カテゴリ:Japanese Christians( 22 )

Do jezuitów w Rzymie (1624)

f0340134_14534320.jpg
Czwartego grudnia (1623 r) wcześnie rano, urzędnicy przyszli do chrześcijan
przebywających w więzieniu w Kodenmacho, w Nihonbashi, aby na rozkaz sioguna
zaprowadzić ich na miejsce egzekucji. Najpierw uwolnili z dybów nogi o. Hieronima.
Założyli mu na szyję grubą linę i związali mu z tyłu ręce. O. Franciszka Galvesa i
innych chrześcijan związali w podobny sposób linami, a przed wyruszeniem na miejsce
kaźni policzyli wszystkich. Było 50 osób. Podzielono ich na trzy grupy.
f0340134_14573521.jpg
Na czele poszczególnych grup postawiono o. Hieronima, o. Galvesa i Jana Haramondo,
którym powieszono na torsie tabliczki, z wypisanymi dużymi znakami imionami i
nazwiskami. Wszystkich trzech wsadzono na konie. Szymon, Enpo, Takeya i pozostali
wierni szli za nimi pieszo. Kolumna była z przodu i z tyłu, a także po bokach
otoczona urzędnikami, którzy pilnowali, aby ludzie nie przybliżali się do skazańców.
Posuwali się oni do przodu powiewając chorągwiami, jakby szli w marszu tryumfalnym.

Skazańcy zostali przeprowadzenie przez Nihonbashi, Muromachi, Kyobashi, Shinbashi
i przybyli na obrzeża Edo do Fuda-no tsuji. Było to miejsce, które graniczyło z
traktem Tokaido (prowadzącym z Edo do Kioto), było tam więc dużo ludzi, a w
miejscu egzekucji, na wzniesieniu, ustawionych było 50 pali.

f0340134_14553775.jpg
Na miejscu egzekucji zgromadziło się dużo gapiów. Również pobliskie wzgórza pełne
były ludzi, którzy chcieli zobaczyć co się będzie działo. W tłumie byli też daimyo
(panowie feudalni), którzy przybyli właśnie ze swoich posiadłości do Edo.
47 wiernych zostało przywiązanych do pali, pod którymi rozpalono ogień. Kazano
dwóm księżom i Haramondo patrzeć jak cierpią i giną w ogniu. Kiedy ogień zgasł,
a z nim życia 47 ludzi, wszyscy trzej zostali zdjęci z koni i przywiązani do
pozostałych pali. Kiedy podpalono wiązki drewna złożone pod nimi, odważni,
chrześcijańscy wojownicy rozmawali ze sobą i dodawali sobie sił. O. Hieronim
zwrócił się do Haramondo i powiedział: „W porównaniu z wiecznością w niebie,
jakże krótkie jest cierpienie, któremu jesteśmy poddawani”. Z płomieni ognia,
który ich ogarnął, widać było jak odważnie, ci dzielni słudzy, znosili cierpienie.
f0340134_14570978.jpg
O. Hieronim zwrócił się w kierunku ulic Edo i odmówił krótką modlitwę, po czym
trwając w tej samej pozycji, chciał coś powiedzieć do zebranych ludzi. Przekonywał
ich z pasją, ale nagle pal, do którego był przywiązany, przepalił się i zwalił, a on
sam upadł, ukląkł i oddał duszę Panu. Jan Haramondo obrócił tors wokół płomieni,
tak jakby chciał objąć coś niezwykłego. Jego postawa stała się dla ludzi znakiem
wielkiej odwagi. Do końca trwał w pozycji stojącej nie poruszając ciałem, ale w
końcu razem z palem upadł do przodu na ziemię, a rozłożywszy ręce i nogi,
wyzionął ducha. Na końcu o. Garvel, nie poddając się cierpieniu, przywiązany
do pala, oddał duszę wyprostowany, w pozycji stojącej.

(Do Jana Rodriguesa, generała o. jezuitów, 1624, Raport z Japonii)
Z współczesnego japońskiego przełożyła Dorota Hałasa

f0340134_14582221.jpg













[PR]
by NaszDomJaponski | 2017-12-20 14:58 | Japanese Christians | Comments(0)

Obchody 100 lecia Rycerstwa Niepokalanej w Tokio

f0340134_22234239.jpg

Franciszkanie konwentualni obchodzili 100-letnią rocznicę powstania Rycerstwa Niepokalanej
w wybudowanym przez polskich franciszkanów kościele Wniebowzięcia Najświęszej Marii
Panny w Akabane, w Tokio. Poprzedzoną Różańcem uroczystą Mszę w święto Niepokalanego
Poczęcia Najświętszej Maryi Panny koncelebrowało ośmiu księży.

Prowincjał o. franciszkanów konwentualnych o. Serafim Akahiko Takeuchi przypomniał,
że Rycerstwo Niepokalanej założone zostało przez św. Maksymiliana Kolbe dla
przeciwdziałania prowadzącej walkę z Kościołem i rosnącej w siłę masonerii.
Przypomniał heroiczną postać św. Maksymiliana, który w celi śmierci niemieckiego
obozu koncentracyjnego w Auschwitz dobrowolnie oddał życie za skazanego na
śmierć głodową ojca dwójki dzieci. W mierzącej ok. 9 m kw. celi, gdzie ludzie jęcząc
konali z głodu i wyczerpania o. Kolbe okazał bezgraniczną miłość, do końca niósł
nadzieję i pokazał jak zachować godność w nieludzkich warunkach.
f0340134_22264063.jpg
Zrobił to dzięki łasce całkowitego zawierzenia się Niepokalanemu Sercu Maryi.
Prowincjał zacytował słowa o. Maksymiliana pochodzące z listu do o. Antonio
Vivody (12.04.33): "Pragniemy do tego stopnia należeć do Niepokalanej, by nie
pozostało w nas nic, co by nie było Nią, byśmy jakby unicestwili się w Niej, byśmy
przemienili się w Nią, przeistoczyli się w Nią, aby tylko Ona pozostała. - Byśmy tak
bardzo byli Jej, jak Ona jest Boga. - Ona należy do Boga aż do tego stopnia, że stała
się Jego Matką, a my chcemy stać się matką, która zrodzi we wszystkich sercach,
które istnieją i które istnieć będą - Niepokalaną". Prowincjał podkreślił, że Święto
Niepokalanego Poczęcia jest jednym z najważniejszych świąt dla franciszkanów
konwentualnych w Tokio.

f0340134_22301141.jpg
Po Mszy, w której uczestniczyło ok. 200 osób, odbył się wykład: „O 100-nej rocznicy
założenia Rycerstwa Niepokalanej-aby przez Niepokalaną żyć w sercu Jezusa”, mówiący
o głównych założeniach Rycerstwa Niepokalanej. Poprowadził go sekretarz prowincji
franciszkańskiej o. Łukasz Shinichiro Tanizaki. W wydrukowanej specjalnie z tej okazji
ulotce przypomniano słowa św. Maksymiliana Kolbe, że Rycerstwo Niepokalanej służy
temu, aby za pośrednictwem Matki Bożej Niepokalanej doprowadzić wszystkich ludzi do
bezgranicznej miłości Serca Jezusa. Prelegent mówił o potrzebie: poszanowania dla
wszystkich ludzi, współczucia w oparciu o przykład Maryi, czułej Matki, o potrzebie
uniżenia się w miłości na przykładzie sługi Bożej, współpracownicy br. Zenona
Żebrowskiego, Marii Satoko Kitahary, o poszanowaniu dla woli Boga Ojca i gotowości
do podejmowania trudności, o potrzebie dzielenia się z innymi życiem, nadzieją i radością
oraz pokojem i pojednaniem. O. Nishizaki zaapelował, aby każdy słuchacz podzielił się
z kimś innym choćby małą cząstką tego o czym była mowa.

f0340134_22340476.jpg
Pracujący 40 lat przy wydawaniu japońskiego „Rycerza Niepokalanej” o. Ikuo Mizuura,
który pamięta polksich franciszkanów, zwrócił się do uczestników spotkania z prośbą o
zaprenumerowanie tego katolickiego miesięcznika, założonego przez św. Maksymiliana
Kolbe. Podkreślił, że polski święty zaczął wydawać „Rycerza Niepokalanej” po japońsku,
zaledwie miesiąc po przybyciu do Nagasaki. Zwrócił uwagę na to, że polscy fanciszkanie
bardzo ciężko pracowali przy ręcznym składaniu „Rycerza” i od pracy krwawiły im palce.
„Rycerz Niepokalanej” z krótką przerwą, w czasie II wojny światowej, wydawany jest w
Japonii do dziś od czasu przybycia o. Maksymiliana. Rekordowy nakład pisma wynosił
65. tys. egzemplarzy. Obecnie 32 stronicowy miesięcznik ma nakład niecałych
10 tys. egz. i boryka się z problemami finansowymi. Na koniec spotkania ok. 100
uczestników odśpiewało japońską wesję pieśni „Po górach, dolinach”.

f0340134_22382032.jpg

Każdy uczestnik Mszy oraz wykładu dostał na pamiątkę figurkę św. Maksymiliana Kolbe
oraz kalendarz Niepokalanej Matki Boskiej ze zdjęciami znanych obrazów
przedstawiających Niepokalaną oraz sentencjami na każdy dzień miesiąca.

f0340134_23051963.jpg
Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny wybudowany zostal w 1947 roku
pod kierunkiem polskiego franciszkanina o. Samuela Rosenbaigera, który w czasie
II wojny światowej pracował w USA, aby utrzymać założoną przez św. Maksymiliana
Kolbe przed wojną, misję w Japonii. Oprócz wybudowanego przed wojną z funduszy
z Niepokalanowa kościoła i klasztoru w Nagasaki, polscy franciszkanie wybudowali
po wojnie klasztor i kościół w Tokio. Nad wejściem do kościoła widnieje figurka Matki
Boskiej przywiezona z Niepokalanowa. Kościół i klasztor w Tokio wybudowane zostały
dzięki datkom wiernych z USA. W latach 70. Przy kościele wybudowane zostało
funkcjonujęce nadal przedszkole Rycerstwa Niepokalanej.

Dorota Hałasa. Tokio 8.12.17


[PR]
by NaszDomJaponski | 2017-12-08 22:38 | Japanese Christians | Comments(0)

Dni Maryjne w Akicie

f0340134_01152545.jpg
Podarowana przez Polaków kopia figurki Matki Boskiej Fatimskiej towarzyszyła modlitwom podczas
uroczystości z okazji 100 rocznicy objawień fatimskich w Japonii. Uroczystości zorganizowane zostały
w kościele przy japońskim zgromadzeniu Slużebnic Eucharystii w Yuzawadai, w prefekturze Akita,
w północnej Japonii. Jest to jedyne sanktuarium maryjne w Japonii.


Uroczystości odbyły się w ramach tzw. Dni Maryjnych w Akicie, zorganizowanych w tym roku po
raz czwarty w święto Podwyższenia Krzyża i Matki Boskiej Bolesnej. Uroczyste Msze Święte
celebrował biskup Tarcisio Isao Kikuchi. Homilię w święto Podwyższenia Krzyża wygłosił
reprezentujący Nuncjusza Stolicy Apostolskiej w Japonii, sekretarz nuncjatury ks. Paweł
Obiedziński.
f0340134_14280914.jpg
Ks. Obiedziński powiedział o znaczeniu mających miejsce w 1917 roku objawień fatimskich, w
których Matka Boska za pośrednictwem dzieci nawoływała ludzkość do modlitwy, żalu za grzechy
i zawierzenia się Jej Niepokalanemu Sercu. Prosiła też o modlitwę za grzeszników i modlitwę
wynagradzającą w pierwsze soboty miesiąca. Sekretarz nuncjatury podkreślił, że objawienia w
Fatimie są szkołą wiary i Ewangelii oraz symbolem nadziei.
f0340134_14283845.jpg
Pochodząca z Portugalii figurka Matki Boskiej Fatimskiej odwiedziła sanktuarium w Akicie w trakcie
peregrynacji po diecezjach Japonii, rozpoczętej 13 maja uroczystą Mszą Świętą w katedrze tokijskiej.
25 października figurka przybędzie do Hiroshimy, gdzie jako Matka Boska Pokoju zostanie na stałę
ustawiona w miejscowej katedrze.

Ks. Obiedziński przyznał, że Papież Franciszek wybrał 4 lata temu sanktuarium
w Akicie do czuwania maryjnego ze względu na objawienia Matki Bożej, które miały tu miejsce w
latach 70. Biskup Kikuchi powiedział, że chciałby aby w przyszłości sanktuarium w Akicie stało się
narodowym sanktuarium Japończyków.
f0340134_14290112.jpg
"Matka Boska jest naszym wzorem. Żyjmy tak, abyśmy mogli tak jak Maria odpowiedzieć "Fiat"
i stać się częścią Bożego planu"-zabrzmiały słowa homilii na zakończenie Dni Maryjnych w Akicie.

W odbywających się 14 i 15.09 uroczystościach maryjnych udział wzięło ponad 500 osób przybyłych
z różnych części Japonii. Dni Maryjne w Akicie odbyły się po raz pierwszy w październiku 2013 roku,
kiedy Papież Franciszek wybrał miejscowe sanktuarium w jako jedno z 10 sanktuariów na świecie,
wyselekcjonowanych do maryjnego czuwania z okazji zakończenia roku wiary. Dni Maryjne będą się
odtąd co roku odbywać w sanktuarium w Yuzawadai, w Akicie 14 i 15 października.


Dorota Hałasa. Yuzawadai. Akita




[PR]
by NaszDomJaponski | 2017-09-17 01:15 | Japanese Christians | Comments(0)

"Milczenie" tło historyczne

f0340134_21075851.jpg
- Dlaczego właściwie w Japonii prześladowano chrześcijan?

Prześladowania rozpoczął dyktatorski rząd Hideyosiego Toyotomi (1537-1598)i kontynuował
jego następca Ieyasu Tokugawa (1543-1616). Byli to wodzowie, którzy prowadzili podbój Japonii,
aby podporządkować ją swojej władzy. W wydanym w 1587 roku antychrześcijańskim edykcie
Hideyosi stwierdził, że chrześcijan wiążą więzy braterstwa silniejsze od więzi rodzinnych, co sprawia,
że chrześcijaństwo zagraża tradycyjnemu porządkowi. Chodziło oczywiście o władzę, którą
sprawował w Japonii on sam jako kanclerz cesarza. W 1609 roku Holenderska Kompania
Wschodnioindyjska, która chciała przejąć handel z Japonią, (prowadzony dotychczas przez
katolicką Portugalię i częściowo Hiszpanię), przesłała do sprawującego władzę Ieyasu Tokugawy,
list od Maurycego Orańskiego, którego nazwała królem Holandii.

W liście napisane było, że Hiszpania wysyła swoich misjonarzy, aby kolonizować inne kraje, więc
misjonarze prowadzą ewangelizację, aby przygotować kolonizację Japonii. Opinię Orańskiego
potwierdził pełniący funkcję doradcy sioguna William Adams (1564-1620), angielski nawigator,
który pływał na statkach holenderskich i popierał holenderskie interesy. Adams został doradcą
Ieyeasu i przyjął obywatelstwo japońskie oraz imię i nazwisko Anjin Miura. Ieyasu przyjął do
wiadomości wypowiedziane pomówienia na temat misjonarzy i w 1614 roku wprowadził zakaz
wyznawania chrześcijaństwa w całej Japonii. Rozpoczął prześladowania katolików, kontynuowane
przez siogunów, którzy byli jego następcami. Holendrzy przejęli całkowicie handel z Japonią i
wyeliminowali kraje katolickie. William Adams zbił majątek na handlu z Japonią. Holandia, jako
jedyny kraj europejski, prowadziła handel z Japonią przez cały czas prześladowań katolicyzmu.
Obawy co do tego, że działaność misjonarzy służy polityce kolonizacji padają w filmie "Milczenie"
z ust Chikugo Inoue, gubernatora Nagasaki, który mówi o nich o. Rodriguesowi. Działający w
konspiracji jezuici pisali w raportach z Japonii, że są niesłusznie posądzani o sprzyjanie polityce
kolonizacji. Pisał o tym m.in. o. Christovao Ferreira, który w 1633 roku nie wytrzymał tortur i
dokonał apostazji i jest jednym z "bohaterów" filmu Milczenie.

f0340134_21523410.jpg
- Na ile film "Milczenie" wiernie oddaje sytuację chrześcijaństwa w XVII wieku?

Film „Milczenie” jest filmem fabularnym. Jest oparty na powieści japońskiego pisarza Shusaku Endo,
który z kolei oparł fabułę swojej powieści na wydarzeniach historycznych, ale skupił się na dwóch
księżach, którzy dokonali apostazji, choć większość misjonarzy w straszliwych męczarniach oddała
życie za wiarą. Film odwraca więc proporcje i prawdę historyczną. Musimy pamiętać, że katolicyzm,
bo prześladowania były prowadzone przeciwko katolikom, był w w czasie, w którym toczy się film,
czyli w 1643 roku, religią bardzo młodą. Wiarę katolicką przywiózł do Japonii w 1549 roku Franciszek
Ksawery. Napotkał na wiele trudności językowych ze względu na brak słownictwa. Pamiętajmy, że
język japoński zapisywany jest znakami chińskimi, a misjonarze wprowadzili nieznany tu alfabet i
łacińskie słowa. W j. japońskim za czasów F. Ksawerego nie było pojęcia oznaczajęcego jedynego
Boga, stwórcę świata. Franciszek Ksawery musiał wprowadzić łacińskie słowo Deus. Nie było też
słowa „miłość”. Misjonarz musiał użyć w jego miejsce słowa "szacunek".

f0340134_22202469.jpg
Fabuła „Milczenia” toczy się w czasach prześladowań, kiedy księża i katecheci zostali albo wyganani
z Japonii, albo zamęczeni. Katolicy żyją w wielkiej kospiracji, w opartym na szpiegostwie i
donosicielstwie systemie totalitarny, co zresztą dość dobrze pokazane jest w filmie. Rolę księży
muszą pełnić osoby świeckie, a ze względu na doniscielstwo muszą posługiwać się słownictwem,
które ma charakter konspiracyjny.


- Prowadzący prześladowania gubernator Nagasaki, Chikugo Inoue jest cyniczny i wyrafinowany.
Przewodnikiem jezuitów jest ukrywający się chrześcijanin z Nagasaki, Kichijiro. Czy można te dwie
postacie uznać za symbol przeciwstawnych postaci podczas prześladowań?

Akcja filmu „Milczenie” toczy się za panowania trzeciego sioguna z rodu Tokugawa, czyli Iemitsu
Tokugawy (1604-1651), który chciał całkowicie wykorzenić wiarę katolicką. Kazał krzyżować
chrześcijan i poddawać ich najokrutniejszym torturom. Był to okres kiedy prześladowania osiągnęły
szczyt okrucieństwa. Gubernator Chikugo Inoue jest symbolem rozbudowanego systemu
donosicielstwa i szpiegostwa oraz systemu odpowiedzialności zbiorowej, wprowadzonego podczas
totalitarnych rządów siogunów z rodu Tokugawa. System ten umożliwiał kontrolę nad każdym
przejawem życia mieszkańców Japonii. Donoszenie na chrześcijan, uznanych za największych
przestępców, było nagradzane. Denuncjacja wyznawcy Chrystusa kosztowała 100 srebrnych monet,
brata zakonego 200 srebrników, a księdza 300. Zagraniczni misjonarze nie mieli szans na działanie
w ukryciu, a pozbawieni duchownych japońscy chrześcijanie zeszli do głębokiej konspiracji.
Gubernator miasta Nagasaki, Inoue, tłumacz i inni urzędnicy oraz żołnierze występujący w filmie,
służą totalitarnemu reżimowi, który zmierza do wyniszczenia jakichkolwiek śladów chrześcijaństwa.
Inoue mówi, że dąży do odcięcia korzeni chrześcijaństwa. Po apostazji o. Sebastiana Rodriguesa
uważa, że jego cel został osiągnięty i korzenie wiary w Chrystusa zostały odcięte.

f0340134_21051317.jpg
Siogun Iemitsu wprowadził całkowitą izolację Japonii od wpływów obcych. Nie wolno było wyjeżdżać
z Japonii, ani do niej wjeżdżać bez względu na religię. Za niekontrolowany wyjazd z Japonii i za
niekontrolowany wjazd do Japonii groziła kara śmierci. Wyspy Goto, które pokazane są w filmie
jako jedno z miejsc zamieszkania chrześcijan, są oddalone od Nagasaki o 100 km. Mimo to docierała
tam kontrola posłusznych reżiomowi urzędników. W czasie izolacji nie udało się praktycznie nikomu
niezauważenie przedostać do Japonii. Inoue jest symbolem bezwzględnego i okrutnego systemu
totalitarnego, a Kichijiro jest symbolem ofiary systemu. Jest katolikiem, ale boi się tortur, więc
wyznaje wiarę w sercu, ale wypiera się jej podczas kontroli władz. Trudno się dziwić, że w obliczu
tak strasznych tortur Kichijiro jest wierzącym, ale w ukryciu. nie ukrywa swojej słabości. Żyje w
poczuciu winy, że jako jedyny z rodziny zaparł się wiary. Udaje, że nie wierzy.
Nie zapominajmy jednak, że ponad 20 tysięcy katolików poniosło w tym czasie w Japonii śmierć w
obronie wiary.

- Czy ojciec Ferreira jest postacią autentyczną?

Jezuita o. Christovao Ferreira jest postacią autentyczną. Był portugalskim jezuitą. Urodził się
ok. 1580 w Portugalii, a zmarł w 1650 w Japonii. Przybył do Japonii w 1609 roku, a więc już w
czasie prześladowań. Prześladowania nie były jednak wtedy jeszcze tak silne. Nasiliły się w
1612 roku, a w 1614 chrześcijaństwo zostało we wszystkich przejawach całkowicie zakazane
w całej Japonii.
Chrześcijanie byli skazywani na banicję. Misjonarze musieli się ukrywać, aby służyć japońskim
wiernym i mieszkali w ukryciu u nich w domach. Msze celebrowali w nocy. O. Ferreira pełnił funkcję
ministra misji jezuickiej w Kioto, a potem funkcję sekretarza japońskiego wiceprowincjała. Rejestry
jezuickie mówią o nim jako o bardzo oddanym w pracy misyjnej. Pisał rejestry dotyczące działaności
o. jezuitów oraz męczeńskich śmierci wyznawców Chrystusa. W 1621 roku napisał, że siogun słucha
Holendrów, którzy twierdzą, że misjonarze są ludźmi przygotowującymi kolonizację Japonii. Pisał o
wielu szpiegach i o tym, że przechowywanie księdza było jednym z największych przestępstw. Pisał,
że ze względu na obiecywaną dużą nagrodę pieniężną, wielu ludzi szuka ukrywajacych się księży,
aby ich zadenuncjować i odebrać nagrodę. Ukrywajacy się księża żyją więc w ogromnym zagrożeniu.

O. Ferreira opisał męczeńską śmierć przez spalanie chrześcijanw Kioto w 1623 roku, a w 1626 roku
męczeńską śmierć przez spalenie jego współbraci, jezuitów w Shimabara. Opisał egzekucje
chrześcijan w 1627 roku i tortury w gejzerach na wulaknie Unzen w 1628 roku. Spisał w rejestrach
i wysłał do Rzymu raporty o męczeństwie chrześcijan w Japonii w latach 1628-30. Kiedy poszczególni
wiceprowincjałowie o. jezuitów zostali przez władze japońskie aresztowani i zamęczeni, zajął miejsce
wiceprowincjała. W marcu 1632 roku opisał męczeńską śmierć japońskiego jezuity Antonio Ishidy i
jego kompanów. Był to jego ostatni raport. Po nim został prze władze schwytany. Prześladowania
katolików i poszukiwania misjonarzy osiągnęły wówczas punkt kulminacyjny.
Władze chrześcijańskiego miasta Nagasaki dostały od sioguna rozkaz, aby całkowicie wytrzebić
wiarę w Chrystusa. Gubernator Inoue, który jest postacią autentyczną, postanowił przede
wszystkim wyłapać wszystkich ukrywajacych się księży. Zauważył, że śmierć męczeńska wzmacnia
wiarę pozostałych chrześcijan, którzy traktują męczenników jako świętych i podtrzymują ich kult.
Przyjął więc taktykę stosowania długotrwałych tortur księży, aby wyrzekali się oni wiary, co osłabi
wiarę ukrywających się chrześcijan.

W 1633 roku o. Ferreira został poddany najgorszej, wymyślonej w celu łamania księży torturze,
tzw. torturze jamy. Polegała ona na powolnym umieraniu w wyniku wykrwawiania się człowieka,
który mocno związany sznurem wisiał głową w dół nad zamkniętą od góry dziurą z wodą kloaczną.
Nadcinano mu w okolicy ucha skórę, aby przez powstałą w ten sposób rankę, wiszący i pogrążony
w ciemnościach człowiek w bólu powoli umierał przez kilka, albo nawet kilkanaście dni w poczuciu
całkowitego osamotnienia. Bardzo wielu misjonarzy japońskich i obcych zmarło w wyniku tej tortury.

f0340134_21541557.png
O. Ferreira został poddany torturze jamy z 7 innymi misjonarzami. Wytrzymał torturę przez 5 godzin,
po czym się poddał i dokonał apostazji. Podczas tej samej tortury wiarę utrzymali i zmarli wszyscy
inni torturowani, w tym Julian Nakaura, szef misji dominikańskiej w Japonii, wychowanek jezuitów

(powyższa rycina przedstawia jego śmierć)
. Aby dodatkowo pognębić 53-letniego Ferreirę, który
spędził 37 lat w zakonie jezuickim, władze japońskie kazały mu zamieszkać z japońską wdową po
straconym, chińskim przestępcy. Musiał przyjąć japońskie nazwisko Chuan Suwano, pod którym
występuje w filmie. Współpracował z rządem siogunów jako tłumacz i naukowiec, który przetłumaczył
na japoński prace naukowe dotyczące nieznanej w Japonii wiedzy przyrodniczej i medycznej. Nie ma
jednak żadnych dokumentów świadczących o tym, aby zadenuncjował kogokolwiek.

Była to pierwsza apostazja misjonarza w Japonii i wywołała zgorszenie w Europie. Zaczęli zgłaszać
się jezuici, którzy chcieli pojechać do Japonii i oddac życie za apostazję o. Ferreiry. W pierwszej grupie
5 misjonarzy był polski jezuita o. Wojciech Męciński (1601-1643) (na zdjęciu poniżej), który przybył
do Japonii w sierpniu 1642 roku. Zostali wszyscy złapani. Byli poddawani torturom przez ponad 200
dni. Wszyscy oddali życie w wyniku długotrwałych, przerażających tortur w marcu 1643 roku.
(Męczeństwo o. Męcińskiego przedstawia rycina na początku artykułu).

f0340134_22041337.png
W drugiej grupie jezuitów, którzy przybyli do Japonii w ramach tzw. misji Rubino był o. Józef Chiara,
prototyp o. Sebastiana Rodriguesa w filmie. Niektórzy członkowie tej grupy, w tym o. Chiara, nie
wytrzymali tortur i dokonali apostazji. Choć prawdą historyczną jest to, że wsród misjonarzy
przeważała postawa filmowego o. Franciszka Garupe, to traktowany jest on trzecioplanowo, a
bohaterem filmu jest Sebastian Rodrigues, który wyparł się wiary i podeptał obraz przedstawiający
Chrystusa.

Istnieją dokumenty, które mówią, że na łożu śmierci. o. Ferreira wrócił do wiary i zmarł w wyniku
tortur, ale władze ukryły ten fakt, aby nie doprowadzić do jego kultu jako męczennika. Pochowano
go więc według rytuału buddyjskiego.

W Japonii było przed prześladowaniami ponad 300 tys. chrześcijan, a niektórzy historycy wręcz
podwajają tę liczbę i piszą o ok. 750 tys. wyznawców Chrystusa.Chrześcijaństwo było w Japonii
wielkim sukcesem i przyjmowali je przedstawiciele wszystkich klas, w tym 87 panów feudalnych.
Modelem chrześcijańskiego pana feudalnego jest beatyfikowany 7 lutego Justyn Ukon Takayama.
Na film zasługuje historia jego życia, bo był mistrzem ceremonii parzenia herbaty, poetą i
człowiekiem wykształconym, wychowanym na etyce samurajskiej, który połączył chrześcijaństwo
z kulturą japońską. I tak było nie tylko w jego przypadku, ale w przypadku wielu innych panów
feudalnych, którzy później padli ofiarami reżimu.

f0340134_22031384.jpg

- Jak film "Milczenie" został odebrany w Japonii?

W Japonii film „Milczenie” jest filmem niszowym. Jest na ekranach kin od 21 stycznia. Jeżeli ktoś
jednak nie wie, że taki film jest w programie kin, to się o tym łatwo nie dowie, bo nie ma
praktycznie plakatów informujących o tym filmie. W Tokio się ich nie zobaczy. Były sporadyczne
artykuliki w prasie i program o przygotowaniu filmu na antenie telewizji satelitarnej. Nie było
informacji w telewizji publicznej, a tym bardziej w naziemnych stacjach prywatnych.
Były artykuły
w prasie katolickiej.
Japońscy chrześcijanie stanowią zaledwie 0,5% społeczeństwa, a katolicy
stanowią ok. połowę tej liczby. Wielu z nichnie wiedziało o tak tragicznych prześladowaniach, bo
stanowią one w Japonii pewnego rodzaju tabu.

- Czy film "Milczenie" można odnieść do współczesnych prześladowaniach chrześcijan?

Ten film przypomina nam o tym, że chrześcijanie są od wieków najbardziej prześladowaną grupą
ludzi. Takie same prześladowania wyznawców Chrystusa prowadzone są obecnie przez państwo
islamskie na Bliskim Wschodzie, przez Boko Haram oraz inne ugrupowania i reżimy w wielu
krajach Afryki oraz Azji.

Dorota Hałasa.
Magister japonistyki i dziennikarka mieszkająca w Tokio. Autorka książki „Życie codzienne w Tokio”
(2003), współautorka książki „Chrystus w kraju samurajów”, która ma się wkrótce ukazać w Polsce.


[PR]
by NaszDomJaponski | 2017-02-18 22:12 | Japanese Christians | Comments(0)

Justyn Ukon Takayama błogosławionym

f0340134_08164644.jpg

„W odpowiedzi na prośbę arcybiskupa Tokio Piotra Takeo Takady, wszytkich innych biskupow oraz
japońskich braci i sióstr, czyli wszystkich wiernych oraz po konsultacji z kongregacją ds beatyfikacji
i kanonizacji, na podstawie posiadanej przeze mnie władzy apostolskiej włączam Justyna Ukona
Takayamę do grona błogosławionych”. Tymi słowami, odczytanymi przez specjalnego przedstawiciela
Papieża Franciszka, kardynała Angelo Amato, Ojciec Swiety uczynił japońskiego pana feudalnego z
XVI w. nowym błogosławionym. Jego święto obchodzone będzie 3 lutego.

f0340134_08230856.jpg
Ukon Takayama urodził się ok. 1552 roku, w Takayama, w miasteczku Toyono (obecnie w
prefekturze Osaka) zaledwie trzy lata po przyjeździe jezuickiego misjonarza Franciszka Ksawerego,
który przywiózł naukę Chrystusa do Japonii. Ukon przyjął chrzest w wieku 12 lat i obrał imię Justyn.
Był jednym ze szlachetnie urodzonych panów feudalnych, którzy podlegali siogunowi.. Justyn Ukon
Takayama był właścicielem dużych posiadłości ziemskich. Wspierał pracę jezuickich misjonarzy,
prowadził ewangelizację, wspierał Kościół oraz edukację duchownych, w tym św. Pawła Miki.
Justyn Ukon prowadził również działaność charytatywna poprzez prowadzone wraz z ojcem
Dariuszem Takayamą kółka miłosierdzia. Troszczył się o podlegajacych jego władzy ludzi i otoczył
ich własną opieką socjalną.

Kiedy w 1587 roku ówczesny władca Japonii, Hideyosi Toyotomi, rozpoczął prześladowania
chrześcijan i skłaniał ich do porzucenia wiary, Justyn Ukon Takayama i jego ojciec Dariusz woleli
zostać pozbawionymi tytułów, przywilejów i majątku niż wyrzec się nauki Chrystusa. Zostali
deportowani do Kanazawy. Justyn Ukon zdegradowany do pozycji samuraja, służącego innemu
panu feudalnemu, kontynuował ewangelizację, nawet po egzekucji ukrzyżowania w 1597 roku
26 chrześcijan w Nagasaki.
f0340134_08234941.jpg
Mieszkając 26 lat na wygnaniu we własnym kraju, gotowy był oddać życie za wiarę. Żył w
poniżeniu i znosił złe traktowanie. Stał się wzorem wzorowego i niezłomnego chrześcijanina.
W czasach trwajacej w Japonii wojny domowej uznany był powszechnie za człowieka
sprawiedliwego, uczciwego i uczynnego. Był mistrzem ceremonii parzenia herbaty i kaligrafii.
Pisał wiersze.

W swojej homilii kard. Amato podkreślil, że nowy błogosławiony połączył kodeks samuraja z
kontemplacją krzyża. Nigdy nie uważał, że Ewangelia jest czymś obcym dla kultury japońskiej i
potrafił ją połaczyć z rodzimą tradycją. Ceremonia parzenia herbaty stała się dla niego okazją do
komunii z Bogiem i spotkania z przyjaciółm, którym mówił o Bogu. Kardynał zaznaczył, że Justyn
Ukon do śmierci dawał świadectwo ukrzyżowanego Chrystusa i doskonalił się poprzez ćwiczenia
duchowe św. Ignacego Loyoli. Dzięki temu był w stanie porzucić wszystko dla Chrystusa, którego
nauka stała się esencją jego życia.

W 1614 roku kiedy rząd sioguna Ieyasu Tokugawa całkowicie zabronił wyznawania chrześcijaństwa
w całej Japonii, Justyn Ukon nie chcąc porzucać wiary został z rodziną skazany na banicję do Manili.
Wyruszył z Nagasaki wraz z 300 chrześcijańskimi banitami 8 listopada tego roku. Został owacyjnie
powitany w Manili, ale w wyniku wycieńczenia trudami tułaczki i morskiej podróży zmarł 3 lutego
1615 roku w Manili w opinii świętości.

f0340134_08262238.jpg
W czasie Mszy odczytano fragment listu do Rzymian: „I jestem pewien, ze ani śmierć, ani życie,
ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani Moce, ani co wysokie,
ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która
jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (Rz 8, 38-39). Słowa te odpowiadają postawie, którą
przyjął Justyn Ukona, decydując się na tzw. białe, czyli powolne męczeństwo ciągłej gotowości
na śmierć.

W ceremonii beatyfikacji Justyna Ukona udział wzięlo ok. 16 tys. wiernych z Japonii i z zagranicy.
Celebrującemu Mszę Świętą kardynałowi Amato towarzyszyli: kardynał i arcybiskup Manili Antonio
Tagele, nuncjusz Stolicy Apostolskiej w Japonii Józef Chennoth oraz biskupi z Wietnamu, Kambodży,
Luksemburga i 6 biskupów z Korei Płd. W ceremonii beatyfikacji udział wzięli wierni z Polski, w tym
siostry Opatrznosci Bożej z Tokio.

f0340134_08300570.jpg

Odprawioną po łacinie i japońsku Mszę św. uświetnily pieśni po angielsku, po koreańsku i w języku
Tagalog oraz muzyka w wykonaniu orkiestry młodzieży z katolickich liceów. Uczestnicy Mszy
beatyfikacyjnej otrzymali obrazki nowego błogoslawionego oraz medalik z jego emblematem. Jest to
symbol siedmiu gwiazd oznaczających 7 sakramentów oraz 7 darów Ducha Świętego, prowadzących
Justyna Ukona w życiu, czyli dar: mądrości, rozumu, rady, męstwa, roztropności, wiedzy i bojaźni
Bożej. Za nimi widnieje krzyż, który jest symbolem całkowitego oddania Justyna Ukona Chrystusowi.
Za krzyżem są trzy koła, symbolizujące uwielbienie nowego błogosławionego do Trójcy Świętej i
są znakiem jego niezłomnej wiary. Uroczyta Msza Święta z beatyfikacją Justyna Ukona Takayamy
odbyła się w hali spotkań koło zamku w Osace 7 lutego 2017 roku. W pobliżu zamku w Osace stały
za życia nowego błogosławionego wspiearny przez niego finansowo kościół i seminarium duchowne.

Dorota Hałasa. Osaka












[PR]
by NaszDomJaponski | 2017-02-08 08:31 | Japanese Christians | Comments(0)

 „Milczenie”

f0340134_09271180.jpg


Film Martina Scorsese „Milczenie” przedstawia dylemat księdza, który przybywa do

Japonii w najtragiczniejszym okresie wielkich prześladowań chrześcijaństwa.

Rozpoczęły się one ok. pół wieku po przybyciu do Japonii (w1549 roku) Apostoła

Azji św. Franciszka Ksawerego. Prześladowania chrześcijan przybrały na sile w

1614 roku, kiedy pełniący faktycznie funkcję sioguna Ieyasu Tokugawa wydał

zakaz wyznawania chrześcijaństwa w całej Japonii. Ich punktem kulimacyjnym

był okres panowania trzeciego sioguna, czyli Iemitsu Tokugawy (1604-1651),

który kazał krzyżować chrześcijan i poddawać ich najokrutniejszym torturom.

Akcja filmu „Milczenie” toczy się w czasie jego panowania.


f0340134_09344301.jpg


Rozbudowany system donosicielstwa i szpiegostwa, wprowadzony podczas

totalitarnych rządów siogunów Tokugawa, umożliwiał kontrolę nad prawie każdym

przejawem życia. Donoszenie na chrześcijan, uznanych za największych przestępców,

było nagradzane. Denuncjacja wyznawcy Chrystusa kosztowała 100 srebrnych

monet, brata zakonnego 200 srebrników, a księdza 300. Zagraniczni misjonarze

nie mieli szans na działanie w ukryciu, a pozbawieni duchownych japońscy

chrześcijanie zeszli do głębokiej konspiracji.


f0340134_09330680.jpg


Bohaterami „Milczenia” są dwaj jezuici o. Sebastian Rodrigues i

o. Franciszek Garupe, którzy na własną prośbę przybywają do Japonii,

pogrążonej w prześladowaniach wyznawców Chrystusa, aby dowiedzieć się

czy były wiceprowincjał jezuitów o. Christovao Ferreira rzeczywiście nie

wytrzymał okrutnych tortur i wyrzekł się wiary, o czym mówiły listy pisane

przez kupców, którzy przybywali z Japonii.


Jezuici zostają przemyceni do Japonii przez ukrywającego się, japońskiego

chrześcijanina Kichijiro, który jako jedyny ze swojej rodziny nie sprostał próbie

fumie, czyli podeptania obrazka z wizerunkiem Chrystusa. Jako jedyny z rodziny

podeptał obrazek i przeżył. Człownkowie jego rodziny, w tym żona z dziećmi

zostali spaleni żywcem.

W Japonii, jezuici są świadkami okrutnych prześladowań, które spotykają żyjących

w wielkiej konspiracji, szczególnie na wyspach Goto, chrześcijan.


f0340134_09323734.jpg


Misjonarze rozdzielają się i osobno pełnią w wielkiej tajemnicy posługę kapłańską.

Widzą niezłomną wiarę, szczególnie przywódcy wsi Ichizo, który w zastępstwie

kapłanów udziela wiernym sakramentów. Niestety, wielka bieda i duża nagroda za

zadenuncjowanie księdza sprawiają, że obaj zostają zadenuncjowani i schwytani.

O. Rodrigues został zdradzony przez swojego kompana Kichijiro, który jawi mu się

jako Judasz.


Inoue, gubernator miasta Nagasaki wiedząc, że męczeńska śmierć tylko wzmacnia

ducha chrześcijan, prowadzi politykę łamania księży. Jak sam mówi,chce wyrwać

korzenie chrześcijaństwa, chce doprowadzić księży do upadku.


Za pośrednictwem tłumacza okłamuje o.Rodriguesa, że o. Garupe już

dokonał apostazji. O. Rodrigues widzi z daleka scenę mordowania japońskich

wiernych i ojca Garupe, który rzucając im się na pomoc wraz z nimi tonie. Inoue

przekonuje o. Rodriguesa, że chrześcijaństwo nie pasuje do kultury japońskiej,

bo na bagnie nic nie wyrośnie. Wyraża swoje obawy, że mocarstwa europejskie

chcą za pomocą wiary przejąć kontrolę nad Japonią.


f0340134_09333438.jpg

Aby doprowadzić do ostatecznego upadku o. Rodriguesa władze przysyłają do niego ze

stolicy Edo (obecne Tokio) „upadłego księdza” o. Ferreirę, który nosi kimono i japońskie

imię Chuan Sawano. Sawano opowiada o torturze jamy, której nie wytrzymał. Rodrigues

widzi chrześcijan poddanych torturze jamy i ma do wyboru podeptać wizerunek

Chrystusa i uratować ich lub utrzymać wiarę.


Przez cały fim o. Rodrigues rozmawia z Bogiem, prosi Go znak i nie rozumie Jego

milczenia. W końcu wydaje mu się, że Jezus do niego przemawia. Depcze wizerunek

Chrystusa, czym daje dowód porzucenia wiaru. Od tej pory

Rodrigues popada w milczenie. Film pokazuje ogromną siłę wiary japońskich

chrześcijan, zmagania człowieka z własną słabością i strachem oraz schemat

działania totalitarnego reżimu, który w obawie przed niezłomną wiarą, stosuje

praktykę szpiegostwa, donosicielstwa, brutalnej przemocy i psychicznego łamania

ludzi.


Film „Milczenie” oparty jest na historycznej powieści japońskiego, chrześcijańskiego

pisarza Shusaku Endo ("Milczenie"1966). O. Christovao Ferreira jest postacią

autentyczną. Prototypem o. Rodriguesa jest o. Giuseppe Chiara (1602-1685), który

wraz zkilku-osobową grupą jezuitów przybył w 1643 roku do Japonii, aby

zadośćuczynić za odejście od wiary o. Ferreiry. Wszyscy zostali schwytani i poddani

torturze jamy. Nie wytrzymali i na żądanie władz wyparli się wiary.


Kilka miesięcy przed misją o. Chiary, do Japonii przybyła pierwsza grupa jezuitów,

z tzw. grupy o. Antonio Rubino, pragnących zadośćuczynić za odejście od wiary

o. Ferreiry. Podobnie jak druga grupa, w której był o. Chiara, chcieli posługiwać

ukrywającym się chrześcijanom japońskim. W pierwszej grupie był o.Wojciech

Męciński, pierwszy Polak w Japonii, szlachcic z lubelskiego, herbu Poraj.

Wszystkich 5 jezuitów z jego grupy zostało schwytanych i przez 200 dni poddani

byli okrutnym torturom w Nagasaki, w wyniku których wszyscy zmarli. Ich ciała

zostały porąbane i spalone, a prochy zostały wrzucone do morza. Z okazji wizyty

w Japonii Papieża Jana Pawła II, w 1981 roku, Muzeum Męczenników w Nagasaki

wydało folder przedstawiający rycinę ze sceną męczeństwa o. W. Męcińskiego i

przybyłych z nim do Japonii misjonarzy.


W raportach o śmierci o. Giuseppe Chiary napisane jest, że nie wytrzymał tortury

jamy i wyrzekł się wiary. Chrześcijanie traktowani byli jako najwięksi przestępcy i

jest mało prawdopodobne, żeby urzędnicy sioguna zgodzili się darować życie

schwytanym wiernym w zamian za odejście od wiary o. Chiary. Podczas

występujących w tym czasie licznych powstań chłopskich urzędnicy sioguna zachęcali,

aby chłopi się poddali, a darowane im będzie życie, ale takie obietnice nie były

dochowywane. Chłopi, którzy się poddali byli zabijani w okrutny sposób. Wystąpienie

przeciwko prawu było zawsze surowo karane. Wygląda na to, że epizod filmowy

mówiący o tym, że o. Rodrigues porzucił wiarę, aby ratować innych wiernych jest

fikcją.


Podczas tortury jamy o. Chiara nie wytrzymał cierpienia i pod przymusem porzucił

wiarę. Otrzymał japońskie imię Sanemon Okamoto i w 1646 roku został przewieziony

do Edo (obecne Tokio) gdzie musiał mieszkać z wdową po straconym przestępcy.

Do śmierci w 1685 roku przebywał w areszcie domowym. Po śmierci jego ciało zostało

spalone a prochy zostały złożone na cmentarzu buddyjskim. Grób o. Giuseppe Chiary

znajduje się obecnie na terenie salezjańskiego seminarium w Chofu, w Tokio.


Większość misjonarzy przybywających do Japonii w czasie prześladowań,

podobnie jak o. W. Męciński, należała do grupy ok. 20 tys. japońskich

męczenników, którzy w każdym regionie Japonii znosili okrutne tortury i

oddawali życie za wiarę. Misjonarzy, którzy porzucili wiarę było zaledwie

kilku.


Dorota Hałasa. Tokio

zdjęcia pochodzą z folderu filmu "Milczenie"

f0340134_09362895.jpg


[PR]
by NaszDomJaponski | 2017-01-31 09:24 | Japanese Christians | Comments(0)

Błogosławiony samuraj

f0340134_21534974.jpg
Opera "Błogosławiony pan- Ukon Takayama, miecz czy miłość?" została 12
czerwca zaprezentowana w kościele w Koenji w Tokio. Opera powstała dzięki
filipińsko-japońskiej współpracy. Przedstawia historię Ukona Takayamy japońskiego
pana feudalnego daimyo urodzonego w 1552 roku , który w wieku 12 lat
przyjął chrzest i imię Justyn.

Ukon Justyn był jednym z najważniejszych ewangelizatorów Japonii. Przyczynił
się do przyjęcia chrztu przez wielu rodaków, wybudował wiele kościołów i założył
wiele wspólnot chrześcijańskich. W 1587 roku kiedy ówczesny władca Japonii
Hideyoshi Toyotomi wprowadził edykt zakazujący ewangelizacji Japonii, Ukon
Justyn wolał zrzec się wszystkich posiadłości i tytułów niż wiary.
W 1614 ówczesny siogun skazał Ukona Justyna i jego rodzinę na banicję. Wraz z
nim Japonię opuścili również jego wasale. Ukon Justyn zmarł 3 lutego 1615 roku
zaledwie 40 dni po dotarciu do Manili w wieku 63 lat.
f0340134_21543063.jpg
Operę kończą słowa wypowiedziane przez niego przed śmiercią w Manili:
"Kto bierze miecz w ręce, ten od miecza ginie. Ze swoimi potomkami,
zrodzonymi ze związków z ludźmi tej ziemi wróćcie kiedyś do Japonii jako wysłańcy
pokoju".
f0340134_21531175.jpg
Opera, w której występują profesjonalni śpiewacy operowi oparta jest na powieści
Otohiko Kaga pt. "Takayama Ukon". Jej producentem i autorem scenariusza jest
Edward Tuazon Ishita, którego mama jest filipińską katoliczką, a tata Japończykiem.
Muzykę do opery napisał Filipińczyk, ksiądz Manuel Perez Maramba z Konserwatorium
Muzycznego przy Katolickim Uniwersytecie w Manili. Śpiewacy wystąpili w operze jako
woluntariusze i we własnym zakresie przygotowali kostiumy, w których występowali.
f0340134_21570539.jpg

W końcu lipca opera zaprezentowana zostanie w Portugalii. Kolejne przedstawienia
w Japonii mają miejsce:

31.10.2016 18:30 Kościół w Meguro, Tokio
3.11 17:00 Kościół Yuki-no shita, Kamakura
22.11 15:00 Kościół w Takatsuki, Osaka
23.11 15:00 Kościół w Kawaramachi, Kioto

(fot. Dorota Hałasa)


[PR]
by NaszDomJaponski | 2016-06-12 21:57 | Japanese Christians | Comments(0)

Japonia spodziewa się wizyty Papieża Franciszka

f0340134_21114328.jpg

Japończycy mają nadzieję, że Papież Franciszek odwiedzi

ich kraj podczas spodziewanej w lutym 2017 roku

beatyfikacji japońskiego chrześcijanina,samuraja i

mistrza ceremonii parzenia herbaty Ukona Justyna

Takayamy. Beatyfikacja będzie miała miejsce w

Osace-podaje japońska gazeta Mainichi.

Wizyta Papieża wJaponi odbędzie się również w

ramach obchodów 75-lecia nawiązania stosunków

dyplomatycznych między Japonią i Watykanem.


Postawa Ukona Takayamy, pana feudalnego i

chrześcijanina,który świadomie wyzbył się wszystkich

swoich posiadłosci, tytułów i dochodów,aby zachować

wiarę w Chrystusa, budzi coraz większe zainteresowanie

w Japonii i za granicą, szczególnie od 21 stycznia 2016

roku, kiedy to Watykan ogłosił, że zaakceptował

dokumentację potrzebną do jego beatyfikacji.


Ukon Justyn Takayama, pan feudalny, który wraz z

ojcem icałą rodziną w 1564 roku przyjął chrzest, pomimo

trwającej wojny domowej poświęcił się ewangelizowaniu

swoich rodaków. Kiedy w 1587 roku jego zwierzchnik,

sprawujący wówczas władzę w Japonii Hideyoshi

Toyotomi, zażądał od niego porzucenia wiary, Takayama

odmówił i wybrał karę pozbawienie jego i całej rodziny

wszystkich posiadłości, tytułów oraz dochodów.

Przez 26 lat żył w gotowości oddania życia za wiarę,

goszcząc wraz z rodziną na ziemiach swoich przyjaciół,

gdzie pomimo zakazu władz prowadził ewangelizację.

f0340134_09443701.jpg

Przygotowując się do spodziewanej wizyty Papieża

japońscy chrześcijanie oraz mieszkańcy miast

związanych z osobą przyszłego świętego organizują

spotkania, na których zgłębiają wiedzę o jego życiu i

działalności. We wsi Toyono, w prefekturze Osaka,

gdzie urodził się przyszły święty, działa dom kultury

poświęcony jego pamięci. Mieszkańcy postawili przed

nim w zeszłym roku pomnik Ukona Justyna z żoną

Justyną. W mieścieTakatsuki, koło Osaki, gdzie

Takayama wybudował zamek i 12 lat mieszkał z

rodziną, został wydany specjalny folder poświęcony

jego działaności religijnej.Organizowane są sympozja,

koncerty i spotkania. 12 czerwca w kościele Koenji

w Tokio wystawiona zostanie opera pt. „Ukon Takayama-

błogosławiony pan, miecz czy miłość?”


f0340134_21130351.jpg

„Ukon Justyn Takayama służył prawdziwie tylko

samemuChrystusowi”- powiedział gazecie Mainichi

arcybiskup Osaki Tomasz Manyo Maeda. Pan feudalny,

który niezwykle, jak na owe czasy, opiekował się swoimi

wasalami i służącymi jest dla nas modelem niezłomnego

człowieka, który poświęca się pomocy innym i szanuje

życie rodzinne- uważa arcybiskup. Wierny z kościoła w

Takatsuki Minoru Okamoto, który prowadzi wykłady o

Takayamie, powiedział dziennikarzowi gazety, że kiedy

Ukon musiał wybrać bogactwo lub wiarę bez

zastanowienia wybrał wiarę. W czasach wojny domowej

wyjaśniał ludziom zasadę równości wszystkich przed

Bogiem i choć był gorliwym ewangelizatorem pozostawił

swoim wasalom oraz służącym wolność wyboru religii-

dodaje KazuoTanaka.

f0340134_21160237.jpg

W 1614 roku siogun Ieyasu Tokugawa wydał edykt

całkowicie zabraniający wyznawania chrześcijaństwa

w Japonii. Dał Ukonowi Justynowi wybór: porzuci wiarę,

albo zostanie skazany na banicję. Ukon wybrał banicję.

W końcu roku wyruszył z rodziną i swoimi wasalami do

Manili, gdzie został owacyjnie powitany. Zmarł 3 lutego

1615 roku z wycieńczenia podróżą i tułaczym życiem,

zaledwie 40 dni po przybyciu na Filipiny. Miał 63 lata.

Jego żona wróciła do Japonii, gdzie żyją obecnie

potomkowie Ukona Justyna.


We Włoszech jest obecnie kręcony film dokumentalny o

życiu przyszłego japońskiego świętego pt.

„Samuraj Ukon, droga miecza i droga krzyża”.

Film w wersji włoskiej i angielskiej pokazany zostanie

we Włoszech 1 września 2016. W Polsce osoba

niezłomnego samuraja i mistrza ceremonii parzenia

herbaty zaprezentowana zostanie po raz pierwszy

w lecie tego roku w książce Doroty Hałasy i Zygmunta

Kwiatkowskiego SJ pt. „Chrystus w kraju samurajów”.


Dorota Hałasa (tekst i zdjęcia) Tokio. 06.06.2016


[PR]
by NaszDomJaponski | 2016-06-06 21:54 | Japanese Christians | Comments(0)

Koncert Kiko Argüello w Tokio

f0340134_15454219.jpg
Z wielkim entuzjazmem przyjęli Japończycy symfonię twórcy Drogi Neokatechumenalnej
Kiko Argüello - "Cierpienie niewinnych" (The Suffering of Innocent). Wykonano ją
7 maja w prestiżowej tokijskiej sali koncertowej Suntory Hall z udziałem kompozytora.

f0340134_15511497.jpg
Ten uroczysty koncert, poświęcony 5. rocznicy tragicznego trzęsienia ziemi w Japonii,
zgromadził komplet - 2006 słuchaczy, przybyłych zarówno z Tokio i z innych japońskich
miast, jak i z Korei Południowej, Tajwanu i Chin. Było wśród nich kilku biskupów, wielu
księży i sióstr zakonnych a także ambasadorzy kilkunastu krajów.
f0340134_15460880.jpg
Najpierw ze sceny, udekorowanej ikonami Matki Bożej, przemówił nuncjusz apostolski
w Japonii abp Joseph Chennoth, odczytując list, który w imieniu Franciszka napisał kard.
Fernando Filoni, prefekt Kongregacji Ewangelizacji Narodów. Po nim głos zabrał wójt
gminy Iidate, która najwięcej ucierpiała w wyniku awarii reaktora atomowego.
Wypowiedział się również twórca symfonii, składając płomienne wyznanie wiary w
odkupieńczą moc męki i zmartwychwstania Chrystusa oraz w udział w tym dziele
Jego Matki Maryi. Była to zarazem - w kontekście miejsca, które w pewnym sensie
jest dla wielu Japończyków świątynią sztuki - wielka manifestacja Kościoła katolickego
w Japonii.

f0340134_15470291.jpg
Utwór, złożony z 5 części (Gethsemani, Lament, Przebacz Im, Miecz, Zmartwychwstanie),
oparty jest na fragmentach Księgi Ezechiela (22, 1-2,7-9; 21, 1; 13-22) oraz Ewangelii
Łukasza (2, 34-35). Orkiestrą, przybyłą z Hiszpanii i Włoch (ok. 70 muzyków) oraz
miejscowymi chórami dyrygował Czech Tomáš Hanuš. Wcześniej symfonię wykonano
w tym tygodniu jeszcze w Fukushimie i Koriyama. Koncerty te zgromadziły tak wielu
słuchaczy, że trzeba było przygotować dla nich specjalne telebimy na zewnątrz sal
koncertowych.

f0340134_15474995.jpg
W przygotowaniach do tych imprez wziął udział m.in polski kapłan ks. Mateusz Klech,
związany z Drogą Neokatechumenalną. Mieszka on od kilku miesięcy w Narze, gdzie
uczy się języka japońskiego. W wywiadzie dla KAI podkreślił, że "naszym przesłaniem
dla Japończyków jest piękno, które ma «moc zbawczą», jak zauważył niegdyś pisarz
Fiodor Dostojewski". "Podziwiam wiarę tych muzyków, którzy przybyli do Japonii za
własne pieniądze, aby dać świadectwo o pięknie Boga i Maryi" - dodał duchowny.
Paweł Janociński (KAI Tokio) / Tokio
f0340134_15514359.jpg

[PR]
by NaszDomJaponski | 2016-05-08 15:49 | Japanese Christians | Comments(0)

Święta w telewizji tokijskiej

f0340134_13370104.jpg
Obejrzałam 6 grudnia 2015 polecony przez znajomą odcinek serialu w telewizji tokijskiej MX2 pt.
"Enisi-no nikki" (Pamiętnik Enisi), w który wpleciony był epizod o chrześcijaństwie. Jestem pod
wrażeniem tego co zobaczyłam, w czasach kiedy Europa zachodnia próbuje za wszelką cenę odciąć
się od swoich
chrześcijańskich korzeni.

30-minutowy odcinek serialu pokazał 4 młodych mężczyzna, którzy są przyjaciółmi mieszkającymi
w Tokio. Spotykają się w restauracji prowadzonej przez jednego z nich. Restauracja cała jest
przystrojona typowymi w Japonii dekoracjami komercyjnych świąt Bożego Narodzenia. Panowie
są modnie ubrani, jeden z nich ma długie, pomalowane na jasny brąż włosy. Zaczynają rozmawiać o
zbliżających się świętach. Opowiadają sobie jak je spędzą. Żartują. Dwaj mówią, że nic nie wiedzą
o chrześcijaństwie, z którym związane jest Boże Narodzenie.

Wtedy jeden z nich wyznaje, że jest katolikiem i że może im coś o swojej wierze powiedzieć.
Reszta jest zdumiona. Mężczyzna, który przyznał się do wiary zabiera ich na wycieczke do dwóch
kościołów w Tokio, do najstarszego kościoła w Tsukiji i kościoła Takanawa w Sinagawa, poświęconego
pamięci męczenników z Tokio. Tłumaczy im na miejscu symbolikę witraży w ołtarzu w kościele Tsukiji.
Mówi, że winogron symbolizuje krew przelaną za Chrystusa, a lilia czystość Matki Boskiej. Potem
wskazuje na kłos zboża i cytuje przypowiesc o obumierającym ziarnie zboża, które po obumarciu
wydaje owoc i jest symbolem zbawczej męki Jezusa. Pokazuje figury świętych w otarzu, które nie
uległy zniszczeniu pomimo zawalenia się kościoła w wyniku wielkiego trzęseinia ziemi w Kanto w
1923 roku. Poprzedni kościół uległ wówczas zawaleniu i po wojnie nową światynię wybudowano
nadając jej kształt podobny do greckiego Partenonu.
f0340134_13374632.jpg
Dwóch kolegów, bohaterów serialu, słuchało w skupieniu tego co mówi. Wyszli i oglądali
tablicę upamiętniająca śmierć japońskich chrześcijan. Okazuje sie, że Japonia jest drugim na świecie
krajem pod względem liczby męczenników za wiarę. W samym Tokio męczeńską śmierć poniosło
ok. 2 tysięcy wiernych.

Bohaterowi serialu idą potem do kościoła Takanawa, gdzie w kościelnym muzeum oglądalają tablice
z przełomu XVI i XVII wieku mowiącą o zakazie wyznawania chrześcijaństwa w Japonii i oglądają
obraz męczenstwa męczennikow z Edo (obecnego Tokio). W grudniu 1623 roku spalonych za wiarę
zostało 100 chrześcijan, w tym kobiety i dzieci. Jeden z niewierzących kolegów tłumaczy, że
chrześcijaństwo było niewygodne dla władz japońskich, bo nakazywało posluszeństwo Bogu, a nie
władzy człowieka. Siogun dążył natomiast do całkowitego i bezwględnego podporządkowania sobie
wszystkich mieszkańców wysp. Dlatego zakazał wyznawania tej religii.

Może takie programy zdarzały się wcześniej w japońskiej telewizji, ale dla mnie to nowość. Choć był
to serial dla młodych ludzi, nie bylo żartów ani typowego dla tutejszej TV podśmiewania się i
drwienie ze wszystkiego. Było natomiast skupienie i chęć zrozumienia.
f0340134_14033672.jpg
W lecie 2015 kiedy byłam w Nagasaki widziałam, że atrakcją turystyczną, do której obejrzenia
zachęcały miejscowe władze były kościoły. Nawet lotnisko w Nagasaki ma sklepienia i okna
przypominające wnętrze kościoła z witrażami. Kiedy Europa zachodnia zabrania pokazywania szopek
i coraz bardziej odcina się od swoich chrześcijańskich korzeni, ulegając islamizacji, Japonia coraz
wyraźniej stara się do chrześcijaństwa nawiązywać, być może po to, aby bardziej włączyć się w
światową historię ludzkości. Podejście Japonii jest w tym względzie dużo mądrzejsze od afiszujących
się swoimi "demokracjami" krajów coraz bardziej ateistycznego zachodu. Bóg zawsze znajdzie odrośl,
na której będzie budował.

Dorota Hałasa. Tokio

f0340134_14040137.jpg





[PR]
by NaszDomJaponski | 2015-12-06 13:37 | Japanese Christians | Comments(0)