Jestem Matką Boską Różańcową










f0340134_19180797.jpg
Takimi słowami wyjawiła swoje imię Piękna Pani, która sto lat temu objawiała się dzieciom z Fatimy

od trzynastego maja do trzynastego października. Jak za każdym razem jeszcze raz prosiła: „TRZEBA
W DALSZYM CIĄGU ODMAWIAĆ RÓŻANIEC. Wojna się skończy i żołnierze powrócą wkrótce do
domu”. Gdy św. Dominik gorąco prosił o najskuteczniejszy sposób zbawiania dusz, Maryja przekazała
Mu Różaniec. Jeśli dominikanie kojarzą się raczej z naukowością, studiami, głoszeniem PRAWDY i
obroną PRAWDY, to Różaniec ukazuje inną stronę duchowości dominikańskiej mianowicie pokorę.
Nie można s
tać się świętym bez prawdziwej pokory. Ale pokora łączy się najgłębiej z prawdą.
Dlaczego? Bo pokora to jest prawda o Bogu i o nas. Przez Różaniec św.
Dominik i Jego dominikańska
Rodzina ukazują światu pokorę PRAWDY – Samego Jezusa, który zaprasza nas: „
Uczcie się ode Mnie,
że jestem łagodny i pokorny sercem. Znajdziecie ukojenie dla waszych dusz”
(Mt 11, 29). Pokora to
jest Prawda
. Pan Bóg uczynił Maryję pokorną Matką Jezusa, aby Jezus od Niej uczył się pokory.


Bez pokory nie zrobimy ani milimetra w kierunku naszego uświęcenia, zjednoczenia z Bogiem. Kto
trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, gdyż beze Mnie nic nie możecie uczynić” (J 15,5).
Różaniec uczy nas pokory ziarna, które wsiane w glebę, w ciemnościach, wilgoci obumiera, aby
przynieść owoce miłości kłosu, który strzela ku słońcu i przynosi wielokrotny owoc. Różaniec w ręku
dziecka, młodego człowieka
, dorosłego, a szczególnie w rękach staruszek, starców, chorych włącza
prawdę każdego okresu życia do pokory Maryi Matki Jezusa i naszej i pozwala coraz głębiej
uczestniczyć w pokorze Zbawiciela. Różaniec jest wyjątkową bronią dla ludzi chorych, cierpiących.
Gdy z bólu cierpią bezsennie ciągnące się jakby w nieskończoność godziny nocy, dotyk Różańca
dodaje siły, jest jakby dotykiem najmilszej Matki Różańca, która łączy każdy ból i wszystkie cierpienia
ze zbawczą Męką Zbawiciela i nadaje temu cierpieniu zbawczy sens. „Módlcie się, módlcie się wiele,
czyńcie ofiary za grz
eszników, bo wiele dusz idzie na wieczne potępienie, bo nie mają nikogo, kto by
się za nie ofiarował i modlił” – prosiła Matka Boża w objawieniu sierpniowym. Trzeba się nad tą
prawdą bez końca zastanawiać: zbawienie wielu dusz zależy od
mojej modlitwy i ofiary. Różaniec
ratuje od bezsensu nasze cierpienie, nadaje mu wartość zbawczą. Gdy ustaną siły, zaniknie nawet
jasność myślenia Różaniec pozostanie przyjacielem do końca naszej ziemskiej drogi. Gdy umierał św.
Stanisław Kostka, poruszały mu się prawie niedosłyszalnym szeptem wargi. O.Faber –
Jego mistrz
nowicjatu
pyta Go: Czego pragniesz?” – „Dajcie mi Różaniec”. „– Ale Ty już mówić nie możesz”.
„Ale mogę o Niej myśleć”.


O. Julian Różycki OP
Gidle, 4.10.2017







[PR]
# by NaszDomJaponski | 2017-10-09 19:15 | Our Prayer | Comments(0)

Dni Maryjne w Akicie

f0340134_01152545.jpg
Podarowana przez Polaków kopia figurki Matki Boskiej Fatimskiej towarzyszyła modlitwom podczas
uroczystości z okazji 100 rocznicy objawień fatimskich w Japonii. Uroczystości zorganizowane zostały
w kościele przy japońskim zgromadzeniu Slużebnic Eucharystii w Yuzawadai, w prefekturze Akita,
w północnej Japonii. Jest to jedyne sanktuarium maryjne w Japonii.


Uroczystości odbyły się w ramach tzw. Dni Maryjnych w Akicie, zorganizowanych w tym roku po
raz czwarty w święto Podwyższenia Krzyża i Matki Boskiej Bolesnej. Uroczyste Msze Święte
celebrował biskup Tarcisio Isao Kikuchi. Homilię w święto Podwyższenia Krzyża wygłosił
reprezentujący Nuncjusza Stolicy Apostolskiej w Japonii, sekretarz nuncjatury ks. Paweł
Obiedziński.
f0340134_14280914.jpg
Ks. Obiedziński powiedział o znaczeniu mających miejsce w 1917 roku objawień fatimskich, w
których Matka Boska za pośrednictwem dzieci nawoływała ludzkość do modlitwy, żalu za grzechy
i zawierzenia się Jej Niepokalanemu Sercu. Prosiła też o modlitwę za grzeszników i modlitwę
wynagradzającą w pierwsze soboty miesiąca. Sekretarz nuncjatury podkreślił, że objawienia w
Fatimie są szkołą wiary i Ewangelii oraz symbolem nadziei.
f0340134_14283845.jpg
Pochodząca z Portugalii figurka Matki Boskiej Fatimskiej odwiedziła sanktuarium w Akicie w trakcie
peregrynacji po diecezjach Japonii, rozpoczętej 13 maja uroczystą Mszą Świętą w katedrze tokijskiej.
25 października figurka przybędzie do Hiroshimy, gdzie jako Matka Boska Pokoju zostanie na stałę
ustawiona w miejscowej katedrze.

Ks. Obiedziński przyznał, że Papież Franciszek wybrał 4 lata temu sanktuarium
w Akicie do czuwania maryjnego ze względu na objawienia Matki Bożej, które miały tu miejsce w
latach 70. Biskup Kikuchi powiedział, że chciałby aby w przyszłości sanktuarium w Akicie stało się
narodowym sanktuarium Japończyków.
f0340134_14290112.jpg
"Matka Boska jest naszym wzorem. Żyjmy tak, abyśmy mogli tak jak Maria odpowiedzieć "Fiat"
i stać się częścią Bożego planu"-zabrzmiały słowa homilii na zakończenie Dni Maryjnych w Akicie.

W odbywających się 14 i 15.09 uroczystościach maryjnych udział wzięło ponad 500 osób przybyłych
z różnych części Japonii. Dni Maryjne w Akicie odbyły się po raz pierwszy w październiku 2013 roku,
kiedy Papież Franciszek wybrał miejscowe sanktuarium w jako jedno z 10 sanktuariów na świecie,
wyselekcjonowanych do maryjnego czuwania z okazji zakończenia roku wiary. Dni Maryjne będą się
odtąd co roku odbywać w sanktuarium w Yuzawadai, w Akicie 14 i 15 października.


Dorota Hałasa. Yuzawadai. Akita




[PR]
# by NaszDomJaponski | 2017-09-17 01:15 | Japanese Christians | Comments(0)

PEŁNI WIARY NADZIEI I MIŁOŚCI

f0340134_21200971.jpg
Gdy miałem czternaście lat kończyłem ostatnią klasę szkoły podstawowej. Czekała mnie
przeprowadzka ze wsi do Krakowa. Wielka niewiadoma przede mną. Stałem na moście,
który był przerzucony nad rzeczką Olszynianką. Zrobiłem z kartki zeszytu
małą papierową łódkę i wrzuciłem na strumień wody. Łódeczka kilka razy pokręciła się po małej
zatoczce, a potem popłynęła z nurtem z nieznaną wtedy dla mnie dal.

Każdy z nas staje nad biegiem swego życia i zastanawia się, skąd ten nurt
się bierze i dokąd płynie. Dzisiejsza Kolekta, modlitwa na wejście
jest prośbą o pomnożenie darów Bożej łaski, abyśmy pełni
wiary, nadziei i miłości wypełniali Boże przykazania.

Według biblistów pierwszym pisanym dokumentem Nowego Testamentu jest
Pierwszy list Św.Pawła do Tesaloniczan. Po słowach pozdrowienia św. Paweł w następnym zdaniu
pisze: „Zawsze dziękujemy Bogu za wasz wszystkich, wspominając o was nieustannie w naszych
modlitwach, pomni przed Bogiem i Ojcem naszym na wasze DZIEŁO WIARY, na trud MIŁOŚCI i
na wytrwałą NADZIEJĘ w Panu naszym Jezusie Chrystusie”. (1,2-3)

Podobnie w znanym hymnie o miłości pisze, że teraz trwają wiara, nadziej i miłość, a z nich
największa jest miłość. Mamy tutaj świadectwo, że od początku naszego chrześcijaństwa płynie
do nas nurt wiary-nadziei-miłości. Są to cnoty tzw.teologalne czyli cnoty, które łączą nas z Bogiem.
Bóg mieszka w światłości nieprzystępnej, nie możemy Go dosięgnąć ani rozumem ani uczuciem.
Jedynymi jakby widzialnymi linami, połączeniami z Bogiem są właśnie wiara, nadziej i miłość.
Przy rachunku sumienia tak rzadko pamiętamy o brakach naszej wiary, nadziei i miłości. A przecież
trzeba codziennie współpracować z Bożą łaską, aby pogłębiać naszą wiarę, umacniać nadzieję i
powiększać miłość ku Bogu i bliźnim.

Na Chrzcie Świętym razem z łaską uświęcającą otrzymaliśmy cnoty wlane
wiary nadziei i miłości. Jeśli tego ziarna wiary nie będziemy podlewać modlitwą, słuchaniem i
czytaniem Słowa Bożego, to wiarę możemy utracić, a z nią nadzieję i miłość.
Wiarę otrzymujemy ze słuchania Słowa Bożego. Ukazuje nam ona Boga jako cel naszego życia,
jedyne i najwyższe dobro, które napełni nas szczęściem wiecznym. Nadzieja mówi nam, że Bóg
jest wszechmocą miłującą i udziela nam mocy, abyśmy dotarli do wiecznego szczęścia. Nadzieja nie
zawodzi, bo dany nam jest Duch Święty, który przynosi nam miłość. Miłość jednoczy nas z Bogiem,
jako Dobrem nieskończonym i przekracza granicę śmierci. Wiara i nadzieja prowadzą nas do śmierci,
a miłość przekracza próg śmierci i pozostaje na całą wieczność.

Wiara ukazuje nam Boga jako Dobro nieskończone, które jedynie potrafi wypełnić poje
mność ludzkiego serca. Żadne dobra doczesne nie są zdolne zaspokoić
pragnienie ludzkiego serca. Ten strumień Bożego życia przepływa przez nasze serca, nasze
życie. Odmawiajmy często nasze akty wiary, nadziei i miłości. Prośmy Ducha Świętego, abyśmy z
większą świadomością wiary, nadziei i miłości jednoczyli się z niewidzialnym Bogiem.

O. Julian Rózycki OP
Gidle 23.07.17

[PR]
# by NaszDomJaponski | 2017-07-23 21:17 | Our Friendship | Comments(0)

POZNALI GO PRZY ŁAMANIU CHLEBA

f0340134_20380428.jpg
Umiłowani Bracia i Siostry,
Jak dwaj uczniowie z Emaus gromadzimy się tutaj „w pierwszy dzień tygodnia” czyli po Szabacie, aby
uczestniczyć we Mszy świętej, którą w pierwotnym Kościele nazywano „Łamaniem chleba”. Uczniowie
po totalnej przegranej, jaką była egzekucja ich Mistrza Jezusa z Nazaretu przez ukrzyżowanie,
zrezygnowani, przegrani, smutni i bez nadziei wracają na wieś do swoich zajęć. Dołącza do nich
Zmartwychwstały Zbawiciel i tłumaczy im, że trzeba było aby Mesjasz cierpiał i tak wszedł d swojej
chwały. Nie rozpoznali Go jednak w drodze, gdy Pisma im wyjaśniał. Dopiero gdy Go zaprosili do
gospody, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i podał im do spożycia. Wtedy Go
rozpoznali, ale On zniknął im z oczu.

Zbawiciel Sam po swoim zmartwychwstaniu odprawia Mszę świętą wobec dwóch uczniów. Podobnie
jak w Wieczerniku On Sam sprawuje Eucharystię i nakazuje ją spełniać Apostołom: „To czyńcie na
moją pamiątkę”, tak tutaj Sam – już jako Zmartwychwstały odprawia Mszę św. Jest to jedyna
Eucharystia, którą wyświęceni kapłani uobecniają w każdej Mszy św. To Zmartwychwstały Chrystus
poprzez kapłana uobecnia ofiarę krzyża i zmartwychwstania tutaj na ołtarzu, aby poprzez wieki
wszyscy ludzie mogli spotkać się z Jezusem.

Przypomina nam o tym św.Jan Paweł II w encyklice: „Ecclesia de Eucharystia”: Ofiara (śmierci i
zmartwychwstania Chrystusa) mado tego stopnia decydujące znaczenia dla zbawienia rodzaju
ludzkiego, że Jezus Chrystus złożył ją i wrócił do Ojca, dopiero wtedy, gdy zostawił nam środek
umożliwiający uczestnictwo w niej, tak jakbyśmy byli w niej obecni. W ten sposób każdy wierny
może w niej uczestniczyć i korzystać z jej niewyczerpanych owoców. ” (n.11)
Jest to ostatnia encyklika św.JP II i dlatego jakby w testamencie Święty Papież przekazuje nas
opiece Zmartwychwstałego Zbawiciela. Ale jest jeszcze jeden bardzo zwięzły dokument, ostatnie
życzenia wielkanocne Papieża na Wielkanoc 2005 roku. Jest to mały obrazek z reprodukcją artysty
malarza Massimo Stanzione (1625 r.) Cena di Emmaus. Obraz przedstawia dzisiejszą Ewangelię.
Dwaj uczniowie patrzą na jaśniejące oblicze Jezusa i z radością Go rozpoznają.

Na odwrocie św. JP II napisał: Mane nobiscum Domine! Jan Paweł II pp. Z serdecznymi życzeniami.
Wielkanoc 2005. Te krótkie, ostatnie życzenia naszego kochanego Ojca św. oddają nas realnej
obecności Jezusa w tej Mszy św. Przychodzimy na Eucharystię, aby spotkać Żywego,
Zmartwychwstałego Pana. To jest najważniejsze dzisiejsze przesłanie: przychodzimy na
niedzielną Eucharystię, aby rozpoznać i spotkać Zmartwychwstałego Zbawiciela.
f0340134_20385466.jpg
Trzeba nam dzisiaj, Umiłowani Bracia i Siostry nastawić się na radosne świętowanie naszych
majowych nabożeństw, a konkretnie pragniemy Was zachęcić do świętowania gidelskiego Święta
objawienia się Maryi w przyszłą niedzielę. Jest to pierwsza niedziela maja. Źródłowe przekazy mówią
nam, że Jan Czeczek orał tutejszą glebę, na której teraz stoimy, przed pierwszą niedzielą maja.
Dlatego obecny tydzień jest dla nas tutaj w Gidlach jakby centralnym tygodniem roku. W tym
tygodniu to wszystko się zaczęło. Tegoroczny miesiąc maj, nabożeństwa majowe wypadają w
stulecie fatimskich objawień. 13 maja błogosławieni wizjonerzy Franciszek i Hyacynta będą
kanonizowani. Ta kanonizacja ma nas obudzić do przyjęcia na serio treści objawień fatimskich,
które są jakby kontynuacją objawienia Matki Boskiej Gidelskiej. Maryja pragnie obronić nas przed
piekłem i zaprowadzić do nieba przez wierność w odmawianiu Różańca.
f0340134_20393156.jpg
Maryja, wyorana tutaj przez rolnika, objawiła się po to, aby ocalić wiarę katolicką, pogardliwie
nazywaną wiarą chłopską. Maryja zachęca do odmawiania Różańca, aby wyprosić pokój na świecie.
Zapraszamy Was gorąco do wzięcia na serio życzeń fatimskich, bo Maryja jest naszą najlepszą
Matką i pragnie nas uratować od wojen, nienawiści, piekła a zaprowadzić nas do Nieba. Amen.
Gidle 30.04.’17
O.Julian Różycki OP


[PR]
# by NaszDomJaponski | 2017-05-21 20:39 | Bible Classes | Comments(0)

"Milczenie" tło historyczne

f0340134_21075851.jpg
- Dlaczego właściwie w Japonii prześladowano chrześcijan?

Prześladowania rozpoczął dyktatorski rząd Hideyosiego Toyotomi (1537-1598)i kontynuował
jego następca Ieyasu Tokugawa (1543-1616). Byli to wodzowie, którzy prowadzili podbój Japonii,
aby podporządkować ją swojej władzy. W wydanym w 1587 roku antychrześcijańskim edykcie
Hideyosi stwierdził, że chrześcijan wiążą więzy braterstwa silniejsze od więzi rodzinnych, co sprawia,
że chrześcijaństwo zagraża tradycyjnemu porządkowi. Chodziło oczywiście o władzę, którą
sprawował w Japonii on sam jako kanclerz cesarza. W 1609 roku Holenderska Kompania
Wschodnioindyjska, która chciała przejąć handel z Japonią, (prowadzony dotychczas przez
katolicką Portugalię i częściowo Hiszpanię), przesłała do sprawującego władzę Ieyasu Tokugawy,
list od Maurycego Orańskiego, którego nazwała królem Holandii.

W liście napisane było, że Hiszpania wysyła swoich misjonarzy, aby kolonizować inne kraje, więc
misjonarze prowadzą ewangelizację, aby przygotować kolonizację Japonii. Opinię Orańskiego
potwierdził pełniący funkcję doradcy sioguna William Adams (1564-1620), angielski nawigator,
który pływał na statkach holenderskich i popierał holenderskie interesy. Adams został doradcą
Ieyeasu i przyjął obywatelstwo japońskie oraz imię i nazwisko Anjin Miura. Ieyasu przyjął do
wiadomości wypowiedziane pomówienia na temat misjonarzy i w 1614 roku wprowadził zakaz
wyznawania chrześcijaństwa w całej Japonii. Rozpoczął prześladowania katolików, kontynuowane
przez siogunów, którzy byli jego następcami. Holendrzy przejęli całkowicie handel z Japonią i
wyeliminowali kraje katolickie. William Adams zbił majątek na handlu z Japonią. Holandia, jako
jedyny kraj europejski, prowadziła handel z Japonią przez cały czas prześladowań katolicyzmu.
Obawy co do tego, że działaność misjonarzy służy polityce kolonizacji padają w filmie "Milczenie"
z ust Chikugo Inoue, gubernatora Nagasaki, który mówi o nich o. Rodriguesowi. Działający w
konspiracji jezuici pisali w raportach z Japonii, że są niesłusznie posądzani o sprzyjanie polityce
kolonizacji. Pisał o tym m.in. o. Christovao Ferreira, który w 1633 roku nie wytrzymał tortur i
dokonał apostazji i jest jednym z "bohaterów" filmu Milczenie.

f0340134_21523410.jpg
- Na ile film "Milczenie" wiernie oddaje sytuację chrześcijaństwa w XVII wieku?

Film „Milczenie” jest filmem fabularnym. Jest oparty na powieści japońskiego pisarza Shusaku Endo,
który z kolei oparł fabułę swojej powieści na wydarzeniach historycznych, ale skupił się na dwóch
księżach, którzy dokonali apostazji, choć większość misjonarzy w straszliwych męczarniach oddała
życie za wiarą. Film odwraca więc proporcje i prawdę historyczną. Musimy pamiętać, że katolicyzm,
bo prześladowania były prowadzone przeciwko katolikom, był w w czasie, w którym toczy się film,
czyli w 1643 roku, religią bardzo młodą. Wiarę katolicką przywiózł do Japonii w 1549 roku Franciszek
Ksawery. Napotkał na wiele trudności językowych ze względu na brak słownictwa. Pamiętajmy, że
język japoński zapisywany jest znakami chińskimi, a misjonarze wprowadzili nieznany tu alfabet i
łacińskie słowa. W j. japońskim za czasów F. Ksawerego nie było pojęcia oznaczajęcego jedynego
Boga, stwórcę świata. Franciszek Ksawery musiał wprowadzić łacińskie słowo Deus. Nie było też
słowa „miłość”. Misjonarz musiał użyć w jego miejsce słowa "szacunek".

f0340134_22202469.jpg
Fabuła „Milczenia” toczy się w czasach prześladowań, kiedy księża i katecheci zostali albo wyganani
z Japonii, albo zamęczeni. Katolicy żyją w wielkiej kospiracji, w opartym na szpiegostwie i
donosicielstwie systemie totalitarny, co zresztą dość dobrze pokazane jest w filmie. Rolę księży
muszą pełnić osoby świeckie, a ze względu na doniscielstwo muszą posługiwać się słownictwem,
które ma charakter konspiracyjny.


- Prowadzący prześladowania gubernator Nagasaki, Chikugo Inoue jest cyniczny i wyrafinowany.
Przewodnikiem jezuitów jest ukrywający się chrześcijanin z Nagasaki, Kichijiro. Czy można te dwie
postacie uznać za symbol przeciwstawnych postaci podczas prześladowań?

Akcja filmu „Milczenie” toczy się za panowania trzeciego sioguna z rodu Tokugawa, czyli Iemitsu
Tokugawy (1604-1651), który chciał całkowicie wykorzenić wiarę katolicką. Kazał krzyżować
chrześcijan i poddawać ich najokrutniejszym torturom. Był to okres kiedy prześladowania osiągnęły
szczyt okrucieństwa. Gubernator Chikugo Inoue jest symbolem rozbudowanego systemu
donosicielstwa i szpiegostwa oraz systemu odpowiedzialności zbiorowej, wprowadzonego podczas
totalitarnych rządów siogunów z rodu Tokugawa. System ten umożliwiał kontrolę nad każdym
przejawem życia mieszkańców Japonii. Donoszenie na chrześcijan, uznanych za największych
przestępców, było nagradzane. Denuncjacja wyznawcy Chrystusa kosztowała 100 srebrnych monet,
brata zakonego 200 srebrników, a księdza 300. Zagraniczni misjonarze nie mieli szans na działanie
w ukryciu, a pozbawieni duchownych japońscy chrześcijanie zeszli do głębokiej konspiracji.
Gubernator miasta Nagasaki, Inoue, tłumacz i inni urzędnicy oraz żołnierze występujący w filmie,
służą totalitarnemu reżimowi, który zmierza do wyniszczenia jakichkolwiek śladów chrześcijaństwa.
Inoue mówi, że dąży do odcięcia korzeni chrześcijaństwa. Po apostazji o. Sebastiana Rodriguesa
uważa, że jego cel został osiągnięty i korzenie wiary w Chrystusa zostały odcięte.

f0340134_21051317.jpg
Siogun Iemitsu wprowadził całkowitą izolację Japonii od wpływów obcych. Nie wolno było wyjeżdżać
z Japonii, ani do niej wjeżdżać bez względu na religię. Za niekontrolowany wyjazd z Japonii i za
niekontrolowany wjazd do Japonii groziła kara śmierci. Wyspy Goto, które pokazane są w filmie
jako jedno z miejsc zamieszkania chrześcijan, są oddalone od Nagasaki o 100 km. Mimo to docierała
tam kontrola posłusznych reżiomowi urzędników. W czasie izolacji nie udało się praktycznie nikomu
niezauważenie przedostać do Japonii. Inoue jest symbolem bezwzględnego i okrutnego systemu
totalitarnego, a Kichijiro jest symbolem ofiary systemu. Jest katolikiem, ale boi się tortur, więc
wyznaje wiarę w sercu, ale wypiera się jej podczas kontroli władz. Trudno się dziwić, że w obliczu
tak strasznych tortur Kichijiro jest wierzącym, ale w ukryciu. nie ukrywa swojej słabości. Żyje w
poczuciu winy, że jako jedyny z rodziny zaparł się wiary. Udaje, że nie wierzy.
Nie zapominajmy jednak, że ponad 20 tysięcy katolików poniosło w tym czasie w Japonii śmierć w
obronie wiary.

- Czy ojciec Ferreira jest postacią autentyczną?

Jezuita o. Christovao Ferreira jest postacią autentyczną. Był portugalskim jezuitą. Urodził się
ok. 1580 w Portugalii, a zmarł w 1650 w Japonii. Przybył do Japonii w 1609 roku, a więc już w
czasie prześladowań. Prześladowania nie były jednak wtedy jeszcze tak silne. Nasiliły się w
1612 roku, a w 1614 chrześcijaństwo zostało we wszystkich przejawach całkowicie zakazane
w całej Japonii.
Chrześcijanie byli skazywani na banicję. Misjonarze musieli się ukrywać, aby służyć japońskim
wiernym i mieszkali w ukryciu u nich w domach. Msze celebrowali w nocy. O. Ferreira pełnił funkcję
ministra misji jezuickiej w Kioto, a potem funkcję sekretarza japońskiego wiceprowincjała. Rejestry
jezuickie mówią o nim jako o bardzo oddanym w pracy misyjnej. Pisał rejestry dotyczące działaności
o. jezuitów oraz męczeńskich śmierci wyznawców Chrystusa. W 1621 roku napisał, że siogun słucha
Holendrów, którzy twierdzą, że misjonarze są ludźmi przygotowującymi kolonizację Japonii. Pisał o
wielu szpiegach i o tym, że przechowywanie księdza było jednym z największych przestępstw. Pisał,
że ze względu na obiecywaną dużą nagrodę pieniężną, wielu ludzi szuka ukrywajacych się księży,
aby ich zadenuncjować i odebrać nagrodę. Ukrywajacy się księża żyją więc w ogromnym zagrożeniu.

O. Ferreira opisał męczeńską śmierć przez spalanie chrześcijanw Kioto w 1623 roku, a w 1626 roku
męczeńską śmierć przez spalenie jego współbraci, jezuitów w Shimabara. Opisał egzekucje
chrześcijan w 1627 roku i tortury w gejzerach na wulaknie Unzen w 1628 roku. Spisał w rejestrach
i wysłał do Rzymu raporty o męczeństwie chrześcijan w Japonii w latach 1628-30. Kiedy poszczególni
wiceprowincjałowie o. jezuitów zostali przez władze japońskie aresztowani i zamęczeni, zajął miejsce
wiceprowincjała. W marcu 1632 roku opisał męczeńską śmierć japońskiego jezuity Antonio Ishidy i
jego kompanów. Był to jego ostatni raport. Po nim został prze władze schwytany. Prześladowania
katolików i poszukiwania misjonarzy osiągnęły wówczas punkt kulminacyjny.
Władze chrześcijańskiego miasta Nagasaki dostały od sioguna rozkaz, aby całkowicie wytrzebić
wiarę w Chrystusa. Gubernator Inoue, który jest postacią autentyczną, postanowił przede
wszystkim wyłapać wszystkich ukrywajacych się księży. Zauważył, że śmierć męczeńska wzmacnia
wiarę pozostałych chrześcijan, którzy traktują męczenników jako świętych i podtrzymują ich kult.
Przyjął więc taktykę stosowania długotrwałych tortur księży, aby wyrzekali się oni wiary, co osłabi
wiarę ukrywających się chrześcijan.

W 1633 roku o. Ferreira został poddany najgorszej, wymyślonej w celu łamania księży torturze,
tzw. torturze jamy. Polegała ona na powolnym umieraniu w wyniku wykrwawiania się człowieka,
który mocno związany sznurem wisiał głową w dół nad zamkniętą od góry dziurą z wodą kloaczną.
Nadcinano mu w okolicy ucha skórę, aby przez powstałą w ten sposób rankę, wiszący i pogrążony
w ciemnościach człowiek w bólu powoli umierał przez kilka, albo nawet kilkanaście dni w poczuciu
całkowitego osamotnienia. Bardzo wielu misjonarzy japońskich i obcych zmarło w wyniku tej tortury.

f0340134_21541557.png
O. Ferreira został poddany torturze jamy z 7 innymi misjonarzami. Wytrzymał torturę przez 5 godzin,
po czym się poddał i dokonał apostazji. Podczas tej samej tortury wiarę utrzymali i zmarli wszyscy
inni torturowani, w tym Julian Nakaura, szef misji dominikańskiej w Japonii, wychowanek jezuitów

(powyższa rycina przedstawia jego śmierć)
. Aby dodatkowo pognębić 53-letniego Ferreirę, który
spędził 37 lat w zakonie jezuickim, władze japońskie kazały mu zamieszkać z japońską wdową po
straconym, chińskim przestępcy. Musiał przyjąć japońskie nazwisko Chuan Suwano, pod którym
występuje w filmie. Współpracował z rządem siogunów jako tłumacz i naukowiec, który przetłumaczył
na japoński prace naukowe dotyczące nieznanej w Japonii wiedzy przyrodniczej i medycznej. Nie ma
jednak żadnych dokumentów świadczących o tym, aby zadenuncjował kogokolwiek.

Była to pierwsza apostazja misjonarza w Japonii i wywołała zgorszenie w Europie. Zaczęli zgłaszać
się jezuici, którzy chcieli pojechać do Japonii i oddac życie za apostazję o. Ferreiry. W pierwszej grupie
5 misjonarzy był polski jezuita o. Wojciech Męciński (1601-1643) (na zdjęciu poniżej), który przybył
do Japonii w sierpniu 1642 roku. Zostali wszyscy złapani. Byli poddawani torturom przez ponad 200
dni. Wszyscy oddali życie w wyniku długotrwałych, przerażających tortur w marcu 1643 roku.
(Męczeństwo o. Męcińskiego przedstawia rycina na początku artykułu).

f0340134_22041337.png
W drugiej grupie jezuitów, którzy przybyli do Japonii w ramach tzw. misji Rubino był o. Józef Chiara,
prototyp o. Sebastiana Rodriguesa w filmie. Niektórzy członkowie tej grupy, w tym o. Chiara, nie
wytrzymali tortur i dokonali apostazji. Choć prawdą historyczną jest to, że wsród misjonarzy
przeważała postawa filmowego o. Franciszka Garupe, to traktowany jest on trzecioplanowo, a
bohaterem filmu jest Sebastian Rodrigues, który wyparł się wiary i podeptał obraz przedstawiający
Chrystusa.

Istnieją dokumenty, które mówią, że na łożu śmierci. o. Ferreira wrócił do wiary i zmarł w wyniku
tortur, ale władze ukryły ten fakt, aby nie doprowadzić do jego kultu jako męczennika. Pochowano
go więc według rytuału buddyjskiego.

W Japonii było przed prześladowaniami ponad 300 tys. chrześcijan, a niektórzy historycy wręcz
podwajają tę liczbę i piszą o ok. 750 tys. wyznawców Chrystusa.Chrześcijaństwo było w Japonii
wielkim sukcesem i przyjmowali je przedstawiciele wszystkich klas, w tym 87 panów feudalnych.
Modelem chrześcijańskiego pana feudalnego jest beatyfikowany 7 lutego Justyn Ukon Takayama.
Na film zasługuje historia jego życia, bo był mistrzem ceremonii parzenia herbaty, poetą i
człowiekiem wykształconym, wychowanym na etyce samurajskiej, który połączył chrześcijaństwo
z kulturą japońską. I tak było nie tylko w jego przypadku, ale w przypadku wielu innych panów
feudalnych, którzy później padli ofiarami reżimu.

f0340134_22031384.jpg

- Jak film "Milczenie" został odebrany w Japonii?

W Japonii film „Milczenie” jest filmem niszowym. Jest na ekranach kin od 21 stycznia. Jeżeli ktoś
jednak nie wie, że taki film jest w programie kin, to się o tym łatwo nie dowie, bo nie ma
praktycznie plakatów informujących o tym filmie. W Tokio się ich nie zobaczy. Były sporadyczne
artykuliki w prasie i program o przygotowaniu filmu na antenie telewizji satelitarnej. Nie było
informacji w telewizji publicznej, a tym bardziej w naziemnych stacjach prywatnych.
Były artykuły
w prasie katolickiej.
Japońscy chrześcijanie stanowią zaledwie 0,5% społeczeństwa, a katolicy
stanowią ok. połowę tej liczby. Wielu z nichnie wiedziało o tak tragicznych prześladowaniach, bo
stanowią one w Japonii pewnego rodzaju tabu.

- Czy film "Milczenie" można odnieść do współczesnych prześladowaniach chrześcijan?

Ten film przypomina nam o tym, że chrześcijanie są od wieków najbardziej prześladowaną grupą
ludzi. Takie same prześladowania wyznawców Chrystusa prowadzone są obecnie przez państwo
islamskie na Bliskim Wschodzie, przez Boko Haram oraz inne ugrupowania i reżimy w wielu
krajach Afryki oraz Azji.

Dorota Hałasa.
Magister japonistyki i dziennikarka mieszkająca w Tokio. Autorka książki „Życie codzienne w Tokio”
(2003), współautorka książki „Chrystus w kraju samurajów”, która ma się wkrótce ukazać w Polsce.


[PR]
# by NaszDomJaponski | 2017-02-18 22:12 | Japanese Christians | Comments(0)