańskiej uczty”. Tak to będzie dla wielu chrześcijan, także w Wielkanoc tego roku, 2015 po Chrystusie.

Był ktoś, kto miał odwagę, by oskarżyć, jako osoba świecka, niepokojącą obojętność instytucji światowych i
opinii publicznej w obliczu tego wszystkiego, przypominając, do czego taka obojętność doprowadziła w przeszłości.
Grozi nam, że wszyscy – instytucje i ludzie w świecie zachodnim – staniemy się Piłatami, którzy umywają ręce.

Nam jednak w tym dniu nie wolno wysuwać żadnych oskarżeń. Zdradzilibyśmy sprawowaną przez nas tajemnicę.
Jezus umarł, wołając: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23, 34). Ta modlitwa nie jest po prostu
wymruczana pod nosem; jest ona krzykiem, aby ją dobrze słyszano. Co więcej, nie jest ona nawet modlitwą,
jest stanowczym żądaniem, dokonanym z władzą, jaka wynika z bycia Synem: „Ojcze, przebacz im!”.
A ponieważ powiedział On, że Ojciec wysłuchuje każdą Jego modlitwę (J 11, 42), to musimy wierzyć, że wysłuchał
On również tej ostatniej modlitwy pod krzyżem, a więc, że ci, którzy ukrzyżowali Chrystusa, otrzymali Boże
przebaczenie (oczywiście, nie bez jakiegoś uprzedniego żalu) i są z Nim w raju, aby na wieki świadczyć, jak daleko
posunęła się miłość Boga.

O niewiedzy jako takiej możemy mówić wyłącznie w przypadku żołnierzy. Ale modlitwa Jezusa nie ograniczała się do
nich. Wielkość Bożego przebaczenia polega na tym, że jest ono ofiarowane także Jego najzacieklejszym wrogom.
Właśnie do nich odnosi się wymówka niewiedzy. Mimo że działali przebiegle i złośliwie, w istocie nie wiedzieli, co czynili,
nie chcieli ukrzyżować człowieka, który był naprawdę Mesjaszem i Synem Bożym! Zamiast oskarżać swoich przeciwników
albo wybaczyć, powierzając Ojcu Niebieskiemu pomstę, On ich broni.

Jego przykład proponuje uczniom nieskończoną wielkoduszność. Przebaczenie z Jego wielkością ducha nie może po
prostu pociągać za sobą nastawienia negatywnego, przez które odrzuca się pragnienie zła, do tych, którzy wyrządzają
zło; powinno się natomiast przekładać na wolę pozytywną, by im czynić dobro, jeśli nie inaczej, to przez modlitwę
skierowaną do Boga, na ich rzecz. „Módlcie się za tych, którzy was prześladują” (Mt 5, 44). Przebaczenie to nie
może znaleźć wynagrodzenia w nadziei Bożej kary. Musi być inspirowane miłością, która usprawiedliwia bliźniego,
nie zamykając jednak oczu na prawdę, ale raczej próbując powstrzymać niegodziwych, tak aby nie czynili już
więcej zła innym i samym sobie.

Chciałoby się powiedzieć: „Panie, żądasz od nas tego, co niemożliwe!”. On nam odpowiedziałby: „Wiem, ale umarłem,
abym mógł wam dać to, o co was proszę. Nie dałem wam jedynie przykazania przebaczania ani tylko heroicznego
przykładu przebaczenia. Swoją śmiercią zapewniłem wam łaskę, uzdalniającą was do przebaczenia. Nie pozostawiłem
światu jedynie nauki o miłosierdziu, jak to czyniło wielu innych. Ja jestem także Bogiem i to Ja wyprowadziłem dla was
ze swej śmierci rzeki miłosierdzia. Z nich możecie czerpać pełnymi rękoma w Roku Jubileuszowym Miłosierdzia,
który jest przed nami”.

Ktoś jednak powie, że naśladowanie Chrystusa jest zawsze biernym poświęceniem się na porażkę i śmierć. Przeciwnie!
„Odwagi!” – powiedział do swoich apostołów, zanim zaczęła się męka – „Jam zwyciężył świat” (J 16, 33). Chrystus
zwyciężył świat, pokonując zło świata. Ostateczne zwycięstwo dobra nad złem, które objawi się w czasach ostatecznych,
nastąpiło już, prawnie i rzeczywiście, na krzyżu Chrystusa. „Teraz odbywa się sąd nad tym światem” (J 12, 31) – mówi.
Od tego dnia zło przegrywa; tym bardziej przegrywa, im bardziej zdaje się triumfować. Jest już osądzone i skazane w
ostatniej instancji, z ostatecznym wyrokiem.

Jezus pokonał przemoc, nie przeciwstawiając się mu większą przemocą, ale znosząc ją i obnażając całą jej niesprawiedliwość
i bezużyteczność. Zapoczątkował nowy rodzaj zwycięstwa, które św. Augustyn zamknął w trzech słowach: „Victor quia
victima – Zwycięzca, ponieważ ofiara. Widząc, że w ten sposób oddał On ducha, setnik rzekł: „Prawdziwie, ten człowiek
był Synem Bożym” (Mk 15, 39). Inni zastanawiali się, co oznaczał donośny głos, wydany przez Jezusa w chwili śmierci
(Mk 15, 37). On, będąc biegłym w dziedzinie walczących i walk, natychmiast rozpoznał, że był to krzyk zwycięstwa.

Problem przemocy nas zadręcza i gorszy dzisiaj, gdy wynalazła ona nowe i przerażające formy okrucieństwa i
barbarzyństwa. My, chrześcijanie, reagujemy przerażeniem na pomysł, że można zabijać w imię Boga. Niektórzy
jednak zgłaszają zastrzeżenia: ale czyż Biblia nie jest pełna opowieści o przemocy? Czyż Bóg nie jest nazywany
„Panem Zastępów”? Czyż nie jest Mu przypisywany rozkaz całkowitego zniszczenia całych miast? Czy to nie On nakazuje
w Prawie Mojżeszowym w wielu przypadkach karę śmierci?

Gdyby skierowano do Jezusa, w trakcie Jego życia, te same zarzuty, na pewno powiedziałby to, co mówił na temat
rozwodu: „Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam Mojżesz oddalać wasze żony; lecz od początku
tak nie było” (Mt 19, 8). Również co do przemocy, „na początku tak nie było”. Pierwszy rozdział Księgi Rodzaju ukazuje
nam świat, gdzie nawet przemoc jest nie do pomyślenia: ani przemoc między ludźmi ani między ludźmi a zwierzętami.
Nawet aby pomścić śmierć Abla, a zatem ukarać mordercę, nie wolno zabijać (por. Rdz 4, 15).

Prawdziwa myśl Boga wyraża się w przykazaniu „Nie zabijaj”, a nie przez wyjątki, jakie w nim uczyniono w Prawie,
będące ustępstwem dla „zatwardziałości serca” i ludzkich zwyczajów. Przemoc, w następstwie grzechu jest niestety
częścią życia, a Stary Testament, który odzwierciedla życie i musi służyć życiu, usiłuje przynajmniej przez swoje przepisy
oraz samą karę śmierci skanalizować i pohamować przemoc, aby nie przerodziła się w osąd osobisty i aby się nawzajem
nie pozabijać.

Paweł mówi o czasie, charakteryzującym się „cierpliwością” Boga (Rz 3, 25). Bóg toleruje przemoc, tak jak dopuszcza
poligamię, rozwody i inne rzeczy, ale wychowuje ludzi, do czasu, gdy Jego pierwotny plan będzie „podjęty na nowo” i
przywrócony do czci, jak w nowym stworzeniu. Czas ten nadszedł wraz z Jezusem, który na górze, ogłosił:
„Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb! A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu.
Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi! ... Słyszeliście, że powiedziano: będziesz miłował
swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził A Ja wam powiadam: miłujcie waszych nieprzyjaciół
i módlcie się za tych, którzy was prześladują”(Mt 5, 38-39; 43-44).

Jednakże prawdziwe „Kazanie na Górze”, które zmieniło świat, to nie to, które Jezus wygłosił niegdyś na wzgórzu w
Galilei, ale to, które głosi obecnie, milcząco, z krzyża. Na Kalwarii wypowiada ostateczne „Nie!” przemocy,
przeciwstawiając jej nie tyko nieodwoływanie się do przemocy, ale więcej: przebaczenie, łagodność i miłość.
Jeśli nadal będzie przemoc, to nie może ona już dłużej, nawet z daleka, powoływać się na Boga i zasłaniać się
Jego autorytetem. Jeśli ktoś tak czyni, to oznacza to cofanie idei Boga do czasów pierwotnych i brutalnych,
przezwyciężonych przez religijne i obywatelskie sumienie ludzkości.
f0340134_10283334.jpg
Prawdziwi męczennicy nie umierają z zaciśniętymi pięściami, ale z rękoma połączonymi. Niedawno mieliśmy wiele tego
przykładów. To Bóg dwudziestu jeden chrześcijanom koptyjskim, zamordowanym przez Państwo Islamskie w Libii
22 lutego bieżącego roku, dał moc, aby umierać pod ciosami, szepcząc imię Jezusa. My także módlmy się słowami:

„Panie Jezu Chryste, modlimy się za naszych braci w wierze prześladowanych i za wszystkich Ecce homo, którzy są dziś
obecni na powierzchni ziemi, chrześcijan i niechrześcijan. Maryjo, pod krzyżem zjednoczyłaś się ze swym Synem i wraz
z Nim szeptałaś: „Ojcze, przebacz im”. Pomóż nam zło dobrem zwyciężać na wielkiej scenie świata, ale także w życiu
codziennym, w murach naszych domów. Ty, która „współcierpiąc ze swoim Synem umierającym na krzyżu, w całkiem
szczególny sposób współpracowałaś w dziele Zbawiciela przez posłuszeństwo, wiarę, nadzieję i żarliwą miłość”,
natchnij mężczyzn i kobiety naszych czasów myślami pokoju, miłosierdzia. I przebaczenia. Niech się tak stanie.

O. R. Cantalamessa
st (KAI) / Watykan
f0340134_12211715.jpg

[PR]
by NaszDomJaponski | 2015-04-04 12:14 | Our Prayer | Comments(0)

ユスト高山右近の列福を求める祈り

すべての人の救いを望まれる神よ、

ユスト高山右近は、「全世界に行って、福音をのべ伝えなさい」というキリストのことばにこたえ、苦しむ人を支え、困難のうちにある人を助け、あなたへの愛をあかししました。また、世の権力に屈することなく、福音に忠実に従う道を選び、すべての地位と名誉を捨て、幾多(いくた)の困難をすすんで受け入れ、ついには異国へ追放されました。このように、あなたはユスト高山右近をとおして、すべての人に仕える者の姿を示してくださいました。
父である神よ、どうかわたしたちの祈りを聞き入れ、福音を力強くあかししたこの神のしもべを福者の列に加えてください。
わたしたちの主イエス・キリストによって。アーメン。
(各自の意向を沈黙のうちに祈る)
父である神よ、現代に生きるわたしたちが、あなたの忠実なしもべユスト高山右近にならって、この世の力や誘惑に惑わされることなく生き、み名を知らない人びとに福音をあかしできるよう、ゆるぎない信仰と勇気で満たしてください。
わたしたちの主イエス・キリストによって。アーメン。

f0340134_09032246.jpg


[PR]
by NaszDomJaponski | 2015-02-04 09:04 | Our Prayer | Comments(0)

Chlebem 〜生きるパン〜

f0340134_16203835.jpg


Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba.
Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki.
Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata.

私は天から下って来た生けるパンです。
このパンを食べる人は永遠に生かされます。
私が与えるパンは、世界の生活のための私の肉です。

[PR]
by NaszDomJaponski | 2014-06-19 16:23 | Our Prayer | Comments(0)

使徒パウロのコリントの教会への手紙

f0340134_15042600.jpg15.06.2014, niedziela
(2 Kor 13,11-13)

Duchowy kontekst kazdej Mszy sw.

Bracia, radujcie się, dążcie do doskonałości,
pokrzepiajcie się na duchu, jedno myślcie,
pokój zachowujcie, a Bóg miłości i pokoju niech będzie z wami! Pozdrówcie się nawzajem świętym pocałunkiem! Pozdrawiają was wszyscy święci. Łaska Pana Jezusa Chrystusa, miłość Boga i dar jedności w Duchu Świętym niech będą z wami wszystkimi!


2014年6月15日第ニ朗読
コリント 13・11−13

使徒パウロのコリントの教会への手紙 
兄弟たち、喜びなさい。完全な者になりなさい。
励まし合いなさい。思いを一つにしなさい。
平和を保ちなさい。
そうすれば、愛と平和の神があなたがたと共にいてくださいます。
聖なる口づけによって互いに挨拶を交わしなさい。
すべての聖なる者があなたがたによろしくとのことです。 
主イエス・キリストの恵み、神の愛、聖霊の交わりが、あなたがた一同と共にあるように。


[PR]
by NaszDomJaponski | 2014-06-17 15:14 | Our Prayer | Comments(0)

聖霊の取り次ぎを願う祈り

f0340134_17442359.jpg聖霊よ 来てくださいあなたの光の輝きで 
わたしたちを 照らしてください。
貧しい人の父、心の光、証の力を注ぐ方
優しい心の支え、さわやかな憩い
ゆるぐことのない よりどころ
苦しむ時の励まし 
暑さのやすらぎ
憂いの時の慰め
恵み溢れる光 信じる者の心を満たす光
あなたの助けがなければ全てははかなく消えていき
誰も清く生きてはいけない
汚れたものを清め、乾きを潤し、受けた痛手を癒す方。
堅い心を和らげ、冷たさを温め、乱れた心を正す方。
あなたの言葉を信じて、より頼む者に尊い力を授ける方。
あなたは私の支え。
恵みの力で、救いの道を歩み続け
終わり無く喜ぶことができますように。
アーメン

[PR]
by NaszDomJaponski | 2014-05-26 00:43 | Our Prayer | Comments(0)