カテゴリ:Pilgrimage 巡礼( 8 )

Trzecie posłanie Matki Boskiej z Akita

f0340134_09501509.jpg


"Moja córko, słuchaj dobrze, co ci powiem i przekaż to przełożonemu.

Jak już ci powiedziałam, jeśli ludzie nie będą pokutować i nie poprawią się, Ojciec ześle straszną
karę na całą ludzkość. Będzie to kara większa niż potop, taka jakiej nikt nigdy przedtem nie widział.

Ogień spadnie z nieba i zmiecie z powierzchni ziemi więlką część ludzkości, zarówno
dobrych, jak i złych, nie oszczędzając ani kapłanów ani świeckich. Ci, którzy przeżyją, poczują się
tak opuszczeni, że będą zazdrościć umarłym. Jedyną bronią, jaka wam pozostanie, będzie Różaniec
i Znak dany przez Mojego Syna. Każdego dnia odmawiajcie modlitwę różańcową. Odmawiajcie
Różaniec za papieża, biskupów i kapłanów

Dzieło szatana przenikne nawet do Kościoła w taki sposób, że kardynałowie wystąpią
przeciwko kardynałom, biskupi przeciwko biskupom. Kapłani, którzy Mnie czczą, będą pogardzani,
i wystąpią przeciwko nim ich współbracia. Kościoły i ołtarze zostaną splądrowane, Kościół będzie
pełen tych, którzy akceptują kompromisy. Z powodu działania szatana wielu kapłanów
i poświęconych dusz porzuci swe powołanie.

Szatan będzie występował szczególnie nieubłagalnie przeciw duszom poświęconym Bogu. Myśl o
utracie tak wielu dusz jest przyczyną Mojego smutku. Jeśli zwiększy się liczba i ciężar grzechów, nie
będzie już dla nich przebaczenia.

Odważnie mów ze swym przełożonym. On wie, jak zachęcić każdą z was do modlitwy i podjęcia dzieła
wynagrodzenia."

13 października 1973, Instytut Służebnic Eucharystii w Yuzawadai, w prefekturze Akita.
"Akita, łzy i przesłanie Maryi" o. Teiji Yasuda, Vox Domini, Katowice 2001

[PR]
by NaszDomJaponski | 2015-11-14 09:50 | Pilgrimage 巡礼 | Comments(0)

Łzy Maryi z Akita

f0340134_15200578.jpg

Siostra Anna Maria Ogawa, przełożona Instytutu Służebnic Eucharystii, jest jedną z osób, które w maju
1979 roku widziały łzy płynące z oczu drewnianej figurki Matki Boskiej w Yuzawadai w prefekturze Akita
w północnej Japonii. 11 sierpnia 2015 roku siostra przełożona spotkała się z naszą polsko-japońską
pielgrzymką, która z o. Zygmuntem Kwiatkowskim SJ przybyła do klasztoru. Po mszy świętej, w upalny
dzień w małym, klasztornym pokoiku, opowiedziała historię swojego powołania.

f0340134_15025022.jpg

Urodziła i wychowała się w Tokio. Mama była katoliczką i ochrzciła całą ósemkę swoich dzieci. Jako
dziewczynka Anna Maria zobaczyła film, w którym jedną z występujących postaci była zakonnica.
Jej filmowa osobowość wywarła na dziewczynce duże wrażenie.

W niedziele chodziła na msze do kościoła w Kichijoji w Tokio, gdzie jako kapłan pracował ks. Teiji Yasuda.
W marcu 1974 roku ksiądz Yasuda, który wywarł duży wpływ na jej życie duchowe, został przeniesiony
do klasztoru Służebnic Eucharystii w Akita, gdzie miał pełnić rolę kapelana.

Kiedy miała 18 lat zachorowała na dziwną chorobę, której symptomem były m.in. nagłe wysokie gorączki i
bóle głowy. Nie mogła się uczyć ani stale pracować. Musiała regularnie prowadzić kuracje w szpitalu i
w domu. Czuła się bezsilna. Pewnego dnia przeczytała w magazynie Catholic Graph o łzach, które
pojawiają się na figurce drewnianej Matki Boskiej u Służebnic Eucharystii w Akicie. Zobaczyła ich zdjęcie.
Przypomniało jej się, że przecież tam wyjechał do pracy ksiądz Yasuda.

W maju 1979 roku w wieku niecałych 19 lat przyjechała do Akity na pielgrzymkę, aby modlić się o uzdrowienie.
Zobaczyła łzy spływające z drewnianych oczu Maryi. „Czytałam artykuł w Catholic Graph i wierzyłam w
ponadnaturalny charakter łez Maryi, ale widząc je w rzeczywistości odruchowo spojrzałam na sufit i na boki
drewnianej figurki. Zerknęłam też na podłogę. Z nikąd nie kapała ani nie była spryskiwana woda. Łzy Matki
Boskiej spływały z kącików jej drewnianych oczu po policzkach, szyi, piersiach na dół, wzdłuż fałd na sukni aż
do stóp. Wyglądały zupelnie jak łzy żywego człowieka” opowiada siostra Ogawa.

f0340134_15034784.jpg
„Czułam również zapach wydzielający się z figurki. Poczułam bliskość Matki Bożej i Pana Boga. Wzruszyło
mnie, że Matka Boska płacze nad Japonią, że ją kocha, że traktuje Japończyków jak swoje dzieci, choć
Japonia nie jest krajem chrześcijańskim”. „Byłam chora i wiedziałam, że człowiek sam nic nie jest w stanie
zrobić, że wszystko jest w rękach Boga. Modliłam się do Matki Boskiej o uzdrowienie i przyrzekłam, że
jeżeli wyzdrowieję oddam się w Jej służbę.”

Anna Maria wróciła do domu i kiedy poszła na badania 3 miesiące po pielgrzymce lekarze stwierdzili brak
śladów choroby. Pamiętała o złożonym przyrzeczeniu, ale nie wiedziała co zrobić i rozpoczęła pracę.
Zafascynowała ją postać Matki Teresy z Kalkuty, która od 1981 roku trzykrotnie odwiedziła Japonię oraz postać
św. Tereski. Poszła na spotkanie z Matką Teresą w Tokio. Siostra z Kalkuty mówiła, że bogaci pod względem
materialnym Japończycy są ubodzy duchowo, gdy nie pomagają ludziom biednym. Przeciwieństwem miłości
jest obojętność. Głęboko zapadły jej w pamięć słowa Matki Teresy, że aby pomagać ludziom nie trzeba
przyjeżdżać do niej do Kalkuty. Można zacząć od zrobienia czegoś w swoim własnym otoczeniu.
Od pomocy ludziom, którzy są blisko.

Po 3 i pół roku pracy postanowiła wypełnić złożoną Matce Boskiej obietnicę i wstąpić do zgromadzenia Służebnic
Eucharystii. Od 32 lat jest siostrą, pełni obecnie funkcję przełożonej. Nie może sobie wyobrazić, żeby jej życie
potoczyło się inaczej. Od czasu kiedy jest w zakonie nie ma tam objawień ani zjawisk nadprzyrodzonych.
W klasztorze jest obecnie 14 sióstr. W całej Japonii jest ich tylko 22. Jest bardzo mało powołań. Siostra
Agnieszka Katsuko Sasagawa, która doświadczyła objawień i stygmatów ma już 84 lata i mieszka poza
klasztorem. Ma się dobrze choć cierpi na dolegliwości związane z wiekiem.

f0340134_15114830.jpg

Siostra przełożona uważa, że misją Służebnic Eucharystii jest służenie Matce Boskiej, Bogu i ludziom, którzy
przybywają do klasztoru. Siostry zajmują się pracą i modlitwą. Mają również członków zrzeszonych. „Jedna
trzecia przybywajacych do nas pielgrzymów to niechrześcijanie. Służenie im to rodzaj ewangelizacji. Nie wiem
co się stanie z naszym klasztorem i zgromadzeniem, ale zawierzam to Matce Boskiej. Wybranie 12 października
2012 roku przez Papieża Franciszka naszego sanktuarium jako jednego z 10 sanktuariów maryjnych na świecie
do całonocnego czuwania na zakończenie roku wiary i modlitwę o pokój było największą nagrodą, jaką
otrzymałyśmy. Reszta jest w rękach Pana Boga i Matki Boskiej”.

Dorota Hałasa



[PR]
by NaszDomJaponski | 2015-08-27 15:12 | Pilgrimage 巡礼 | Comments(0)

O. Maksymilan Kolbe w Japonii

f0340134_11571429.jpg
聖母の騎士
1930年4月24日コルベ神父・長崎上陸の日
長崎丸は、穏やかな洋上で朝を迎えた。天候は長崎海洋気象台の記録によると、「朝は雨、風速17m。昼からは風が幾分おさまり、雲」
となっている。 5.286トンの長崎丸は午後1時45分、静かに長崎港に入港した。大正から昭和にかけて長崎と中国を結んだ「上海航路」。
就航していた船は英国製の貨客船で、長崎丸と上海丸の2隻がいた。長崎丸の速度は21ノット、3等の運賃は18円だった。
コルベ神父(36歳)、ゼノ修道士(38歳)、ヒラリオ修道士(24歳)の3人の宣教師たちは、修道服姿で力づよく、殉教者の国
ニッポンに第一歩を記した。2月26日に、ポーランドのニエポカラヌフ修道院を出発して、58日間におよぶ長期の旅は終わった。
出島の岸壁付近は商店や、立ち売りの人たちで混雑し、大勢の出迎え人や見物人で賑わっている。自動車よりも人力車がずらりと
並んでいた。

24 kwietnia 1930 roku przybył do Nagasaki O. Maksymilian Kolbe. Przypłynął do portu Nagasaki ok. 13:45, czyli 58 dni
po opuszczeniu Niepokalanowa. Statek „Nagasaki”miał 5,3 ton i rozwijał predkość 21 węzłów.
Według prognozy pogody z tego dnia rano w Nagasaki padał deszcz, wiar wiatr, ale po południu wiatr się uspokoił. Było
pochmurnie. O. Maksymilian, który mial wówczas 36 lat przybył do Nagaski z bratem Zenonem (38 lat) i bratem Hilarym
(24 lat). Przyjechali w habitach do kraju męczenników. W okolicach portu i wyspy Dejima było dużo handlarzy oraz ludzi,
którzy przyszli witać najbliższych albo obejrzeć statek. Na ulicach było mało samochodów i dużo rykszy.

(z japońskiego Rycerza Niepokalanej)


[PR]
by NaszDomJaponski | 2015-04-24 11:57 | Pilgrimage 巡礼 | Comments(0)

Paweł Miki i 26 świętych męczenników z Nagasaki

„A oto ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt28, 20)
f0340134_10254737.jpg
Chrześcijaństwo zawitało do Japonii dopiero w połowie XVI wieku, a dokładnie

15 sierpnia 1549 roku kiedy przybył tu misjonarz Azji, Św. Franciszek Ksawery.

Władze Japonii początkowo nie

przeszkadzały w prowadzeniu ewangelizacji, ale też i nie pomagały. W rezultacie

Franciszek Ksawery musiał opuścić Japonię w 1551 roku. Zasiał tu jednak na stałę

ziarno chrześcijaństwa. Ochrzcił około

1000 osób i zostawił dwóch misjonarzy zagranicznych oraz przyszłych księży

japońskich.


Chrześcijaństwo zbierało w Japonii dobre plony. Ocenia się, że do końca XVI

wieku znalazło ok.

200tys. wiernych. Nowa religia szybko zaczęła być jednak postrzeganajako

zagrożenie dla władzy

państwowej i dominacji buddyzmu. W 1587 ówczesnywładca wojskowy

Hideyoshi Toyotomi, który

prowadził dzieło zjednoczenia Japoniipod swoim przywództwem, wydał rozkaz

opuszczenia Japonii

przez wszystkich misjonarzyzagranicznych i zakaz wyznawania chrześcijaństwa.

Władze nie podjęły

jednak działań zmierzających do natychmiastowego egzekwowania wymogów

zakazu, co służyło

zapewne chęci większego rozeznania co do sympatii religijnych społeczeństwa.

Ostreprześladowania rozpoczęły się 10 lat później. Hideyoshi wydał polecenie

aresztowania

chrześcijan w okolicy ówczesnej stolicy, czyli Kioto. Zatrzymanowówczas 24

osoby, w tym 6

misjonarzy franciszkańskich z Hiszpanii i Indii oraz18 wiernych i duchownych

japońskich, w tym

kilku katechetów i tercjarzy. 10 stycznia1597 roku Hideyoshi wydał polecenie

ukrzyżowania ich w

Nagasaki. Aresztowanychzgromadzono w Kioto, gdzie obcięto każdemu lewe

ucho i obwieziono po

mieściejako zbrodniarzy, co miało być ostrzeżeniem przed przyjmowaniem

obcej wiaryprzez innych.

f0340134_10380734.jpg

Okaleczonym kazano następnie wyruszyć w pieszą drogę krzyżową do

oddalonegoo ok. 1000 km

miasta Nagasaki. Skazani szli górskimi dróżkami, na nogach mieli jedynie

słomiane sandały,które po kilku dniach starły się w proch. Większą część

trwającej prawiemiesiąc drogi przebyli idąc zimową

porą boso. Po drodze schwytano jeszcze dwóchpomocników jezuitów, którzy

chcieli pomóc skazańcom.

Do Nagasaki 26 męczenników dotarło 4 lutego. Następnego, mroźnego dnia

rano musieli przejść

jeszcze 12 km do miejsca kaźni, czyli wzgórza Nishizaka gdzie ustwionych już

było 26 krzyży. Ich

męczeńska śmierć miała być ostrzeżeniemprzed przyjmowaniem zakazanej religii,

dlatego

ukrzyżowania dokonano na widocznym z wielu części miasta wzgórzu, a do

oglądania egzekucji zebrano ok. 4 tys.ludzi.

f0340134_10263705.jpg


Na szczególną uwagę zwraca się najczęściej na jezuitę Pawła Miki i dwóch 12 i

13-letnich chłopców.

Paweł Miki (1565-1597) był synem wojownika bushi. Miał 4 albo5 lat kiedy jego

rodzina, wraz z nim

samym przyjęłachrzest. Od dzieciństwa chciał zostać kapłanem i przygotowywał

się do tego u

o.jezuitów. Był bardzo dobrym mówcą i doprowadził do wielu nawróceń. W wieku

22lat wstąpił do

nowicjatu Towarzystwa Jezusowego. Został zresztowany w Osace.

Kiedy urzędnik z litości chciał usunąć z listy skazańców 12 letniegoLudwika Ibaraki

ten poprosił, aby go nie usuwać, bo on chce umrzeć dlaChrystusa. Po przybyciu

do miejsca kaźni zapytał, który krzyż

jest dla niego.

Dzień przed męczeńską śmiercią 13-letni Tomek Kozaki, skazany na śmierć z

ojcem, napisał w liście:

"Droga mamo, Tata i ja idziemy do nieba. Tam będzimyczekać na Ciebie. Nie

poddawaj się, nawet

gdyby wszyscy księża zostali zabici.Ofiaruj cały swój smutek naszemu Panu i nie

zapominaj, że jesteśmy naprawdziwej drodze do nieba. Nie oddawaj moich

młodszych braci na naukę dorodzin

pogańskich. Sama ich ucz. To są nasze ostatnie życzenia.

Do zobaczenia Mamo.”

f0340134_16550751.jpg

Bohaterską śmierć męczenników opisał naoczny świadek jezuita z Portugalii Ludwik Frois. Krzyże stały w odległości 4 kroków jeden od drugiego. Do nich przywiązano

skazańców drutami. Ojcowie zakonni

Pazjusz i Rodriguezpodtrzymywali na duchu męczonych, którzy zachowali podziwu

godne męstwo.

Wiszący na krzyżach zanosili gorące modlitwy do Boga, recytowali psalmy i prosili

o wstawiennictwo

Najświętszą Pannę Maryję.

„Bratnasz, Paweł Miki, widząc, że się na kazalnicy znalazł najbardziej zaszczytnej

zwszystkich, z

jakich dotąd przemawiał, powiedział: „Jestem Japończykiem zurodzenia i bratem

z Towarzystwa

Jezusowego. Nie popełniłem żadnej zbrodni.Jedynym powodem mojego skazania

na śmierć jest to,

że uczyłem Ewangelii naszegoPana Jezusa Chrystusa. Jestem szczęśliwy, że mogę

umrzeć z takiego

powodu iprzyjmuję śmierć jako wielki dar od mojego Pana....Nie ma innej drogi

do zbawienia niż

droga chrześcijan. Przebaczam wszystkim, którzy przyczynili siędo mojej śmierci.

Nie czuję

nienawiści, chcę wszystkich was zdobyć dlaChrystusa.”

Kiedy podniesiono krzyże skazańcyzaczęli śpiewać:”Święty, święty". Raz jeszcze

odczytano wyrok i

zaproponowano wyrzeczenie się wiary. Jednak wszyscy odmówili. Przed każdym

skazańcem stanęło

dwóch żołnierzy i każdy znich wydając gardłowy okrzyk, wbił w pierś wiszącego

włócznię.

Ziemia japońska zroszona jest krwiąokoło 20 tysięcy męczenników. Pomimo

trwających ponad dwa i pół wieku prześladowań i braku księży chrześcijanie

wyznawali swoją wiarę w ukryciu. W 1865 roku

ich grupa ujawniła się w Nagasaki, ale prześladowania trwały jeszczeprzez

kilkanaście lat. Obecnie

zaledwie ok. 0,5% ludności Japonii tochrześcijanie, a 0,2% to katolicy.

Dorota Hałasa. Tokio


Byliśmy z o. Zygmuntem na pielgrzymce w Nagasaki 25-26 kwietnia 2014 roku


f0340134_10272655.jpg


日本二十六聖人 「聖パウロ三木と同志殉教者」

聖パウロ三木は1564年(永禄七年)に武士の家に生まれ、1568年(永禄十一年)幼少時に受洗、パウロという洗礼名を頂かれました。安土城下にセミナリオ

(神学校)が開設されると一期生として学び、広く学問を収めました。22才でイエズス会に入会。イルマン(=修道士)としての彼は、研鑽と信仰を深め、

その信仰と人柄、優れた説教の才能により多くの人々をキリストへの信仰に導きました。

数か月後には司祭になる事が決まっていた時、秀吉の禁教令により捕えられ、同志と共に長崎の西坂まで引き立てられ処刑されました。

殉教より265年後の186268日、二十六人は教皇ピオ9世により列聖され、「日本二十六聖人」と呼ばれています。また、聖パウロ三木の確固たる信仰と

その卓越した指導力により「聖パウロ三木と同志殉教者」ともよばれています。


聖パウロ三木は、西坂の刑場で高い十字架上に掛けられても心乱さず、十字架を祭壇として、命のある限り説教を続けました。

「全ての人々を赦す」という最後の言葉はイエスのみ旨に添い、彼の真の信仰の証として全世界で高く評価されています。


「ここにおいでになるすべての人々よ、私の言うことをお聴き下さい。私はルソンからの者ではなく、れっきとした日本人であってイエズス会のイルマンである。

私は何の罪も犯さなかったが、ただ我が主イエス・キリストの教えを説いたから死ぬのである。私はこの理由で死ぬことを喜び、これを神が私に授け給うた大いなる御恵みだと思う。今、この時を前にして貴方達を欺こうとは思わないので、人間の救いのためにキリシタンの道以外に他はないと断言し、説明する。」

「キリシタンの教えが敵及び自分に害を加えた人々を許すように教えている故、私は国王(関白)とこの私の死刑に関わったすべての人々を赦す。王に対して憎しみはなく、むしろ彼とすべての日本人がキリスト信者になることを切望する。」

「父よ、彼らをお赦しください。自分が何をしているのか知らないのです。」

(ルカによる福音書2334節)

十字架上でイエスが言われたこのみ言葉は、聖パウロ三木の精神の根底に息づいています。では彼はどのようにしてイエスのみ心に近づいたのでしょうか。

父、三木半大夫や母マリアから伝えられた信仰、修練院での高山右近との出会い、そしてイエズス会での祈りの生活は、イエスのみ心に近づく大きな契機になったと思われます。

f0340134_10281311.jpg

http://www.sumiyoshi.catholic.ne.jp/contents/paulmiki.html


Brother Paul Miki(1565-1597), a Jesuit and a native of Japan, has become the best known amongthe martyrs of

Japan. While hanging upon a cross, Paul Miki preached to thepeople gathered for the execution: “The sentence of

judgment says these mencame to Japan from the Philippines, but I did not come from any other country.I am a

true Japanese. The only reason for my being killed is that I have taughtthe doctrine of Christ. I certainly did teach

the doctrine of Christ. I thankGod it is for this reason I die. I believe that I am telling only the truthbefore I die.

I know you believe me and I want to say to you all once again:Ask Christ to help you to become happy. I obey

Christ. After Christ’s example Iforgive my persecutors. I do not hate them. I ask God to have pity on all, and

I hope my blood will fall on my fellow men as a fruitful rain.”

f0340134_11063106.jpg

Fot. Dorota Hałasa


[PR]
by NaszDomJaponski | 2015-02-06 10:16 | Pilgrimage 巡礼 | Comments(0)

Hymn for our Lady of Akita

f0340134_15420865.jpgWczoraj, czyli 2 lipca byliśmy na pięknej pielgrzymce w jedynym, maryjnym sanktuarium w Japonii, czyli u cudownej Matki Boskiej w Akita. Pojechaliśmy na pielgrzymkę z księdzem Piotrem z Lublina i z p. Sumitani z Domu Japońskiego. Pogoda była przepiękna. Ogród sióstr Służebnic Eucharystii zupełnie jak nasz domowy ogród w czasach dzieciństwa w Antopolu. Kiedy przybyliśmy do klasztoru tuż po 13 nikogo tam nie było. Bardzo szybko po nas przybyło małżeństwo z USA, z Minnesoty. Mąż był w Singapurze na konferencji naukowej i stwierdzili z żoną, że ponieważ są w okolicy to wpadną do Matki Boskiej z Akita. Z Singapuru leci się do Tokio 7 godzin, potem jeszcze tylko 4 godziny pociągiem shinkansen i jest się już w Akicie. Po nich przybyła grupa młodych ludzi z babcią z Indonezji, z Bali. Zrobiła się więc nas spora grupka. Ku radości wszystkich ksiądz Piotr postanowił więc, że Mszę Świętą będzie celebrował po angielsku. Bardzo przydały się czytania biblijne z Domu Japońskiego. Znaleźliśmy porządek Mszy Świętej po angielsku i ksiądz Piotr powiedział piękne kazanie o stadzie świn, w które weszły złe duchy oraz ludziach, którzy nie rozpoznali Mesjasza w Panu Jezusie. Siostry Służebnice Eucharystii w sklepiku z dewocjonaljami rozpoznały mnie, bo byłam w ich klasztorze z naszą poprzednią pielgrzymką w kwietniu z O. Zygmuntem, siostrami Opatrzności Bożej i kuzynami siostry Sylwestry z Polski. Zamieniliśmy kilka słów z siostrą Kashiwagi, która widziała prawie wszystkie łzy płaczącej Matki Boskiej. Ksiądz Piotr zrobił sobie z nią nawet zdjęcie, bo bardzo mu się podobał jej wietnamski kapelusz. Bardzo dziękujęmy Matce Boskiej za łaskę tej pielgrzymki. Jutro czyli 3 lipca kierunek Korea Płd. i Matka Boska z Naju, która płakała krwawymi łzami. Niech nas wszystkich Matka Boża prowadzi.


7月2日、ポーランドから来日中のピョートル神父、炭谷さん、Dorotaの3名で秋田にある聖母マリア様のところまで巡礼に訪れました。

涙を流されたマリア様のご像は、秋田駅から7キロほど離れた湯沢台にある「聖体奉仕会修道女会」にあります。


1時過ぎに聖体奉仕会修道女会に着いた時には誰もいませんでしたが、しばらくしてアメリカ人のご夫婦とインドネシア人の若い信者と年配の女性がやってきました。皆が揃ったところでピョートル神父が英語でミサを捧げました。
ごミサの後、秋田の聖母マリア様のご像の前でお祈りしました。

とてもよい天気で修道院のお庭がとても美しかったです。
ゼイグムント神父様の好きな、笑顔のマリア様の写真もお庭で撮りました。
十字架の道の周りもとても綺麗でした。

文章・翻訳・写真提供 Dorota Halasa


f0340134_15353062.jpg
▲まもなく聖体奉仕会へ。
f0340134_15361522.jpg
▲森を抜けて・・・
f0340134_15372452.jpg
▲修道院への道
f0340134_15374924.jpg
f0340134_15400580.jpg
▲念願の聖体奉仕会に到着しました!
f0340134_15402602.jpg
f0340134_15404004.jpg
▲聖体奉仕会の修道院でごミサを捧げるピョートル神父様
祭壇の足が葡萄と麦の穂の彫刻でとても美しく印象的でした。
f0340134_15415229.jpg
f0340134_15420865.jpg
▲涙を101回に亘って流されたマリア様のご像
f0340134_15430458.jpg
▲修道院のお庭
f0340134_15432393.jpg
f0340134_15433842.jpg
▲お庭のマリア様。微笑んでいらっしゃいます。

f0340134_15440667.jpg

f0340134_15441843.jpg
f0340134_15443350.jpg
f0340134_15445742.jpg
f0340134_15444407.jpg





[PR]
by NaszDomJaponski | 2014-07-03 15:45 | Pilgrimage 巡礼 | Comments(0)

Hymn for Our Lady of Akita ♬•*¨*•.¸¸♪♡✝

f0340134_1202571.jpg


Hymn for Our Lady of Akita ♬•*¨*•.¸¸♪♡✝

ポーランドかいらしたルブリン ピーター神父様とDorotaさん、わたくしの3人で 秋田の聖母マリア様の巡礼へ。。。

f0340134_1213560.jpg


澄み切った空の上でロザリオの祈りを捧げました♬•*¨*•.¸¸♪♡✝


f0340134_1255592.jpg


うっそうとした木々の木漏れ日の中。。。緩やかな坂道をのぼりきると。。。


f0340134_1265764.jpg



可憐な紋白蝶や紋黄蝶が舞う シロツメクサ咲く花園。。。。゚+。:.゚ஐ♡✝


f0340134_127369.jpg
 

聖体奉仕会カトリック修道院 。。。そこは まるで天国のように清らかで 美しく 心洗われる 場所でした☆♬•*¨*•.¸¸♪♡✝



f0340134_1281419.jpg

f0340134_1284491.jpg
f0340134_1291324.jpg
f0340134_1294011.jpg
f0340134_1301190.jpg
f0340134_131446.jpg
f0340134_1313488.jpg


1975年から81年まで101回涙を流した聖母マリア様の 恵に感謝いたします☆♬•*¨*•.¸¸♪♡✝ 

The Mother in Heaven revealed God's Heart to the land of Michinoku* Akita.
Ave ave ave Maria, ave ave ave Maria.




f0340134_1332479.jpg



聖体奉仕会/seitaihoshikai official website 
 
Hymn for Our Lady of Akita ♬•*¨*•.¸¸♪♡✝
[PR]
by NaszDomJaponski | 2014-07-02 12:00 | Pilgrimage 巡礼 | Comments(0)

Japoński Nazaret  :Matka Boska z Akita ~秋田のマリア様巡礼~

Japoński Nazaret

Nikt nie mowił mi nic o Akicie, kiedy byłem pierwszy raz w Japonii w 2012 roku, bo nikt o tym
sanktuarium nic nie wiedział. Nikt do niego nie jeździł, nikt o nim nic nie pisał..... nic się tam nie
działo, aż tu nagle papież Franciszek wyznaczył je jako jedno z dziesięciu sanktuariów maryjnych na
świecie w których miała mieć miejsce szczególna modlitwa o pokój, w jedności z papieżem, w bardzo
dramatycznym i bardzo niebezpiecznym momencie „wiosny arabskiej” na syryjskim froncie.

f0340134_23124288.jpg

f0340134_23142332.jpg
▲Droga do klasztoru 聖体奉仕会の修道院への道


f0340134_23144945.jpg
▲聖堂の聖母マリア様


f0340134_23171749.jpg
▲Ołtarz kaplicy głównej 大聖堂の祭壇でミサを司式するZygmunt神父様


Sanktuarium w leży w górach, na głębokiej prowincji, niedaleko miasta Akita ponad 600 km na
północ od Tokio. Ze stolicy można się tam udać samolotem lub szybkim pociągiem. Z samej Akity
trzeba jechać jeszcze podmiejskim autobusem i wysiąść na przystanku Yuzawadai, oddalonym ok.
10 km od miasta. Pielgrzym, który wysiądzie z autobusu nie znajdzie żadnych oznaczeń odnoszących
się do sanktuarium. Jeżeli chce tam dotrzeć, ale nie wie któredy i zapyta o drogę, to może się zdarzyć,
że tak jak my wśród wielości uśmiechów i grzecznych ukłonów niczego się nie dowie. Trzeba wtedy
podjąć samodzielnie decyzję i wybrać boczną drogę, prowadzącą przez las. Najpierw spotka się na
niej, po kilku minutach marszu, tabliczkę ostrzegającą przed niedźwiedziami, a dopiero potem inną
tabliczkę, niebieską , mówiącą o tym, że jest się istotnie na szlaku prowadzącym do kościoła. Trzeba
minąć wówczas jeszcze kilka zakrętów, a czasem, gdy pielgrzymka tak jak nasza odbywa się wiosną,
wielkie pryzmy śniegu, który nie może stopnieć mimo wiosennego słońca. Trzeba przejść wzdłuż dość
zaniedbanych i dzikich jak na warunki japońskie sadów z poprzycinanymi i ułożonymi w pryzmy
gałęziami, aby dojść do jakichś pojedynczych szop i wkroczyć wreszcie na sporych rozmiarów
betonowy placyk. Na jego krawędzi rośnie kilka ozdobnych drzew, charakterysycznie przystrzyżonych
na modłę ogródków japońskich. Placyk przylega do wielkiego, drewnianego domu - świątyni,
podobnego w stylu do świątyń buddyjskich czy shinto. Po przekroczeniu drzwi wejściowych jest się
w niedużym hallu. Chcąc udać się do wnętrza należy wejść na szeroki podest, gdzie czekają na
wchodzącego plastikowe kapcie. Buty, japońskim zwyczajem zostawia się na stojących obok półkach.

f0340134_23192227.jpg
▲Akita, Yuzawadai klasztor Służebnic Eucharystii 
秋田・聖体奉仕会の修道院
f0340134_23193262.jpg
▲Klasztor 修道院


W progu świątynii Matki Bożej z Akita przywitała nas w bardzo prosty sposób, kilkoma słowami
siostra, staruszka, kłaniając się głęboko i zapraszając do wnętrza. Jedyną informację jaką
zapamiętałem z tego powitania był fakt, że cała świątynia zbudowana jest z drewna, na starą
modłę, to znaczy bez użycia jednego nawet gwoździa. Główne pomieszczenie światyni stanowi
sporych rozmiarów kaplica z ołtarzem, w krzyżem wiszącym na frontowej ścianie, tabernakulum
u jego podstawy i rzędami ławek. Do tej nawy przylega, po jej lewej stronie, nieduża kaplica z
rzędem krzeseł i gazowym grzejnikiem ustawionym na środku. Oba pomieszczenia oddzielone
są od siebie tekturową ścianą, jak to jest w tradycyjnych domach japońskich. W kaplicy znajduje
się skromnych rozmiarów, drewniana rzeźba, pozbawiona jakichkolwiek wotów i ozdób,
przedstawiająca Matkę Boską, na tle krzyża, a przed nią wazon z kwiatami. Nie ma tam ani
krzty dumnej wzniosłości, żadnych znaków dających poczucie, że znajdujemy się w sanktuarium,
według kryteriów dyktowanych naszym doświadczeniem.

Wiedziałem o tym zanim udałem się do Akita, dlatego nie zaskoczyło mnie to, a wprost przeciwnie,
spotkałem sie z czymś czego oczekiwałem, to znaczy z sanktuarium charakteryzujacym się skrajnym
ubóstwem. Nawet nazwałem tę pielgrzymkę podróżą do Galilei, do biednej wioski o znanym dobrze
chrześcijanom imieniu Nazaret i takiego samego ubogiego domku, w którym mieszkała Święta
Rodzina. Miałem świadomość cudu, który się dokonał dzięki modlitwie między innymi w tym
sanktuarium, gdyż bombardowanie Syrii, które było zadekretowane i ogłoszone światu nie zostało
po papieskich modlitwach przeprowadzone. Nie doszło też do niebezpiecznej eskalacji działań
wojennych na Bliskim Wschodzie.


f0340134_23254468.jpg
▲Waciki z otartą krwią i potem z figurki Matki Boskiej
聖母マリア像から拭いた血と汗
f0340134_23262942.jpg
▲Waciki z otartym potem聖母マリア像から拭いた汗
f0340134_23265069.jpg
▲Chusteczka, którą została otarta figurka gdy wydzielała piękny zapach 
聖母マリア像をふいたハンカチ。かぐわしい香りが漂いました。


Będąc z pielgrzymką w Akita pytaliśmy samych siebie, dlaczego papież wyróżnił to miejsce swoim
specjalnym wyborem, pomimo tego, że jest więcej miejsc modlitwy na świecie posiadających daleko
większą renomę? Z pewnością chodziło mu o objęcie modlitwą całego świata, a Japonia doskonale
wpisuje się w tą ideę, reprezentując Daleki Wschód. Ale przecież nie było to jedyne możliwe
rozwiązanie. Tym bardziej, że sanktuarium w Akita jest zaskakujaco wprost ubogie, ma prowincjonalny
charakter, prawie nie jest odwiedzane przez pielgrzymów i pozbawione jest opieki duszpasterskiej.
Msza św. celebrowana w maleńkiej wspólnocie starszych już sióstr to cała oferta duszpasterska jaka
tam się znajduje. Znamienne jest również, że Kościół japoński w widoczny sposób dystansuje się od
tego sanktuarium. Pamiętną modlitwę papieską 12 października 2013 roku kiedy to Ojciec Święty
Franciszek wybrał Akitę jako jedno z dziesięciu sanktuariów maryjnych na całym świecie,
zaproszonych do specjalnego włączenia się w ogólnoświatowe czuwanie modlitewne związane z
Rokiem Wiary, poprowadził tutaj nuncjusz apostolski. Nie był na niej obecny żaden biskup japoński,
a samo wydarzenie uznane zostało za uroczystość diecezji Niigata. Modlitwie nuncjusza towarzyszyła
tylko niewielka grupa wiernych.


f0340134_23275213.jpg
▲Matka Boska w ogrodzie klasztornym 聖堂の庭の聖母マリア様

Czy to co widać w sanktuarium w Akita posiada związek z kryzysem pobożności maryjnej w Kościele
japońskim? Dlaczego nastąpił ten regres w stosunku do sytuacji jaka panowała przed Soborem
Watykańskim Drugim? Przecież ukrytych chrześcijan, którzy przeżyli w Japonii prawie 300 lat
prześladowań od XVII w. trzymał w wierze właśnie kult Matki Boskiej. Opowiadali nam o tym ich
potomkowie należący do parafii Tobe w Jokohamie. Mieszkańcom Nagasaki, wśród których
chrześcijan było najwięcej, kazano od XVII do XIX w co roku deptać obraz przedstawiający Matkę
Boską, aby złamać ich wiarę.

Dlaczego Akita jest jedynym i tak nieznanym sanktuarium maryjnym w Japonii? Są
to bardzo ważne duszpastersko pytania. Szukając na nie odpowiedzi nie można zignorować ważnego
wydarzenia, związanego z mistycznymi przeżyciami członkini zakonnej wspólnoty w Akita, siostry
Agnieszki Sasagawa. Opisała ona objawienia Matki Boskiej, których była świadkiem. Miała krwawiącą
rankę w kształcie krzyża na lewej dłoni. W tym samym czasie na prawej dłoni drewnianej figurki Matki
Boskiej dała się zauważyć podobna ranka. Po badaniach w medycznych laboratoriach uniwersyteckich
stwierdzono, że była to krew ludzka. W gablotce za ołtarzem kaplicy siostry pokazały nam 4 waciki,
którymi otarte były dłonie Matki boskiej. Pod nimi napis, że zostały zbadane w laboratorium medycyny
sądowej na Uniwersytecie Gifu. Oświadczenia laboratoryjne orzekły, że była to krew ludzka.

Tuż obok 101 mniejszych nieco wacików z datami oraz godzinami od 12 czerwca 1973 roku do 15
sierpnia 1981 roku. Siostra Kashiwa, która nas oprowadza widziała prawie wszystkie łzy, które
spływały po policzkach figurki Matki Boskiej. Widziało je również wielu wiernych z zewnątrz.
Towarzysząca jej siostra zapewnia, że za każdym razem otarty płyn był sprawdzany laboratoryjne
i we wszystkich przypadkach orzeczenie lekarskie jednoznacznie stwierdzało, że są to łzy pochodzenia
ludzkiego.

f0340134_23291039.jpg
▲Droga Krzyżowa 十字架の道

Wszystkie wydarzenia w konsekwencji zrodziły bardzo poważną kontrowersję teologiczną i
pastoralną. Jedni uznali figurkę za cudowną, a inni ostro skrytykowali wiarygodność mistycznych
wydarzeń. Pierwsi łączyli to z wiarą, że figurka płakała ludzkimi łzami i miała na dłoni krwawe stygmaty,
ich przeciwnicy natomiast ostro temu zaprzeczali. W latach 80 tych o całej sprawie głośno było w
Japonii i mówiło się o tym również w świecie. Żeby rozstrzygnąć tę kontrowersję, powołano w
Kościele specjalną komisję która miała zbadać całą sprawę i wydać stosowne orzeczenie odnośnie
wiarygodności wydarzeń w Akita. Komisja miała zdania podzielone, ale ostatecznie wydano werdykt
negatywny. Nie zakończyło to jednak sporu, bo biskup ordynariusz diecezji do której należy Akita
powołał drugą komisje i ta wydała werdykt przeciwny do ustaleń komisji pierwszej. Uznała
nadprzyrodzony charekter wydarzeń. Kontrowersja stała się bardzo bolesna, gdyż doprowadziła
do głębokiego podziału w łonie Kościoła japońskiego i pewnie dlatego, aby uchronić małą wspólnotę
tegoż Kościoła przed utrwaleniem się tych podziałów i aby nie powiększać szumu medialnego,
zwycieżyła tendencja dyskretnego zamknięcia całego dossier nadzwyczajnych wydarzeń mistycznych
w Akita.

Siostrę Agnieszkę przeniesiono na jakieś ciche ustronie, o którym opinia publiczna nic nie wie i
wyłączono sanktuarium z aktywnego życia duszpasterskiego Japonii. Stało się to stosunkowo łatwe
do osiągnięcia, gdyż jednocześnie w tym samym czasie ustały wszystkie cudowne wydarzenia, które
zdawały się tym samym potwierdzać opinie wydane przez pierwszą komisję. W ten sposób, możnaby
sądzić , że epizod „cudownej maryjności” w życiu Kościoła japońskiego pod tytułem Akita przeszedł
definitywnie do historii i został pogrążony w coraz bardziej pogłębiającym się zapomnieniu, gdyby
nie ta „dziwna” decyzja papieska. Jaki bedzie dalszy ciąg tej sprawy? Dzisiaj znów zaczynają się
kontrowersyjne przypuszczenia.

Zygmunt Kwiatkowski SJ

[PR]
by NaszDomJaponski | 2014-06-19 23:03 | Pilgrimage 巡礼 | Comments(0)

Matka Boska z Akita 〜秋田のマリア様〜

f0340134_11385655.jpg





















Matka Boska z Akita stoi przed krzyżem, który jakby wyrasta z Jej ramion i Ją uskrzydla.
Objawia zwycięstwo męki Pańskiej. Zdaje się mówić: „nie lękajcie się, otwórzcie drzwi
mojemu Synowi”. Maryja patrzy na mnie łagodnie, ale pewnie. Jej drewniana, słynąca z
objawień figurka w kaplicy Zgromadzenia Służebnic Eucharystii jest jeszcze bardziej
niepozorna niż myślałam. Ujmuje mnie Jej łagodny i kojący wyraz twarzy,otwarte ramiona
zupełnie jakbychciała w matczynym objęciu utulić każdego ktodo Niej przyjdzie. Ciebie i
mnie. Kaplica cudownej Matki Boskiej jest odgrodzona od głównej kaplicy klasztornej,
w której krzyż z ukrzyżowanym Chrystusem wisi w ołtarzu głównym.Drewniana postać Św.
Józefa, o którą prosiła podczas jednego z objawień Matka Boska stoi po drugiej stronie
kaplicy klasztornej.


Dlaczego Matka Boska wybrała na miejsce swoich objawień biedną klasztorną chatę w
nieznanej japońskiej wsi,w kraju w którym chrześciaństwo nie zdołało się nigdy dobrze
zakorzenić, gdzie Kosciół jest na tyle ubogi, że musiutrzymywać się przy wsparciu Stolicy
Apostolskiej? Akita jest jedynym sanktuarium maryjnym w Japonii, gdzie katolicy stanowią
zaledwie 0,3% ludności. Kult maryjny nie jest wśród japońskich katolików zbyt
rozpowszechniony, choć przez wieki trzymał przy wierze japońskich chrześcijan ukrywających
się przed prześladowaniami.

Większość zapytanych przeze mnie tutejszych katolików znała Akitę tylko z nazwy. Mówili, że
kiedyś dawno temu magazyny japońskie pisały o jakiś nadzwyczajnych wydarzeniach za
sprawą Matki Boskiej. Większość z tej małej gartski wiernych nie wiedziała nawet o tym, że
12 października 2013 roku Papież Franciszek wybrał Akitę jako jedno z dziesięciu sanktuariów maryjnych na całym świecie, zaproszonych do specjalnego włączenia się w ogólnoświatowe
czuwanie modlitewne związane z Rokiem Wiary.

W Akicie odbyła się Msza Święta, podczas której było bezpośrednie połączenie telewizyjne z
Watykanem oraz innymi wybranymi przez Papieża sanktuariami maryjnymi, w tym z Jasną
Górą. Tylko nieliczne kościoły japońskie dołączyły się do modlitw prowadzonych przez
Papieża w Watykanie. Wspólne z Papieżem modlitwy w klasztorze, którym przewodniczył
nuncjusz papieski

Joseph Chennoth,uznane zostały przez Kościół japoński za lokalne wydarzenie diecezji
Niigata. Wśród około 800 wiernych, którzy przybyli na uroczystość znalezli się oprócz
Japończyków Wietnamczycy, Filipińczycy i nawet Polacy. Papież zawierzył w ten dzień cały
świat Maryi.

Niezłomna

Zbudowany w stylu świątyni buddyjskiej i wyświęcony w 2002 roku obecny klasztor
Zgromadzenia Służebnic Eucharystii leży na wzgórzu we wsi Yuzawadai 7 km od miasta
Akita, w prefekturze o tej samej nazwie, około 600 km na północ od Tokio. W chłodny,
kwietniowy dzień naszą 7-osobową pielgrzymkę z o.Zygmuntem Kwiatkowskim na czele
wita uśmiechnięta siotra ubrana w ciepły, gospodarski strój. Opowiada, że w klasztorze
w Yuzawadai mieszka obecnie 16 sióstr. Są 4 osoby świeckie do pomocy. W całej Japonii
jest 28 sióstr.

Zgromadzenie wyrosło na japońskiej ziemi. Zostało pobłogosławione w 1966 roku początkowo
jako kilkuosobowa wspólnota osób świeckich przez pierwszego biskupa diecezji Niigata Jana
Shojiro Ito. Powstało między niezłomnej postawie młodej Japonki Sumako Sugawara, której
marzeniem od czasów młodości było przyjąć chrzest. Nie wiadomo skąd taka myśl pojawiła
się w głowie kilkunastoletniej dziewczyny. Ojciec, który nie był chrześcijaninem nie zgadzał
się na kaprys córki przez 10 lat. Uległ, aby nagrodzić jej ofiarną pomoc w prowadzeniu
rodzinnego sklepu z ubraniami europejskimi, kiedy musiała zastąpić braci, powołanych do
wojska podczas drugiej wojny światowej.


Sumako nie poprzestała na przyjęciu chrztu. Postanowiła wstąpić do zakonu kontemplacyjnego. Wybrała zakon trapistek w Hakodate, na Hokkaido. Nie została jednak przyjęta: „ze względu na wątłą budowę ciała”, która sprawia, „że nie podoła ciężkiej pracy w klasztorze”. Dowiedziawszy się o zamiarach córki, ojciec zdenerwował się do tego stopnia, że wydziedziczył ją z rodziny i
pozbawił domu. Sumako nie miała wyjścia i musiała znaleźć miejsce pracy oraz mieszkanie.
W ramach planu zagospodarowania terenów wiejskich w 1946 roku w wieku 26 lat uzyskała od
władz prefekturalnych kawałek ziemi we wsi Yuzawadai, gdzie mogła pracować na roli. Postanowiła założyć zgromadzenie kontemplacyjne, które szerzyłoby w Japonii naukę Chrystusa. Dwa
lata później dołączyła do niej koleżanka.


Choć w pobliskiej wsi żyjące w ubóstwie i ciężko pracujące samotne kobiety spotykały się z
drwinami, kilku mężczyzn zgodziło się pomóc w zbudowaniu małej chatki, gdzie w 1948 roku
zamieszkały aby pracować i wspólnie się modlić. Warunki były spartańskie. Nie było wody,
prądu ani drogi. Trudno było zachęcać kogokolowiek do wspólnej pracy. Koleżanka wkrótce
wstąpiła do zakonu dominikanek i Sumako została sama. Miała trudności z utrzymaniem się.


W 1950 roku niespodziewanie dostała pracę w biurze rolnym urzędu prefekturalnego. Akita
znana jest do dziś z uprawy ryżu. Sumako miała pomagać w edukacji roników. Po raz pierwszy uzyskała środki utrzymania. W 1953 roku przy bezinteresownej pomocy pobliskiego stolarza i
kilku osób udało jej sięwy budować mały domek z krzemionki. Niedługo potem udało się
doprowadzić elektryczność, a ręczna pompka do pompowania wody została zmieniona na
elektryczną. Życie stało się dużo łatwiejsze.

f0340134_15555468.jpg





















Ogród miłości

Tragiczny wypadek, który wydarzył się w pobliskiej wsi przekierował działalność Sumako na inne tory. W okresie

zbiorów rolnicy pochłonięci pracą przy uprawie ryżu musieli zostawiać dzieci samym sobie. Jedno z nich wpadło

pewnego dnia do rzeczki i się utopiło. Sumako postanowiła zapobiec kolejnym tragediom i założyć punkt opieki dla

wiejskich dzieci. Zyskała poparcie mieszkańców 5 sąsiednich wsi. Nawet jej własnego ojca postawa córki wzruszyła

do tego stopnia, że cofnął decyzję o jej wydziedziczeniu i wsparł inicjatywę finansowo. Od 1958 roku w wiejskim,

katolickim przedszkolu Aiji-en, czyli Ogrodzie Miłości, znalazło siępod opieką 20-30 wiejskich dzieci, które uczyły

się również modlić do jedynego Boga.


W 1962 roku kiedy pierwszym biskupem nowozałożonej diecezji w Niigata został ks. Jan Shojiro Ito, trzy kobiety

pragnące poświęcićsię życiu w kontemplacji zwróciły się do niego z prośbą o zatwierdzenie wspólnoty. Biskup

marzył o tym, aby w Japonii utworzyć wpólnotę duchowną oddaną służbie Eucharystii. Zaciekawiony

odwiedził nawet Yuzawadai. Musiał jednak wyjechać na II Sobór Watykański. Trzy siostry, czyli Sumako oraz

Chie Ikeda i Saki Kotake, wyznając zasadę „ora et labora” zajęły się modlitwą oraz hodowlą kurczaków.

W następnym roku poświęciły swoją wspólnotę Matce Boskiej. Były szczególnie związane z kultem „Matki Boskiej

Pani Wszystkich Narodów”, która w latach 1945-59 ukazywała się HolenderceIdzie Peerdeman mieszkającej w

Amsterdamie. W 1963 roku przekazały miejscowemu rzeźbiarzowi Saburo Wakasa obrazek z wizerunkiem

cudownej Matki Boskiej z Amsterdamu i poprosily o wyrzeźbienie wzorowanego na nim posągu. Niewielka,

70 centymetrowa figurka Matki Boskiej wyrzeźbiona została jednym nożykiem, z jednego kawałka drzewa

judaszowego i stanęła początkowo w przedszkolnej salce.


W 1966 roku wspólnota w Yuzawadai, nazywana odtąd „Wspólnotą Służebnic Eucharystii”, wzrosła do kilku osób.

Jedno pomieszczenie małego domku przeznaczone zostało na kaplicę, w której po raz pierwszy obok Matki

Boskiej umieszczono Eucharystię. Biskup zachęcony soborowymi apelami o potrzebie większego zaangażowania

wiernych w ewangelizację, wyznaczył wspólnocie opiekuna duchowego.W 1969 roku trzy pierwsze siostry złożyły

śluby ubóstwa, czystości i wierności. Ich wspólnota uznana została w 1970 roku. Większość z kilkunastu sióstr

oddała się działalności katechetycznej w mieście Akita.

f0340134_15573363.jpg













Widzenia siostry Agnieszki

Życie w małym, wiejskim klasztorze na szczycie wzgórza płynęło spokojnie i niepozornie do 12 czerwca 1973 roku,

kiedy to prawie wszystkie siostry wyjechały za sprawunkami poza klasztor. Została tylko jedna z nowicjuszek,

schorowana i cierpiąca od 3 miesięcy na głuchotę Agnieszka Katsuko Sasagawa. Wyjęła tabernakulum do adoracji.

Na jej odbywanie zgromadzenie uzyskało pozwolenie od biskupa. Siostra otworzyła tabernakulum i została oślepiona

nienaturalnie jasnym światłem, które z niego wytrysnęło. Według pamiętników siostry to samo powtórzyło się

następnego dnia rano, kolejnego dnia i znowu następnego. Za każdym razem światłość utrzymywała się wokół

tabernakulum przez około godziny. Siostra Katsuko za każdym razem porażona światłem padała krzyżem przed

ołtarzem i pozostawała w tej pozycji przez około godzinę.


W końcu czerwca, czyli w wigilię święta Najświętszego Serca Jezusa, podczas adoracji siostra Agnieszka zobaczyła nie tylko światłość, ale nieziemskie postacie wokół tabernakulum, a w ostatnim dniu miesiąca na jej lewej dłoni

pojawił się bolący, krwawy, różowawy krzyżyk o wymiaracj 3x2 cm. Obawiała się, że powtarzające się znaki są

wynikiem jej nadmiernej grzeszności i jeszcze gorliwiej się modliła. Coraz trudniej było jej utrzymać w tajemnicy to

co się wokół działo. Na wzmianki o niezwykłych wydarzeniach inne siostry reagowały bez większego entuzjazmu,

podejrzewając że daje upust swojej wyobraźni. Nie pozostało nic innego jak spisywać kolejne wydarzenia w

pamiętniku. Ból lewej dłoni utrzymywał się jednak przez wiele dni i był trudny do ukrycia. Siostra musiała bandażować

rękę i zmieniać opatrunki. Z powodu bólu miała trudności ze spaniem, nie mogła pracować. Niepokój sprawił, że

straciła apetyt. Zaczęła nabierać przekonania, że to co się z nią dzieje jest w jakiś sposób wolą Bożą, ale było jej

ciężko, bo nie mogła o tym z nikim porozmawiać.


Kiedy 5 lipca z powodu bólu nie mogła spać, zaczęła się modlić. O godz. 3 nad ranem usłyszała głos i ujrzała

jaśniejącą postać. Wydawało jej się, że była to jej zmarła niedawno starsza siostra:

"Nie bój się. Módl się nie tylko o odpuszczenie swoich grzechów, ale za grzechy wszystkich ludzi...Rana na dłoni

Maryi jest większa i bardziej bolesna niż Twoja”. Jaśniejąca postać zaprowadziła ją do kaplicy. Figura Matki Boskiej

zajaśniała i przemówiła do niej pytając czy głuchota, na którą cierpi jest bardzo uciążliwa i czy bardzo boli ją rana

na dłoni. Zapewniła, że głuchota zostanie uleczona. Zachęciła do modlitwy za grzechy wszystkich ludzi. Poleciła

gorącą modlitwę za papieża, biskupów i księży. Podyktowała siostrze treść modlitwy.


Siostra Agnieszka bała się tego samego dnia rano zajrzeć w dłoń figurki Matki Boskiej. Poprosiła o to swoją

przełożoną, siostrę Kotake, która zobaczyła na prawej, drewnianej dłoni Maryi mały krwawiący krzyżyk, podobny

do tego na lewej ręce siostry Agnieszki. Dwunastego, trzynastego i 26 lipca figurka krwawiła ponownie. 27 siostrze

Agnieszce ukazał się anioł, który powiedział, że krwawienie zarówno z jej dłoni jak i z i dłoni Maryi skończy się tego

dnia. Biskup Ito, który odwiedził w tym czasie klasztor w ciągu kilku dni z uwagą wysłuchał zwierzeń siostry Agnieszki

o tym co ją spotkało. Widział jej stygmaty oraz krwawe rany figurki Matki Boskiej i zalecił, aby podczas ewentualnego,

kolejnego widzenia zadała Matce Boskiej 3 pytania: Czy Bóg życzy sobie aby owa wspólnota istniała? Czy jego

obecna forma jest odpowiednia? Czy jest potrzeba grupowej kontemplacji modlitewnej również w świeckiej

wspólnocie? Trzeciego sierpnia 1973 roku zanim siostra zdobyła się na zadanie pytań, otrzymałana nie odpowiedź.

Matka Boska powiedziała jej, aby się modlić, pokutować, żyć w ubóstwie i czynić ofiary którymi ludzie przebłagają

Boga za grzechy ludzkości. Podkreśliła, że te zalecenia dotyczą wszystkich, w tym Służebnic Eucharystii. Dodała,

że modlitwa jest potrzebna również w świeckich wspólnotach. Rana na ręce figurki MatkiBoskiej rzeczywiście

przestała krwawić, ale blizna w kształcie krzyżyka pozostała do 29 września, kiedy to zniknęła całkowicie. Wkrótce

po tym jedna z sióstr przebywając w kaplicy zauważyła, że figurka zaczęła się pocić. Cała postać Matki Boskiej

była pokryta przezroczystym płynem podobnym do potu, który był szczególnie widoczny na czole oraz szyi Maryi.

Siostry otarły drewnianą rzeźbę, ale wieczorem była ponownie pokryta kroplami „potu”, który po wytarciu wydzielał

piękny, kwiecisty zapach. 13 października w dzień 56. rocznicy ostatniego objawienia w Fatimie w kaplicy pojawił

się niezwykle piękny zapach, który czuły również inne siostry. Siostra Agnieszka wysłuchała wówczas trzeciego,

ostatniego, najbardziej znanego i porażającego w treści objawienia Matki Boskiej, która powiedziała:


Moja kochana córko, wsłuchaj się uważnie w to, co mam ci do powiedzenia. Powiesz to swemu przełożonemu.

Powiedziałam ci już, że jeżeli ludzie nie zaczną pokutować i nie poprawią się, Ojciec ześle na ludzkość straszliwą

karę. Będzie to kara większa niż potop, nieporównywalna z niczym, co widział świat. Ogień spadnie z nieba i

unicestwi większą część ludzkości, dobrych na równi ze złymi, nie oszczędzając ani kapłanów, ani wiernych.

Ci, co ocaleją, będą czuć się tak samotni, że będą zazdrościć umarłym. Jedyną bronią, jaka wam pozostanie, to

Różaniec i Znak pozostawiony przez mego Syna. Codziennie odmawiajcie Różańcowe modlitwy. Na Różańcu

módlciesię za papieża, biskupów i kapłanów. Działanie szatana przeniknie nawet Kościół, do tego stopnia, że

będzie można zobaczyć kardynałów sprzeciwiających się innym kardynałom i biskupów występujących przeciwko

innym biskupom. Kapłani, którzy Mnie czczą, będą wyszydzani i prześladowani przez swychwspółbraci... świątynie

i ołtarze będą plądrowane; Kościół będzie pełen tych,którzy pójdą na kompromis, a szatan będzie kusił wielu

kapłanów i osoby konsekrowane, by opuścili służbę Panu. Diabeł będzie występował szczególnie przeciwko

duszom poświęconym Bogu. Powodem mego smutku jest myśl o zatraceniu tak wielu dusz. Jeśli grzechy będą

coraz liczniejsze i poważniejsze, nie będziejuż dla nich przebaczenia. Powiedz to odważnie swemu przełożonemu.

On będzie wiedział, jak zachęcić was do modlitwy i podjęcia dzieł zadośćuczynienia. Dziś mówię do ciebie ostatni

raz za pomocą żywego głosu. Od tej chwili będziesz posłuszna temu, kto jest posłany i swemu przełożonemu.

Odmawiaj jak najczęściej Różaniec. Tylko Ja jedna wciąż mogę ocalić was przed zbliżającym się nieszczęściem.

Ci, którzy mi zaufają, zostaną ocaleni”.


Warto dodać, że siostra Agnieszka słyszała przez cały czas głosy aniołów i Matki Boskiej pomimo stwierdzonej u

niej przez lekarzy całkowitej głuchoty. Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią anioła siostra odzyskała w tym dniu słuch,

ale ponownie go straciła po kilku miesiącach (w lutym 1975). Piękny zapach róż, fiołków i lilii wydobywał się z figurki

Matki Boskiej w kaplicy od końca września do 15 października, czyli święta Św. Teresy. Następnego dnia pojawił się

nagle starszny smród, który czuły wszystkie siostry i którego pochodzenia nie udało się ustalić. Siostra Agnieszka

wspomina w swoich pamiętnikach, iż był tak doktliwy, że nie mogła powstrzymać się od zamknięcia nosa palcami.

Gasząc świece przed zakończeniem modlitw jedna z sióstr spostrzegła przypominjące ziarenka ryżu białe punkcicki

na podłodze, obok klęczącej innej siostry. Gdy podniosła jeden z nich zobaczyła, że to larwy. Podłoga zaroiła się od

nich. Nie udało się ustalić skąd się wzięły.

f0340134_15580918.jpg












Płacząca Matka Boska

Kolejne,niespotykane zjawisko miało miejce 4 stycznia 1975 roku kiedy rano jedna z sióstr sprzątających kaplicę

zawołała siostrę Agnieszkę i przerażona powiedziała, że na policzkach Matki Boskiej pojawiły się łzy. Zbiegły się

inne siostry oraz kapelan, który był równocześnie duchowym doradcą sióstr, ksiądz Tomasz Teiji Yasuda. Matka Boska płakała tego dnia jeszcze dwa razy po południu i wieczorem. Anioł, który pojawił się siotrze Agnieszce powiedział:

"Nie dziw się, że widzisz Matkę Bożą płaczącą. Ona płacze, bo pragnie nawrócenia jak największej liczby ludzi. Chce, by za Jej wstawiennictwem dusze poświęciły się Jezusowi i Ojcu. Rekolekcjonista powiedział podczas dzisiejszego

kazania: Wasza wiara zanika, kiedy nie widzicie. Jest tak dlatego, bo wiara wasza jest słaba. Najświętsza Maryja

Panna cieszy się z poświęcenia Japonii Jej Niepokalanemu Sercu, kocha bowiem Japonię. Smutno Jej jednak, że

to poświęcenie nie jest traktowane poważnie. Choć wybrała Akitę na miejsce przekazania swego orędzia, miejscowy

proboszcz lęka się tego, co można by o nim powiedzieć. Nie bójcie się. Matka Najświętsza czeka na was wszystkich..."


Do 1981roku Matka Boska płakała w sumie 101 razy. Jej łzy widziały wszystkie siostry, w tym siostra Kashiwa, którą

spotkaliśmy w klasztorze, kapelan Yasuda oraz biskup Ito. Biskup sam ocierał policzki Matki Boskiej wacikiem.

Siostra Kashiwa przyznała, że łzy widziało przy różnych okazjach również wiele osób z zewnątrz, które przyszły do

klasztoru aby się pomodlić. Była wśród nich grupa 11 wiernych z grupy Anshinkai, którzy przyjechali 1 maja 1976

roku do Akity z Tokio. W artykule napisanym dla Catholic Graph, wszyscy członkowie grupy przyznali, że widzieli łzy

na policzkach drewnianej rzeźby Matki Boskiej i nie potrafią w żadem sposób wytłumaczyć sobie ich pochodzenia.

Figurka została wyrzeźbiona 12 lat wcześniej i trudno było więc podejrzewać, że drewno jeszcze nie wyschło.


28 września 1981 anioł stróż wyjaśnił siotrze Agnieszce symbolikę 101 łzawień kiedy to w kolejnym widzeniu zobaczyła wielką, otwartą i otoczoną światłością Biblię. Zalecił, aby przeczytała 15 werset 3 rozdziału Księgi Rodzaju:

„Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie iniewiastę, pomiędzy potomstwo twoje, a potomstwo jej: ono zmiażdży ci

głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę”. Pierwsza jedynka symbolizuje według anioła Ewę, a ostatnia Maryję. Zero między

nimi oznacza odwiecznego i nieskończonego Boga. Werset mówi o ciągłym zmaganiu się Maryi z szatanem, które

trwać będzie do końca świata. Matka Boska nie odpiera ataków diabła sama lecz w jedności z Jezusem Chrystusem

i całym Kościołem.

f0340134_15591218.jpg












Badania lekarskie

W 1981roku na wydziale medycyny uniwersytetu w Akita siostra Agnieszka poddana została 3-tygodniowemu

badaniu stanu zdrowia psychicznego. W wydanym wówczas oświadczeniu lekarze uznali, że nie stwierdzono u niej

śladów przebytej lub trwającej choroby psychicznej. Trzy lata później, czyli w 1984 roku biskup Ito wydał list pasterski,

w którym uznał nadprzyrodzony charakter objawień Matki Boskiej w Akita i anioła. Ogłosił, że objawienia w Akita

mają charakter nadprzyrodzony, a "orędzie to jest identyczne z tym, jakie Matka Boża przekazała w Fatimie".


Podczas pielgrzymki w kwietniu 2014 roku w klasztorze w Akita spotkaliśmy się z siostrą Kashiwagi, która widziała

płaczącą Matkę Boską. Z wyjątkiem dwóch albo trzech razy kiedy nie było jej w klasztorze, bo musiała pojechać do

miasta po sprawunki. Opowiada, że początkowo kiedy siostry zobaczyły łzy na twarzy drewnianej figurki zaczęły je

ocierać i dzieliły się wacikami. Jednak biskup Ito uznał, że nie wiadomo czy łzy pochodzą od Pana Boga, więc

żeby nikomu o nich nie mówić. Po jakimś czasie łzy Matki Boskiej zaczęły pojawiać się również w obecności innych

wiernych. Faktu ich pojawiania się nie można więc było dłużej przemilczeć. Na pytanie prowadzącego naszą

pielgrzymkę O. Zygmunta dlaczego Matka Boska płakała, inna siostra powołuje się na objawienia Matki Boskiej

Pani Wszystkich Narodów w Amsterdamie i mówi, że być może dlatego iż Matka Boska stoi przed krzyżem co

oznacza, że dzieli krzyż ze swoim Synem.


Siostry pokazały nam gablotę z wacikami, którymi otarto łzy płaczącej Matki Boskiej oraz cztery większe jakby

opatrunki, którymi otarły krew ze stygmatów na prawej ręce Maryi. Przy każdym ze 101 wacików ze łzami widnieją

zapisy godzin oraz daty od 4 stycznia 1975 roku do 15 września 1981 roku, czyli święta Matki Boskiej Bolesnej, kiedy

to Matka Boska płakała po raz ostatni około godziny 14:00. Jej łzy widziało tego dnia 65 osób, w tym goście przybyli

do klasztoru z różnych części Japonii. Wszystkie zarówno łzy jak i ślady krwi zostały zbadane w laboratoriach

akademii medycznych. Siostry przechowują wszystkie zaświadczenia badań, które były jednoznaczne. Zarówno

ślady krwi jak i łzy są pochodzenia ludzkiego. Przy opatrunkach, którymi otarto krew widnieje napis, że jest to krew

zbadana m.in. na wydziale medycznym uniwersytetu Gifu.


W książce " Tears of the Blessed Virgin Mary in Akita" (Gwangju 2012( napisanej przez ks. Tomasza Teiji Yasudę

widnieje przedruk oświadczenia z laboratorium medycyny sądowej Uniwersytetu Gifu z dnia 22 sierpnia 1981 roku,

który stwierdza, że substancja na badanym u nich waciku jest pochodzenia ludzkiego i zawiera elementy krwi grupy

O. Na dole podpis i pieczątka doktora Kaoru Sagisaka. Jest również oświadczenie z laboratorium medycyny sądowej uniwesytetu Akita ze stycznia 1975 roku dotyczące przekazanych w woreczkach foliowych wacików. Stwierdzono, że

otarte nimi substancje są pochodzenia ludzkiego. Są to krew grupy B oraz wydzielina ludzkiego organizmu

posiadającego grupę krwi AB. Na nasze pytanie czy możemy się spotkaćz siostrą Agnieszką Sasakawą siostry

odpowiadają, że żyje ona w izolacji w prefekturze Chiba. niedaleko Tokio i nie spotyka się z nikim. Siostra Agnieszka

odzyskała na stałę słuch w maju 1982 roku. Autor książki o objawieniach w Akita o. Yasuda napisał, że rozmawiał z

nią 2012 roku przez telefon. Zapytane przez nas o cuda za sprawą figurki Matki Boskiej z Akita siostry w klasztorze

powołują się na mające miejsce w 1981 roku uzdrowienie guzu mózgu u mieszkającej w Korei Teresy Chun. Kobieta

była według. o. Yasudy zdrowa w 2003.


Nadprzyrodzone zjawiska związane z Matką Boską w Akita były kilkakrotnie badane przez powołane do tego komisje

kościelne. Nie zostały jednoznacznie uznane i mam wrażenie jakby chciano, aby zostały przez wiernych zapomniane.

Ale czy nie było podobnie z innymi cudami i objawieniami na świecie? Czy nie odrzucono siostry Faustyny i jej

„obsesji” z objawieniami Jezusa Miłosiernego? Czy jej spowiednik ksiądz Michał Sopoćko nie prowadził przez długi

czas walki z wiatrakami, aby rozszerzyć kult miłosierdzia Bożego, oficjalnie zakazany przez Kościół podobnie jak

wystawianie namalowanego pod wpływem objawień siostry Faustyny obrazu Jezusa? Jest to obecnie jeden z

najbardziej chyba znanych na świecie obrazów i modlitw. Jak krętą drogę musiały przejść objawienia siostry

Faustyny zanim weszły do naszego życia duchowego? Jak trudnojest nawet nam katolikom uwierzyć w cuda.

Jak trudno jest nam je pojąć. Jak bardzo szukamy rozumowego wyjaśnienia, choć charakter cudu z zasady go

wyklucza. Jak bardzo z jednej strony domagamy się cudów, a z drugiej czujemy niepokój, który powoduje, że chcemy

je sprowadzić do poziomu szkiełka i oka. Choć wierzymy w absolut Boży podświadomie boimy się przyznać do

własnej słabości. Ile cierpień psychicznych musiała przejść siostra Agnieszka, samotnie borykając się ze swoimi

przeżyciami, kiedy wmawiano jej halucynacje i posiadanie nadprzyrodzonych sił, w które równie łatwo uwierzyć co

w cud za sprawą Bożą. Jak wiele musi ją kosztować życie w izolacji od świata zewnętrzego? A może właśnie teraz

poświęciła się całkowitej kontemplacji i modlitwie, o którą prosiła ją Matka Boska?


"Gdy odczuwamy ciężar naszych słabości, grzechów, spoglądamy na Maryję, mówiącą naszemu sercu: "Wstań,

idź do mojego Syna, Jezusa, w Nim znajdziesz przyjęcie, miłosierdzie i nową siłę by pielgrzymować dalej" -

powiedział papież Franciszek podczas modlitewnego czuwania na placu Św. Piotra 12 października 2013 roku

w ramach obchodów Dnia Maryjnego kończącego się Roku Wiary. "A Maryja nam mówi, tak jak podczas wesela

w Kanie: "Zróbcie wszystko, cokolowiek Wam powie". Spójrz na mojego Syna Jezusa, miej wzrok utkwiony w Niego,

słuchaj Go, rozmawiaj z nim.On patrzy na Ciebie z miłoscią. Nie lękaj się! On ciebie nauczy, by pójść za Nim i

świadczyć o Nim w małych i wielkich działaniach twego zycia, w relacjach rodzinnych, w twojej pracy, w chwilach

świątecznych”.


Jeden z uczestników czuwania z Papieżem w Akita w nastepujacy sposób opisał swoje wrażenia na japońskim

blogu:

Ojciec Święty Franciszek wybrał dziesięć sanktuariów maryjnych na całym świecie, które zaprosił do specjalnego

włączenia się w ogólnoswiatowe czuwanie modlitewne. Jednym z nich było sanktuarium Matki Boskiej w Akita.

Papież przemówił do nas za pomocą telebimu i bardzo wyraźnie wymówił nazwę Akita. Już sam ten fakt oznacza

dla mnie, że Kościół zaakceptował objawienia w Akita. Objawienia maryjne nie są konieczne do wyznawania wiary

i kazdy ma prawo wierzyć w nie lub nie. Uważam jednak, że Kościół japoński utrzymuje dotychczas negatywne

stanowisko w stosunku do santuarium w Akicie. Nie ma potrzeby ani nadmiernie podkreślać tego co się tutaj

wydarzyło, ale też nie ma potrzeby zaniżania wartości majacych tu miejsce objawień. Lepiej jest według mnie

dziękować Bogu, że obdarzył niekatolicki kraj tak wielką łaską”.

Dorota Hałasa


http://youtu.be/zL3tg863fSE

http://youtu.be/zL3tg863fSE
[PR]
by NaszDomJaponski | 2014-06-13 15:47 | Pilgrimage 巡礼 | Comments(0)